brunusia Re: Listopad 2003 06.01.04, 15:08 Włączajac się do postu pochwalę się i ja moim szczęściem. Maja urodziła sie 23 listopada ważyła 3270 kg i 53 cm dł. Waga spadła w normie, bo zmiesciła sie w 500 gr, natomiast teraz waży około 3900 kg (ważymy w domu). Jest dość silna, wierzga raczkami i nóżkami, w ciagu dnia nabija kilometry nóżkami w powietrzu. Obraca główką w jedną i druga stronę i zaczyna coraz głośniej gadać po swojemu, a uśmiech ma rozbrajający... mój ludzik ma ciemne włosy , a oczy chyba będą brązowe. Pozdrowionka dla Was od Nas!!! Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: Listopad 2003 07.01.04, 07:32 no dobra tak szybkko bo dzidzia na chodzie. Witaj Maju! maksymek tez miał 53 cm a teraz z 62, za to waga bije wszystkich na łeb. Wczoraj byliśmy na szczepieniu i mały waży prawie siedem bo mu roche odjęli na pieluchę. Dlatego jak widziałam zdjęcia Bartusia, pomyślałam sobie jaka kruszynka. A mój to potworek! Zakazano mi karmiś na zawołanie, więc wprowadzam pory co 3 godziny, a w międzyczasie woda i całkiem nieźle nam idzie. pozdrawiam bo Maks już płacze Odpowiedz Link Zgłoś
helena4 Re: Listopad 2003 07.01.04, 10:22 Witam wszystkich, a szczególnie nowych - Maję i Wojtusia wraz z mamami. A przy okazji, zauważyłyście, że wśród listopadowych dzieciaczków jest, jak dotychczas, znaczna przewaga chłopców ? Właśnie usiadłam o kompa by zmierzyć się z tym, co mi przysłali z pracy, ale najpierw zaglądam na forum, to już jak narkotyk. Elizo 582 - gratuluję wyrośniętego synka! Faktycznie, apetyt musi mieć niezły. Edyto 1973 - podziwiałam zdjęcie z Waszego pierwszego wspólnego Sylwestra - wygladacie uroczo. Napisz, jak poszedł dzisiejszy "przegląd" Bartka. My idziemy do przychodni w przyszły wtorek i też się odezwę. A teraz, niestety, kończę, bo muszę trochę popracować zanim Jacek sie obudzi, a Piotrek wróci z przedszkola. Pozdrawiam : Helena Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Listopad 2003 07.01.04, 12:06 witam, witam i starych stazem i nowych forumowiczow )) pisalam wczoraj, ale system zeswirowal i mi nie wyslal i juz drugi raz mi sie nie chcialo klepac, bo juz nocka prawie byla a wiec (chociaz ponoc od wiec sie nie zaczyna) Bartus bardzo ladnie przybral na wadze , wazy 5600, co do wzrostu to hmmmmm 59 cm obecnie a to dziwne bo jak sie urodzil to mial 57 cm, i nie mozliwe zeby tylko 2 cm urosl bo widze po ciuszkach i na przewijaku ze to jest wiecej, chyba w szpitalu zawyzyli, dziwnie go mierzyli jak sobie przypomne, centymetrem w kazdy zakamarek cialka jego weszli )) i dlatego chyba tak wyszlo Bartuniu dostal oczywiscie szczepienia, w raczke i bioderko, no i mi marudzil caly dzien, byl markotny, niespokojy, w wanience sie uspokoil, bo on bardzo lubi sie plumkac, zaczyna nielze juz chlapac i raczkami i nozkami ) Elizo - niezle Twoje dzidzi przybralo ), musi byc ciezki jak go ponosisz troche, skoro dla mnie moje 5600 slodkiego ciezaru juz jest ciezkie, naprawde jestem pelna podziwu A co do zdjec, to...... czekam na wasze )) Musze konczyc bo maly sie przebudza na amciu a formu to faktycznie jak narkotyk, masz racje Heleno pozdrowionka edyta(mama bartka) Odpowiedz Link Zgłoś
anatewka Re: Listopad 2003 07.01.04, 14:06 No to sie faktycznie klocki z tych naszych dzieciaczkow robia. A to dopiero 1,5 ; 2 miesiace... a co bedzie dalej. Ja dzisiaj z rozpacza odkrylam, ze pieluchy ktore mielismy dotychczas (3-6 kg) czas odstawic do lamusa i przejsc na wieksze (4-6 kg) bo strasznie przeciekaja. Kazde przewijanie od wczoraj konczy sie... przebieraniem calego misiaka, bo po prostu ma mokre plecki. A zostalo mi tych mniejszych pampersow kilkanasci, no coz, wydam kolezance ktora ma wczesniaczka. Mam nadzieje ze te nowe pieluszki na troche wystarcza, bo z kazdym wiekszym "rozmiarem" poieluch w opakowaniu jest mniej, a cena wyzsza Moj Wojtus od dwoch dni budzi sie w nocy najpierw co 3 godziny a od 4 rana co godzine- jestem wykonczona. Mam nadzieje ze to sie niedlugo zmieni. Pozdrawiamy wszystkich papa Agnieszka z Wojtusiem (28.11.2003) foto.onet.pl/albumy/album.html?id=14827&q=Wojtus&k=4 Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Listopad 2003 07.01.04, 15:17 I udalo mi sie wrocic Anatewko - twoj Wojtus jest "slodkim kurczaczkiem" a te minki.......))) rzeczywiscie tez zauwazylam ze te pieluszki z nr 2 sa za male, ale skoncze ta paczke, nastepna kupimy juz 3. a co do cen. to faktycznie przeginaja i jeszcze ta podwyzka z 7 na 22 !!! Co do spania w nocy, to moj maly dzis spal 6 godzin a przerwy miedzy posilkami bylo 8 godz !!! bylam w szoku jak sie przebudzilam, zwlaszcza ze byl po tych szczepieniach i przygotowana bylam ze nie przespie tej nocy dobrze, nawet zakupilismy apap na goraczke, ale nie mial i dobrze. Wrocilam zeby napisac moje inne spostrzezenie, a mianowicie: przed ciaza mialam bardzo bolace miesiaczki co miesiac na tabletkach, do tego bole krzyza, bywalo ze mdlalam. za kazdym razem lekarz mowil , ze ciaza bedzie lekarstwem na to. Ale przez tyle lat tak jakos wychodzilo ze nie chcialam jeszcze dziecka, albo nie bylo odpowiedniego przyszlego ojca )) I wiecie co, wlasnie konczy mi sie moja pierwsza miesiaczka po porodzie i nawet nie wiem kiedy minela, nic mnie nie bolalo !!! Noooo czasem , ale naprawde czasem cos tam pocmilo, ale to jest nic w porownaniu co bylo kiedys. I bardzo chcialabym zeby tak zostalo. Zobaczymy jak to bedzie. Ciekawa jestem jak tam u was z tymi sprawami ??? Ale jak karmicie naturalnie to pewnie jeszcze nie wiecie papatki edyta z bartkiem (12.11.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
eliza34 Re: Listopad 2003 07.01.04, 23:05 cześć dziewczyny, My bylismy na kontroli z Rysiem 31.12 i na szczepieniu (na razie dostał tylko żółtaczkę, a potem bedzie potrójna). Zniósł to całkiem dobrze. I okazuje się że w porównaniu z Waszymi dziećmi to chyba skromnie się najadł: ur. 3920/59 cm , a teraz stanęliśmy na 5200/62 cm. Nie jesteśmy zaskoczeni, bo oboje jesteśmy bardzo wysocy za to szczupli.Wzrost sami mu mierzylismy w domu.Za to popisał się w przychodni zielonkawą kupą i pani dr. zaraz spojrzała na mnie skosem co ja wyprawiałam w święta (oczywiscie nie przyznałam się do smakowitej makówki i prób z odrobiną szampana). W kazdym razie lodówka zamknieta na kłódkę i mam teraz "pościć". W ostatnim tygodniu Rysio odkrył ręce - majstruje bez przerwy przy buzi, pieluszce koło głowy, smoczku i próbuje przy zabawkach wiszących w wózku (tak urzędujemy w domu, lub na foteliku samochodowym). ogólnie wygląda podobnie do Bartka Edyty (ładne zdjęcia). My też mamy stosy cyfrowych zdjęc, a nawet jego krótkie videa- może mi mąż pomoze to wrzucimy do podejrzenia. Rysio nie zgubił jeszcze swoich urodzeniowych włosów, chociaż troszkę jakby się wycierały i lekko zaczął zmieniac kolor oczu. A jak Wasze maluchy - zmieniły już kolor oczu i włosy (edyta pisała na ten temat). Dokonałam w tym tygodniu "wyczynu" - poszlismy na basen. ja pływałam,Jakub pływał ze szkoła, a Rysio spał na brzegu w foteliku jak aniołek 40 min. Tak na marginesie naszych "babskich spraw" to po pierwszym synku (karmionym piersia do 2 lat) nie miałam okresu 8-9 miesięcy, mam nadzieję że teraz będzie podobnie. A może zejdziemy na ulubiony temat narzekań, czyli figura po ciązy (waga, rozstępy, fałdki). Wróciłyscie już do wagi z przed ciązy i czy coś robicie?? Mnie zostało ok.4,5 kg chociaż przy moim wzroście wszyscy mówią że wyglądam jak przed ciążą i nic się nie zmieniłam. Ale mimo to pływam i chcę jeszcze trochę zrzucić. w piatek zostawiam chłopaków z tatą i idę na aqua areobik. Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: Listopad 2003 08.01.04, 07:53 Cześć mamusie! Czy to prawda, że zadręczałam Was pytaniami jak to zrobić by dzidzia przyszla szybciej? Błagam dajcie mi teraz radę jak Ją zwinąć z powrotem do brzusia i się na małe co nieco, czyli drzemkę 24 godzinną! Jestem w pełni podziwu dla Waszych dzieciaćków, które tak ładnie śpią. Mój, obecnie na diecie (świetnie to znosi) je co 3 godziny (jeszcze moje mleczko, więc nie wiem co znaczy okres-dopiero teraz kończą mi się upławy poporodowe, a urodziłam 13 listopada,którego połowę teraz mrożę na dni bez pokarmu. nadal produkuję 180-200 po 4 godzinach), tak wiec moje życie przechlapane. z rana dzidziulek wstaje równo z tatusiem, czyli punkt 6 z kupką. potem zabawia się w foteliku, czaruje uśmiechem i koi moje niewyspane oczy. O 7 ponownie zasypia na jakieś 5 minut, po czym marudny wstaje lewą nogą i tak się przekładamy z boku na bok, z miejsca na miejsce aż do 10 czyli spaceru (teraz położyłam go na brzuchu ze smoczkiem, więc zmęczył się mocniej i lula, o i juz nie lula tylko jest ze mna) na spacerze spi tak wiec jak wracamy moge pomarzyc by znowu zasna najlepiej przysypia na mnie okolo 14.potem przychodzi tato i go z godzine ponosi, kapiel i o 19 spi na wyrywki by o 20 mocno zasnac. on sie budzi co 3 godziny ja co 4 na sciagniecie wiec jest bajera. dobra musze spadac bo nawet smoczek nie pomaga.czy wasze maluszki ładnie je ssa? bo mój wypluwa a musze go przyzwyczic bo inaczej wogóle zwariuje. gdzie sie podział mój spokojny maksymek? Odpowiedz Link Zgłoś
eliza34 Re: Listopad 2003 08.01.04, 08:47 przepraszam, ale w poprzednim poscie zamiast podpisać się swoim nickiem, podpisałam się imieniem, ale i tak chyba wiecie o kogo chodzi. Jakuba chowalismy w ogóle bez smoczka (oj, było darcia ile wlezie), a potem już nie chciał brać. natomiast Rysio na początku miał problemy z brzuszkiem i darł się jak opeteny, więc lekarka doradziła,żeby dać smoka prawie od początku - nie chciał i nie umiał brać i bardzo pluł, a teraz domaga się żeby zasnąć. chcemy jednak wycofywać powoli nawet kosztem wrzasków, bo kto go potem odzwyczai. O własnie próbuje mi wstawić antenki (łapki) w klawiaturę, a dzisiaj rano z wielką koncentracją starał się pacnąć w zabawki nad wózkiem. Pozdrowionka dla wszystkich mamuś i rówieśników Eliza z Jakubem i Rysiem (12.11) Odpowiedz Link Zgłoś
helena4 Re: Listopad 2003 08.01.04, 09:50 Witam, melduję się na forum! Ciężko mi się pisze i myśli, bo jestem niewyspana, a tu na dodatek wiertara "chodzi" za ścianą. Wczoraj miałam względny dzień tzn. ,że mogłam sporo popracować i obiad ugotować, no i zaliczyć jeszcze kolędę i spacer, bo Jacek ładnie spał, za to wieczorem "wziął odwet" i po 2 godzinach usypiania ( spał, ale tylko na rękach odkładany budził się natychmiast z rykiem ) w końcu położyłam się o 21.30 z nim. Za to teraz znowu śpi jak zabity i wiertarka mu niestraszna ! Jak ja bym czasami chciała żeby on przekonał się do smoczka, bo generalnie do uspokajania używa moich piersi, a smoczkiem pluje "dalej niz widzi", ale jego starszy brat był taki sam i po kilku tygodniach prób poddalismy się i pozostalismy z kolekcją smoczków o różnych kształtach ( cały czas szukalismy idealnego ). Elizo vel Aniu - zazdroszczę Ci chodzenia na basen. Ja będąc w ciąży chodziłam regularnie 2 razy w tygodniu i wypływałam moją normę tj. 25 basenów, co bardzo mi pomagało na kręgosłup i na moje problemy z rwą kulszową. Mało też przytyłam podczas ciąży - 8,5kg. Teraz zostały mi jeszcze 2kg i rodzina oraz znajomi twierdzą, że ich nie widać, jednak muszę wydać im walkę, bo zawsze lubiłam dopasowane ciuchy i teraz niestety mi się "wpijają". U mnie z basenem o tyle problem, że są tam zawsze tłumy, ja w ciąży chodziłam o 6.00 rano, a teraz to, niestety niemożliwe. Czekam aż się Jackowi bardziej unormują godziny spania i jedzenia żeby móc go zostawiać z kimś z rodziny. A na dodatek muszę go przekonać do używania butelki gdy mnie nie ma w pobliżu, bo dotychczas jest jej zaprzysięgłym wrogiem, bez względu na rodzaj mleka, które się w niej znajduje ( moje czy modyfikowane ). Co do innych "sportów" - gimnastykuję się ( gdzie są mięśnie brzucha ??? )i jeżdżę na rowerku stacjonarnym, ale efekty są mierne tj. waga się trzyma, bo apetyt mam straszny ( to chyba przez to karmienie piersią ). Czy to walenie za ścianą czy to w mojej głowie tak pulsuje ? Oj, chciałabym się napić kawy! Czy któraś z mam karmiących piersią juz próbowała i jaka była reakcja "odbiorcy mleka"? Pozdrawiam : Helena z Piotrkiem i Jackiem (22.11) Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 Re: Listopad 2003 10.01.04, 14:02 czesc heleno, ja pije kawe,ale 3w1.jak narazie skutków ubocznych nie widać.Nigdy kawy nie pilam a teraz bez niej ani rusz. Ciągle jestem zmęczona. pozdrawiam mama miesięcznej Zosieńki Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 Re: Listopad 2003 10.01.04, 13:53 Cześć Elizo,moja Zosia dość częśto robi zielone kupki, ale przy tym wcale nie cierpi na kolki ani jakieś bóle brzuszka. Podobno jest to spowodowane oziębieniem (mała mi się odkopuje i czasami nie zauważę jak leży odkryta). Nie przesadzam z dietą, bo chyba bym z glodu umarła. Jak tylko widzę, że coś małej szkodzi, to już tego nie jem. A co do wagi, to nie straszcie mnie! Czy tylko ja jestem takim grubasem?????? Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Listopad 2003 08.01.04, 10:54 Witam, witam Bartek jest juz wlasnie po drugim sniadaniu, teraz lezy i kopie, pedaluje nie wiem dokad, skad on tyle sily ma na to ??? Elizo34 - Twoj Rysio i moj Bartek sa z 12.11, o ktorej go urodzilas, bo ja o 3:55 Co do smoczka, to maly ssie od urodzenia, tak sie ostatnio zastanawialam wlasnie nad jego ssaniem piersi, jak sie urodzil to mi go zabrali na jakies 3,5 godziny, a jak przywiezli to spal, zaczelam go przystawiac do piersi po 4 godzinach ale nie bardzo chcial ssac, a do tego podawalam mu lewa piers i jak pozniej polozna powiedziala mam chowajaca brodawke. Potem wlasnie dalam smoczka zeby odruch ssania nie zapomnial )) Teraz go potrzebuje jak usypia, ale jak juz usnie to wypluwa, no i oczywiscie jak marudzi, bo jak sie drze to i ma w nosie smoka. Kilka razy udalo mu sie reka go wyjac, i pomachal sobie nim, pewnikiem nawet nie wie co zrobil, ale fajnie to wygladalo. Co to wagi, to w sumie juz pisalam, przytylam okolo 10, czli do 65 kg, po tygodniu wazylam 60 a po drugim juz 57, czyli tyle co przed ciaza (na poczatku schudlam do 55) Co to gimnastyki to sobie obiecalam ze od nawego roku zaczynam cwiczyc, przynajmniej brzuszki, ale jakos mi tak ciezko sie zebrac, w dzien nie mam czasu a wieczorem jestem padnieta , rano to zagladam na forum )) i gimnastykuje palce Zauwazylam ze cos bardzo malo zalozycielka , Kinga sie tu do nas odzywa Spadam zjesc sniadanie w koncu Aha.....co do kawy to pamietam ze szpitala, polozna mi powiedziala ze taka slaba z mlekiem mozna pic, ale koniec koncow nie pilam jak karmilam, dopiero teraz. Papatki edyta z bartkiem (12.11.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
anatewka Re: Listopad 2003 08.01.04, 11:22 Helena- ja piję kawę (położna "pozwoliła") taką z 1 łyżeczki rozpuszczalną i z mlekiem. Piję już od 2 tygodni, mniej więcej co drugi dzień i nic kompletnie nie zauważyłam u Wojtka. Edytka- dzięki Jak my lubimy jak nam dzieci chwalą... Zazdroszczę ci (nie tylko ja zresztą) tych nocek. Ja już czuję się wyrodną matką bo ok. 3-4 to już naprawdę muszę się zmuszać żeby wstać choć mały płacze. Okropna jestem. I okropnie mi się nie chce go przebierać w nocy i muszę się przełamywać, bo Wojtus robi bardzo często kupki i rozsądek nakazuje coby w tych kupkach nie spał. Na dodatek bardzo często jest tak, że w trakcie przewijania mały zaczyna sikać albo robić kupkę i często jestem cała mokra (siusiak na baczność i fontanna na cały pokój) i też muszę się przebierać. W nocy jest to średnio atrakcyjne Co do miesiączki to na razie cisza. Eliza34- wrzuc gdzieś te zdjęcia !!! Wojtek ma oczka szaro-niebieskie i nie mam pojęcia czy już tak zostanie, czy jeszcze się zmieni? Ale na brązowe to już chyba nie (ja mam brązowe). Jestem pełna podziwu co do basenu. Ja chcę zacząć chodzić na aerobik bo mam co zrzucać... w ciąży przytyłam o zgrozo 20 kg i zostało mi jeszcze 7. Jak widzicie, przy mnie mozecie się czuć jak modelki. Eliza582- łączę sie z tobą w bólu co do nocek! No to kończę bo się rozpisałam, pozdrawiamy Agnieszka i Wojtuś (28.11.2003) foto.onet.pl/albumy/album.html?id=14827&q=Wojtus&k=4 Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: Listopad 2003 08.01.04, 14:23 Cześć dziewczyny! Rzadko ostatnio zaglądam, ale mały tak absorbuje, że jak przyśnie na troszkę to w biegu odrabiam wszelkie zaległości domowe. Śliczne są Wasze dzieciaczki. Tylko pozazdrościć. Mój Maciuś mało śpi w dzień, za to ustalił mu się rytm nocny. Chodzi spać co prawda dopiero ok. 22-23, ale przesypia do rana z przerwami na karmienie. Czasem zdarza się, że wybudz się podczas karmienia i około godzinki muszę go zabawiać, żeby zasnął. Sam w łóżeczku nie chce. Nad ranem tak od 6 zaczyna walczyć ze zbliżającą się wielkimi krokami kupą: jęczy, stęka, boksuje rączkami i nóżkami, popłakuje i ok 8 rano w wielkich bólach robi wreszcie kupkę. Ale już coraz mniej płacze, wszystko go interesuje i wodzi wzrokiem za czym tylko może. Ja w czasie ciąży przytyłam 17 kg. W tej chwili po siedmiu tygodniach ważę tylko kilogram więcej niż przed ciążą. (Tydzień po porodzie miałam 5 kilogramów na plusie). Codziennie obiecuję sobie, że zacznę ćwiczyć mięśnie brzuszka, ale zawsze znajdzie się ciekawsze zajęcie Na rzaie kończę - prasowanie czeka. Pozdrawiam Ewa i Maciuś (19.11.2003) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9904300&a=9948318 Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamilusia Re: Listopad 2003 09.01.04, 17:04 hej mamusie i dzieciaczki!dawno mnie tu nie było,macierzynstwo jest bardzo absorbujące.Moja Maja jest też z 12.11 urodziła sie w samo południe.Ostatnio jakby mniej popłakuje za to bardzo często obdarza wszystkich swoim rozkosznym uśmiechem.Ja od początku postanowiłam nie dawać jej smoka i pragne wytrwac w tym postanowieniu,tym bardziej jak widzę moją 3 letnią bratanicę idącą spać ze smokiem w buzi/inaczej nie zaśnie/.Jutro ide doszkoły ale nie wiem na jak długo bo moja Majeczka wypowiedziała wojnę butelkom i nie wiem co z tym fantem zrobić.pozatym jestem na diecie eliminacyjnej i próbuję dojść od czego moja malutka miała straszną wysypkę,podejrzewam proszek Lovela albo mleko i jego pochodne.Trzymajcie się ciepło Wy i Wasze maluszki.papa! Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Listopad 2003 09.01.04, 17:56 Hejka )) Ja piore od poczatku w Loveli i jak Bartek skonczyl miesiac plucze w lenorze i nie dostawal uczulenia. co do kosmetykow to mialam wszystko z nivea, tylko ostatnio zamienilam mydelko na mydelko w plynie z johnsona na takie z pompka i nic nie bylo, potem i oliwke na ta w zelu i Barteczek dostal jakiejs takiej wysypki na buzce, ale to nie jest czerwona wysypka, widac ja pod swiatlo, tak jakby kaszka, nie wiem w sumie od czego, wczoraj juz go ta oliwka nie posmarowalam, zastanawiam sie czy tez na moj krem do twarzy nie uczulil sie bo akurat ten lewy policzek jest bardziej go ktorego sie przytula jak go mam na rekach, ale ten kremik to tez z nivea tylko ze visage )) no zobaczymy, jak na razie nie smaruje oliwka i nie przytulam do policzka Co do usmiechow.... Zarobil mi dzis "halo" po 5 ( usnal kolo 22, o 24 na spiaco zjadl ) , zjadl i juz nie mial ochoty spac tylko "gadac", a rozgadal sie tak ze szok )) i co zagladam do lozeczka to on sie cieszy do mnie, nie mialam sumienia go tak zostawiac i musialam wisiec jakis czas i "gadac" z nim. Po 14 zrobil sie marudny, ni to spac ni lezec, ni w foteliku, na raczkach mu sie podobalo ..... no i mysle sobie ochooooo zaczna sie A to zbieg okolicznosci albo mi tesciowa zachwalila, bo caly czas mi gada ze on taki grzeczny, normalnie aniolek, a jaki sliczny a ze ona miala przez rok meksyk (z miom mezem) ze przez rok caly to nocki zadnej nie przespala, ze nie chcial jesc, a Bartek tak ladnie ja i wkolko to samo uffff czasami mam dosc, ahaaaa a jeszcze dzis chciala mi wcisnac robienie nalesnikow, a ona sie zajmie wnukiem...... wrrrrrrr no dobra, koncze te wywody pozdrawiam wszystkich,pa edyta z bartkiem (12.11) Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: Listopad 2003 10.01.04, 14:09 cześć dziewczyny! Nie wiem jak długo będę mogła pisać, bo o tym juz nie ja decyduję. O właśnie słyszę kwilenie hmm zobaczymy czy się maksymek zalula czy nie. Nadrabiam troche zaległości. Co do mojej wagi ja też przytyłam 17 kg, ale szczerze to teraz nie żałuję. najadłam sie słodyczy tyle że teraz potrafią leżeć przed moim nosem i nic. Do wagi wyjściowej brakuje mi 2 kg, jakby nie patrzeć moje piersi to donice, więc pewnie w sumie dają z kg. A jeden jeszcze zrzucę. Ostatnio mniej jadam, ale z umiarem tak by nie stracic pokarmu. Poyciągałam wszystie wąskie ciuchy i co jakiś czas sprawdzam postępy. Jeansy juz tak nie gniotą. Co do proszku już od 4 tygodni piore w vizirze i mały dobrze to znosi jedyne co to stosuję długi program, a proszek sypię tylko raz. Zresztą nie znalazłam innego cudownego sposobu na body z kupka jak ukrop woda i garstka proszku. Czy Wasze dzieciaczki tez chcą już siedzieć? jak wkładam swoje kciuki w dłonie Maksymiliana to on się spina i podnosi do siedzenia. Albo gdy Go noszę Jego plecami do mych piersi to ucieka z głowa do swojej klati piersiowej. co do koloru oczy, oboje z mężem mamy brązowe, więc mały ma niewielki wybor też musi miec brązowe i koniec, ale na razie świeci niebieskimi. Ida goście wieć dla mnie spadka pozdrawiam i jeszcze tu wrócę Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: Listopad 2003 12.01.04, 12:28 A na kupkę na body i rampersach polecam szare mydło i gotowanie w garnku. Po kilku minutkach nie ma śladu a szare mydło z całą pewnością nie uczula. Pozdrawiam Ewa i Maciuś (19.11.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 Re: Listopad 2003 10.01.04, 14:10 edytko1973, tak kochasz teśćiową jak ja))Wyobraź sobie, że ty chociaż możesz lilczyć na jej pomoc a ja nie. Mieszka w tym samym miescie co ja,a nawet nie zajrzy. Calą ciązę przemęczylam sie sama (mój mąż od rana do wieczora jest w pracy) a ona nawet nie zadzwonila. Takie są teśćiowe)) pozdrawiam Ania z Zosią na rękach śpiącą od 5 min Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: Listopad 2003 12.01.04, 12:25 Oliwka Jhonsona uczula, więc jeśli maluch dostał wysypkę to odstaw. Mnie położna środowiskowa odradziła stosowanie kosmetyków tej firmy. Pozdrawiam Ewa i Maciuś (19.11.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 Re: Listopad 2003 10.01.04, 14:06 Witaj,podobno proszek lovela uczula. Moja Zosia dostaje też uczulenie i razem z lekarką doszlysmy,ze od proszku.od wczoraj uczulenia nie widać, bo pieluszki wypralam w proszku bez fosforanów Odpowiedz Link Zgłoś
anatewka Re: Listopad 2003 10.01.04, 17:58 Oj widzę, że sprawa tesciowych dla wiekszosci z nas jest drazliwa Ja tez mieszkam z tesciowa ale nie widujemy sie zbyt czesto, bo ona duzo pracuje i wraca jak usypiam Wojtka i sama sie z nim klade. Ale i tak bywa roznie... Anuska25: czy mi sie wydaje, czy ty uzywasz pieluszek tetrowych? Jesli tak, to chyle czola! Nie wyobrazam sobie nadazac z praniem i prasowaniem... i tak mam co drugi dzien sterte, a z pieluchami to juz dla mnie nierealne. Dziewczyny, a czy uzywacie tych chusteczek do pupy? Wojtek w szpitalu mial od nich podrazniona pupe bo on bardzo czesto robi kupki duzo bylo tego wycieranie. Potem uzywalam caly czas waty i wode, ale ostatnio znowu wrocilam do chusteczek i jak na razie jest OK. Nie wiem czy to nie za wczesnie, w koncu ta skora jeszcze jest taka delikatna.. Kurka, patrze na tego mojego szkraba i wydaje mi sie taki wielki! Boje sie ze mi lekarka powie tak jak jednej z was (nie moge znalezc kto to pisal, chyba eliza, ale ktora?) ze mam go przetrzymywac i karmic co 3 godziny. Nie wyobrazam sobie tego, bylby straszny ryk! Dzis zaliczylismy piekny spacer z tatusiem w zimowej scenerii. Pozdrawiam Agnieszka i Wojtek (28.11.2003) foto.onet.pl/albumy/album.html?id=14827&q=Wojtus&k=4 Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: Listopad 2003 10.01.04, 21:42 Cześć już po gościach! Co za piękna sobota, nawet nie poczułam że mam dzidzę 7 kg. Dzidziulek spał tak słodziutko, a potem bawił sie z ciocią i o 18.30 padł. Tak na marginesie może nie za dobrze sypiam w nocy (bo mały je co 3 godziny, a ja muszę odciągać pokarm co 4), ale mój malutki olbrzymek zasypia już o 19. Zjada mleczko, zapłacze i wiem, że łóżęczka czas. Nie wyobrażam sobie zabawy z Nim aż do 22. Dzięki temu mam full czasu dla siebie i meza na wspólne myślenie o siostrzyczce dla Maksia. (ten pierwszy raz po był ekstra). Co do diety, Maks myślę że nie cierpi bardzo. Jedzenie dostaje co 2-3 godziny, a w międzyczasie pije przegotowana wode, herbatke na trawienie, bądź uspakajającą. kupiłam dziś glukozę, ale skoro mały nie narzeka na smak wody to nie chcę go dodatkowo tuczyć. Myślę, że mu nie zawsze chodziło o jedzenie w przeszłości, bardziej o picie którego z racji zmieszanego pokarmu z piersi nie miał i o chęć possania. Butla to nie to samo co cieplutka pierś. Mały nie lubi smoczka, ale uwiebia pieluszkę. Od urodzenia lubił jak pieluszka głaskała Jego nosek, myślę że przypominał sobie wody płodowe które łaskotały Jego twarz. Teraz pieluszka stanowi Jego talizman. układam ją specjalnie przy twarzy gdy zasypia, gdy je i aż się zanosi od radości. Wiecie jak byłam w Stanach i opiekowałam sie dwoema dziewczynkami to mnie to uderzyło, że poza smoczkami każdemu dziecku kupuje się dwa kocyczki i wymienia gdy jeden jest brudny a towarzyszą im aż do 5 lat. uciekam bo mały wstał Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Listopad 2003 12.01.04, 00:49 WItajcie, tak pozno jeszcze tu nie bylam zagladam na chwile bo zaraz mam karmienie Bartka zauwazylam przez ostatnie dni ze Bartek przy zasypiani bardzo pracuje lewa raczka i lapie sie za lewe ucho przez co zadziera je a nie chce zeby mial odstajace wiec zaczelam mu wlasnie dawac do raczki pieluszke, przytula ja sobie do policzka i chyba pomaga ) Elizo, moj maz tez mysli o siostrzyczce (Zuzi) dla Bartka, ale jak na razie wybijam mu to z glowy i rzeczywiscie ten pierwszy raz "po" byl calkiem, calkiem, ale jaki mial byc po taaaaakiej przerwie )) Ktoras z Was pytala sie o chusteczki do pupci, ja od samego poczatku uzywam i to roznych i jak na razie oki a co do uczulenia o ktorym pisala to minelo i na 100 % bylo to od oliwki w zelu johnson, a tak slyszalam ze te kosmetyki "lubia" uczulac. spadam, ide nakarmic mojego glodomorka i spatu, spatu kolorowych snow i spokojnej nocy edyta z bartkiem (12.11) Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 Re: Listopad 2003 11.01.04, 10:32 anatewka: nie, używam pampersy tylko tetrowe podkladam pod głowę, jak wy wszystkie Tez sobie nie wyobrażam prania pieluch..jak ta moja mam dawała sobie radę??!?!??!?!? Dzisiaj miałam nieprzespaną noc. Zosia dostała chyba kolkę, bo nic nie pomagało:ani koperek, ani leżenie na brzuszku (tylko przez moment byla cicho) ani bobotic..Do 4 nosilam ją i karmiłam- na zmianę (nie wiem,czy karmienie jest wskazane w czasie kolki, ale Zosia non-stop domagala się cyca) Teraz nie śpi. Nie wiem, jak miesięczne dziecko może tak mało spać. Wczoraj cały dzień nie spała. Miałam wrażenie, że jest pobudzona:oczy jak 5-złotówki i szybkie ruchy. Poradźcie mi co mam robić. Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 Re: Listopad 2003 11.01.04, 10:39 Dziewczyny, Kilka intymnych pytań: - od soboty zaczęło mi się lekkie krwawienie.Miałam cesarkę 29.11 i w Wigilię skończyło mi się krwawienie. Czy to normalne?czy to może być spowodowane za szybkim rozpoczęciem "kochanie się"? - co robić z rozstępami na piersiach? czy bezpieczne jest stosowanie kremów? Boję się, że przejdą do pokarmu. - jak się zabezpieczacie? Odpowiedz Link Zgłoś
helena4 Re: Listopad 2003 11.01.04, 12:26 Cześć dziewczyny i maleństwa ! Kto powiedział, że niedziela to czas relaksu ?! Ja mam nadzieje, że posiedzę przy kompie choć z 5 min, ale zobaczymy na ile Jacek mi pozwoli. Anatewko - zdjęcia Wojtusia śliczne! Sama jesteś taka zdolna i umieszczasz je w necie ? Jesli tak, to zazdroszczę. Ja prosiłam męża, ale On jak na razie nie ma czasu, więc Jacusia chwilowo jeszcze nie obejrzycie Elizo 34 - tak Ci pozazdrościłam basenu, że wczoraj się spięłam i pojechałam o 6.00 rano. Mały stanął na wysokości zadania i po karmieniu o 5.00 ( czyli przed basenem ) spał do 9.30 ! Swoją normę wypływałam, dobrze ,że o tej porze było tak mało ludzi, bo czułam się w moim kostiumie jak Pamela Anderson Napisz jak tam Twój aquarobic. Anusiumilusiu - widzę, że nasze dzieci łączy niechęć do butelki. Wczoraj po południu pojechałam z mężem do supermarketu zostawiając śpiącego Jacka z moją mamą. Po obudzeniu mimo, że płakał z głodu, kategorycznie odmówił picia odciągniętego mleka z butli. Dobrze, że wróciliśmy ok. 40 min później, bo zaryczał by się chyba na śmierć! Na razie muszę zrezygnować z prób z butelką, bo nie chcę stresować siebie i Jego. Elizo582 - i mój starszy synek Piotruś i Jacek lubią tetrową pieluszkę do przytulania. Byłaś baby sitter'ką w Stanach ? Jak było ? Podobnie jak w niani w Nowym Jorku ? Anuska25 - na i przeciwko rozstępom polecam krem krem "Mustela - maternite 9 mois". Jest na nim napisane, że można go stosować w okresie karmienia piersią, ale należy myć piersi przed karmieniem. Co do proszku - też używam Loveli i jest OK, ale alergie to b. indywidualna sprawa. Niestety, muszę kończyć, bo mały obywatel mnie wzywa, a tak na marginesie - "gracie" dzisiaj z Wielką Orkiestrą ? Pozdrawiam wszystkich b. cieplutko i dziękuję za porady nt. kawy - piłam i było OK. Helena Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Listopad 2003 12.01.04, 11:18 Dziendoberek Bartek upodobal sobie wstawac ostatnio o 5, juz ktoras noc z rzedu tak sie budzi, chociac dzisiaj bylo akutat karmienie, bo minelo rowno 4 godzinki. a teraz napil sie herbatki i slodko zasnal, pokrzyzowal mi troche plany bo mialam zamiar poodkurzac, ale nie bede mu brzeczala, chociaz tesciowa wlasnie odkurzala swoja czesc mieszkania ) i sie nie obudzil Dzisiaj jest 12-sty i moj Bartus skonczyl o 3:55 drugi miesiac, jak maz wroci z pracy to zamiesci nowe, dzisiejsze zdjecie solenizanta )) bo niestety ja tylko pstrykam, a reszta to meza robota. bedziemy tak z kazdej miesiecznicy zamieszczac zdjecia, zeby bylo widac jak rosnie i sie zmienia pozdrowionka edyta z bartkiem (12.11) Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 re:edytka1973 12.01.04, 12:25 Witajcie, A moja Zosia nie śpi. Już 4 godziny ogląda misie i z nimi rozmawia.W miedzyczasie woła mnie, żebym dała jej pomlaskać chwilę cycusia. śpiewam jej potem chwilę i znowu Zosik "zamiera" z nogami w górze patrząc na misie. Słyszę, że trochę się jej zaczyna nudzić) Też miałam odkurzyć, ale nie mam po prstu siły. Ty to masz dobrze, Edytko1973, przynajmniej teściowa może ci Małego popilnować a ty możesz sobie skoczyć do sklepu albo się po prostu przespać. Ja takiej możliwości nie mam.Muszę być w dyspozycji 24 godz. na dobę, bo mąż cały czas jest poza domem. Ah,i jeszcze ten bałagan w domu!Nie mogę się ze wszystkim obrobić.Jestem potworną pedantką i jak widzę jak mam teraz w domu, załamuję ręce. pozdrawiam i zycze udanego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
anatewka Re: listopad 2003 12.01.04, 14:23 edytka 1973: podobno kosmetyki johnsona najbardziej uczulają. też mieliśmy oliwkę w żelu i zmieniliśmy za radą położnej na bambino. Teraz oliwkę johnsona w żelu używa pod prysznic mamusia- jest rewelacyjna. anuska25: uspokoilas mnie z tymi pampersami, myslalam ze to tylko ja sie tak nie potrafie zorganizowac. A tetrowych uzywam "do wszystkiego", mam ich 20 i co 2-3 dni piore. Jesli chodzi o intymne pytania to ja jeszcze plamie (a mialam cc dzien przed toba) wiec pkt.2 i 3 jeszcze "nie zaliczony". A przy piersi tez ci nie chce Zosia spac? Naszego Wojtka usypiaja pozytywki no i kolysanie. Podobno dobry tez jest jakis monotonny szum np. suszarki czy odkurzacza. helena4: zalozylam sobie album na Onecie i tam wklejam zdjecia. To naprawde proste, ja tez nie jestem orlem w tych sprawach. Sprobuj Do odkurzajacych: patrz powyzej , zawsze odkurzam jak Wojtek spi i jeszcze sie nigdy nie obudzil. Tylko trzeba uwazac zeby nie lecialo z tego odkurzacza na dziecko. A w ogole to dzis jestesmy niezle zorganizowani: Wojtek grzeczny wiec juz wypralam ciuchy malego i nasze, zrobilam obiad, posiedzialam w necie, posprzatalam i teraz chyba pojedziemy na spacerek Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 czy tylko ja jestem taka niezorganizowana? 12.01.04, 16:17 anatewka: załamałaś mnie, że jesteś już tak dobrze zorganizowana.Ja non-stop rozkładam ręce i chce mi się po prostu wyć. Nie daję sobie rady. Chyba przez to, że dopiero od tygodnia jestem sama. Do tej pory pomagali mi rodzice, u których siedziałam. Przyjechałam do domu na dwa "próbne" tygodnie i chyba jednak do nich wrócę. Najgorsze jest to, że chyba jakiś wielki kryzys mnie dopada. Pocieszyłaś mnie z tym krwawieniem. To znaczy, że nic się złego nie dzieje Odpowiedz Link Zgłoś
eliza34 Re: listopad 2003 12.01.04, 23:45 cześć dziewczyny, Ustaliłam kolejność 12.11 - najstarszy Bartek Edytki, potem Maja (nie pamiętam czyja), a na końcu Rysio- 14.55. Właśnie niedawno odkryliśmy,że Rysio też bardzo kocha pieluchę, a najlepiej zasypia jak mu się ją narzuci na oczka. A ostatnie dni najchętniej zajada swoje piastki i paluszki. na aguaareobiku było super (mąż został z chłopcami), ale jak wracałam po 1,5 godz.to już ryk potężny był. Herbatka koperkowa nie umywa się do cyca, a smoczek uspokajający to gumowe paskudztwo jak się pragnie mleczka. ja piorę w Loveli i mały ma od 3 tyg. wysypkę delikatną na obu policzkach, ale jescze nie namierzyłam od czego (proszek czy jedzonko). A od soboty mam też teściową, która normalnie mieszka bardzo daleko, ale teraz przyjechała zobaczyć swojego milusińskiego (ma 3-ech wnuków, z czego 2-óch prawie dorosłych) i na razie najbardziej się martwi każdym płaczem Rysia i od razu bierze go na ręce i nosi.Ale ja się cieszę, bo ok.rok temu wprowadziliśmy się do własnej chałupki, ale niestety na "dzikiej wsi" koło W-wy i za bardzo nie ma do kogo otworzyć buzi jak wychodzę "na pole". Ale za to nadrabiam jeżdżąc codziennie do cywilizacji po Jakuba do szkoły (8km) no i basen mam luzacki bez w-skich tłumów. ja nie jestem super pedantyczna, ale i tak jestem z siebie dumna - jakoś udaje mi się trochę sprzątnąć, wyprać , uprasować, zrobić obiad i jeszcze jeżdzić o zakupy i jakuba do szkoły (oczywiście nie wszystko codziennie). A jeszcze mam radochę z nakarmieniem psa i kota i pilnowaniem ognia w domowym ognisku (czytaj: kominku). Do tego trzeba byłoby poczytać coś zawodowego, bo mam piekelny zawód gdzie co chwila muszę gonić za zmieniającymi się przepisami,żeby nie wypaść z rytmu, no ikopnęło mnie szczęsćie życiowe z ... poszukiwaniem pracy (którą muszę zmienić własnie teraz i zanleźć sobie nową w okresie maj- wrzesień). Acha, jak zdążam to raz dziennie pakuję rysia w tetrową pieluchę - aby trochę mu odpoczęło siedzenie od chemicznych pieluch. (Jakuba wychowałam w 3/4 na tetrowych - jakos się przeżyło). To ciekawe, ale mój mąż też bąkał o dziewczynce, bo w ogóle to Rysio był planowany na dziewczynkę, ale coś IM się poplątało (nam wg. ksiązek nie). Tylko jak można liczyć na dziewczynkę mając już 2 chłopaków. To nie książka kucharska i nie ma sprawdzonych przepisów. Pozdrowienia Eliza z Jakubem i Rysiem (12.11) Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 Zosia 13.01.04, 10:24 Witajcie, Moja Zosia też miała być chlopcem.Nie chcieliśmy znać płci do porodu, ale lekarz zasugerował nam chłopca (albo mój mąż, bo bardzo chciał mieć syna) mówiąć: "widzę tu na 125%płeć. No, więc miał być Hubert, albo Stasio albo Marian (?to pomysł mojego mężą). Całe szczęście, że urodziła się dziewczynka, bo co do Zosi nie było wątpliwości. Zosia jest dzisiaj bardzo grzeczna:jak zwykle zasnęła wczoraj o 23 i spała aż do 9 z przerwą kiedy mój mąż wychodził do pracy.Teraz leży sobie grzecznie i patrzy na sufit:ostatnio ulubione zajęcie, bo wciąż ciebie się zmieniają. elizo 34: mówię ci- to proszek uczula małego. Ja od tygodnia piorę w JEEP, bo mi poleciła położna środowiskowa, kiedy zobaczyła buzię Zosi. Teraz jest spokój, tylko jak mała się spoci, to wyjdzie jej parę krostek. Dobrze masz z mężem. Możesz zostawić Rysia z tatą. Ja takiej możliwości nie mam, bo męża do nocy nie ma w domu, choć zawsze mi obiecuje, żę "dzisiaj wróci wcześniej". edytko1973: Rośnie jak na drożdźach ten twój mężczyznaI coraz ładniejszy się robi. Moja Zosia właśnie zaczeła łysieć. Cały przód jej wyszedł.Jeszcze z tyłu zostały jej długie włoski, ale zaczęły zmieniać kolor z czarnych na jasne. JAK ZABAWIACIE SWOJE POCIECHY? CZYTACIE IM KSIĄŻKI?JA ROZMAWIAM Z ZOSIĄ I WYDAJE MI SIĘ, ŻE NAJBARDZIEJ PODOBAJĄ JEJ SIĘ DŹWIĘKI TYPU:"oOHOHO", "AAAAAA" A MOŻE MACIE INNE SPOSOBY.... Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: SZCZEPIENIA 15.01.04, 13:51 Maćka szczepiłam prawie dwa tygodnie temu. U nas w przychodni (Niepubliczny ZOZ) wygląda to tak, że podstawowe szczepienia czyli WZW typu B i potrójna DTP (na błonnicę, tężec i krztusiec) są bezpłatne. Natomiast Hib i każde dodatkowe szczepienie można zrobić na dwa sposoby: Albo robią swoimi szczepionkami i płacisz w przychodni (może wyjść drożej) albo szczepionkę kupujesz sama w aptece (sama wybierasz producenta), Położna nieodpłatnie zaszczepia przyniesioną szczepionką. Edytko dzięki za pamięć- Maciuś ma się troszeczkę lepiej, dalej pokasłuje, ale nie ma już katarku. Za to każde podawanie leku to dla mnie horror. Mały tak rozpaczliwie płacze,ze serce pęka mi z bólu. Muszę mu podawać około 6 ml leków w postaci zawiesin. Robię to strzykawką, żeby się nie zadławił maluszek, po kropelce, więc trochę to trwa, a w smaku jest paskudne. Biedny mój dziabąg. Mam nadzieję, że szybko wyzdrowieje bo wykończy mnie to psychicznie. A Maciek niechętnie leży na brzuszku, zaraz sie zaczyna awanturować. I nie chce podnosić główki. Za to kiedy jest w pozycji pionowej trzyma główkę sztywno. Przy samolociku też ją podnosi do góry. Po kąpieli kładę go na brzuszku nago, żeby wysmarować plecki i wtedy podnosi całą klatkę piersiową z główka podniesioną o 90 stopni i opiera się na przedramionach. Może mu ciuszki przeszkadzają? Przecież nie będę go nosić cały dzień w samej pieluszce. No nic kończę i pozdrawiam Was. Maluch tęskni za piersią Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: do anatewka 26.01.04, 11:10 Witam! Pamiętam Cię z ciąża i poród, gdy wymieniałyśmy poglądy nt Polnej, a nasze maluszki miały urodzić sie pod koniec listopada - mój 23, Twój 29 (chyba). No okazało się, że rodziłyśmy tego samego dnia. Rodziłaś na Polnej? Moja Hasia urodziła się 28.11 o godz. 15.18 przez cc, ważyła 3820g, wzrost 54 cm. Teraz jest już dużą panną, w piątek ważyła 5870 g i przez tydzień przybrała 200g. Ważymy co tydzień i porównujemy wagi. Średnio wypada właśnie 200 g, choć był już tydzień z 400 g. Mała jest na cycuchu. Interesuje się zabawkami z karuzelki, wyciąga do nich rączki, uśmiecha się do wszystkich nawet głośno i wodzi oczkami za swoim braciszkiem, co nie jest łatwe (Mieszko to iskierka). Twój synek też ma juz braciszka, prawda? Z dwójką to dopiero zajęcie, między moimi jest 20 m-cy róznicy, ale już nie wyobrażam sobie mieć tylko jednego malucha. Jak widzę kogoś z jednym dzieckiem, np. na spacerze, to rozglądam się za drugim. Do 28.11 też byliśmy niepełną rodziną (ha, ha). A jak Twój starszy synek zareagował na pojawienie się młodszego? U nas odbyło się to jakoś tak naturalnie. Mieszko jest opiekuńczym starszym bratem, dzieli się jedzeniem, kołysze, pierwszy jest przy łóżeczku, gdy tylko mała zapłacze. Pozdrawiam Was gorąco. Brosia z maluchami (Mieszkiem i Halszką) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Listopad 2003 12.01.04, 20:24 witajcie z wieczora )) Anuska25 - wcale nie mam tak dobrze z tesciowa, pisalam o tym wczesniej, jak siedze w domu to wcale nie daje jej malego do pilnowania, jak mam cos zrobic to robie jak bartek spi, bo ona caly czas lata i by go chciala po rekach nosic. a jak gdzies wychdze na zakupy (sporadycznie, wiekszosc maz kupuje) to wtedy zostawiam go tesciowej a i to staram sie zeby byl nakarmiony i najlepiej uspiony. a jak wybieramy sie do znajonych, czy rodziny to z nim, ale wredna jestem, nie??? tak jak obiecalam, zamiescilismy nowe zdjecia strojnisia )) musialam dzisiaj go 3 razy przebierac, bo ulewal www.zdjecia.bartka.prv.pl/ pozdrawiam edyta z bartkiem (12.11) Odpowiedz Link Zgłoś
helena4 Re: Listopad 2003 13.01.04, 09:58 Dzień dobry wszystkim, Po pierwsze - wszystkiego najlepszego małemu jubilatowi - Bartusiowi, który wczoraj skończył 2 miesiące ! Niech się chowa zdrowo ! Czytałam, to co pisałyście nt. organizacji "życia codziennego" - ja się plasuję gdzieś pośrodku - tzn., że są dni kiedy mam wszystko posprzątane, ugotowane ( a mam dla kogo gotować, bo na dole u mojej mamy jest remont kuchni i gotuję dla 2 rodzin ) i jeszcze mam czas poczytać Piotrkowi, posiedzieć w necie i popracować ( właśnie w takiej kolejności ! ), ale są też dni kiedy Mały marudzi i budzi się co chwilę, a mi wszystko "idzie jak krew z nosa" i z niczym się nie wyrabiam. Najgorzej to z pracą - tuż po urodzeniu małego musiałam być w firmie i tam dostałam "propozycję nie do odrzucenia", że muszę zrealizować pewien projekt do ok. połowy - 20 stycznia, dlatego teraz tak siedzę. Generalnie to podobnie jak Ty Elizo - chcę zmienić, bo nie wyobrażam sobie powrotów do Małego o 19.00 Co do mam i teściowych - moja jeszcze pracuje zawodowo - ma tzw. "wolny zawód", więc musi pilnowac zleceń, a poza tym po smierci mojego Taty jeszcze nie całkiem doszła do siebie, więc jej pomoc jest raczej sporadyczna. Moja teściowa jest OK, ale mieszka nieomal na drugim końcu Polski i też pracuje. Jacuś też "miał być" dziewczynką, a konkretnie to Zosią, ale jak widać - mam specjalizację w chłopcach No, to na razie "idę" do pracy ! Pozdrawiam : Helena z Piotrkiem i Jackeim (22.11) Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Listopad 2003 13.01.04, 12:02 Witajcie Helenko4 - dziekujemy za zyczenia, Tobie niech sie tez zdrowo chowaja dzieciaczki. anuska25 - dzieki za komplementy ) co do wloskow, to z dnia na dzien rosna mu i to siwe, jak widac na zdjeciach, szczegolnie na tym trzecim, gdzie jest w niebieskiej kamizelce(ktora zrobilam osobiscie, jeszcze jak bylam w ciazy ) ale sie nudzilam ) wiecie, przez cala ciaze mialam taki obraz mojego dzidziusia, ze odziedziczy po tatusiu czarne wloski i piwne oczeta. zawsze chcialam zeby moje dzidzi mialo piwne oczy, mam swira na ich punkcie. no i wiadomo co mowi genetyka, o genach, ktore sa slabsze a ktore silniesze, dlatego caly czas sadzilam ze bartek urodzi sie czarny i zarosniety. a tu jak sie okazuje moje geny sa silniesze, ma niebieski oczy, jak na razie i jesli sie zmienily to chyba sa bardziej niebieskie niz byly, i po mnie blond lapek )). co prawda jestem obecnie farbowana bolndynka, ale moje naturalne sa ciemny blond, jak bylam mala byla wlasnie siwa. odnosnie zabawiania bartka to duzo do niego mowimy, on to bardzo lubi i odpowiada po swojemu i na kazdy moj usmiech odpowiada usmiechem. ostatnio mu sie zdazylo nawet samemu usmiechac do mnie, ja mu daje piciu, a on sie do mnie cieszy. elizo34 - czyzbys byla ekonomistka ??? bo piszesz o zmieniajacych sie przepisach. ja jestem "ekonomistka" , pracowalam w biurze rachumnkowym. nie wiem czy mam gdzie wracac, szef sie jeszcze nie okreslil. mialam umowe na czas okreslony do 30.04, wiadomo ze musial mi przedluzyc do czasu porodu, mamy jeszcze pogadac po urlopie. ale nie bardzo chce wracac juz do pracy i zostawiac taka malote , kiedy najbardziej potrzebuje mnie. przynajmniej raz dziennie tez pozwalam sie powietrzyc jego pupci, rozbieram go, podkladam tetry i maly fika, tez to lubi, jak zauwazylam musze konczyc te wywody bo maly wlasnie sie przebudzi i chyba sie wyszykujemy na spacerek pa edyta z bartkiem (12.11) Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: Listopad 2003 13.01.04, 12:12 no dobra nie wiem ile uda mi się napisać tym razem. kilka minut temu juz miałam calutki początek postu, gdy Maksio sie przebudził. Zerknął na świat, więc już myślałam że właśnie wstaje i z pisania nici. Wyłączyłam kompa, a On zasnął. Spi już z dwie godziny. Bajera, algo On mądrzeje, albo ja się nauczyłam z Nim obchodzić. Teraz juz go nie lulam, nie noszę na rękach modląc się by zasnął. Stwierdziłam że jak bedzie b zmęczony to zasnie, więc go męczę i meczę a potem wrzucam dko łóżeczka i reszta mu zwisa. Mogą się walić mury, moge odkurzać, sprzątać i wiem że mam trochę czasu, a nie 5 minut. Dziś my obchodzimy 2-miesięcznicę. Pracuję nad www, bo ta nasza ma już zdjęcia nieaktualne, a mąż nie ma czasu by je zaktualizować. Co u nas? Właściwie po staremu. Wszystko dobrze. Najważniejsze że maluch zdrowy i nie powoduje moich palpitacji serca. Je juz o połowe mniej więc pokarmu mam w bród, mrożę i mroże, Jak któraś chce chetnie odstąpię Przechowuję, bo nie wiem kiedy mi się skończy, ale jak tak dalej pójdzie to zabraknie mi zamrażalnika. Z kupkami juz lżej, ale podaje mu herbatki i uspokajajacą i ułatwiającą trawienie, ewentualnie wodę w międzyczasie. Wszyscy się śmieją z Jego pucatych rączek, to niesprawiedliwe, bo one sa takie słodziutkie, a te udka-pyszne!!!Jesteśmy na etapie wymiany ubranek na 68. Czy Wasze dzieciaczki pozmieniały juz kolor oczu, w którym tygodniu? Co do Jonsona to dziwne, że firma stworzona dla dzieci uczula, a do tego proponuje swoje produkty w szpitalach dla tych najmniejszych. Ostatnio zaryzykowałam i kupiłam ich chusteczki. Mały dobrze je znosi a mi bardziej odpowiadają, bo nie śmierdza mlekiem kozim jak pampersy sensitive i nie są tak cienkie jak te zwykle pampersa. No podziwiam mamusie pracujące. ja od nasepnego tygodnia zaczynam powtarzanie ang. i zobaczymy jak damy radę, a tatuś od lutego szkołę i tu zacznie się dopiero jazda. Całe dwa lata. A potem ja rok i druga dzidzia, a może dzidzia za 9 miesięcy, kto to wie? Ludzie dzidzia jeszcze śpi, co ja mam robić? Jestem w szoku. Idę poczytać. Pozdrawiam bardzo serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 chusteczki 13.01.04, 12:28 elizo582-Ja używam husteczek nivea. Są chyba najlepsze, bo naprawdę nie uczulają.Używałam już wszystkich i żadne nie są tak dobre. Po każdych Zosia dostawała uczulenia.Jednak, jak piszą mi znajome matki, chusteczki i pieluszki to sprawa indywidualna. Co do firmy Johnson@Johnson to używałam oliwkę tej firmy i było wszystko ok. Nawet płyn do kąpieli jest w porządku. Ania mama Zosi(29.11) Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 GŁÓWKA i pielęgnacja 13.01.04, 12:35 Czy wasze pociechy skrzywiają głowkę? Zaczynam się trochę martwić, bo podobno w drugim miesiącu nie powinna już głowka odchodzic do tyłu. Poza tym walczę z moją Zosią o spanie na lewym boku. Uwzięła się na prawy i nawet podkładanie czegoś pod prawy bok nie pomaga:wycwaniła się i przesuwa się tak daleko od podkładki, żeby móc leżeć na prawym boku. Co robić? Czy waszym dzidzisiom też zbiera się ropka w fałdkach za uszkiem? Ania Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: GŁÓWKA i pielęgnacja 13.01.04, 17:05 hej moj bartek to wogole nie lubi lezec na boczkach, jak uda mu sie usnac przy karmieniu , lub bekaniu na mnie i dosc twardym snem , to moge go polozyc i wtedy troche pospi na ktoryms boczku, ale jak tak go poloze to sie zaraz zlosci i tak bedzie wiercil ze zjedzie z rulonika z kocyka ktory mu podkladam. woli lezec na pleckch, tylko glowke obraca na boki. aaaaa jeszcze nie lubi lezec na brzuchu, to dopiero pokazuje nerwy, tak bedzie wierzgal i mardzil i sie zalil, ze nie mam sumienia go meczyc. rekompensuje to tym ze klade go na sobie, na brzuch, albo w wannie, jak juz umyje przod, przekrecam go na brzuch, podtrzymuje glowke za brode, wtedy moze lezec i lezec, a jak plumka i sie cieszy, nogami robi sliczna "zabke" , robicie tak swoim dzieciaczkom ???? potem po myciu jak "oliwkuje" , te pare chwil wytrzyma, inaczej nie da rady. pamietam jak polozna jeszcze w szpitalu mi radzila zeby na zmiane klasc malego, raz na jednym raz na drugim boczu i zeby podkladac cos pod plecki bo dzieci sa cwane i jak sobie upatrzy jedna pozycje to nie bedzie rady, no i chyba tak z naszymi sie stalo co do tej ropki za uszkiem, nie wiem czy to bartokwi ropka sie zbierala, ale mial jakis czas temu tak jakby odparzone, nie wiedzialm w sumie co to, w kazdym badz razie mylam normalnie i smarowalam linomagiem potem juz oliwka. w sumie to smaruje kazdy zakamarek jego cialka oliwka. ale skad sie bierze ropa u Twojej dzidzi za uszkiem, nie wiem, czy to nie wyplywa nic z uszka czasem ??? na razie edyta, mama bartka(12.11) Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: GŁÓWKA i pielęgnacja 13.01.04, 23:22 Z niewesołych wieści to moje maleństwo zachorzało. Pokasływał trochę więc udaliśmy się dzisiaj do lekarza. Załapał infekcję górnych dróg oddechowych - pewnie od tatusia, który chodzi podziębiony. Poza kaszelkiem nie maił innych objawów - ani kataru, ani temperatury. Jednak dobrze, że się wybraliśmy do lekarza, nieleczone infekcje mogą sie u takich maluszków skończyć zapaleniem płuc. No i dziś wieczór pierwszy raz musiałam nafaszerować małego lekami, brr... a on jutro skończy dopiero 8 tygodni. Nie wpuszczajcie do domu wylęgarni bakterii. Ja męża jutro wyrzucam do lekarza, a jak się wykuruje to na szczepienie ochronne. A z tym spaniem to jest jakaś dziwna sprawa. W szpitalu położne układały dzieciaczki na boku, a pediatra przy pierwszej wizycie zalecił spanie na pleckach. To dużo lepsze ze względu na bioderka, a poza tym powiedział, że wraca się do plecków ze względu na "śmierć łóżeczkową. Mój Maciuś śpi więc na pleckach, ale z upodobaniem główkę przekręca w lewą stronę. I obracanie w czasie snu, i podkładanie pieluszek nie pomaga. I tak zawsze kończy się z główką po lewej stronie. A z innych ciekawostek pediatra zabronił też szeroko pieluchować Maćka. Chłopcom mogą przegrzewać się jąderka i może to (negatywnie) zaowocować w przyszłości. Podziwaim Was dziewczyny. Ja posty czytam na raty, a na pisanie czasu brakuje. Młody zasypia a ja w biegu - pranie, prasowanie, sprzątanie, obiad dla męża i coś do przegryzienia dla mnie. W dzień ze spaniem jest krucho. na raz przesypia maksymalnie 2 godzinki w dwóch "edycjach". A jak nie śpi to tak mnie absorbuje, że nie mam czasu nic zjeść. Może dla tego tak szybko zrzuciłam zbędne kilogramki. Pozdrawiam Was wszystkie ciepło, mam nadzieję, że niedługo znowu tu zajrzę. P.S. Jak wrzucacie linki ze zdjęciami - mnie coś nie poszło, adres się pokazał, ale nie przerzuca do danej strony. Z góry dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: GŁÓWKA i pielęgnacja 13.01.04, 23:24 Hmm... ciekawe Pytanie już nieaktualne. Sama nie wiem jak to się stało ale się wreszcie udało zamieścić link do zdjęć Maciusia Pozdrawiamy Ewa i Maciuś (19.11.2003) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9904300&a=9948318 Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Środa 14.01.04, 08:11 hmmm nic nie chcę mówić, ale ja na razie to Edyta chyba ma najwięcej czasu, a może jest najlepiej zorganizowana? Bo dość często pisze, a talent widać ma. Brawo! Oby i reszta dotrzymała kroku! Mój mały znów śpi i jest super! Cko do tych plecków brzuszków itp, to wykorzystuję brzuch do tego by go zmęczyć. Jak jest marudny ale nie dok końca przekonany co do snu, kładę go na brzuszku i na nim sobie pokrzyczy, a potem z ulgą zasypia na pleckach, gdy go przełożę. Wczoraj praktycznie nie poczułam dziecka, bo tak ślicznie spał. Może i dziś tak bedzie? Mam pytanie, czy Wy też płaciłyście za to szczepienie po 6 tygodniu i ile. Troche mnie to zirytowało, że lekarka powiedziała że to za 130 jest lepiej tolerowane przez organizm. Kolejne ma kosztować 150 itd itd. Zgodziłam się bo co niby mam dziecku odmawiać. A gdy szwagierka przyszła powiedziała, że zapłaciłam za te dodatkowe. TAk więc juz nie wiem, ale zamierzam się dowiedzieć przy najbliższej okazji co właściwie zaaplikowano memu dziecku (ale ze mnie matka wyrodna!). Szczepionka była w pupe i udko. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
helena4 Re: Środa 14.01.04, 08:58 Cześć, my szczepienie mieliśmy wczoraj, więc jestem z informacjami na bieżąco - obowiązkowe było przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typ B, a to dodatkowe przeciwko bakteriom typu HIB, które powodują zapalenie opon mózgowo - rdzeniowych i zapalenie nagłośni. U nas to dodatkowe kosztowało 120 PLN. słyszałam, że cena może zależeć od reginu Polski i tego po ile dana przychodnia kupuje. A propos szczepień - czy Wasze dzieci miały po nich jakieś niepokojące objawy ( tz. marudziły, była podwyższona temperatura, itp. ?). U Jacka na razie OK, ale wole być przygotowana. A poza tym u mnie bez specjalnych zmian - mały rośnie zdrowo i rośnie mi też sterta papierów na biurku Więc, niestety, "idę" do pracy. Pozdrawiamy : Helena z Jackiem (22.XI) Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 Środa- szczepienia 14.01.04, 09:58 Witaj Elizo, Ja jeszcze małej nie szczepiłam, bo u nas jest wielki cyrk z lekarzami.Podobno podpisali porozumienie ze zbuntowanymi lekarzami.Tymczasem w prakyce nadal lekarze nie przyjmują NOWYCH pacjentów. I tak od prawie dwóch tygodni BEZSKUTECZNIE próbujemy zapisać małą do pediatry. To jakaś paranoja!Zeby dziecko nie mogło być zaszczepione.Pytałam już położną śodowiskową, czy może prywatnie da się zaszczepić- zapłacę, trudno. Okazuje się ,że nie da rady, bo prywatnie lekarze nie mają szczepionek. Boże, co za kraj! Jak tak dalej pójdzie to chyba nagłośnię tę sprawę. Przecież tu chodzi o zdrowie dziecka! (Chociaż, pewnie słyszałyście, jak w sobotę zmarło dziecko 10-o miesięczne, bo niedoczekało się karetki.) Gdzie my żyjemy? Nie spytałaś się o nazwy szczepionek? Bo, wiesz..słyszałam ostatnio od zaprzyjaźnionej mamy, że trzeba dokładnie wiedzieć jaką szczepionkę dziecko ma dostać. Spytaj pediatrę które są dobre, ale z tego co wiem wszystkie polskie szzczepionki POLFY mają skutki uboczne. Najlepsze są Aventis i Smith Kline Beech. I jak będziesz kupowała w szpitalu, w którym szczepisz choćby to głupio wyglądało idz z pielęgniarą go lodówki i patrz które szczepionki daje. Nie mówię że wszyscy są nieuczciwi ale to chodzi o dziecko. Także na przyszłość- postaraj się kontroloać, co podają dziecku. Ja służbie zdrowia nie ufam, więc będę ostrożna podwójnie. Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 Re: GŁÓWKA i pielęgnacja 14.01.04, 09:37 Witaj Edytko1973, Ta ropka nie wypływa z uszka- uszy ma czyste. Zbiera jej się w fałdce za uchem. Kiedy to zaobserwowałam zaczęłam przecierać patyczkiem z oliwką i trochę jest lepiej. Moja Zosia uwielbia za to leżeć na brzuszku. Podnosi głowkę na dość długo i z zaciekawieniem patrzy na to, co jest przed nią. Tylko niepokoi mnie to, że zaczęła się przyechylać na prawy bok. Czyżby to dlatego, że ciągle na ten bok obraca główkę??? W wanience nie próbowałam jeszcze metody "na brzuszku"- przyznam, że trochę się boję. Jak ty dajesz radę wykąpać Bartka sama?Ja zawsze kąpię z mężem, bo Zosia tak się wierci, że nawet on ma problem ją utrzymać. Ona uwielbia się kąpać i dlatego jak tylko nóżki dotkna wody zaraz energicznie nimi porusza Ania z Zosią (29.11) Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamilusia Re: Witam! 14.01.04, 11:34 Elizo34 ta Maja z 12.11 z godz.12 to moje dziecię) Moja mała już jest po szczepionce, za którą nic nie płaciłam ale przyznam się że nie wiem jakiej była firmy.W każdym razie Maja nie miała żadnych sensacji po,wlaściwie to spała cały dzień.Zaraz po powrocie zrobiłam jej okłady z sody na miejsca po wkłuciach,czyli nóżka i rączka, i nic jej potem już nie puchło i nie bolało. Aniu25,ja też siedze całymi dniami w domu sama, a mój mąż pracuje wiecznie od rana do nocy. Musze przyznać że pierwsze tygodnie po porodzie nie należały do najprzyjemniejszych, było mi naprawdę ciężko, ale powolutku wszystko wraca do normy.Staram się nie przejmować ogólnym nieładem panującym w domu, czy tym że nie ugotuję obiadu, bo ciągły stres nic dobrego nie przynosi.Opieka nad dzieckiem to naprawdę bardzo ciężka praca, więc jeśli tylko jest chwila staram się zrobić co dla siebie) Moja Majeczka chociaż na te chusteczki nie ma uczulenia, przynajmniej na Johnsona i Pampers, Nivea jeszcze nie probowałyśmy. Co do leżenia na brzuszku to najdłużej bez płaczu Majka leżała 15 minut, czyli nie cierpi leżeć na brzuszku.Na boczku też nie specjalnie.Najfajniej się czuje w pozycji pionowej na rączkach, wtedy doskonale wszystko widzi. Zabawy z Mają to: gadanie do niej bez przerwy(czasem plote bez sensu)Maja chętnie odpowiada,zabawianie jej grzechotkami, piszczałkami i róznymi grającymi gadżetami.Wczoraj uciszyła ją do snu muzyka relaksacyjna, ktorej słuchałam bedąc w ciązy. Dziecinka już śpi 2 godz,idę ją obudzić i lecimy na spacerek.papa! Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 Mata edukacyjna- świetna rzecz! 14.01.04, 12:41 anusiamilusia: Pocieszyłaś mnie tym, ze nie tylko ja jestem całymi dnaimi sama. Komputer to mój drugi przyjaciel Cały czas jest włączony i gdy tylko "przelatuję" obok zaraz coś skrobnę Zosia właśnie śpi a to za sprawą maty edukacyjnej. Tak ją zmęczyła, że padła jak zabita.Wszystkie zabawki obejrzała, podotykała, potem popiszczałam jej trochę każdą z nich...była w siódmym niebie (że też wcześniej nie wpadłam na pomysł z wyjęciem z szafy maty..myślałam, że jest jeszcze za mała) pozdrawiam was wszystkie miłego dnia..choć za oknem takie wietrzysko (z małą dzisiaj nie wychodzę) Ania z Zosią forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9904300&a=10118296 Odpowiedz Link Zgłoś
jja1 Re: Mata edukacyjna- świetna rzecz! 16.01.04, 13:56 Witam Listopadowe Mamuśki Ja też jestem raczej z tych czytających niż piszących... Czytam Was już od jakiegoś czasu i postanowiłam się włączyć. Obiecuję napisać dzisiaj coś więcej o mnie i o moim Kubusiu. Póki co mam pytanko. Jak korzystacie z maty. Ja nie bardzo wiem, jak się do tego zabrać. Dzięki Asia Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 Re: Mata edukacyjna- świetna rzecz! 16.01.04, 15:15 Asiu,wystarczy polożyć dziecko i już ono samo dobrze wie co robić. Ja pokazałam każdą zabawkę Zosi, omówiłam jej "funkcje", poruszałam i teraz mała sama obserwuje kolorowy świat maty. Czasami dotknie zabawkę, czasami nawet nóżkami kopnie...zabawę ma przednią a i ja trochę czasu dla siebie pozdrawiam)) Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Witam! 14.01.04, 13:35 witajcie no, barteczek pojadl i w koncu zasnal bo nie spal od chyba 7 aha, czyli Maja, Rysio i moj bartek sa z 12.11 )) ewetko, trzymam kciuki z twoja dzidzie, oby szcybciutko sie polepszylo co do szczepien to ja tez nic nie placilam, ale z tego co mi znajoma mowila, on tez placila za szczepienia, ale ona nalezy do niepublicznego osrodka i lekarz prowadzacy zaproponowal ta szczepionke.......hmmmm zapomnialam jak to sie fachowo nazywa, w kazdym badz razie jest jedno klucie a w tym kilka szczepionek tych obowiazkowych i nieobowiazkowych bartek dostal jak juz pisalam w raczke i udko, WZW typu B i "trojce" czyli na blonice, tezec , krztusiec. nie goraczkowal, troche tylko pomarudzil w dzien, w nocy spal elizo582 - moze i faktycznie mam troche wiecej czasu , ale to tylko dlatego ze odpada mi gotowanie, na codzien gotuje tesciowa ( i to jest ten plus mieszkania wspolnego ) tradycyjne dania, ja nieco rzadziej inne, takie jak pizza, spagetti, chinszczyzna ...... takze musze przyznac ze nie prasuje. ostatnio prasowalam jeszcze przed porodem kiedy szykowalam wszystkie ciuszki. jak sie pranie wypierze, to taaak nad nim "popracuje", potrzepie, ponaciagam ze potem juz nie prasuje, bo poprostu nienawidze tego robic ( chociaz przedtem prasowanie tych malenkich ciuszkow sprawialo mi ogromna radosc, moze dlatego ze tak czekalam na dzidzi ) mam duzo ciuszkow welurowych, z frotki , malo takich bawelnianych, wiec stwierdzilam ze wole ten czas poswiecic na "zabawy" z barteczkiem i spacery. a pieluch tetrowych tez nie prasuje, kupilam ich 40 i nie wiem po co tyle, potrzebuje je pod brode jak maly je, do "bekania" no i pod glowe na podusie, wiec po co prasowac jak sa na chwile, a jeszcze niezla kupke mam ich nieuzytych wcale, jak je wyprasowalam przed szpitalem. a wieczorkiem, jak juz maly poje i zasnie to mam czas na robienie na drutach sweterek dla siebie )) aha .... no i sukces , wczoraj zaczelam w koncu cwiczyc!!!, na brzuszek i uda i posladki )) na ramiona nie musze )) spadam, bo znowu sie rozpisalam pozdrawiam edyta z bartiem (12.11) Odpowiedz Link Zgłoś
eliza34 Re: Witam! 14.01.04, 20:13 witajcie, Przepraszam anusięmilusię,że zapomniałam czyim dziecięciem jest Maja. Rysio skończył 2 mieś.12.11 o 14.05 i właśnie siedzi u mnie na kolankach i zajada piastkę. Ja też nie zawsze mam czas,żeby się tu udzielać. Edytce odpowiem odnośnie zawodu,że mam sczęście-nieszczęście pracować w księgowości i to na kierowniczych stanowiskach, które wymagają dyspozycyjności. A pracę muszę zmienić nie tylko z powodu tej dyspozycyjności, ale i wzajemnej obustronnej awersji, która skóńczyła się tym,że ja nie chcę tam wracać, a oni mnie za bardzo również tam widzieć po macierzyńskim - pozostaje mi wychowawczy i szukanie nowej pracy. odnośnie szczepień to Rysio dostał po 6 tyg. tylko to jedno w udko, a drugie tą szczepionką potrójną płatną Pani doktor wyznaczyła na 28.01.Po ostatnim szczepieniu nie było zadnych sensacji. Rysio jeszcze nie wierzga w kąpieli, ale lubi się kąpać i uwielbia obserwować świat na brzuszku, co możecie zobaczyć w albumie, który udało nam się zrobić. Ja zauważyłam,że geny jasnych włosów są nie wiem czemu silniejsze od ciemnych. Ja i cała moja rodzina mamy ciemne,prawie czarne, a mój mąż ciemny blond i niestety te blond wygrały. Z oczami dopiero się przekonamy, bo my oboje mam brązowe, Jakub też ma brązowe, a rysio na razie szaro-niebieskie. A Rysio odkrył,ze mozna głośno piszczeć, a potem sam się sobie dziwi. I jeszcze bardzo się dziwi jak oglada siebie w lustrze.Robi wtedy krecika: "och, jo" (tego z czeskiej bajki). Pozdrawiam wszystkie mamy, Eliza z Jakubem i Rysiem (12.11) foto.onet.pl/albumy/album.html?id=15155&k=6&q=rysio&nxt=0 Odpowiedz Link Zgłoś
helena4 Re: Witam! 15.01.04, 09:08 Witam wszystkich, ale paskudna pogoda dzisiaj, przynajmniej u nas, brr ! Elizo - Rysio na zdjęciach śliczny. Wygląda na b. pogodnego młodego gentleman'a. Co do Twojego i Edytki zawodu, to mój mąż też jest z tej branży, a ponieważ podobnie jak ty Elizo jest na stanowisku kierowniczym, to też jak wiele dziewczyn z naszego forum swoich mężów, widuję go tylko wieczorami i to jeszcze pogrążonego w lekturze "Zamknięcie roku 2003". Przynajmniej dziewczyny macie to szczęście, że w waszym zawodzie jest raczej dużo ofert pracy i można założyć własne biuro rachunkowe i być cały czas w domy z dzidziusiem. Jacej żadnych sensacji po szczepieniu nie miał. Podobnie jak Wasze maluchy b. lubi się kąpać, a każde wyciągnięcie z wanny okupuje donośnym rykiem. Czuprynkę ma podobną jak Rysiu, a oczy szaro - zielone ( oboje z mężem mamy takie ). Za radą Anuśki25 wyciągnęłam wcozraj matę edukacyjną i od razy leżenie na brzuchu stało się przyjemniejsze ! Kończę, bo Jacek woła. Pozdrawiam wszystkich - miłego dnia ! Helena z Piotrkiem i Jackiem (22.11) Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 paskudna pogoda i u mnie:) 15.01.04, 09:45 Witajcie dziewczyny, U mnie też pogoda niczego sobie:wczoraj wichura a dzisiaj szaro...trzeba światło włączyć Nie znoszę takiej pogody, bo nastraja mnie niezbyt optymistycznie. Ja, niestety, w swoim zawodzie nie pracuję (tłumacz),choć pewnie byłoby mi teraz łatwiej tłumaczyć w domu. Z drugiej jednak strony wymyśliłam sobie, że mając dziecko łatwiej mi będzie pracować w szkole, bo przynajmniej dużo wolnego jest. No, i tak wpakowałam się w coś, co nie jest zbyt przyjemną (i płatna) pracą.Dziecko jest jednak najważniejsze)) Heleno4: cieszę się, że mogłam ci jakoś pomóc Moja Zosia uwielbia leżeć na brzuchu. Wczoraj leżała sobie 20 min. W końcu przewróciłam ją na plecy, bo ile czasu można leżeć na brzuchu. eliza34: odnośnie "siniejeszych genów" to samo zauważyłam u Zosi.Mój mąż jest brunetem o bardzo ciemnych piwnych, wręcz czarnych oczach a ja blondynką (do 17 lat jasną) z niebieskimi oczami. Dziecko urodziło się z włosami czarnymi, ale teraz zaczęła jaśnieć! Chyba będzie miała blond. A co do oczu to trudno powiedzieć, bo są bardzo ciemnoniebieskie przechodzące w jasno-piwne. edytko1973:ja też nie znoszę prasować, ale muszę ci powiedzieć, że KONIECZNIE trzeba prasować pieluszki, które podkładasz pod głowę! Też początkowo nie prasowałam, ale okazało się, że poddrażniają skórę twarzy, bo są za ostre! Doczytałam się, że trzeba przeprasować je żelazkiem na "trójce", bo zabija się bakterie, pozbawia resztek proszku (minimalne ilości jednak pozostają), no i oczywiście pieluszki stają się bardziej miękkie. pozdrawiam was wszystkie Ania z Zosią (29.11) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9904300&a=10118296 Odpowiedz Link Zgłoś
anatewka Listopad 2003 15.01.04, 10:15 Jejku, tutaj jednak trzeba zaglądać codziennie bo inaczej nie nadąży się za czytaniem, nie mówiąc już o odpowiadaniu Właśnie spędziłam cenne minuty snu Wojtusia na odrabianiu zaległości na forum. Dziś idziemy na szczepienie i jestem w szoku, że takie są różnice jeśli chodzi o ceny! Ciekawe jak to możliwe. My płacimy za dodatkową szczepionę Act Hib i kupowałam ją w aptece; kosztowała 43 zł. Nie mam maty edukacyjnej!!!! Musze to szybko nadrobić! Widzę, że ja mam luksus jeśli chodzi o godziny pracy męża: posada państwowa, wraca ok. 15.30 , soboty i niedziele wolne, tylko od czasu do czasu dyżur pod telefonem. Fajnie! Współczuję wszystkim "słomianym wdowom". A z organizacją na codzień jest różnie, czasami uda mi się zrobić pranie i shcab ze śliwkami na obiad a czasami mrożone pierogi i bałagan w domku Dziewczyny czytam, że kładziecie dzieci na boczku i już sama nie wiem, bo ja kładę tylko na plecki bo podobno na boczku źle wpływa na bioderka a Wojtek jest pieluchowany z powodu asymetrii w lewym stawie. Czasami mam wrażenie że on już ma plecki obolałe od tego leżenia (na brzuchu nie cierpi)... Już sama nie wiem co robić. Jejku i już nie pamiętam co pisałyście... buuu... a mały się budzi i nie zdążę przeczytać. Aha, Rysio, Bartek, Zosia, Maciuś, Zuzia: słodziaski, cudeńka i śliczności! Pozdrawiamy Agnieszka i Wojtek (28.11.2003) foto.onet.pl/albumy/album.html?id=14827&q=Wojtus&k=4 Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamilusia Re: Listopad 2003 15.01.04, 11:02 Hej!Ja nie wiem jak to się stało ale wczoraj też wyciągnęłam matę! Jakieś zrządzenie losu! Maja też była strasznie zaaferowana, przez 1.5 godz wpatrywała sie w grzechotki fruwajace jej nad główką, aż wreszcie odważyła się pacnąć w jedną, potem w ruch poszły nożki i zabawa na całego. Tak ją to zmęczyło że w koncu usnęła.( Teraz też oczywiście śpi).My pomimo wstrętnej pogody byłyśmy w Łazienkach na spacerku, a dzisiaj chyba pojdziemy na Pole Mokotowskie(mieszkamy tak pomiędzy),uważam że jeśli nie leje jek z cebra i nie ma okrutnego mrozu, to nie ma powodu aby dzidzia nie miala się podotleniać (chociaż warszawskie powietrze ma wątpliwe walory zdrowotne, strasznie nad tym ubolewam). Właśnie próbuje założyć album Mai, jak mi się uda to zaraz wrocę.hej! Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 czwartek 15.01.04, 11:08 Anusiamilusia, nie boisz się, że dzidzia się przeziębi?Ja mam straszne wyrzuty, że Zosia kicha.Wszystko przeze mnie i mój katar.Nie odważę się wziąć jej dzisiaj na spacer. Od soboty będę u rodziców to trochę częściej będę na powietrzu razem z małą.Już nie moge doczekac się wyjazdu. Przynajmniej przez dwa tygodnie będę miała pomoc przy małej..no, i oczywiście PYSZNE objadki.Moja mama wie jak mi dogodzić pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamilusia Re: Pogoda pod psem 15.01.04, 11:56 No i założyłam ten album ale nie wiem co zrobic żebyscie i Wy mogły popatrzeć.hm...Proszę o pomoc!!! Aniu25 nie chcę martwić się na zapas, trochę powietrza małej nie zaszkodzi, a co do kichania to dzieciaczki często kichają, to pomaga im oczyszczać nosek z różnych paproszków. Moja Maja ma troszkę sapkę i nie wiem co zrobić żeby jej ulżyć, podobno można zakroplić soli fizjologicznej, co Wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 dot:albumu 15.01.04, 12:07 Anusiumilusiu, skopiuj adres i wklej go jeszcze raz w treści swojego posta. Podaj też hasło dostępowe co do soli fizjologicznej to jest super.Właśnie przed chwilą położna środowiskowa, która mnie odwiedziła w sprawie szczepienia(przypominam, ze przez to "porozumienie zielonogórskie nie mogę zaszczepić małej)powiedziała, że można kupić też spray z wodą morską.Bardzo ładnie oczyszcza nosek i nie jest lekiem!A więc można go stosować bez konsultacji z lekarzem pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamilusia Re: Listopad 2003 15.01.04, 11:44 foto.onet.pl/mojalbum/mojalbum.html?r=0&id=15195 Odpowiedz Link Zgłoś
anatewka Re: Listopad 2003 15.01.04, 13:40 A my już po spacerku: u nas (wielkopolska) piękna pogoda więc spacerowaliśmy prawie 2 godziny (już padam) i mały teraz śpi. Ja zakraplałam Wojtkowi nosek solą fizjologiczną jak miał zapchany nosek i faktycznie pomagało. Zalecił mi to pediatra. A jeszcze co do zabawiania, to naszemu synkowi bardzo się podoba jak mu gramy na gitarze i śpiewamy oczywiście! Polecam! No to spadam bo mam stertę prasowania- na szczęście to lubię! Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 do:anatewka 15.01.04, 13:42 Skąd jesteś, że masz taką ładną pogodę?Ja też z Wielkoplski i jest u nas paskudnie. Lecę do małej Ania Odpowiedz Link Zgłoś
anatewka Re: do:anatewka 15.01.04, 13:44 Dokładnie z Wolsztyna- taka mała mieścina między Poznaniem a Zieloną Górą. Dziś jest super: bez wiatru, gdzieniegdzie przebłyskuje słoneczko, cieplutko.... żyć nie umierać! Odpowiedz Link Zgłoś
anatewka Re: album 15.01.04, 13:42 anusiamilusia- nie chce mnie połączyć. Chyba coś nie tak. Ja wklejałam link do albumu Wojtka tak, że dosłownie kopiowałam adres z okienka adresowego i pod postem robiłam "wklej". Wyskakiwało mi wtedy w poście jako link. A jak ty zrobiłaś, tak samo? Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: album 15.01.04, 14:50 hej bartus zjadl i teraz slodko spi. ciekawe jak dlugo??? wlasnie mialam pisac ze cos nie chce dzialac odnosnik do albumu u nas ( dolnoslaskie, miedzy Zgorzelcem a Jelenia Gora ) jest od wczoraj paskudna pogoda, wczoraj strasznie wialo, a teraz pada snieg z deszczem ((( Anuska25 - nie prasuje pieluch, a i tak sa miekkie i milusie bo plucze w lenorku sensitive, a zauwazylam ze nie ma uczulenie ani na proszek ( lovela ) ani na ten plyn. My nie mamy maty edukacyjnej ( ale jak na razie bartek bardzo sie interesuje grzechotkami takimi co sie wiesza do wozka czy lozeczka, ja mu je zawieszam na raczke w foteliku, na poczatku tylko na nie patrzyl, od 3 dni zaczepia raczkami i dosc dlugo sie mini zabawia. a nad lozeczkiem ma karuzele z pozytywka. I jeszcze wlasnie od 3 dni (i to z dnia na dzien coraz bardziej) zainteresowala go wlasna reka, a nawet piastka, ktora wklada do buzi, jak nie ma smoczka, albo jak go wypluje, jakby mu nie pasowal juz. na poczatku myslalam ze robi tak jak jest glodny, ale robi to czesto nawet po jedzeniu, wiec nie wiem o co chodzi, a do tego sie slini, czyzby to poczatek zabkowania ?????? daje mu do raczki gryzaczek i wiecie co, czasem mu sie uda trafic nim do buzi, czasem za wysoko, do oka )) robi to jeszcze tak niesprawnie, ale jakos mu wychodzi, a usmieje sie z niego. Sprawdzalam dziaselka, nie wiem , w sumie chyba nie sa spuchniete, ale cieszy sie i skupia jak mu po nich jezdze palcem albo smoczkiem. Co Wy na to??? czy Wasze dziciaczki tez pchaja juz raczki do buzi ??? to na razie tyle, wypadlam z rytmu pisania, bo tesciwa cos mi tu przyszla i gledzila )) pozdrawiamy edyta z bartkiem (12.11) Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 ząbki (?) 15.01.04, 16:11 Edytko1973, nie chciałam pytać o to ślinienie, ale i Zosia się ślini.Czasami nawet aż bańki jej się robią Sądzę, jednak, że na żabkowanie maja nasze dzieciaki jeszcze trochę czasu.. Kciuk jest ostatnio ulubioną "zabawką" Zosi. On non-stop go ssie. Próbowałam wkładać jej smoka, ale od razu krzyczy-woli własny paluszek. Ssie go tak głośno, że w całym domu słychać..Nie pamiętam od ilu dni to robi, ale chyba od jakiegos tygodnia.. anatewko: ja z Kościana W Wolsztynie mamy rodzinę męża-babcię i ciocię Ok.14 do nas "przyszło" słońce, ale i tak zaraz zaszło Właśnie przed chwilą obudziłam się z drzemki, którą zafundowała mi Zosia: tyle czasu ssała, że w końcu zasnęłam. Teraz lecę coś ugotować. Ppapapa Ania z Zosią(29.11) Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamilusia Re: Jednak pogoda ok:)) 15.01.04, 17:40 Anusia25 dzięki za informacje. Byłyśmy na spaceerku i było naprawdę przyjemnie. Co do ssania rączki to Maja robi to od samego początku i czasem tak głośno,że odgłosy ssania przechodzą w coś co przypomina troche strzelanie czy coś w tym stylu, może to głupkowate porownanie ale tak jest, a ślini sie przy tym niemiłosiernie,ale to chyba jeszcze nie ząbkowanie. Dzidziek teraz śpi ale zaraz robię pobudkę i kąpanko. Jutro mój mąż ma wolne, nie wierzę. foto.onet.pl/mojalbum/mojalbum.html?r=0&id=15195 Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamilusia Re: Jednak pogoda ok:)) 15.01.04, 17:47 Chyba jednak wyszło sama już nie wiem. Te zdjecia są już ociupinke niektualne bo prawie sprzed miesiąca, ale robię ciągle nowe.Ok uciekam kąpać śpioszka.hej! Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Jednak pogoda ok:)) 15.01.04, 19:12 witaj wieczorkiem czyli nie tylko bartek zaoferowal sie swoja raczka )) dalej chyba cos nie tak z tm linkiem, jak do niego wchodze to "kaze" mi sie....zarejestrowac (( ja bede kapac nieco pozniej malego gdzies po 20 papa i spokojnego wieczora i nocki dla was i siebie Odpowiedz Link Zgłoś
zina5 Re: Jednak pogoda ok:)) 18.01.04, 13:15 Moje słoneczka (tatuś i synuś) też uwielbiają kąpiele w wannie. Co do pracy to ja już 2 tyg po porodzie (cesarka) zaczęłam chodzić na studia (a studiuje dziennie )Co prawda tylko na ćwiczenia i wychodzi mi 1,5 do 3 godzin 3 razy w tygodniu. Po prostu zostało mi pół roku i nie chce stracić. Musze przyznać że nauka do sesji jest koszmarem. W dodatku pracuje. Tzn prowadzę działalność więc nie mam sztywnych godzin. Po porodzie mąż zrezygnował ze swojej pracy i teraz on przejął większość obowiązków a ja załatwiam sprawy na miejscu (banki, urzędy, księgowość itp). Musze przyznać, że nie udało by mi się to gdyby nie wspaniała mama, która gotuje i pierze, tak więc poza tymi krótkimi wypadami cały czas poświęcam Patyczkowi (a i tak mam wyrzuty sumienia) Oprócz tego po 4 tygodniach przestałam walczyć z maluszkiem i zamiast wmuszać mu pierś zaczęłam go karmić odciąganym. Jutro vide na pierwszą godzinę nauki jazdy, bo musze sie nauczyć prowadzić, żeby zaoszczędzić trochę czasu na dojazdach (ale kurs też wymaga czasu) Jak tak pisze, to wygląda to strasznie ale w rzeczywistości nie jest tak żle. W sobotę i niedziele zwykle mam dość dużo czasu, w dodatku wszyscy są w domu (także moi wspaniali teściowie). Wczoraj nawet pierwszy raz wyszliśmy z mężem na miasto (Mały w tym czasie został z teściami i cały czas spał) Ufff. Spisałam się ale musiałam nadrobić te dwa miesiące od których istnieje forum! Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia1976 Re: Listopad 2003 15.01.04, 23:06 Witam!!! Jestem mamą która woli czytac niż pisac. Śledziłam już wątek gdy byłyśmy w ciąży. Moja Ania skończyła 09.01.04 dwa miesiące z wagą 4700 (wyjsciowa 3000 gr). Dzis w nocy po raz pierwszy przespała 8 godzin więc jestem z niej dumna!!! Do tej pory przeszkadzał jej zatkany kanalik łzowy we wtorek został przekłóty i mamy spokój. Piszecie,że oliwki uczulają. Na oddziale noworodków szpitala w którym rodziłam, pielęgniarki używały i polecały zamiast oliwki ciekłą parafinę. Ja też jej uzywam i wszystko jest ok. Dzisiaj rano po raz pierwszy(do masazu) użyłam oliwki i Małą opsypało. A jeśli chodzi o tyłek to najlepszy jest sudokrem. Największą miłością mojej córy jest... suszarka. Zaczęliśmy używac ją na kolki. Teraz Ania cieszy się na jej widok bardziej niż na Mój. Szntazuje żeby ją włączyć, a gdy jest włączona ma nieopisaną radość na twarzy. Muszę kupic te mate edukacyjną, bo na razie z zabaw najbardziej interesuje ja spiewanie - Melomanka- a rodzicom bark talentu !!! Pa Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Listopad 2003 15.01.04, 23:23 witam Ewcie i jej Anie piszesz ze Ania miala zatkany kanalik lzowy, czy to sie objawialo ??? bo Bartusiowi troche lzawia oczka, na zmiane raz jedno raz drugie, czasem pojawi sie ropka, chociaz musze powiedziec (napisac) ze przedtem bylo gorzej, zaczelam przemywac rumiankiem i zamiast sie polepszyc to sie pogorszylo. teraz juz przemywam sama przegotowana woda i jest lepiej, mam nadzieje ze zniknie calkowicie dorzucilismy nowe zdjecia bartka )) takie z kapieli, wybieralismy takie zeby "nic" nie bylo widac, zeby nas nikt nie posadzil o pornografie dziecieca )) www.zdjecia.bartka.prv.pl/ paaa, dobrej nocy ide spac Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 dot:kąpieli 16.01.04, 08:48 Witajcie, Edytko 1973- piękny ten twoj mężczyznaJa chyba zacznę też Zosię kłaść na brzuchu w czasie kąpieli. Trochę się bałam, ale jak zobaczyłam zdjęcia Bartka... Nie spada ci z ręki? Dzisiaj padłam jak dziecko, byłam tak zmęczona. Zosia wczoraj domagała sie śpiewania, robienia min i mówienia "ohoho", "aaaaa".Jak tak dalej pójdzie to zostanę na tym etapie i zacznę się zastanawiać czy jedzenie to nie przypadkiem "mniam mniam" Jadę dzisiaj na szczepienie. życzę udanego dnia. Ania i Zosia (29.11) Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 WItam w piątek przed weekendem huraaaaaaa! 16.01.04, 11:46 Co z tą pogodą, raz pada raz nie. Dlatego dziś wyrodna matka wystawiła Maksymilianka na balkon i śpi. No właśnie, mój mężczyzna nie robi ic innego jak tylko śpi i śpi i nie wiem gdzie tego przyczyna. Wstajemy punkt 6 by pogadać z tatusiem i gdy tylko tatunio wyjdzie nam oczka zaczynaja się kleić i śpimy do 8. Potem malutka przerwa i od 10 z krótkimi przerwami na butelke śpimy do 14, a potem znów w okolicach 16-17 tak z godzinkę. Niestety ostatnio nasze kąpiele kończą się krzykiem zaraz tylko jak poczujemy ręcznik. Wrzask jest że hoho. Domyślam się, że t z wrażenia i natychmiastowego głodu. Butla znika w mig, a nasze oczka odpływają. Ostatnio Maksio nie kąpie się inaczej jak w pełnej wody wannie z tatusiem, więc chyba jest to dla Niego duże przeżycie. A tatuś jest zachwycony (to sie nazywa nawiązywanie kontaktu, co!) Mam nadzieję, że Maksymilian juz nie tyje. Musi żgubić te pączkowate policzki. Przycisne męża i może już w poniedziałek tez się pochwalimy najnowszymi fotkami. Bo zakładanie albumu i strony skończyło sie na wizytówce. nie wiem czy to przez wagę, ale ta moja dzidzia wcale nie myśli łapać niczego. Misie na karuzeli interesują ją tylko jedną piosenke (mam czas na ubranie i soczewki), zabawki na foteliku tylko jak jest wyspany (tu mam czas na ściągnięcie) a poza tym uwielbiamy siedzenie na mamie tacie i lizanie ich ramion. Tyle z tych nowości, których nie ma. kto z Was wraca do pracy? ja już zaczynam powoli o tym myśleć i najprawdopodobniej będę musiała pójść na tygodniowe szkolenie, które jest gdzieś w lutym, by w marcu nie mieć problemów z obsluga klientów wg nowego programu. W ten sposób skrócę sobie macierzyński, ale lepsze to niż potem skomlenie o to by ktos mi coś wytłumaczył, jednocześnie nie sądze by ktokolwiek chciał je dla mnie powtórzyć. Trochę boli... Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: WItam w piątek przed weekendem huraaaaaaa! 16.01.04, 12:15 No to tylko pozazdrościć takiego śpiącego malucha. Mój niestety śpi bardzo mało. Wieczorem zasypia tak o 22-23.00, śpi z przerwami na karmienie do 9.00. Czasami wybudza się w nocy na godzinkę lub dwie. A w dzień toczy ze mną wojny o spanie. Zasypia tylko na spacerze i po powrocie do domu nie chce spać. Potem jak się zmęczy, to czasem zaśnie po południu na 4 godzinki z przerwą na karmienie, ale niestety nie zawsze jest tak słodko. No i po kąpieli ( o 19.oo) i po karmieniu to nie mam mowy żeby zasnął, do 22-23.00 oczka jak złotówki i nie namówisz go na spanie. A z powrotem do pracy to się nie będę spieszyć. Bardzo lubię swoją pracę, ale jak pomyślę o tym, że musiałabym Maćka zostawić z teściową albo mamą to wolę posiedzieć jeszcze w domu. Kochane są obie kobitki ale dały kilka takich popisów, że ręce opadły mi do dołu. Jedno miałabym zagwarantowane - dziecko byłoby tak rozpuszczone i wychuchane, że pewnie nie dałabym sobie z nim rady. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: WItam w piątek przed weekendem huraaaaaaa! 16.01.04, 12:47 witaj ahhhhh te tesciowe.........co nie ??? ja tez wole zostac jeszcze w domu z malym, nie wiem czy szef zgodzi mi sie na wychowawczy, jak nie, zostanie mi zasilek. a poza tym nie chcialabym zostawic bartka z tesciowa, potem maly wlazlby mi na glowe. z moja mama zostawilabym, ale niestety nie doczekala sie wnuka ((((( przynajmniej zdazyla nacieszyc sie wnuczka Kaja. jakos nie mam dzis, a moze tylko teraz natchnienia na pisanie pozdrawiam Was edyta z bartkiem (12.11) Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: dot:kąpieli 16.01.04, 13:00 Aniu, najgorszy jest pierwszy raz , ten strach ze mozesz zle zlapac.... i dzidzia zanurkuje, (ja tez sie balam) ale potem juz idzie, nie boj sie, odwagi, sprobuj, a zobaczysz jaka radoche sprawisz Zosi )) czekam na relacje powodzenia edyta Odpowiedz Link Zgłoś
anatewka Re: dot:kąpieli 16.01.04, 14:22 edytka1973- ja próbowałam i nic z tego; Wojtek się tak jakoś napręża na brzuszku, że nie mogę go utrzymać w tej wanience. A może mamy za małą wanienkę? anuśka25- w Kościanie mam znajomych Już wiem o co chodzi z tymi szczepianiami: przy pierszym szczepieniu trzeba podawać osobno Act Hib, i to kosztuje ok 40 zł, a już przy 2 i 3 można podać razem z aktualnymi szczepionkami (tylko jedno kłucie!) ale to kosztuje ok 120 zł. A w ogóle to nie cierpię szczepień!!! Tak mi było żal Wojtusia, buuu! Wieczorkiem był marudny, wrzeszczał przy jedzeniu, co mu się normalnie nie zdarza, za to w nocy spał bardzo ładnie z jedną przerwą na karmienie. Mój "maluszek" waży 6270!! Dostaliśmy skierowanie do kardiologa, bo pani dr zauważyła ze mały ma takie zasinienie dookoła ust Mam nadzieję że to nic takiego. Pozdrawiamy deszczowo Agnieszka i Wojtek (28.11.2003) foto.onet.pl/albumy/album.html?id=14827&q=Wojtus&k=4 Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 do anatewka 16.01.04, 15:20 Dzisiaj i ja byłam na szczepieniu. Tak mi się małej żal zrobiło jak krzyczała, wręcz zanosiła się..Dobrze, że byłam z mężem..nie zniosłabym cierpienia Zosi i widoku wkuwania. Zaraz po zastrzykach musiałam jej dać "cucusia"..uspokoiła się. W samochodzie zasnęła i tak do teraz śpi. Zarz wyjeżdzam z nią do rodziców. Zosia nie waży tyle co twój grubasek.."tylko" 5600. Ale jak na dziewczynkę to i tak sporo Agnieszko, to może się kiedyś umówimy na wspólny spacerek ;P Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: dot:kąpieli 16.01.04, 16:00 anatewko, my juz zmienilismy wanienke na wieksza, bo w tej malej bartek sie juz zaczal odbijac nogami i pare razy stuknalby sie w glowe nie wiem jak to jest, bo jak go poloze na brzuchu na lozku to za jakas chwile robie wielkie "halo" a w wanience wrecz przeciwkie, baaaaaaardzo mu sie podoba hmmmmm a jak Wojtus znosi lezenie na brzuszku ??? na razie pozdrowionka dla Waas edyta z bartkiem Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia1976 Re: Listopad 2003 16.01.04, 14:50 Cześć! Jak mała miała zatkany kanalik to oko cały czas jeje ropiało. Przestawało jedynie gdy barła krople do oczu, pare dni po odstawieniu -znów to samo. Ostatnio nawet krople nie pomogły i zrobiła się strasznie marudna. Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
a.ziemkiewicz1 Re: Listopad 2003 16.01.04, 18:34 Do mam dzieci z ropiejącymi oczkami NASZA ola miała ropę w obydwu oczkach przemywaliśmy je najpierw wodą a potem solą fijologiczną, jednocześnie wpuszczaliśmy krople (od lekarza)niestety nic nie pomagało więc poszliśmy do okulisty i zmienił krople a także pokazał jak masować oczko i wreszcie koniec problemów. Z naszych obserwacji wynika, że dzidzia miała tak jakby schowany kanalik (ten rożek w kąciku oka)trzeba po prostu małym palcem robić koliste ruchy w kąciku oczka. rumianek i świetlik uczulają!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: Listopad 2003 17.01.04, 12:24 Wam było żal maluchów po szczepieniach, a co ja mam powiedzieć. Dwa razy dziennie muszę małemu wpuszczać strzykawką do buzi lekarstwa. Mały tak żałośnie płacze, że serce mi pęka. Do tego zezuje cały czas na mnie z takim wyrzutem, a jak dostawiam go do piersi to przez parę minut trzyma cycusia i łka. horror. Odpowiedz Link Zgłoś
k.w.w Re: Listopad 2003 17.01.04, 22:59 Witam nie było mnie tu całe wieki Ale wszystko nadrobie, od poniedziałku Marysia wraca do przedszkola, więc będę mieć więcej czasu. Koniec starego roku i początek nowego to szpital w domu, Marysia w ostatni piatek przed świętami wróciła z przedszkola z bólem ucha, okazało się , że to zapalenie ucha plus grypa, zaraziła Jasia no i musieliśmy zrezygnować ze szczepienia. Do końca roku wyleczyliśmy obydwie sztuki, zapisałam Jasia ponownie na szczepienie i znowu nic z tego, bo Marysie zaatakowała ospa. Na szczęście krostki już odpadają i w poniedziałek ruszy do przedszkola po miesięcznej nieobecności, a my z Jasiem w środę na szczepienie, mam nadzieje, że wreście uda nam się to zrobić. Ciekawa jestem ile dokładnie waży mój synek, bo jak ważylam się z nim na wadze łazienkowej, a później sama to róznica wynosiła prawie 7 kilo, mam nadziej, że to błąd wagi, a nie rzeczywistość. Co ile karmicie w nocy?? Bo Jasiek wytrzymuje max 4 godz. a w dzień 2, więc można powiedzieć, że ciągle wisi przy cycu. Ooo, właśnie ssak się obudził, znowu będzie cycał Pozdrawiam Kinga (mama Marysi 28.06.99 i Jasia 11.11.03) Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: Listopad 2003 18.01.04, 00:13 Jeśli chodzi o nocne karmienie to pierwsza przerwa trwa 3-4 godziny, a później co 2 godzinki pobudka. w dzień też jada co 2 godziny, choć czasem miewa takie dni, że cały czas przy cycu wisi. Pozdrawiamy Ewa i Maciuś (19.11.2003) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9904300&a=9948318 Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Listopad 2003 18.01.04, 13:57 witam co do karmien w nocy to np. wczoraj bartus jak dostal flaszeczke o godz. 24 to spal i spal ze nastepna dostal dopiero o 7, to chyba juz calkiem niezle, nie?? daje "starym" pospac a w dzien karmie go co 4 godzinki, w miedzyczasie dostaje piciu, i tu odkrylam ze prawdopodobnie (ale nie jestem pewna) po zmianie herbatki na ta ulatwiajaca trawienie a jest w niej rumianek, maly ma te mini uczulenie, bo wszystko stosujemy to co od poczatku, wiec po wyeliminowaniu oliwki z rumiankiem, zostala jeszcze herbatka. zobaczymy co bedzie po jej odstawieniu, czy poschodzi. wczoraj w koncu odwiedzilam moja kolezanke z pracy ktora urodzila Karolinke tak jak Ty Kingo Jasia 11.11. Nie wiem czy Wam pisalam jaki numer wykrecilysmy szefowi, pracowalysmy we dwie tylko i obie zaszlysmy w ciaze w tym samym czasie i rodzilysmy jedna po drugiej ))) ona 11 a 12. teraz sie smieje ale na poczatku kiedy szef sie dowiedzial o tym fakcie to nie bylo nam i jemu do smiechu. a nasi klienci biura smieli sie ze na jednej imprezie bylysmy. no i szef musial pozatrudniac nowe osoby, bo 100 % personelu mu odeszlo, i dlatego nie wiem czy mam gdzie wracac, tym bardziej ze chce wziac wychowawczy, przynajmniej do czasu kiedy bartek skonczy roczek. nie wiem jak u Was ale u mnie (dolnoslaskie) wrocila zima, pada i pada snieg wiec ze spacerku dzis nici pozdrowienia zimowe edyta z bartkiem (12.11) www.zdjecia.bartka.prv.pl Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 do Kingi 18.01.04, 14:04 ahaaaaa Kingo, to musialas miec niezly "meksyk" w domciu z tego co piszesz, oboje Ci sie pochorowalo, wspolczuje, ale dobrze ze juz dobrze )) ponoc jest lepiej jak ospe sie przechodzi za dziecka, moja siostra zalapala ospe jak miala kolo 15 lat i bardzo ciazko ja przechodzila, a moj wujek juz jako dorosly czlek wyladowal az w szpitalu. Odpowiedz Link Zgłoś
zina5 Re: Listopad 2003 18.01.04, 12:37 Witam! Na wątku listopadowym jestem po raz pierwszy, przedtem poczytywałam sobie wątek grudniowy, bo wtedy miał się urodzić nasz bobasek. Tak sie złożyło, że zrobił nam psikusa i przyszedł na świat 13.11. o 5.45 Nawet nie zaczęłam się bać na ten cały poród a tu za sprawą cesarskiego cięcia (pękł mi pęcherz płodowy a mały był ułożony pośladkowo) przyszedł na świat Patryczek. Na początku tylko spał , jadł i pomiałkiwał a teraz już się śmieje i guga.Uwielbia leżeć na brzuszku a takrze "pływać" w wannie. Odpowiedz Link Zgłoś
zina5 Re: Listopad 2003 18.01.04, 13:24 Moje słoneczka (tatuś i synuś) też uwielbiają kąpiele w wannie. Co do pracy to ja już 2 tyg po porodzie (cesarka) zaczęłam chodzić na studia (a studiuje dziennie )Co prawda tylko na ćwiczenia i wychodzi mi 1,5 do 3 godzin 3 razy w tygodniu. Po prostu zostało mi pół roku i nie chce stracić. Musze przyznać że nauka do sesji jest koszmarem. W dodatku pracuje. Tzn prowadzę działalność więc nie mam sztywnych godzin. Po porodzie mąż zrezygnował ze swojej pracy i teraz on przejął większość obowiązków a ja załatwiam sprawy na miejscu (banki, urzędy, księgowość itp). Musze przyznać, że nie udało by mi się to gdyby nie wspaniała mama, która gotuje i pierze, tak więc poza tymi krótkimi wypadami cały czas poświęcam Patyczkowi (a i tak mam wyrzuty sumienia) Oprócz tego po 4 tygodniach przestałam walczyć z maluszkiem i zamiast wmuszać mu pierś zaczęłam go karmić odciąganym. Jutro vide na pierwszą godzinę nauki jazdy, bo musze sie nauczyć prowadzić, żeby zaoszczędzić trochę czasu na dojazdach (ale kurs też wymaga czasu) Jak tak pisze, to wygląda to strasznie ale w rzeczywistości nie jest tak żle. W sobotę i niedziele zwykle mam dość dużo czasu, w dodatku wszyscy są w domu (także moi wspaniali teściowie). Wczoraj nawet pierwszy raz wyszliśmy z mężem na miasto (Mały w tym czasie został z teściami i cały czas spał) Ufff. Spisałam się ale musiałam nadrobić te dwa miesiące od których istnieje forum! Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamilusia Re: Listopad 2003 18.01.04, 18:11 Hej! Wczoraj byłyśmy z Mają u ortopedy i okazało sie że ma przykurcz lewej strony, a wszystko to dzięki temu, że na początku uparcie patrzyła tylko w prawo. Pani doktor poinstruowała mnie jak postępować z Majeczką i za miesiąc kontrola, mam nadzieję że wszystko się szybko wyrówna. Trochę mnie to zmartwiło.. Poza tym mam sesję i niezbyt wiele czasu na naukę, szczerze mówiąc licze na odrobinę szczęścia na egzaminach. Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: Listopad 2003 18.01.04, 18:02 A mam takie niedyskretne pytanko: czy któraś z Was jest z Łodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Zasnął :) 19.01.04, 10:07 Jak tam po weekendzie? Szkoda, że tak krótko, co? Już od dłuższego czasu nie byliśmy na zakupach z mężem, ostatnio to ja wpadałam do sklepów jak po burzę, zerkałam na nowości i juz wiedziałam jak opedzić czyjeś urodziny czy imieniny. W sobotę zabraliśmy małego ze sobą i było całkiem cłkiem, choc nieco Jego rytm dnia został zaburzony i pod koniec juz marudził, a mieliśmu tylko fotelik ze sobą. i tak jestem dumna z obu panów i bardzo miło to wspominam. Niedziela minęła na spacerku z Tatusiem i niestety na obżarstwie. Zaatakowałam słodycze (a może one mnie?), zrobiłam pyszny bigosik (wdzięczna jestem za zamrożone mleczko hahah dzięki czemu moge jeść takie pyszności), a wieczorem rolldogi. Podpatrzyłam je w tv i ruszyłam swoją wyobraźnię. Niestety mały długo marudził, bo już o 18 go zmuliło, a potem aż po 20 i nie dałam rady zmieścić więcej niz jeden. Ale są pyszne. Hmmm trochę się denerwowałam przez ten weekend jakby tu powiedzieć, bo nieskutecznie odpędziłam tatusia od siebie. Jak dotąd nie miałam okresu i jest mi ciężko siebie obserwować, co dziwniejsze raz, dwa razy w tygodniu wraz z bardzo gestym śluzem (tak jakbym była płodna każdego dnia) wycieka kropelka krwi, ale nie brązowej tylko jasno czerwonej, czyżbym się nadal oczyszczała? Następowało to po spacerze, jeździe na rowerku (czyli wysiłku, ale nie po współżyciu). Mam pytanie do mam karmiących piersią czy macie jakieś upławy, czy skoro jesteście chronione laktacją jesteście również i "suche", ja z racji ściągania pokarmu nie moge liczyć na bezpłodność.Do Edytki czy okres przyszedł jak juz zakończyłaś karmić czy jak Ci się pokarm "kurczył"? Błagam odpowiedźcie, bo choć uwielbiam dzieci to jednak chciałabym urodzić je jak podchowam Maksia. Przerażona też jestem co by powiedzieli w robocie, nie dość że zaszłam w ciążę po pół roku to jeszcze nie zdążyła wrócić z macierzyńskiego, a już jej zwolnić nie wolno. Mam jednak nadzieję, .... Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Zasnął :) 19.01.04, 11:14 Czesc Elizo582 - jakos po okolo tygodniu, prawie dwoch zaczelam plamic tj.26.12 a 28 juz byla normalna miesiaczka, tzn jak u mnie to nie normalnie bo (o radosci) bez bolu !!! a i byla zdecydowanie dluzsza jak dotychczas. nie tylko Ty nie odmowilas tatusiowi )) w ten weekend. tatus jest strasznie nie pocieszony ze musi sie kontrolowac, bo ja tak jak Ty nie chce od razu Zuzi(pomysl tatusia) i nie wiem czy znowu nie dostalam bo po nocy zaczelam plamic. zobaczymy. bo i zaczal mnie pobolewac brzuszek jak sprzed ciazy na okres. Caly czas mysle i to czesciej o tabletkach, tylko boje sie z dwoch powodow, ze sie roztyje, bo kiedys juz bralam (Diane) i przytylam i to w ciagu 5 miesiecy. chociaz wiem, ze sa teraz takie ktore maja bardzo malo hormonow. a po drugie ze bede brala jakies nieodpowiednie. kiedys taka pani doktor przypisala mi jakies, szkoda ze nie pamietam nazwy, i wywolala mi taaaaka burze hormonow, ze szok. jak u kobiet jest od 0,1 do 0,4 (jakis tam jednostek) testosteronu, to ja mialam 0,7 a u mezczyzn zaczyna sie od 1 , niezle co??? jaszcze troche pobralabym je i klata by mi obrosla ))) i wtedy drugi lekarz przypisal i wlasnie te Diane, bo one obnizaja te meskie hormony. znowu nie pojdziemy na spacerek, nie dosc ze jest -1 to przerazliwie wieje, nawet pizga powiedzialabym toby bylo na tyle pozdrawiam serdecznie edyta z bartkiem (chwilowa spiacym) Odpowiedz Link Zgłoś
k.w.w Re: Listopad 2003 19.01.04, 10:38 Katastrofa!!! Teraz Jaś ma ospę, obsypało go dziś w nocy i znowu nici ze szczepienia. Mam już serdecznie dość, cholera mnie bierze na myśl o tych choróbskach Kiedy sie od nas odczepią??? Kinga p.s. Eliza ja już powróciłam do podpasek, pierwszy okres dostałam 8 tygodni po porodzie, mimo karmienia piersią. Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: Listopad 2003 19.01.04, 12:30 My właśnie wróciliśmy z podwórka, chyba było z -2 jak wychodziliśmy. Z małym nie wychodzę gdy leje, albo pada śnieg, bo jeszcze nie dorobiłam się folii na wózek. Poza tym i tak bym z nim nie wytrzymała, bo zrobił sę wrzaskliwy i juz moje czary mary nie pomaga, kumaty się zrobił i wie kiedy go matka robi w bambusateraz leży w wózku jeszcze ubrany, bo jak go ruszę będzie syrenka. A że wywietrzyłam mieszkanie więc jest zimno i chyba się nie ugotuje. Z popisów mego brutala zaobserwowałam nauke wkładania (próby) piąstki do buzi, jak narazie często kończą się na oku, a nawet jeśli w buzi to raczej mu nie smakują. pozdrawiamy ps.Wygląda na to że za dwa tygodnie kupię sobie teścik Odpowiedz Link Zgłoś
anatewka do elizy582 19.01.04, 13:46 Eliza, załamałaś mnie Też mam ten problem i jak przeczytałam czarno na białym że bierzesz pod uwagę ciążę,to się wystraszyłam... U mnie nawet nie chodzi o to, że jeszcze za wcześnie na kolejne dziecko, tylko mnie z powodów zdrowotnych w ogóle nie wolno zachodzić w ciążę przez najbliższy rok, a może się okazać że już nigdy I dlatego mnie ta kwestia martwi. Od paru lat stosujemy skutecznie NPR (Naturalne Planowanie Rodziny) ale po porodzie wszystko się zmienia, niestety. Ja już nawet bym wolała dostać miesiączkę bo mogłabym wrócić do moich obserwacji... Ech, sama nie wiem co z tym wszystkim zrobić. A na pytanie odnośnie upławów ci nie odpowiem, bo nadal mam śladowe plamienie. Inna sprawa że już minęło 7 tygodni od porodu a ja jeszcze nie byłam u ginekologa... A wy już byłyście? Odpowiedz Link Zgłoś
anatewka Re: Listopad 2003 19.01.04, 14:00 k.w.w.- współczuję tych choróbsk Moja koleżanka z pracy zaraziła się ospą tuż przed porodem (koszmar!) i jej maluszek oczywiście od razu po urodzeniu też. Wiem od niej że podobno takie maleństwa wyjątkowo dobrze znoszą tę chorobę. Czego i wam życzę! anusiamilusia- mam nadzieję, że u Majeczki będzie coraz lepiej. Ja też się wybiera z Wojtkiem do ortopedy jak skończy 3 miesiące bo jest pieluchowany (lekka asymetria w jednym stawie) i wolałabym jak najszybciej z tym skończyć, bo wyczytałam opinie że lepiej chłopców nie pieluchować bo się przegrzewają jąderka (któraś z was to pisała) i teraz się denerwuję. zina5- ja również witam ciebie i Patryczka Jestem w szoku że znajdujesz czas na tyle zajęć! Jeszcze ten kurs prawa jazdy ... niezła jesteś! anuska25- bardzo chętnie (to o tym wspólnym spacerku) Ja nawet jestem mobilna, jak tylko uproszę męża żeby mi zostawił samochód więc jak się zrobi ciepło możemy was kiedyś odwiedzić edytka 1973- Wojtek średnio lubi leżenie na brzuszku. Ale wczoraj udało mi się go położyć w tej wanience i chyba mu się podobało. Jak będziemy u rodziców wypróbuję kąpiel w dużej wannie bo my mamy tylko prysznic. Dziewczyny, a jak tam u was z chrzczeniem dzieci? miałyście już ? planujecie? My mamy w planie zrobić to w lutym ale czekamy na info od kolegi- księdza którego poprosiliśmy żeby ochrzcił Wojtka- kiedy będzie mu pasowało. Szczerze mówiąc boję się "imprezy"- jak zaprosimy samych rodziców i rodzeństwo to nam wyjdzie 17 osób! Dołożyłam kilka nowych fotek Wojtka (pomieszały się ze starymi bo tam się to ustawia alfabetycznie): foto.onet.pl/albumy/album.html?id=14827&q=Wojtus&k=4Pozdrawiamy Agnieszka i Wojtek (28.11.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Listopad 2003 19.01.04, 16:39 hej no w koncu nowe zdjecia )) najbardziej mi sie podoba na tym: usmiechnij sie i z jezyczkiem ))))) suuuuuper nam wczoraj sie udalo uchwycic usmieszek bartka na zdjeciu, w koncu, bo zawsze robi sie powzny jak widzi aparat bartek wlasnie pojadl i lezy w swoim tronie i walczy ze sliniaczkiem )) zaklada go sobie na buzie, szarpie .....zamiast zajac sie grzechotkami pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
k.w.w Re: Listopad 2003 20.01.04, 10:02 Witam Anatewka ja wybierałam się do ginekologa w 8 tyg po porodzie, wizyte miałam zaplanowaną na godz. 10.00 we wtorek, rano dopadł mnie okres i po wizycie. Teraz wybieram się w czwartek, 10 tydzień po porodzie. Co do chrztu, to zaplanowaliśmy go na 15 lutego, bo następny termin w naszym Kosciele to Wielkanoc, moim zdaniem nie najlepsza pora na chrzest. W okrojonym składzie będzie nas 12 osób. Mama ugotuje bigos i upiecze ciasto, bratowa flaki, teściowa obiecała upiec szynkę z czosnkiem i jakies ciasto, reszta należy do mnie, czyli drugie danie, jakieś sałatki, przystawki, może deser sama jeszcze nie wiem co zrobie. Uciekam bo Wielokrpek się obudził. Pozdrawiam Kinga Odpowiedz Link Zgłoś
anetsech Re: Listopad 2003 20.01.04, 11:56 Cześć, Piszę do Was poraz pierwszy i mam nadzieję, że przyjmiecie mnie do swego listopadowego bractwa. Moja mała urodziła się 18-go i ma na imię Sylwia. Przeszła już wiele niemowlęcych przypadłości, a ostatnią jest ciemniucha (tak mi się wydaje; łuski, jakby gruby łupież przyklejony do główki), może nie jest zbyt mocno zaawansowana, ale za bardzo nie wiem jak się tego pozbyć. Chrzest robiliśmy w święta i na prawdę bardzo się cieszę, że mam to już za sobą. Było 19 osób plus mała. Największą plamę jaką zrobiłam to był szampan, z dumą zapowiedziałam oryginalny szampan z Szampanii, który na tą okazję trzymaliśmy ponad 3 lata i cóż okazało się, że jest zwietrzały, to nie wino. Namiastkę okresu też już miałam i wcale nie jestem z tego powodu szczęśliwia, nawet mi go nie brakowało. Czy obcinałyście już dzieciom paznokcie, a jeśli tak, to w jaki sposób? Na razie Odpowiedz Link Zgłoś
anatewka Re: Listopad 2003 20.01.04, 13:02 anetsech- witamy ciebie i Sylwię Podobny numer jak ty z szampanem zrobiliśmy kiedyś z winem- dostaliśmy takie super wino od kolegi (hm z tych drogich) i żal nam było je otwierać z byle jakiej okazji i jak już się taka specjalna nadarzyła to było do niczego. kolega się załamał Teraz widzę, że dobrze że go nie zatrzymaliśmy na chrzciny, a miał mąż takie plany Co do obcinania paznokci, to pierwszy raz to zrobiłam na drugi dzień po wyjściu ze szpitala. Zrobiłabym to już w szpitalu ale nie pozwolili ze względu na możliwość infekcji. Wojtkowi tak szybko rosną pazurki że muszę mu obcinać raz na dwa tygodnie. Robię to specjalnymi cążkami dla dzieci, oczywiście jak śpi. A czy waszym dzieciom też tak się brudzą paznokcie? Wojtek ma ciągle obwódki brudu jakby się w piasku bawił. Nie mogę mu tego doczyścić. Na ciemieniuchę podobno najlepszy jest kompres z ciepłej oliwki i potem to wyczesywać szczoteczką do włosków. Wojtek ma takie coś jakby strupki we włoskach ale jest to białe i niewiele. Miał na główce wysypkę i nie wiem czy to pozostałość po niej czy właśnie początki ciemieniuchy. Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Listopad 2003 20.01.04, 13:44 witamy nowych forumowiczow )) co do paznokci to ja bartkowi musialam juz obcinac w szpitalu, bo urodzil sie juz z dlugimi, ale tak juz maja te przenoszone dzieci. rosna mu tak szybko ze musze obcinac 2 razy w tygodniu!!!! ale u raczek, nie wiem dlaczego u nog rosna w porownaniu do raczek taaaaak powoli. jeszcze u kciukow w miare, ale np. u tych malutkich oststnich paluszkow to dopiero raz obcinalam. kupilismy na poczatku taki nozyczki dla niemowlat z canpola, ale ani razu nie odwazylam sie nimi obcinac, takie jakis toporne. potem maz kupil nozyczki do obcinania skorek, takie male zaokraglone, bardzo dobrze sie nimi obcina i oczywiscie kiedy bartus gleboko spi. co do brudnych raczek, to bartkowi tez sie czsem brudza, ale wlasnie pod paznokciami, jak juz sa przydlugie )) chrzest planujemy na wielkanoc jak do tej pory bartek nie mial ciemieniuchy, ale moja siostrzenica miala i pamietam ze siostra smarowala glowke oliwka i po chwili wyczesywala szczoteczka i pomoglo na razie pozdrowionka edyta z bartkiem Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 skoro piszę to na pewno śpi haha 20.01.04, 15:50 tak w skrucie. Teścik chyba nie bedzie potrzebny, bo dostałam coś na kształt okresu, dziwne bo boli minimalnie i bardzo skąpo. Mam jedak nadzieję, że to okres. Zauważyłam też że z pokarmem zaczyna się coś dziać, kiedyś tryskałam mlekiem a teraz spokojnie mam 20 ml na godzinę z jednej piersi. mały ma ciemieniuchę i dokładnie tak najlepiej robić ja pisałyście. najlepiej przed kąpielą na pół godziny nasmarować oliwką i przed kąpielą wyczesać. dziś nie byliśmy na podwórku, bo mały trochę kichał i kilka razy kaszlnął, więc go natarłam kamforą i ubrałam na cebulkę mam nadzieję że pomoże. Kolejna kwestia to właśnie dziś odwiedziła nas teściowa i pomimo tego że to złota kobieta to jednak jakoś mnie gryzie w żołądku. Chyba jestem zazdrosna tym razem o męża o to że na zmianę do siebie dzwonią i właściwie ciągaja za jezyki z braku tematów. Chore! Od momentu narodzenia malego uznałam że w takim razie ja juz nie będę dzwonić, bo i tak mąż mi wszystko opowie, a jak ma to się kończyc wyciąganiem brudów małżeńskich do słuchawki to dziękuję. Ot i tyle. musiałam odreagować stres. Dzięki za uwagę. Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: skoro piszę to na pewno śpi haha 20.01.04, 16:59 nie ma za co ))) fajnie jest sie wyzalic Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamilusia Re:Maja uśpiła Tatusia:)) 20.01.04, 17:41 Witam Anetsech i Sylwię w naszym gronie Dzisiaj kupilam Mai nosidełko, strasznie jej się spodobało że może wszystko oglądać z nieco innej perspektywy. Co do gina to ja byłam już 3 tyg temu, a jesli chodzi o antykoncepcję i karmienie piersią to nie jestem zbyt pewna, a nawet zaczęłam z lekkim przestrachem myśleć czy i ja nie jestem w ciąży( a to by było nieco za wcześnie, następne dziecię miało być za ok 2 lata,jak Maja podrośnie).Tak czy owak idę kupić Patentex Oval(globulki), dla świętego spokoju. Co do tabletek mam mieszane uczucia i niemiłe wspomnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
anetsech Re: Listopad 2003 21.01.04, 11:27 Cześć, Dzięki za wszystkie porady. Z cimniuchą zaczęłam walczyć wczoraj i to z dużym sukcesem. Jeśli chodzi o teściów, to uważam, że nie ma to jednak jak mieć ich właśnie na telefon, ja nie mam tego szczęścia, więc wiem co piszę. Chciałabym wiedzieć jak radzicie sobie z odciąganiem pokarmów, jakich laktatorów używacie i w jaki sposób karmicie później dzieciaki; butelką czy kubeczkiem (z obawy przed próchnicą butelkową - za bardzo nie wiem o co chodzi, ale słyszałam, że coś takiego istnieje). Ja kupiłam sobie dwa laktatory za mniej więcej 15 zł( oczywiście nie równocześnie), co jeden to gorszy. Ostatecznie odciągam ręcznie, po czym moje piersi są zmaltretowane i zeszczypane i w efekcie jak mam gdzieś wyjść, to wolę siedzieć w domu. Jak byłam w szpitalu, w pokoju mieszkałam z dziewczyną, która miała laktator Aventu, i za pięć minut miała pełną butelkę. Niestety, kosztuje ok 150 zł i zanim go kupię, to chciałabym zebrać jeszcze jakieś opinie. Na razie Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Znowu sypie snieg :((( i nici ze spacerku 21.01.04, 13:17 witaj Anetsech ja sciagalam pokarm laktatorem firmy Canpol i bylam z niego zadowolona, kosztowal chyba 98 zl., niestety stracilam pokarm, ale tak podobno moze sie zdazyc. teraz lezy bezuzyteczny, jesli chcialabys, moglabym Ci odsprzedac oczywiscie taniej niz za cena zakupu, zastanow sie. Potem podawalam Bartkowi normalnie z butelki. Dzisiaj jest dzien babci i jedziemy do meza babci a bartka prababci, pewnie sie ucieszy ze zobaczy prawnuka ( drugi raz ) i trzeba jakis prezent kupic i nie mam pojecia co !!! Pozdrowionka paaa edyta z bartkiem (12.11) Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: Listopad 2003 21.01.04, 21:45 Ja u gina byłam dwa tygodnie temu. Odradził mi antykoncepcję hormonalną ( w grę przy karmieniu wchodzi Cerazette i Depo-Provera) ze względu na to, że mam synka. To nie jest udowodnione, ale istnieją opinie, że hormony mogą zaburzać rozwój emocjonalny u chłopców. Wolę nie ryzykować. A mój Maciuś właśnie dostaje serię zastrzyków w pupkę. Zmieniłam pediatrę. Pani doktor do której teraz chodzę załamała się, że ktoś małemu przepisał antybiotyk doustnie. U takich maluchów to po pierwsze nieskutkuje, po drugie wyjaławia przewód pokarmowy. Dziecko ma zielone, tryskające kupki i boleści. Muszę mu podawać probiotyki, żeby wyrównać florę bakteryjną przewodu pokarmowego. I zaufaj teraz lekarzowi. Przez tydzień męczyłam go podając mu doustnie leki, które nie pomogły a zaszkodziły. Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Listopad 2003 23.01.04, 00:23 cos dzis tu smutno, nikt nie zagladnal?? nic nie napisal ??? i ja jakos nie mam natchnienia (( ide spac dobrej nocki edyta,mama bartka (12.11) Odpowiedz Link Zgłoś
asiaasia1 Re: Listopad 2003 23.01.04, 10:16 Czesc , Mam troszke czasu - moje pociechy szaleja - wiec moge nadrobic zaleglosci na forum Rowiesnikow Moja Shani ( 15.11.2004 ) wazy 5400 - to duzo czy malo ? Pielegniarka nie mierzyla jej na ostatniej wizycie , przy porodzie Mala miala 55 cm. Wydaje mi sie , ze sie ostatnio jeszcze wydluzyla Jest baardzo grzeczna i zdrowa . Gaworzy i usmiecha sie , polaskotana w stopki lub brzuszek smieje sie w glos .Przesypia cala noc i nie ma problemu z zasnieciem . Dzieki temu ,ze dziecko jest bardzo grzeczne , ja moge sobie spokojnie studiowac , zaliczac specjalizacje i pisac prace mgr. Studiuje dziennie , mam 23 lata , wrocilam na uczelnie 10 dni po urodzeniu sie Malej .Wogole czulam sie rewelacyjnie po porodzie Karmie Shani piersia lub odciaganym mlekiem . Mam jeszcze 18 miesieczna Maje - ale to juz inna historia ...ostatnio nocniczkujemy ( po raz kolejny ) bo kasa na pieluchy dla dziewczynek leci bardzo szybko Oczywiscie duzo pomaga mi rodzina - mama i babcia oraz brat , ktory ma w tym roku mature (!!!).Tatus Mai i Shani jest w USA , teskni za nami i cierpi rekordowe mrozy na Wschodnim Wybrzezu , biedaczek ...Pozdrawiam Mamy i Maluszki listopadaowe !ASIA , MAJA ( 20.07.2002), SHANI (15.11.2003). Odpowiedz Link Zgłoś
helena4 Witam piątkowo ! 23.01.04, 11:31 Dzień dobry wszystkim ! Witam serdecznie i przeraszam, że tak długo mnie nie było, ale wreszcie skończyłam z pracą, a termin mnie gonił. Wczoraj mielismy audit, byłam w firmie wszystko załatwiłam i teraz moge być pełnowymiarową mamą na urlopie macierzyńskim. Widzę, że byłyście b. aktywne - ledwo nadrobiłam zaległości w czytaniu, w pisaniu, niestety nie zdążę Co do chrztu - to podobnie jak Edytka 1973 - planujemy na Wielkanoc, bo i cieplej będzie i rodzina z daleka będzie mogła się zjechać. Jeśli chodzi o obcinanie pazurków, to Jackowi u rączek też rosną b. szybko i często drapie mnie w piersi przy karmieniu, więc muszę pilnować i obcinac gdzieś co 2 tygodnie - 10 dni. Shani - zazdroszczę Ci przespanych nocy ! I podziwiam - dwójka maluchów i jeszcze te dzienne studia ! Moi dwaj starsi panowie ( tj. mąż i Piotrek ) pojechali w ramach ferii do mamy męża, tak więc jestem sama z Jackiem - może mała damska imprezka ? Muszę kończyć, bo Jacek "jodłuje" ! Pozdrawiam : Helena Odpowiedz Link Zgłoś
gosiamol Witam piątkowo ! 23.01.04, 20:58 Chciałabym się dołączyć, mam listopadowego Marka (7.11.2003, 4400g, 60cm) i .... 16 letniego Rafałka (8.09.1988, 4350, 62cm). Dzisiaj, sukces.... w Marek przespał 7 godzin w nocy! Niestety tez muszę pracować, ale godziny sobie sama wybieram. Postaram sie pokazać zdjęcia Mareczka. Posiedzę nad tym dzisiaj wieczorem. Jak mi się nie uda to poproszę o wsparcie. Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Witam piątkowo ! 23.01.04, 22:51 witam, witam nowych )) Gosie i Mareczka jestem pelna podziwu, ze rodzilas taaaaakie klocuszki )) szok, gdzie moj Bartus ze swoja "marna" waga 3250. marna w porownaniu, dla mnie i to bylo duuuuuzo jak sie przeciskal )) no calkiem nieze, te 7 godzin. teraz juz bedzie ( a raczej powinno, nie ??) byc coraz lepiej, ze bede sie dawac "starym" wyspac . bartek spi mi po 6 bitych godzin, dwa razy mu sie zdazylo 8, ale wtedy od razu sprawdzalam czy oddycha !!! czekam na zdjecia Wasze )) ja mam "nowe" zdjecia bartka, tylko jestem "lewus" z ich obrobka, to zadanie meza i umieszczanie ich na stronce, tylko ze on mi sie rozchorowal i lezy w lozeczku (( oby mi Malego nie zrazil, bo dzis byl jakis taki marudny, mierzylam mu goraczke, ale nie mial. dzisiaj nad ranem, kolo 6, u nas bylo -18 stopni !!! szok w dzien tez nie najlepiej, snieg skrzypial pod butami ubralam Bartka w kombinezon cieplutki i wyszlam z nim na rekach na dwor, ale sie rozgladal, a jak podeszlam do balwana (dzieciaczki jakies go ulepily) to takie dziwne minki do niego robil, i cos po swojemu zagadal, ogolnie to mu sie nie spodobal )) pozdrawiam "zimowo" edyta,mama bartka (12.11) www.zdjecia.bartka.prv.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
gosiamol Re: Witam piątkowo ! 23.01.04, 23:13 Dla mnie te 7 godzin snu to sukces, do tej pory maksymalnie spal 5. Przyznaję, że kocham spać. Jutro wybieram, sie pierwszy raz na dluzszy wypad. Jade do koleżanki, która mieszka w lesie. (120 km ode mnie) Ciekawe jak się będzie sprawował maluszek. Pozdrawiam Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: Witam piątkowo ! 24.01.04, 16:59 Zazdroszczę Wam. Maciek śpi maksymalnie 4 godziny (po kąpieli), a potem budzi się co 2-3 godzinki. Apetyt mu bardzo dopisuje. Przy urodzeniu ważył 3300 (w szpitalu spadł do 3120 g) a teraz po 9 (i pół) tygodniach waży 5600. I ciągle woła cycusia. Odpowiedz Link Zgłoś
asiaasia1 Re: Witam piątkowo ! 24.01.04, 17:46 Shani ważyła po urodzeniu 3250 teraz waży 5400 . Przesypia całą noc ale nie śpi w ciągu dnia a po kąpieli jeszcze bardziej się ożywia . Pozdr .a,m,s. Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamilusia Re:Dziś sobota 24.01.04, 18:16 No właśnie za szybko chciałam wysłać i nie zdążyłam napisać haha! Niedawno wrociłam ze szkoły, sesja trwa. Ale jest ok jak na razie.Jeszcze 2 examy, jutro i za tydzień. Co do nauki to Maja postanowiła mi przeszkadzać z całych sił swoich, ale wreszcie padła i spi już od 2 godz.Zaraz organizuję kapanko. Jesli chodzi o sen nocny to ok, czasem aż się martwie czemu ona tak długo śpi. Zasypia przeważnie ok 0.00 i śpi tak aż do 8 rano.chyba że głód zbudzi ją ok 6 to pocyca chwilę i śpi do 9.I trwa to już od 1.5 miesiąca i mam nadzieję ze nagle nic sie nie zmieni. Co do wagi to tydzień temu Maja ważyła 5300 i też nie wiem czy duzo to czy mało, pediatra mówi że ok, to ok. Uciekam do nauki, ale przedtem kąpiel Majeczki.) aha mam jeszcze pytanko, może trochę głupiutkie: czy sauna może negatywnie wplynąć na laktację? Wiecie cos na ten temat? Pozdrawiamy Anka i Maja(12.11.03) Odpowiedz Link Zgłoś
eliza34 :Dziś sobota wieczór 24.01.04, 23:29 Witajcie dziewczyny, Tyle piszecie,że nie nadążam prawie za Wami z samym czytaniem. Miałam fajne 2 tygodnie z teściową, która przyjechała z daleka ogladać swojego ukochanego nowego wnuka. ogólnie złota kobieta i duzo mi pomagała i bardzo ją lubię, tylko jak Elizę "uwierają mnie rózne konsultacje z synem"(moim mężem- niekoniecznie teraz, ale w innych okresach). Słuchajcie czy my TEŻ takie będziemy w przyszłości zakręcone na punkcie swoich dorosłych synków?? Mój Jakub własnie mówi,ze się zakochał w koleżance z klasy i wszystko robią razem i wszedzie razem łażą. Jak na razie nie mam zadatków na "wredną teściową" - lubię Weroniczkę, ale te dzieciaki mają 8 lat. Chrzest zaplanowaliśmy na Wielkanoc jak któraś z was też z tych samych powodów - cieplej i zjedzie się rodzinka, może przyjęcie będzie na tarasie. na razie największym problemem jest brak chrzestnej (same męskie egzemplarze w obu rodach- tfu, tfu). Pazurki obcinamy u rąk co 2 tygodnie jak u Edytki Bartka i chyba takimi samymi nozyczkami i zawsze robi to mój mąż, a u nóg rzeczywiście rzadziej. Ciemieniuchy na szczęście Rysio nie ma, wystarczy mi,ze namęczyłam się przy starszym jakubie i tymi samymi metodami, które opisałyście. A właśnie w tym tygodniu Rysio zaczął rosnąć w oczach - wydłuża się i chyba więcej waży i jak tak dalej pójdzie to do 12.02 skończy nam się rozmiar 68 i trzeba będzie wymienić szafę (dobrze i tak jesli zakupy sprzed porodu starczą do tego momentu, czyli 3-ech miesięcy). Teraz pcha już nie tylko 1-dną, ale i drugą piąstkę i palce do buzi. Zazdroszczę wszystkim, którzy tu piszą o przespanych nocach. "My" śpimy ksiązkowo jak na ten wiek - tzn. na początku nocy 3-5 godzin, a potem już co 2 godz. karmienie. W dzień największym susłem jest nadal pod wieczór (z przerwami od 17 do 20-21).A w pozostałym czasie potrafi czuwać i bawić się do 2-3 godz., a potem podsypiać. A wracając do "babskich spraw" to nadal nie mam okresu, może dlatego że cały czas karmię piersią i niczym go nie dokarmiam (mimo,że piersi wróciły mi do dawnego niewielkiego rozmiaru i nie są jak balony w czasie ciązy). Moja gino zapisała mi Cerazette jako bezpieczne przy karmieniu, ale nigdy nie brałam prochów i niechce mi się. na ogół korzystaliśmy z patentex, ale podobno lepiej nie stosować na razie. Korzystałam też z metod naturalnych. Najlepsze materiały na ten temat publikuje oczywiście Kościół, bo oni bardzo "lansują" tę metodę. Kiedyś dawno temu udało mi się w księgarni św. wojciecha kupić podręcznik: "Naturalna regulacja poczęć" dr. med. josef Rotzer. Jest tam też duży rozdział o obserwacjach po porodzie i jak stosować wtedy metody naturalne. Ale jeszcze nie chciało mi się za to zabrać. Tylko nie myślcie,że jestem jakoś bardzo związana z Kościołem, albo że zaparłam się i nic nie robimy. Oj, robimy, robimy... Tym miłym akcentem kończę i pozdrawiam Was wszystkie i maluchy. Spadam się kąpać póki Rysio jeszcze śpi. Eliza + Rysio (12.11) Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamilusia Re: Listopad 2003 26.01.04, 11:53 Hej> Widzę że ostatnio nic się u nas na forum nie dzieje. ja mam za sobą dwa dni szkoy i dwa egzaminy do przodu, zostal mi jeszcze tylko jeden i perspektywa rozpoczęcie w koncu pracy licencjackiej Maja spędziła dwa dni w towarzystwie babci, mleczko jadła moje tylko łyżeczką a nie z cycusia.Dziś mamy cały dzien tylko dla siebie(mąż jak zwykle w pracy). Co do chrztu to my także szykujemy sie na Wielkanoc, bo już cieplej będzie a i Majeczka trochę podrośnie. Czy w naszym gronie są jakieś mamusie z dzieciaczkami z Warszawy?Ja jestem z Mokotowa.papa. Odpowiedz Link Zgłoś
anatewka Re: Listopad 2003 26.01.04, 13:38 No ja sie ostatnio opuściłam na pewno Dawno nie pisałam. Na weekend byliśmy u moich rodziców i teraz dochodzimy do siebie, bo te odwiedziny były bardzo intensywne. Spotkaliśmy się z moimi siostrami i ich dziećmi (w sumie 4 szkrabów+ Wojtek) no i jeszcze przyszła do mnie koleżanka z dzieckiem i ja odwiedziłam (już sama) inną koleżankę. Ufff, to było bardzo fajne ale męczące. Wojtek był wyraźnie wybity z równowagi. Teraz odrabia to i śpi Zauważyłam, ze zaczął mu się normować dzień i od 2 tygodni przesypia w południe 3-4 godziny a poza tym raczej nie śpi w dzień. Ale to i tak super, bo w tym czasie jestem w stanie dużo zrobić. Zaczełam się zastanawiać czy mały nie ma skazy białkowej bo miał takie chrostki na policzku które wyglądały jak skaza. Chciałam spróbować wyeliminować mleko ale nie wiem jak się do tego zabrać, bo teraz mu akurat te chrostki zeszły i jak teraz wyeliminuję to nie będę wiedziała czy to dzieki temu ma ładną cerę czy i tak by miał. Nie wiem czy poczekać czy nadal się będzie coś pojawiać i wtedy? Jak myslicie? anetsech- ja mam laktator Canpol Babies; kosztował ok 90 zł ale jest bardzo dobry. Odciagam melko dla Wojtka na wieczór bo mu nie starcza sama pierś i bardzo szybko udaje mi się odciągnąć ok. 140 ml. Mleko pije z butelki Aventu ale ostatnio coś bardzo marudzi przy butli. Chyba załapał w końcu że to nie pierś. Ja też bym może wolała żeby chrzest był na Wielkanoc, ale i tak już usłyszałam że za długo zwlekamy. Aha, no i też witam Gosię i Mareczka U nas dziś bardzo zimno więc nie wychodzimy- Wojtek śpi w kombinezonie przy otwartym oknie. No to papa, bo muszę się zając sprzątaniem (dziś mamy kolędę). Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: do anatewka 26.01.04, 15:03 Witaj! Pamietam Ciebie z Ciąża i poród, wymieniałyśmy opinie nt. Polnej i miałyśmy terminy na koniec listopada, Ty na 29, ja na 23. Okazało się, że urodziłyśmy tego samego dnia. Ja przenosiłam 5 dni, choć myślała, że urodzę wcześniej. Strasznie byłam gruba i ociężała, a mój starszy synek urodziła się w 33 tc. Moja Hasia urodziła się o godz. 15.18 przez cc, ważyła 3820g i mierzyła 54 cm. Teraz waży 5870g (waga z piątku), jest słodka, uśmiecha się do wszystkich, wyciąga rączki do zabawek z karuzelki, dziś trzymała grzechotkę i wodzi oczkami za swoim braciszkiem, a to nie łatwe - Mieszko to prawdziwa iskiereczka. Twoje maleństwo też ma braciszka, jak on przyjął pojawienie się małego w domu? U nas przebiegło to raczej naturalnie, poza dwoma pierwszymi dniami, gdy mały odmawiał jedzenia. Jest opiekuńczym starszym bratem, gdy mała płacze jest pierwszy przy łóżeczku, dzieli sie jedzeniem, ściaska (!) i całuje na dzień dobry, dobranoc i w ciągu dnia. Też rodziłaś na Polnej? Ja tym razem po cc znalazłam się na II położnictwie, z niechęcią wspominam III poł. po poprzednim porodzie. Teraz wiem, że nie musi wcale tak bardzo boleć. Tu środki przeciwbólowe podawali przez cały czas, nie musiałam wcale sie o nie dopominać. Naprawdę szybciutko przyszłam do siebie, mała spałą ze mną uczepiona cycucha. We wtorek (2.12.) już byłysmy w domu. Oczywiście, tak jak Mieszka, dopadł ją rumień, miała lekką żółtaczkę, ale u niej wszystko tak szybciutko mija. Zewsząd słyszałam ,że dziewczynki "lepiej" się chowają i powoli zaczynam się do tego przychylać. Zresztą to chyba dlatego, że przy drugim dzidziusiu nie jestem już taka przewrażliwiona, a i donoszony noworodek, urodzony w "dobrym stanie" lepiej się chowa. Chociaż nocki z Mieszkiem zaliczam do "senniejszych" - karmiłam, odkładałam, spałam 3-4 godz. i znów karmiłam, odkładałam i spałam. Teraz mała śpi z nami. Pierwszej nocy, gdy wzięłam ja z łóżeczka była taka zimniutka, łapki jak sopelki, że została z nami w łóżku. Dzisiaj w nocy, gdy tak porządnie się napiła, odłożyłam ją do łóżeczka licząc na wygodniejszą pozycję do spania (śpimy w czwórkę, a czasami i pies sie w nogach ułoży, na szczęście łóżko wieeelkie), a tu za godzinkę pobudka. Wybrała łóżko... Oj, właśnie zaczyna o sobie przypominać. Pozdrawiam Dobrosia, mama Mieszka (01.04.2002) i Halszki (28.11.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: do anatewka 26.01.04, 15:09 nie mogłam znaleźć mojego postu z rana, myslałam, że uciekł, bo miałam tu rozgardiasz, moja mama przyszła z moimi bratankami,a on przeszedł na drugą stronę. No więc się powtórzyłam. Zresztą poprzednio dopisałam się do jakiegoś starego... Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Listopad 2003 26.01.04, 23:08 Witam, witam cos i ja malo tu zagladam )) ostatnio spodobalo mi sie zamieszczanie zdjec, w koncu maz mi pokazal jak sie "obrabia" je zeby mialy odpowiednia wielkosc tutaj sa (beda, bo nie wiem kiedy je moderator zatwierdzi) nowe umiejetnosci bartusia, ostatnio zalapal, ze mozna sie bawic grzechotka i ze nie tylko palce mozna wkladac do buzi )) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10132783&a=10132783 a i na jego stronce tez sa nowosci )) www.zdjecia.bartka.prv.pl/ aha i ostatnio "grzebie" na allegro, mozna fajniusie ciuszki kupic )) pozdrawiam edyta z bartkiem Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 anuska25 pozdrawia 27.01.04, 18:33 Witam szanowne mamusie, Nie zaglądałam na forum od 16.01, czyli od dnia kiedy wyjechałam do rodziców. Wciąż u nich siedzę z Zosią, bo zawsze to trochę lżej przy opiece. Zosia jest bardzo grzeczna, śpi od około 23 do 8-9 nad ranem. Czasami w nocy postęka jak tylko pielucha zrobi się ciężka, albo jak 4 godziny nie je. Pociągnie parę razy cycuszka i śpi dalej. W dzień też nie dokucza mamusi: rano, po przebudzeniu, koniecznie muszę z godzinę z nią porozmawiać, potem już Zosia sama sobą się zajmuje- rozmawia z lalą, patrzy na sufit, rozmawia z psem, który non stop przy niej siedzi, potem trochę podrzemie, zje i znowu rozmawia ze mną przy zmianie pieluchy. Uwielbia jak ja noszę w pozycji pól-siedzącej (bardzo często wtedy zasypia), potem wożę ją trochę w wózku. Wieczorem po kąpieli koniecznie musze z nią porozmawiać i ponucić :”AaAaa Zosia paliuszki ma, aaaa Zosia nosieczek ma...itd.”. Do anatewka: Ja też nie byłam jeszcze u ginekologa, bo jakoś tak człowiek cały czas dzieckiem jest zajęty... czasami pobolewa mnie dół brzucha, ale to chyba normalne po cesarce- goi się. Jak czytam o waszych obawach dotyczących ciąży, to sama zaczęłam się obawiać.. Najlepsza antykoncepcja to, jak widzę, wyjazd od męża Mnie dzieli teraz 400 km od tatusia i przynajmniej mogę być spokojna (do czasu) Co do chrzcin- przymierzamy się w maju. Piękna pogoda, dziecko już trochę podrośnie...poza tym zaplanowaliśmy sobie chrzest w tym samym miejscu, gdzie braliśmy ślub czyli na Jasnej Górze...potem zaprosimy tylko rodziców chrzestnych i dziadków do tego samego lokalu, gdzie mieliśmy wesele Co do wspólnego spacerku: bardzo się cieszę i zapraszam)) Do anetsech: najlepszy laktator pod slońcem to AVENT. W szpitalu kobiety miały elektryczne laktatory za ponad 200 zlotych i narzekały jak nie wiem..podobno za mocno odciągają, a ręczny laktator pozwala na regulowanie siły „ssania” Ja uwielbiamy swój laktator, bo na początku miałam bardzo dużo pokarmu i piersi mi pękały. Z bólu gryzłam poduszkę. Do tego doszedł ból brodawek, więc już zupełnie wymiękałam... Teraz unikam laktatora, ponieważ dziecko najlepiej reguluje ilość pokarmu. Nie mam przez to problemów z przepełnieniem lub brakiem pokarmu. Jeśli uważasz, że Avent jest drogi polecam zakup na allegro. Wyparzysz sobie go porządnie i już za chyba 60-80 złotych możesz go mieć. Dużo osób tam kupuje, z tego co zauważyłam. Do mieszko02: Zosia też spi z nami. W sumie to zauważyłam, że wcale nie zależy jej na spaniu ze mną tylko na spaniu w łóżku. Łóżeczka nienawidzi- zaraz po włożeniu jej do niego płacze. Kilka dni z rzędu spała z dziadkami a my mieliśmy czas dla siebie Od kiedy mój mąż pojechał śpię z małą..i z psem, który nie odstępuje Zosi na krok. Wiem jedno: dzidziuś, który śpi z mamą lepiej się chowa, bo czuje się bezpiecznie. Moja szwagierka „znęcała się” nad swoim dzieckiem: nie brała go do lóżka ani nie karmiła kiedy chciał ( nie chciała mieć grubaski). Dziecko płakało strasznie! A ona twierdziła, że tak ma być. Wczoraj skończyłam czytać książkę o wychowywaniu dzieci i okazuje się, że taki sposób wychowania na pewno nie najlepiej zaowocuje w starszym wieku. Do edytka1973: Zosia też mi czasami pokasłuje i czasami charczy. Najbardziej to w nocy i w czasie karmienia. Ciekawe co to jest. Jak to będzie trwało dłużej to pójdę do lekarza. Wymienimy się „diagnoza”, bo jakoś nie ufam lekarzom. Zawsze konsultuje wyniki z innymi lekarzami, a dzięki forum będę konsultować również z wami Unikam ostatnio wychodzenia na dwór: stale wietrzę pokój, więc tlenu ma Zosia pod dostatkiem. Dot: chrzcin Jak tylko będziecie chrzciły swoje maleństwa, dajcie znać, no i oczywiście czekam na zdjęcia Uwielbiam oglądać dzieciaczki)) Ania z Zosią (29.11) Odpowiedz Link Zgłoś
nitam Re: Listopad 2003 26.01.04, 23:35 Witajcie, dopiero dzisiaj odkryłam to ciekawe forum na e-Dziecko. Choć z małym opóźnieniem, ale dołączamy do Was z Olą. Ola urodziła się 16 listopada 2003 r. (a propos nie widziałam żadnego malucha z tego dnia, chyba że coś przeoczyłam), g.21.00 : poród naturalny, 3950 g, 55 cm. Pozdrawiamy serdecznie Wszystkich Rówieśników. Życzymy wszystkich rzeki mleka i pięknych snów. Aneta z Olą i dwuletnią Julką PS. Może jest w tym gronie mama dwójki dzieci w podobnym do naszych wieku. Jeśli tak, jak radzisz sobie ze spacerami ? podwójny wózek ? Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: Listopad 2003 27.01.04, 08:20 cześc tak szybko napiszę bo wiem ze z tym nawalam, dzidzia chowa się zdrowo.dziś mamay dużo do załatwienia musimy znaleźć dywan do duzoego pokoju i zawieźć samochod na serwiś bo padaja wycieraczki, o choroba maly sie kreci! ja mam laktator aventu, ale ile ja sę naklnę (choć nie przeklinam) nie wiem czy to ja miełalm pecha czy tak działaja wszystkie. Już na drugi dzień w szpitalu po porodzie do środka wpadało kółeczko pchane ciśnieniem tłoka, w hurtowni gdzie kupiłam dali mi drugie a teraz po 2 miesiacach znów to samo. to nie fajne grzebać w mleku w trakcie ściągania. no i juz koniec mały marudzi papa pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anatewka Re: do mieszko02 27.01.04, 10:39 Witam! Ja szybciutko bo pędzimy na spacerek (w końcu jest 0 stopni a nie ponizej!). Fajnie że się odezwałaś Wygląda na to że na Polnej byłyśmy dokładnie w tym samym terminie, szkoda że się nie zgadałysmy wcześniej Ja rodziłam 28.11 o godz. 23.24 a na izbę przyjęć zgłosiłam się ok. 19 więc jak ty już byłaś "po". Najpierw leżałam na OIOM-ie (miałam komplikacje) a od poniedziałku na Położnictwie IV. Tak czy inaczej na tym samym piętrze, a nawet przechodziłąm przez twój oddział Małego dostałam dopiero we wtorek, czyli jak ty już wychodziłaś do domu, a wyszliśmy dopiero w sobotę! Mój Wojtuś ważył 4170g i mierzył 58 cm. Aha, też miałam cc bo pierwszą cesarkę miałam 2 lata temu a tu dzidziuś duży. Dwa tygodnie temu Wojtek ważył 6270g a teraz nie wiem ale na pewno przybrał bo już nie mam sił zbyt długo go nosić. Jeśli chodzi o braciszka, to nasz starszy synek nie żyje. Napisałam w nawiasie "aniołek" bo na innym forum to określenie jest stosowane i nie pomyślałam, że ktoś to może inaczej odebrać. Przepraszam za wprowadzenie w błąd, bo jak znam życie teraz ci będzie głupio; ale niepotrzebnie. Bardzo Stasia kochamy i tęsknimy za nim i nie potrafię go "pominąć" dlatego wpisałam do sygnaturki. Mam dwóch siostrzeńców w wieku mojego starszego synka (dokładnie!) więc mogę ci powiedzieć jak oni reagują: chłopiec jest kochany, delikatnie go głaszcze, podaje mi mydło, wynosi do śmieci pampersy itp., tylko chce Wojtka na ręce!; a dziewczynka jest nieobliczalna, musimy uważać bo głaszcze małego bardzo mocno, szarpie za nózki i rączki itp. ale wszystko z miłości oczywiście My już nie mieszkamy w Poznaniu ale bardzo często tam jestem u rodziców. Poznałam na edziecku jeszcze jedną mamę z P-nia która miała termin na 23.11 a urodziła 6.11. i właśnie się do niej za tydzień wybieram Skąd dokładnie jesteś? Moi rodzice mieszkają na Grunwaldzie. Może byśmy się mogły kiedyś spotkać na spacerku? Aha, Wojtek też miał rumień i jeszcze do teraz często mu coś wyskakuje na buźce. A twoja Halszka nie ma problemów z cerą? Jakbyś chciała napisać na priv to lepiej na adres: agid@zhr.pl Pozdrawiam serdecznie całą trójkę Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: do mieszko02 27.01.04, 12:02 witaj Anatewko Az mi sie lezka zakrecila jak przeczytalam........o Aniolku. Dlaczego tak sie dzieje, ze takie malenstwa a ...... az sie plakac chce. Moglabys napisac co sie stalo ?? bo jak nie to zrozumie. Moj bartus cos kaszle, ale jakos tak dziwnie, przez sen, co jakis czas, zazwyczj rano i wieczorem, w dzien nie ( i to od piatku ). wczoraj z rana probowalam sie dodzwonic do swojego osrodka i dowiedziec czy przyjmuje jego pani doktor, a tam albo zajete albo nikt nie odbiera i tak sie zdenerwowalam ze postanowilam przeniesc papiery do innego, a poza tym nie podobalo mi sie tam jak bylismy ostatnio, na korytarzu, gdzie wszyscy przychodza do rejestracji, rozbieralam dziecko do mierzenia i wazenia!!! A poza tym, tam gdzie sie przenosze jest lekarka ktora mnie leczyla jak bylam mala, wiec kobitka z doswiadczeniem, bo juz tyle lat ) Aha do tego jeszcze mu cos charczy, furczy i nie wiem czy to w nosie czy w gardelku. nos czyszcze, wiec jesli juz to gdzies tam dalej moglo sie cos nazbierac, nie wiem, dzis nie spalam dobrze od 4 bo nadsluchiwalam, czy jest lepiej czy gorzej. no i idziemy do tego nowego osrodka popolodniu zeby pani doktor go zbadala i osluchala, bo nastepnej nocki znowu nie przepie oho wlasnie sie przebudzil na amciu wiec uciekam pozdrowionka edyta z bartusiem Odpowiedz Link Zgłoś
anatewka Staś 27.01.04, 14:17 Dobrze, napiszę w skrócie o Stasiu. Przez całą ciążę nie miałam żadnych problemów i nic nie wskazywało na to, ze coś jest nie tak. Staś urodził się 2 tyg przed terminem, przez cc. Zgłosiłam się do szpitala bo przez dobę nie czułam ruchów dziecka. Po porodzie okazało się że Staś ma Zespół Downa i bardzo poważną wadę serca- właściwie serce jednokomorowe bez komór i przedsionków. Wdało się zapalenie płuc. Lekarze robili co mogli, Staś przebywał 9 dni na OION-ie i... nic się nie dało zrobić. Serduszko sobie nie poradziło Bardzo pragnęliśmy żeby żył!!! Z Zespołem Downa pogodziliśmy się natychmiast. Teraz za nim bardzo tęsknimy i czujemy się (!) rodzicami dwóch synków, będziemy się starali aby Wojtuś też był świadomy braciszka w Niebie... To tyle tej smutnej historii. Dla nas nadal żywej i bolesnej Odpowiedz Link Zgłoś
agatka78wawa Re: Staś 10.02.04, 22:39 Przepraszam może nie powinnam pisać i wtrącać się w waszą priv rozmowę ale nie moge się powstrzymac. Poprostu jestem scianą łez po przeczytaniu twojej (waszej) historii. To naprawdę straszne. Ja mimo tego ,że mój synek jest zdrowy (Nathanek 16.11.2003) co chwile spradzam czy zyje. Czasami myslę ,że to jest chore. Nie wiem czemu mam taka paranoje . Ja myslę ,że to wynika ze strachu ,że mogłabym go stracic. Poprostu sobie tego nie wyobrazam. Pamietam jak urodziłam małego po wielu godzinach cierpienia i jak połozyli mi go na brzuszku to nawet nie mineła sekunda kiedy poczułam tak ogromna miłośc w swoim sercu ,że aż za gardło mnie ścisnęło. Kochgałam go oczywiscie ogromnie jeszcze jak byłu mnie w brzuszku ale nie da się tego porównać z uczuciem jakiego doznałam kiedy przyszedł na świat. Rozumiem wiec doskonale co musisz czuć. Naprawde podziwiam Cie ,że jesteś taka dzielna. Podejrzewam ,że twój mąż jest bardzo dobrym człowiekiem i wspiera Cie ogromnie. Pozdrawiam bardzo bardzo mocno. Przesyłam ogromne buziaczki dla Wojtusia i dla Stasia tez oczywiście. Agata z synkiem Nathankiem Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re:do anatewka 27.01.04, 14:15 Chyba się zapłaczę. Nasmarowałam do Ciebie tyle i gdzieś zniknęło. Chciałamjeszcze szybko do wszystkich i chyba nie wysłałam a skasowałam. Więc teraz tylko troszeczkę. My juz po spacerku, wykorzystuję odwiedzające nas babcie i wyciągam je na spacer. sama z dwójką nie wybrałabym się. Mieszkamy na drugim piętrze, wózek w garażu i te zimowe okrycia... Bardzo mi przykro z powodu Stasia. Jak Cię znalazłam na forum to szybciutko coś napisałam, a Twój post doczytałam dopiero wieczorem, aż bałam sie pomyśleć, nie mogłam zasnąć. Pamiętałam, że rodziłaś 2 lata wcześniej i czekasz na drugiego synka... Dlaczego nie możemy przeżywać tylko szczęśliwych chwil. Na pewno Staś-Aniołek uśmiecha sie do swojego braciszka i czuwa nad nim. Wiesz, chyba ta miłość starszych dzieci do niemowląt jest sprzężona z płcią. Mam koleżanki, które maja starsze dziewczynki (w okolicach 2 lat)i opowiadają o tej "wielkiej" miłości córek do młodszego rodzeństwa. jedna z nich nazywa ją "kocham i bijem". Nie jestem z Poznania, ale przez 7 lat mieszkałam tam i właściwie wszystko w Poznaniu załatwiamy, począwszy od lekarzy, aż po fryzjera Mieszkamy 70 km od Poznania, w Sierakowie. Walka o zdrową cerę Hasi to koszmar. Mała ma nóżki jak tareczki, od tygodnia kąpię ją w oilatum, do tego balneum baby krem. Mała poprawa. To chyba przez ogrzewanie. Doszedł jeszcze problem ze skórą na główce (nie jest to ciemieniucha). Pod włoskami łuszczy jej się strasznie naskórek i płatkami schodzi, przeniosło sie juz to to na szyję. Jak wyczeszę jest ok, nastepnego dnia to samo. Jutro ide na szczepienie (dopiero!), zobacze co powie lekarz. Niestety muszę już kończyć, to chyba wszystkie wątki (po krótce) z utraconego tekstu, pozdrawiamy Brosia mama H&M Odpowiedz Link Zgłoś
anatewka Re:do mieszko02 27.01.04, 14:32 Dobrochna, a moją odpowiedź na poprzedniej stronie przeczytałaś? Ja też z Poznania wywędrowałam 80 km. dalej, do Wolsztyna. Ty bardziej na północ ale też w tę stronę My też wszystko załatwiamy w Poznaniu, ale lekarza mamy tutaj. Właśnie za tydzień jadę na 10 dni do rodziców żeby pozałatwiać wszystkich lekarzy hurtem (endokrynologa mojego i małego i kardiologa) bo specjalistów tutaj nie mamy. Wojtek też ma problemy z cerą. We włoskach do niedawna też miał takie strupki. Ja mu to wyczesywałam i nic nie pomagało, ale od trzech dni zaczęłam po oliwkowaniu wycierać porządnie ręcznikiem frotte a nie szczotką do włosów. Mały się niecierpliwi ale te strupki zniknęły i się nie pojawiają! Na rączkach i nóżkach jest OK. Twoje dzieci mają śliczne imiona! Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 Re: Listopad 2003 27.01.04, 18:25 Witam szanowne mamusie, Nie zaglądałam na forum od 16.01, czyli od dnia kiedy wyjechałam do rodziców. Wciąż u nich siedzę z Zosią, bo zawsze to trochę lżej przy opiece. Zosia jest bardzo grzeczna, śpi od około 23 do 8-9 nad ranem. Czasami w nocy postęka jak tylko pielucha zrobi się ciężka, albo jak 4 godziny nie je. Pociągnie parę razy cycuszka i śpi dalej. W dzień też nie dokucza mamusi: rano, po przebudzeniu, koniecznie muszę z godzinę z nią porozmawiać, potem już Zosia sama sobą się zajmuje- rozmawia z lalą, patrzy na sufit, rozmawia z psem, który non stop przy niej siedzi, potem trochę podrzemie, zje i znowu rozmawia ze mną przy zmianie pieluchy. Uwielbia jak ja noszę w pozycji pól-siedzącej (bardzo często wtedy zasypia), potem wożę ją trochę w wózku. Wieczorem po kąpieli koniecznie musze z nią porozmawiać i ponucić :”AaAaa Zosia paliuszki ma, aaaa Zosia nosieczek ma...itd.”. Do anatewka: Ja też nie byłam jeszcze u ginekologa, bo jakoś tak człowiek cały czas dzieckiem jest zajęty... czasami pobolewa mnie dół brzucha, ale to chyba normalne po cesarce- goi się. Jak czytam o waszych obawach dotyczących ciąży, to sama zaczęłam się obawiać.. Najlepsza antykoncepcja to, jak widzę, wyjazd od męża Mnie dzieli teraz 400 km od tatusia i przynajmniej mogę być spokojna (do czasu) Co do chrzcin- przymierzamy się w maju. Piękna pogoda, dziecko już trochę podrośnie...poza tym zaplanowaliśmy sobie chrzest w tym samym miejscu, gdzie braliśmy ślub czyli na Jasnej Górze...potem zaprosimy tylko rodziców chrzestnych i dziadków do tego samego lokalu, gdzie mieliśmy wesele Co do wspólnego spacerku: bardzo się cieszę i zapraszam)) Do anetsech: najlepszy laktator pod slońcem to AVENT. W szpitalu kobiety miały elektryczne laktatory za ponad 200 zlotych i narzekały jak nie wiem..podobno za mocno odciągają, a ręczny laktator pozwala na regulowanie siły „ssania” Ja uwielbiamy swój laktator, bo na początku miałam bardzo dużo pokarmu i piersi mi pękały. Z bólu gryzłam poduszkę. Do tego doszedł ból brodawek, więc już zupełnie wymiękałam... Teraz unikam laktatora, ponieważ dziecko najlepiej reguluje ilość pokarmu. Nie mam przez to problemów z przepełnieniem lub brakiem pokarmu. Jeśli uważasz, że Avent jest drogi polecam zakup na allegro. Wyparzysz sobie go porządnie i już za chyba 60-80 złotych możesz go mieć. Dużo osób tam kupuje, z tego co zauważyłam. Do mieszko02: Zosia też spi z nami. W sumie to zauważyłam, że wcale nie zależy jej na spaniu ze mną tylko na spaniu w łóżku. Łóżeczka nienawidzi- zaraz po włożeniu jej do niego płacze. Kilka dni z rzędu spała z dziadkami a my mieliśmy czas dla siebie Od kiedy mój mąż pojechał śpię z małą..i z psem, który nie odstępuje Zosi na krok. Wiem jedno: dzidziuś, który śpi z mamą lepiej się chowa, bo czuje się bezpiecznie. Moja szwagierka „znęcała się” nad swoim dzieckiem: nie brała go do lóżka ani nie karmiła kiedy chciał ( nie chciała mieć grubaski). Dziecko płakało strasznie! A ona twierdziła, że tak ma być. Wczoraj skończyłam czytać książkę o wychowywaniu dzieci i okazuje się, że taki sposób wychowania na pewno nie najlepiej zaowocuje w starszym wieku. Do edytka1973: Zosia też mi czasami pokasłuje i czasami charczy. Najbardziej to w nocy i w czasie karmienia. Ciekawe co to jest. Jak to będzie trwało dłużej to pójdę do lekarza. Wymienimy się „diagnoza”, bo jakoś nie ufam lekarzom. Zawsze konsultuje wyniki z innymi lekarzami, a dzięki forum będę konsultować również z wami Unikam ostatnio wychodzenia na dwór: stale wietrzę pokój, więc tlenu ma Zosia pod dostatkiem. Dot: chrzcin Jak tylko będziecie chrzciły swoje maleństwa, dajcie znać, no i oczywiście czekam na zdjęcia Uwielbiam oglądać dzieciaczki)) Ania z Zosią (29.11) Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Do Anuska25 28.01.04, 00:24 Bylismy u lekarza, BArtus ma katarek (( z reszta jest ok, mam nadzieje ze na tym sie skonczy. Dziwilo mnie bo nie widzialam zeby mu lecialo z noska, tylko te furcznie i charczenie i to po oczyszczeniu noska. Ale jak sie okazuje, katarek splywal do gardelka i stad ten odruch kaszlenia (bo w tym wieku, miesiacu, jeszcze dzieciaczki takie jak nasze nie umieje same kaszlec) Podobno jaszcze przez sline moga kaszlec, bo nie maja wyrobionego odruchu polykania jej i dlatego tak sie slinia, przynajmniej moj bartek sie sliniiiii Ale jaki mialam cyrk jak mu zakrapialam nosek, darl sie jakbym go ze skory obdzierala. Pani doktor przypisala kropelki i roztwor soli fizjologicznej. Do Anatewki (((( bardzo mi przykro, wspolczuje z calego serca, i dziekuje ze opisalas. zastanawia mnie tylko fakt ze lekarz nie wykryl takiej wady serduszka, przeciez na usg widac, bo pamietam jak moj lekarz mi pokazywal co i jak i gdzie. ide nakarmic mojego rozdarciuszka spokojnej nocki edyta z bartkiem www.zdjecia.bartka.prv.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: Listopad 2003 27.01.04, 13:48 Witam wszystkie listopadowe emamy. Dołączam sie do Was. Moja córeńka urodziła się 28.11 o 15.18 w Poznaniu, z wagą 3820g. Teraz waży prawie 6 kg i jest pogodną prawie 2-miesięczną (jutro)istotką. Ma niespełna 22 miesięcznego braciszka, którego uwielbia. do niego najgłośniej sie śmieje. Właśnie zapragnęłam być znów w ciąży! Ale pamiętam, że juz przez to "przechodziłam" przy pierwszym dziecku i wiem ,że minie. Brakuje mi brzusia, spokoju i takiego przeświadczenia, że wszystko będzie ok. Już się obawiam powrotu do pracy, brrr.... Cóż dziś musze kończyć, bo mała przypomina, że przecież jest Pozdrawiam Brosia z Mieszkiem (01.04.2002) i Halszką (28.22.03) Odpowiedz Link Zgłoś