Dodaj do ulubionych

Witam i żalę się ...

04.11.08, 11:09
Często czytałam forum będąc jeszcze 2w1. 27 października urodziłam
Maję, w domu 3,5 latek - Oluś- niektóre z Was kojarze z forum
Majówki 2005. U nas powolutko, wychodze z depresji, oj strasznie się
czułam, jeszcze mam momenty załamania i zwątpienie,zwłaszcze ze nie
wiem jak sie podzielic miedzy Maję i synka. Olo chodzi do
przedszkola, teraz kaszle i bardzo sie boję o małą a wiem ze nie
jestem w stanie izolowac jej od synka.Czy Wy tez macie takie lęki o
dzieciaczki, o chorowanie, o to ze nie umiecie sie rozdwoić??? Moja
rola sie sprowadza do dania cyca, noszenia, zajmowania Olkiem i
okiełznania bajzlu. Myslalam ze bedzie lepiej ze przy 2 dziecku jest
łatwiej a u mnie strach i panika, ze nie dam rady.Może macie jakies
rady, jakies sposowby na bunt 3-latka i zajmowanie sie
niemowlakiem??? Do pomocy mam tylko męża, ktory wkrotce wroci do
pracy a i tak teraz goni po urzedach. Nie miałam pojecia ze bede sie
tak bala o zdowie swoich dzieci, Olo juz duzy wiec wiem ze leczyc
mozna w domu ale Maja- kruszynka i gdyby cos to wizja szpitalu sie
rysuje. Oj,oj ale panikuje. Pozdrawiam i zycze zdrowka w te jesienne
dni.
Obserwuj wątek
    • maurycjaa Re: Witam i żalę się ... 04.11.08, 11:46
      kochana, spokojnie - minęło dopiero kilka dni od porodu, daj sobie
      czas na oswojenie z sytuacją. bedzie dobrze. ważne, że synek chodzi
      do przedszkola - będziesz miała czas w ciągu dnia na pobycie z Mają
      i na poznanie jej rytuałów i jej rytmu dnia. nie martw się na zapas
      szpitalem, chorobami itd. córeczka dzięki Twojemu mleku też zdobywa
      odporność. będzie dobrze! pozdrowienia od mojej Maismile)
      • tarja30 Re: Witam i żalę się ... 04.11.08, 14:16
        tez tak mam pomimo,ze moj starszy to juz 10 letni kawaler
    • mm79 Re: Witam i żalę się ... 04.11.08, 16:23
      Heej Zielona...jak milo Cię tu czytać...gratuluję córy!!!
      Odezwij się na maju...
      Ogarniesz cały ten "bajzel"...cierpliwości nie od razu się wszystko udaje.
    • moni753 Re: Witam i żalę się ... 04.11.08, 16:55
      witaj!
      Rozumiem Cię doskonale - ja sama wróciłam tydzień temu do domu z
      noworodkiem wprost w objęcia kszlacego i zasmarkanego dwulatka wink
      Strasznie się martwiłam o to, że zarazi chorobą braciszka, ale na
      szczęście tak się nie stało - maluszki chyba są faktycznie bardziej
      odporne niż nam sie wydaje. Ale i tak cały czas drżę o ich zdrowie,
      martwie się brakiem czasu i wiecznym zmęczeniem. Mój mąż też wraca
      wkrótce do pracy i zastanawiam się jak dam radę chociażby wyjść z
      dójką maluchów na dwór... Szczególnie wieczorami dopadają mnie złe
      myśli - może dlatego, że noce też są ciężkie - budzą sie obaj na
      zmianę albo równocześnie. Teraz jak to piszę, to wydaje mi sie nawet
      zabawne ;D W każdym razie nie martw się - inne mamy też tak mają.
      Wiecznie to nie będzie trwało - dzieciaczki szybko rosną i kto wie,
      może jeszcze zatęsknimy za czasami, kiedy były takie małe.
      głowa do góry, wkrótce będzie lepiej
      pozdrowionka
    • madziowy1 Re: Witam i żalę się ... 04.11.08, 21:55
      zielona! ja "przerabiam" trzeciego maluszkai dalej mam lęki i też
      właśnie dwie zasmarkane panny mi się po domu kręcą a ja jestem
      przerażona! Daję cyca i butelkę, już czwarty tydzień w nocy prawie
      nie śpię bo ciągle karmię malego - dobrze, że na spacery spokojnie
      wychodzę to wtedy mam chwilę na przemyslenie paru spraw. EHHH macie
      racje maluchy szybko wyrosną i potem to już będzie z górki.
      pozdrawiam.
    • kszymanowska Re: Witam i żalę się ... 04.11.08, 22:23
      Jak bym czytała własne zwierzenia...
      Ja mam 4 tygodniową Basię i starsza córkę Hanię 3,5 roku, też miałam wieczorne
      załamania przez 2 i pół tygodnia, też nie wiem do tej pory jak rozdzielić
      sprawiedliwie czas i uwagę, bo mała absorbuje, mało śpi, wymusza noszenie a
      Hania prosi "Mamusiu pobawimy sie ???", a mnie chce się płakać, że nie mogę już
      być w 100% dla niej i tylko dla niej.
      A teraz Cie pocieszę : ja mam gorzej!
      Bo na 4 tygodnie życia małej starsza choruje już 2 raz (z przedszkola
      przyniosła), miała zapalenie oskrzeli, teraz angina i ja mając możliwość z bólem
      serca wywiozłam ja (niedalekosmile do mojej mamy i tam bidulka choruje.
      Na szczęście ona to rozumie i mieszkanie u babci jest dla niej atrakcją!
      Wszystko aby chronić malutką, bo tak jak Ty miałam już wizję szpitala.
      Trzymaj się, minie jak wydalimy hormony smile
      Pozdrawiam,
      Karolina
      • tasiaanunia Re: Witam i żalę się ... 05.11.08, 15:17
        no cóż....przed samym porodem mój starszak się rozchorował-zapalenie
        oskrzeli...bałam się że się zarażę...po powrocie ze szpitala gdy maluszek miał
        2tyg-starszy chory na anginę i zastrzyki- nie mam go gdzie wywieść...mój M w
        pracy a ja w domu i kompletny chaos....na szczęście maluszek się nie
        zaraził...uff ale ja jestem wykończona...jutro będzie lepiej smile tak sobie
        powtarzam bo inaczej oszaleje..pozdrawiam smile
    • e_rubi Witaj Karolinko :-) 05.11.08, 18:31
      Gratuluje coreczki smile Znow jestesmy na forum razem. Odezwij sie na maju!!!
      Zosiek tez poszla od wrzesnia do przedszkola i wlasnie zaliczamy pierwsze przeziebienie, od poniedzialku jest w domu i kaszle mi na Mlodego i na mnie. Poki co sie jakos trzymamy, wiadomo - odizolowac sie nie da. Mam nadzieje, ze Jasiek na moim mleku ma wystarczajaca odpornosc. Ja nikogo nie mam do pomocy, bo maz musi byc w pracy, wiec jakos od pierwszych dni musialam sie zmobilzowac. Ty tez dasz rade! Trzymaj sie i pozdrawiam cieplutko

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka