Dodaj do ulubionych

Zasypianie - moe dziecko sie popsuło

11.01.09, 22:40
Mamy problem z zasypianiem. tzn tak do 1,5 roku było rewelacyjnie:
kąpiel, mycie ząbków, ksiązeczka, buziak, dobranoc, mama asi światło
i wychodzi. Jasin zasypiał sam.

a teraz kręci się wierci krzyczy - zasypianie trwa wieki. Do tego
nie moge go zosawić samego w pokoju bo wyskakje z łóżeczkasad

czytam w ałsnie Tracy i język dwulatka, więc może dowiem sie czegoś
inspirujacego odnośnie zasypiania.
ale powiem szczrze ze przeraża mnie wizja usypiania dwulatka z
noworodkiem przy piersi... muszę go nauczyć samodzielnego zasypiania
(alebo przypomnieć mu, że to kiedyś umiał) zanim urodzić się drugi
maluch.

a jak jest u Was z zasypianiem? Macie problemy? Jak nie macie - to
zdradźcie swoje sposoby na dzeciakismile
Obserwuj wątek
    • bozenas4 Re: Zasypianie - moe dziecko sie popsuło 12.01.09, 08:33
      Moja Mała zasypia tylko jak ja koło Niej siedze albo najlepiej
      leżeuncertain Zawsze tak było i póki co nie moge Jej tego oduczyć.jak tylko
      bym Ją zostawiła samą w pokoju to zaraz by wyszła z łóżkasad
    • irima2 Re: Zasypianie - moe dziecko sie popsuło 12.01.09, 08:57
      U nas to samo.
      My robimy tak, że z gasimy światło i wychodzimy. Na to mały
      wyskakuje z łóżeczka i zabawa na całego. Co jakiś czas wchodzimy i
      przypominamy mu że ma spać. Często bierze zabawki do łóżeczka i tam
      się bawi.
      W międzyczasie potrafi wymyślić 10 bardzo ważnych powodów dla
      których ma przyjść mama albo tata. No i w końcu usypia.
    • dakota123 Re: Zasypianie - moe dziecko sie popsuło 12.01.09, 22:39
      Szymek mial identycznie
      nigdy z zasypianiem u niego problemow nie bylo, zasypial sam w swoim lozeczku
      jakies dwa mies. temu sie zepsul, tez mysle ze to powiazane z buntem dwulatka,
      troche przyspieszonym, bylo
      mial tak z miesiac - rozpinal sie ze spiworka, stal w lozeczku (spi jeszcze w
      drewnianym, nie wyjmujemy mu szczebelek na noc wiec nie mial jak wyjsc), plakal,
      marudzil, wolas nas non-stop
      po czym z dnia na dzien mu przeszlo - tak szybko jak przyszlo
      znowu (odpukac) zasypia sam bez problemowsmile
      moze sprobuj to po prostu przeczekacsmile
    • rengur Re: Zasypianie - moe dziecko sie popsuło 14.01.09, 13:25
      U nas dokładnie tak samo, od ok 3 tygodni. Do tego doszło że kiedyś
      pod moją nieobecność tatuś nie mógł sobie poradzić z położeniem jej
      spać więc ponosił córcię na rękach i szybciutko zasnęła i teraz jak
      dłużej nie może zasnąć a wie że tata w domu to mówi mi "papa mama,
      Ania idzie taty"... bo wie że ja jej nosić nie będę...
      Czasem wieczorem mówi mi "mama idź taty, ania sama śpi" więc ja idę
      a ona biegiem za mną smile mam nadzieję że to minie i będzie jak
      dawniej.
      • buns Re: Zasypianie - moe dziecko sie popsuło 16.01.09, 08:38
        czytam i zazdroszczę - Aga NIGDY sama nie zasypia. W dzień usypiam ją ok. 20-40
        minut, zależy od dnia, na dużym łóżku, leżę obok niej, czasem śpiewam, opowiadam
        bajki. Wieczorem po karmieniu piersią do tej pory usypiała z mężem (też na dużym
        łóżku), zwykle po 20 minutach spała, ale od kilku dni nie chce zasypiać z nim,
        tylko ze mną...ehhhhi trwa to coraz dłużej...
        • thaigirl Po przeczytaniu Tracy i języka Dwulatka 16.01.09, 10:38
          Polecam dziewczyny.
          Stosuję się do jej rady, czyli wdrażam HARMONOGRAM/ stosuje RYTUAŁ
          zasypiania i zaczyna działać.
          Janek zrozumiał, że nikt go nie będzie usypiał i powoli uczy się
          samodzielnie zasypiać.

          Co prawda ta metoda może wydać się nieco drastyczna dla niektórych,
          ale warto.
          Widzę postępy.
          • nhania Re: Po przeczytaniu Tracy i języka Dwulatka 16.01.09, 10:47
            Thai ale jak-zostawiasz go w pokoiku? (po calym rytuale?)
            moja zasypia sama w łóżeczku, ale ja musze być w pokoju sad a tez zanim mały sie
            urodzi wolałabym żeby zasypiała sama ;/
            • thaigirl Re: Po przeczytaniu Tracy i języka Dwulatka 16.01.09, 11:28
              ano zostawiam.
              To jest tak: wkładam do łóżeczka, mówię Jasiu idziemy spać, mam Ci
              przeczyta dwie książeczki a potem sobie odpoczniesz.
              Czytam te dwie książeczki apotem mówię, mama wychodzi, ale będę
              zaraz za drzwiami.
              i wychodzę.
              Jak mnie woła i czuje rozpacz w głosie, to wchodzę na chwilę,
              pogłaszcę po główce, uspokoję i wychodzę.
              Ważne jest to, zeby dziecko zrozumiało, ze samo ma zasnąć. Ważne
              jest też, żeby dziecko nie czuło się opuszczone. Dlatego do niego
              zaglądam jak mnie woła. Zostawiam też drzwi szeroko otwarte, żeby
              słyszał, że się krzątam w innym pokoju.
              • edytataraszkiewicz Re: Po przeczytaniu Tracy i języka Dwulatka 16.01.09, 11:52
                A ja jestem WIELKA przeciwniczka tej metody.
                Moja winawink ze nie nauczylam dziecka,badz uleglam na samym
                poczatku,samodzielnego spania w lozeczku.
                Teraz dziecko nie rozumie dlaczego je krzywdze,dla dziecka to jest
                szok,ze nagle musi robi cos innego.Dotad bylo przyjemne zasypianie z
                mama,badz tata ,teraz raptownie to jest zle.Dziecko tego jeszcze nie
                potrafi zrozumiec.

                Wspolne usypianie nie sprawia nam klopotow,trwa na ogol 15 min.
                Jak podrosnie(moze za rok) kupimy mu lozko ,urzadzimy fajne miejsce
                do spania i wytlumaczymy,ze nadchodza zmiany....

                Wtym wieku dla dziecka wazna jest rutyna,ale taka jaka mial
                dotychczas,wiec moim zdaniem ,drastyczne podejscie do tematu
                samotnego spania moze wzbudzic w dziecku poczucie winy.
                • nhania Re: Po przeczytaniu Tracy i języka Dwulatka 16.01.09, 15:36
                  a ja spróbuje Antosia kiedys zasypiala sama w pokoju, ale po wczasach sie
                  zepsuło- choc zasypia w swoim łużeczku
                • thaigirl Edyta poczuce winy? chyba nie o o chodzi 16.01.09, 21:48
                  Ta metoda własnie opiera sie na założeniu, że najwazniejszy jest
                  harmonogram i rutyna. To daje dziecku poczucie bezpieczeńswa, bo
                  wszystko co robi jest przewidywalne.

                  Wracając do poczucia winy: gdyby włożyc dziecko do łóżeczka, wyjść i
                  zamknąć za sobą drzwi, a następnie włożyć sobie stopery do uszu - to
                  tak zgodzę się z Tobą, dziecko może pomysleć że usypianie to rodzaj
                  kary. Ale to nie tak: kiedy dziecko wpada w histerie, woła mamę -
                  trzeba do pokoju wejść, przytulić, pocieszyć, uspokoić przede
                  wszytskim. dziecko MUSI wiedzieć, że nie jest zostawiane na pastwę
                  losu/ opuszczane i że usypianie nie jest karą.

                  Moj Jaś zasypiał sam do 1,5 roku. kiedy zabrałam mu smoka. innymi
                  słowy zmienił sie rytuał. Do tego doszły dwie babcie + my i fakt, że
                  każdy kładł/ usypiał dziecko inaczej.

                  Dla mnie to był problem. jesli dziecko przez godzinę nie jest w
                  stanie usnąć pomimo różnych metod.
                  Po co ma się tak męczyć, skoro kiedys było inaczej, lepiej, zasypiał
                  w 15 min? Po co ma skakać bez sensu w łóżeczku przez godzinę skoro
                  mógłby już wykorzystywać tą godzine na odpoczywanie?

                  Wracam do tego. Jaś na tym nie cierpi. Naprawdę nie mam poczucia, że
                  go krzywdzę. Więcj - uczę go samodzielności.
                  • edytataraszkiewicz Re: Edyta poczuce winy? chyba nie o o chodzi 16.01.09, 22:12
                    Pisalam i MOIM przypadku.
                    Maly spal z nami w wielkim lozku,co nam nie przeszkadzalo i nie
                    przeszkadza ,poniewaz usypianie trwa 15 min.Nigdy nie wrzeszczal,nie
                    wychodzil z lozka ,wiec u mnie akurat ta metoda nie jest
                    potrzebna,poniewaz MY-rodzice nie przyzwyczailismy dziecka do
                    lozeczka,wiec teraz nie mamy zamiaru aby przezywal,ze cos jest nie
                    tak...

                    Ale rozumiem,ze czasami trzeba,zlaszcza ,gdy drugie dziecko sie
                    pojawi.

