o_tuska Re: Artykuł 09.05.08, 10:27 Artykułu nie czytałam - może zamieścisz linka?? ale miałam osobiście taki przypadek z dziadkami szłam na pobranie krwi i w poczekalni siedziała młoda dziewczyna, 2 dziadków i ja z moją mamuśką jak tylko dziwczyna zamkęła za sobą drzi od gabinetu to dziadek do adrugirgo jaka ta młodzież straszna jak to ona go na ostatnich metrach do lab. wyprzedziła a on był pierwszy itp i na młodych siedli (laska śpieszyła się do pracy- znam ją z widzenia) a onbi czasu mają sporo wiec co im szkodzi na szczęsie moja mamuśka szybko przypomniała im że też byli młodzi i niech sobie przypomną co wyprawiali i chyba niezłe z nich gagadki bo już niec nie mówili kurcze ja rozumiem ze zwiekiem cierpliwości ludziom ubywa ale oni nie zdają sobie sprawy w jakim pośpiechu my teraz żyjemy ale pokolenie pokolenia nie zrozumie moze tylko próbować Odpowiedz Link Zgłoś
zlotarybka_1 Re: Artykuł 09.05.08, 13:44 Aniu, ostatnio pojawił się podobny wątek na forum "Ciąża i Poród", gdzie dziewczyny opisały tysiące przypadków złego traktowania przez starsze osoby. Temat rozpoczęła kobitka, która swoim nastawieniem "jestem w ciąży i wszystko mi wolno" strasznie rozjuszyła parę osób, dodatkowo wyzywając całą społeczność seniorów od wrednych "moherów", którzy dla rozrywki chodzą po przychodniach. Moim zdaniem obie strony mają wiele racji, często spotykam się nie tylko w przychodni ale i w innych instytucjach ze starszymi osobami, które na widok ciężarnych cali się jeżą i zagrzewają do walki w obawie, że kobitka zechce może "wepchać" się do kolejki. Często kończy się awanturą. Druga strona medalu jest taka, że wiele dziewcząt faktycznie nadużywa swoich praw ciężarnej, nie każda tak jak Ty czeka na swoją kolejkę, często zupełnie bez powodu chcą za wszelką wywalczyć pierwszeństwo (głównie do lekarzy), mimo, że nie wszyscy czekający w kolejce starsi ludzie to żądne rozrywki w przychodni "mohery", są też cierpiący i schorowani. Tak czy inaczej wątek strasznie się rozrósł, padło wiele wyzwisk. Ja jednak nie potrafiłabym przyznać bezwzględnej racji którejkolwiek ze stron, chociaż zawsze kiedy przychodzę do przychodni i widzę te wszystkie komitety kolejkowe zakładane przez starszych ludzi i ich kłótnie, to nie chce mi się wierzyć, że wszyscy naprawdę potrzebują lekarza. Winny jest system, nie wiem jednak jak powinien wyglądać, aby ograniczyć wizyty u lekarza w celach rozrywkowych. Pozostaje nam mieć tylko nadzieję, że nasze dzieci doczekają lepszych czasów. Odpowiedz Link Zgłoś