Dodaj do ulubionych

help! ZASTÓJ POKARMU!

27.10.08, 13:02
RATUJCIE -karmię Małą tylko prawą piersią , lewa nieczynna,boląca ,zadnym
sposobem nie mogę jej rozgrzać i cokolwiek odciągnąć ,kanały mleczne zapchane
na amen.dostaje histerii ,ze to koniec karmienia ,ile mozna karmic jedną
piersią ?-robie to całymi godzinami. nie dość ,ze dopadł mnie baby blues
-ryczę bez przerwy ,z niczym sobie nie radzę ,wszystko mnie przerasta nawet
najprostsze czynnosci to dobija mnie wizja dokarmiania itd itp
Obserwuj wątek
    • kasjopeja28 Re: help! ZASTÓJ POKARMU! 27.10.08, 13:12
      czesc!
      po pierwsze nie panikuj- to nie pomoze a tylko moze zaszkodzić! Po
      drugie na wszelakie zapalenia, zastoje itd jest tylko jedno
      lekarstwo- przystawiac malucha do piersi. Nawet jezeli nie wyciagnie
      od razu kropli mleka to pobudzi laktacje przez ssanie. Grunt to nie
      poddawac sie od razu tylko konsekwentnie probowac- szkoda by bylo
      rezygnowac w momencie kiedy jest szansa na powrot do naturalnego
      karmienia!Trzymam kciuki, nie poddawaj sie!!!!!
      • edie70 Re: help! ZASTÓJ POKARMU! 27.10.08, 13:18
        nie dosc ze piers jest jak kamien twarda to sutek w niej mam płaski i mała
        wrzeszczy ,denerwuje sie ilekroć chcę ją do niej przystawić sad
        • antusiowa_mama Re: help! ZASTÓJ POKARMU! 27.10.08, 14:40
          spróbuj na początku, jak już rozgrzejesz porządnie pierś, odciągnąć trochę
          laktatorem żeby zmiękczyć otoczkę i potem przystawić małą. Musisz coś z tym
          zrobić, żeby uniknąć zapalenia.
    • antusiowa_mama poczytaj tu 27.10.08, 13:18
      www.mlekomamy.pl/index.php?page=kategoria-3
      Fajne rady, sama wypróbowałam. Najlepszy sposób "rozgrzać-nakarmić-ochłodzić" i
      zawsze zaczynać karmienie od piersi z zastojem.
    • mm79 Re: help! ZASTÓJ POKARMU! 27.10.08, 15:47
      Zaliczyłam zastój w zeszłym tygodniu...zszedł po dwóch dniach ale w
      miedzyczasie...przed karmieniem wlazłam do wanny w ciepłą kąpiel....zrobiłam
      naprzemienny prysznic na bolącą pierś ciepło-zimno(i to bardzo ciepły
      prysznic)....a potem młoda ściągała...laktator nie mógł tego ruszyć...zaliczyłam
      chyba z trzy takie prysznice...i za każdym razem karmienie zaczynałam z tej
      piersi...jak gorączkujesz to zbijaj temp apapem inaczej będziesz czuć się podle.
      • rooms Re: help! ZASTÓJ POKARMU! 27.10.08, 15:56
        dziewczyny dobrze radzą, dodam jeszcze jedno - pierś z zastojem trzeba
        rozmasować (najlepiej mążsmile) - od nasady w kierunku sutka - wszystkie guzki. My
        masowaliśmy nad miską z ciepłą wodą - pierś do wody, masaż, pierś do wody.
        Bardzo pomogło. Trzymam kciuki!
    • kasjopeja28 Re: help! ZASTÓJ POKARMU! 27.10.08, 16:35
      a i jeszcze jedno!
      proponuje tez kupic biala kapuste, wlozyc ja do lodowki na troche
      aby sie schlodzila. nastepnie oderwac dwa liscie i potraktowac je
      tluczkiem do miesa- po tym wlozyc liscie do stanika i tak z tym
      chodzic- lagodzi obrzeki i pomaga na twarde piersui!!!!!!!!!!!
      • antusiowa_mama Czego robić nie wolno 27.10.08, 16:48
        wg mlekomamy.pl
        - mocnego masażu, ani gwałtownego ucisku piersi - przede wszystkim dlatego, że
        może to prowadzić do uszkodzenia kanalików mlecznych i przewodów, w
        konsekwencji do zapalenia piersi, a nawet utworzenia się ropnia, a poza tym TO BOLI.
        - bandażować biustu - bo to nie pomoże, natomiast jest duże prawdopodobieństwo,
        że zaszkodzi
        - po karmieniu odciągać pokarmu "do końca", bo to prowadzi do nadprodukcji
        pokarmu i dodatkowych komplikacji
        - ograniczać mamie picia, gdyż nie ma to wpływu na spowolnienie laktacji,
        natomiast na pewno dla mamy stanowi dodatkowy dyskomfort
    • agnieszka_1979 Re: help! ZASTÓJ POKARMU! 28.10.08, 14:54
      Połozna radziła mi podjąć takie kroki kolejno: intensywny masaż
      piersi dłonią, szczególnie w miejscach, w których wyczuwasz jakieś
      stwardnienia. Następnie dość ciepły prysznic mocnym strumieniem wody
      (tylko po piersi, a nie po sutkach). Następnie spróbuj odciągnać.
      Zmierz też sobie temperaturę. Jeśli masz gorączkę weż paracetamol, a
      na gorące piersi przyłóż rozbite liście kapusty wcześniej włożone do
      zamrażarki. Pamiętaj zminego nie kłać na sutki...tylko wokół piersi.
      No jak nic nie pomoże to radzę iść do lekarza. Trzymam kciuki.
      Uśmiechnij się. Wiem, że to trudne też miewam dziwne stany
      psychiczne. Ściskam mocno.
    • edie70 dzieki wielkie za rady :) 30.10.08, 12:51
      pomogła zasada: ciepły okład przed -PRYSZNIC , potem karmienie, zimny okład po
      karmieniu - KAPUSTA.fakt ,ze mała nie lubi lewego cyca z powodu brodawki ,ale
      daje sie namowic wink
    • zuza.7 Re: help! ZASTÓJ POKARMU! 31.10.08, 09:49
      hej. mialam ten sam problem a w szpitalu jak mowilam ze mnie piersi bola to
      slyszalam ciagle "jakie piekne laktacyjne piersi". pomogla mi polozna z poradni
      laktacyjnej.
      rob tak:
      kup termofor i rob goracy oklad na bolaca piers (ok. 10 minut) nastwpnie sprobuj
      troche ja rozmasowac i recznie wycisnac (zwlaszcza masuj miejsca z guzkami)
      nastepnie przystaw dziecko do piersi lub sciagnij laktatorem - niestety to boli
      ale na pewno mniej niz jak dojdzie do zapalenia i ktos inny bedzie ci musial to
      zrobic. po karmieniu przyloz lod na ok. 30 minut i tak powtarzaj poki zatory nie
      ustapia...pij mniej i 2 razy dziennie pij herbate z szalwii (zmniejsza
      laktacje). jak bedziesz miala goraczke to wez paracetamol. ja to przeszlam
      trwalo to dobrych 5 dni i myslalam ze oszaleje- mialam problemy z lewa
      piersia...teraz jest juz lepiej chociaz na poczatku karmienia tez mnie boli ale
      im dluzej tym mniej smile
    • shira_2006 Ja też miałam 31.10.08, 18:30
      Edie ja miałam zastój i poranione brodawki w pierwszym tygodniu i tez nie dosc ze to to jeszcze baby blues mnie dorwał.Byłąm płaczliwa,kłóciłam sie z męzem i do tego ten zastój i gorączka ponad 38 stopni.Ja zrobiłam tak ze pod prysznicem rozgrzewałam piersi i mocno je rozmasowywałam a jak sama nie dajesz rady to popros męża niech ci pomoze.to boli ale cóż.A jak mały spał to skolei kładłam schłodzone w zamrazalniku i obite liscie kapusty. No i przeszło.Tylko chyba przez te mrozone liscie potem sie podziebiłam i znowu miałam gorączke i 39 stopni prawiesmileAle kłopoty z piersiami minęły. I zajmij sie ta nieruszana piersia.Wiem ze boli ale mozesz doprowadzic do nieszczescia.Jesli nie udroznisz kanalików(czyli nie zaczniej z niej wyciskac co sie da) to moze sie skonczyc operacyjnie! Wiec płacz i masuj piersi.A na sutki bephantem i maltan stosowałam tez pomogło no i ta kapusta działa przecizapalnie.Powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka