Dodaj do ulubionych

Kochane znowu KONIEC szczęścia :(

27.05.08, 18:37
Jak mi ciężko! Dziś skończyłam 8tc. Ciąża nie rozwinęła się i
wkrótce mam dostać krwawienie sad Koniec, jestem zrozpaczona. Czy Bóg
wystawia mój optymizn życiowy na próbę? Dopiero co pożegnałam Was
październikówki a teraz żegnam styczniówkisad Nie ma przyczyn
medycznych. Kochane cieszę się, że Was poznałam i pozwólcie, że
czaem sobie do Was zajżę. Będę żyła Waszym szczęściem! Więc bądźcie
szczęśliwe, to i mnie będzie lżej smile Całuski, powodzenia kochane!
Cmok, cmok, cmok!
Obserwuj wątek
    • madzienka82 Re: Kochane znowu KONIEC szczęścia :( 27.05.08, 18:40
      Biedactwo sad Współczuję Ci i mam nadzieję,że kiedyś się uda sad Będę
      trzymała kciuki.Trzymaj się mocno!!
      • olensia Re: Kochane znowu KONIEC szczęścia :( 27.05.08, 18:49
        sad( Inka bardzo mi przykro... Ja wciaz mam nadzieje ze napewno kiedys Ci sie
        uda, zycze Ci tego z calego serca. Nie poddawaj sie, trzymam kciuki...
    • mycha19-1 Re: Kochane znowu KONIEC szczęścia :( 27.05.08, 18:49
      Tak bardzo jest mi przykrosad(((Nie mozecie tracic nadzieji i na Was
      gdzies czeka Wasze Słoneczkowink
    • czarna_kota Re: Kochane znowu KONIEC szczęścia :( 27.05.08, 19:11
      *Inka strasznie mi przykrosad Ogromnie Ci wspolczuje!! Ale na pewno
      doczekasz sie swojej zdrowej, upragnionej dzidzi!! Trzymam mocn
      kciuki! Zycze Ci sily i wytrwalosci!
      pozdrawiam goraco!!
      • aniaresz Re: Kochane znowu KONIEC szczęścia :( 27.05.08, 19:34
        Ojej, jakie to niesprawiedliwe!!!!!!!! Kochana musisz koniecznie znaleśc przyczynę co się dzieje bo naprawdę brak mi słów co ty przeżywasz moja droga!!!!!!!!!!! Przytulam mocno!!!!!!!!!
        • krispii Re: Kochane znowu KONIEC szczęścia :( 27.05.08, 19:56
          Inka, trzymaj się kochana i nie poddawaj się. Sprawdź przyczyne i działaj
          dalej...musi się udać...może to ma być do trzech razy sztuka?
          Bardzo Ci współczuję...to musi bardzo boleć taka strata maleństwa.
          Przytulam Cię z całej siły. Pisz do nas koniecznie.
          Buziaki
    • dawida27 inka 27.05.08, 20:32
      wiem co czujesz, ja jestem po czterech poronieniach. Zrób koniecznie
      badania, na tarczycę, tokso i wszystkie, jakie ci gin zaleci.
      Przyczyna musi być. To jest drugie poronienie, więc powinni cię
      wysłać na takie badania. Trzymaj się kochana, uda się
      • akun73 Re: inka 27.05.08, 21:09
        Serdecznie wspolczuje i trzymam kciuki. Trzeba wyjasnic przyczyne,
        nic bez niej sie nie dzieje, i bedzie dobrze!
    • iwongia Re: Kochane znowu KONIEC szczęścia :( 28.05.08, 09:06
      Kochana tak strasznie mi przykro. Nie załamuj się. My wszystkie
      tutaj trzymamy za ciebie kciuki i myślami (tymi pozytywnymi
      oczywiście) jesteśmy z Tobą.
    • justic7 Re: Kochane znowu KONIEC szczęścia :( 28.05.08, 09:22
      Inka Bardzo Ci współczuję! Na pewno w końcu zaświeci dla Was słonko i upragniona
      kruszyna będzie nareszcie z Wami! Życzę tego z całego serca...
    • madziowy1 Re: Kochane znowu KONIEC szczęścia :( 28.05.08, 09:37
      Światełko dla maluszka, a dla Ciebie kciuki na przyszłość - na pewno
      się uda! mocno w to wierzę .....buziaczki
    • claudia84 Re: Kochane znowu KONIEC szczęścia :( 28.05.08, 11:32
      Inka, tak mi przykro. Wiem, że nie ma słów...
      ale mocno Cię przytulam i wierzę, że w końcu się uda!!!
    • kasiaijulia Re: Kochane znowu KONIEC szczęścia :( 28.05.08, 13:28
      przykro mi bardzo sad(
    • iw80 Re: Kochane znowu KONIEC szczęścia :( 28.05.08, 14:03
      inka strasznie mi przykro.... trzymaj się dzielnie i koniecznie
      musisz iść do lekarza, bo przy drugim poronieniu należy szukać
      przyczyny.
    • medialenaok Re: Kochane znowu KONIEC szczęścia :( 28.05.08, 15:49
      Inka...Przykro mi bardzo...Jestes mi szczegolnie bliska - rowniez z
      racji wieku...Chcialam z Toba "pogadac" i powiedziec Ci troszke z
      mojej historii (moze cos ci sie przyda), jesli wiec masz ochote to
      odezwij sie do mnie na medialenaok@gazeta.pl

      m
      • inka1970 Dziękuję kochane, bardzo mi pomogłyście 29.05.08, 12:24
        Dziękuję kochane, naprawdę dziękuję.
        Postanowiłam dać sobie kilka cykli ...
        Fizycznie czuje sie bardzo źle ale psychicznie lepiej-wiecie, że ja
        jestem wariatka-optymistka. Stwierdziłam, że Bóg ma jakiś plan więc
        spox, musi być lepiej smile Cieszę się, że Was mam smile
        Uwielbiam czytać jak Wam brzuszki rosną, dowiadywać się komu synka a
        komu córeczkę Bozia dała smile Wielkim ukojeniem jest dla mnie dobre
        słowo od Tych, które widzą co przeżywam. Niech dobry Bóg odda Wam
        każde dobre słowo w postaci radości w waszych dzieciach! Nadal
        jestem z Wami i całym sercem mam nadzieję, że Wasze dzieciątka dadzą
        Wam tylko szczęście. Całusy kochane!
        • coliander brak mi slow:-( 29.05.08, 23:17
          trzymam za Was kciuki!
    • anzuzo Re: Inka 29.05.08, 14:32
      Smutno mi jest razem z Tobą. To takie niesprawiedliwe. Jedni chcą i
      kochają już zanim dziecko się pojawi, a mimo to niedane jest im
      cieszyć się maleństwem. Inni, ach....... szkoda pisać.

      Przytulam Cię bardzo mocno i wierzę że jeszcze będziesz tulić
      maluszka i to nie jednego. Spójrz na moją historię(nieco inną, bo
      nie tak dramatyczną ale...): o pierwsze dziecko staraliśmy się ponad
      7 lat, leczenie, leczenie.... mnóstwo wydanej kasy (to akurat jest
      najmniej ważne) i ciąży nie było widać. Każdą miesiączkę przeżywałam
      jak stratę maleństwa. I kiedy już naprawdę straciliśmy nadzieję,
      zaczęliśmy starać się o adopcję - niespodziewanie zaszłam w ciążę.
      Zdziwienie lekarzy i wszystkich wokół. Teraz córeczka ma 5 lat.
      Potem druga ciąża - też niespodziewana - córeczka ma 2,5 roczku. A
      teraz całkiem niespodziewana ciąża trzecia - 21 tydzień.

      Dobrze, że jesteś optymistką, to zdecydowanie pomaga.

      Przytulam Cię i jestem myślami z Tobą.
      Aneta
      • ewahewig Re: Inka 02.06.08, 22:41
        inka,pare dni nie bylo mnie na forum,a dzis wchodze i taka
        wiadomosc.Ciezko znalezc slowa pocieszenia,naprawde nie wiem co Ci
        powiedziec,ale wierze,ze i dla Ciebie kiedys nadejda te naprawde
        sloneczne dni.Bardzo,bardzo mnie cieszy,ze jestes taka
        optymistka.Przebadaj sie dokladnie z kazdej strony,mysle,ze wreszcie
        wykryja przyczyne tych Twoich niepowodzen.Trzymaj sie
        cieplutko,jestem z Toba,a Ty badz z nami.Duze buziaczki.
        • inka1970 Re: Inka 02.06.08, 23:19
          Pięknotki brzuchate dziękuję za wsparcie i tyle dobroci smile
          Największą radością dla mnie będzie jak Wasze dzieciaczki urodzą sie
          zdrowe i szczęśliwie smile
          Ja sobie właśnie "znowu" poukładałam świat w głowie i jest OK. Po
          wakacjach znowu spróbuję. Wiecie, ja już nie wiem jakie mam robić
          badania, bo wszystkie mam super. Może to już wiek ... Ewuniu ja cały
          czas jestem z Wami smile za bardzo Was lubię, żeby tak łatwo Was
          opuścić wink Przytulam Was z całego serca i bądźcie dzielne, i niech
          brzuszki rosną cudownie duże , całusy dla Was i głaskanka dla
          brzuszków!!! Jeszcze raz dziękuję smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka