Wiem, że już był wątek dotyczący drętwienia kończyn. Ustaliłyśmy, że przyczyną
jest niedobór magnezu. Tylko że ja od tygodnia biorę już nawet 6 tabletek
dziennie (wcześniej piłam musujący) i nie działa!!!
Przede wszystkim dotyczy to prawej ręki. Potrafię w środku nocy obudzić się z
bólem ręki, jakby nie było w niej ani kropli krwi...
Opuszki mam praktycznie ciągle zdrętwiałe; nie mogę nawet przez chwilę trzymać
w jednej pozycji ręki.
Ostatnio, jak wszywałam zamek do kurtki, wbiłam sobie nie chcący ok. 0,5 cm
igły pod naskórek i nawet nie poczułam. Teraz to już bolą mnie nawet stawy w
palcach i przegubie.
W tym tygodniu idę do gina i mam nadzieję, że mi pomoże. Ale jeśli nie pomaga
tak duża dawka magnezu, to co takiego jest nie tak?
Czy u Was przeszły te drętwienia po uzupełnieniu magnezu?
Czy macie podobne dolegliwości?
Ciągle mam nadzieję, że to przejściowe, ale z każdym dniem ją tracę