witam po krótkiej nieobecności: 15.10 o godzinie 06:15 urodziłam śliczną Igunię
poród sn przed terminem szybko wywoływany na Solcu (podejrzenie sączenia się wód od poprzedniej nocy), było ciężko (brak możliwosci znieczulenia - brak anestezjologa w tym dniu

) ale czujemy się całkiem dobrze i dzisiaj pierwsza noc w domku
to tyle w reporterskim skrócie, ide spac bo w ciągu ostatnich 3 nocy spałam moze w sumie z 6h....
pozdrawiam mamuśki z pociechami i nierozpakowane
M.
Mój suwaczek