                    Jak narazie mamy czas na wielkie zmiany.
    • natemi Re: Zasypianie - moe dziecko sie popsuło 16.01.09, 23:37
      Moja malutka i kiedyś obecna duża, zasypia przytulona do mnie. po
      kapieli, ubraniu, smarowaniu ciałka mleczkiem gasimy światło
      przytulamy sie i...po 10 minutach słychać miarowe posapywanie. Z
      tym, że moje dziecko odmówiło spania w dzień. Wstaje około 7 i do 19
      dokazuje. Wcześniej miała kryzys około 17, ale teraz do końca jest
      pełna energii. O 19 jesteśmy w łazience i około 19:30 w domu zalega
      błoga cisza smile. Książki czytamy w ciągu dnia, na wieczorne czytanie
      do snu dla mojego malucha jest zdecydowanie za wcześnie, z tego
      względu, że ona jest bardzo przy tym czytaniu aktywna, pokazuje
      paluchem postaci, kwiatki, chmurki, nazywa to co nazwać
      potrafi,jeżeli już pamieta- kończy wersy rymowanych bajek i zbyt się
      przy tym pobudza.
      Dla mnie takie usypianie nie stanowi problemu. Pamiętam doskonale,
      jakie fajne rozmowy prowadzi się z przedszkolakiem, kiedy jest
      ciemno, ciepło i przytulnie, mała głowka leży na ramieniu mamy i
      mama wszystko wie o minionym dniu w przedszkolu, o dylematach
      maluszka i wątpliwościach, no prawie wszystko bo głos staje się
      coraz cichszy i wolniejszy... Z tym, że moja starsza córka nigdy nie
      zasnęła w czasie przedszkolnego leżakowania i chodziła spać też
      zaraz po 19.
      Ja nie mam akurat potrzeby uczenia samodzielnego zasypiania malucha.
      I mam wrażenie, że maluich też nie mawink
      Zgadzam się, że jeżeli drugie dziecko w drodze to taka umiejętność
      może być bezcenna.
      • thaigirl Re: Zasypianie - moe dziecko sie popsuło 17.01.09, 11:28
        Dziewczyny, ale przeciez o to chodzi, żeby nie robic czegoś wbrew
        sobie tylko poprawiać to co nam nie pasuje.
        Jesteście zadowolone ze sposobu, w jaki zasypiaja Wasze dzieci - nie
        zmieniajcie tego. Celem tego wątku nie było namawianie wszystkich do
        zmian.
        Chciałam się jedynie poradzić a potem podzielić swoimi
        doświadczeniami.
    • gocha_sz Re: Zasypianie - moe dziecko sie popsuło 18.01.09, 14:29
      To chwyba wszystkie 2-latki tak mają. U nas zasypianie trwało
      chwile,a teraz wieczorem do godz. Tyle,że my już mamy młodsze
      rodzeńsstwo i kiedy jestem sama,to jest trudno.Małą mam przy cycu,a
      starszej daję rękę.Czasem wychodzi,czasem nie.
      • paula.kr2 Re: Zasypianie - moe dziecko sie popsuło 18.01.09, 22:02
        No cóż....u mnie problem nie tylko z zasypianiemsad
        Owszem mała pięknie zasypiała u siebie włóżeczku przez bodajże
        półtora roku,a teraz w zasadzie gdzieś tak odkąd skończyła półtora
        roczku to usypia tylko przy mnie w łóżku.Muszę się obok niej położyć
        no i czekać aż dobrze zaśnie.No a teraz od tygodnia (tydzień temu
        wyszłyśmy ze szpitala-jakiś paskudny wirus ją dołapał typu wymioty i
        biegunka) z zasypianiem są dosłownie CYRKi!Nie dość że wszystko się
        jej poprzestawiało z godzinami to jeszcze są spazmy,rzucanie o
        podłogę czym popadnie,i po dwóch godzinach ryku padanie ze zmęczenia
        (tak np.było dzisiaj z popołudniową drzemką).Nie wspomnę już że w
        dzień stała się też nie do zniesienia-cały czas na rękach,a jak
        tylko coś nie po jej myśli no to wycie...
        Aha,muszę Was zapytać ,bo dla mnie to nie jest zbyt normalne mimo że
        to już moje trzecie dziecko...Amelka budzi się teraz w nocy średnio
        co godzinę na picie.Wypija w ciągu nocy ok.litre picia(sok z
        wodą),zmieniam jej pampersa ok. tzrech razy bo pęka w szwach.Czuję
        się jakbym miała znowu noworodka w domusad Niewiem czy to normalne
        żeby tak dużo piła? Dodam że jak się przebudzi no to daję jej
        smoczka ale ona domaga się piciasad już sama niewiem czy to jakiś
        efekt pobytu w szpitalu....Co o tym myślicie???
        • buns paula 19.01.09, 08:42
          w sumie nie powinnam się wypowiadać o jedzeniu/piciu w nocy bo Aga nadal
          piersiowa i je (ostatnio tak 2 razy tylko), ale gdzieś czytałam że dzieci mogą
          nawet do 4 l na dobę wypijać. Do tego sucho/gorąco w pomieszczeniach jest teraz.
          MOże trzeba mocniej nawilżać i wietrzyć jej pokój?. Ale słyszałam też że kiedy
          dziecko nagle więcej pije należałoby zbadać poziom cukru....Ale zaznaczam że się
          nie znam.
        • nhania Re: Zasypianie - moe dziecko sie popsuło 19.01.09, 13:12
          paula
          nie lekcewaz tego. powinnas zgłosić to lekarzowi. bo moze to byc tylko powód o
          przywołania Ciebie w nocy ale moga to być np pierwsze objawy cukrzycy.
          idz z córka do pediatry
          choć pewnie to fanaberie po szpitalne

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka