Dodaj do ulubionych

KWIECIEŃ 2002

21.11.03, 13:50
Nie ma takiego tematu na forum lub go niezauważyłam.Czekam na jakieś
posty.Ja mam Emilke (EMKE) z 3 kwietnia
Obserwuj wątek
    • bczerwin1 Re: KWIECIEŃ 2002 22.11.03, 22:39
      Witam
      Był taki temat ale już dawno chyba nikt się nie dopisywał.
      Ja mam córeczkę Gabrysię z 11 kwietnia.
      Pozdrawiam
      Beata
    • sgosia5 Re: KWIECIEŃ 2002 24.11.03, 15:19
      Cześć! Ja mam córeczkę Hanię z 5 kwietnia. Czy Wasze dzieci coś mówią? Bo
      Hanka gada jak najęta, całymi zdaniami, np. "Tatuś kupił Hani chlebek!"
      albo "Mama włączyła telewizor!" tak, że wszystko można zrozumieć i się z nią
      dogadać. Oczywiście nie wymawia r itd., ale szkoda, że nie możecie usłyszeć,
      jak mówi "bakłażan" albo "kukurydza"- po prostu pięknie! Ale się rozpisałam,
      ale po prostu jesteśmy z niej strasznie dumni!)
      Poza tym jest alergikiem, do ubiegłego tygodnia na diecie bezglutenowej, no i
      jedzenie nie jest jej najmocniejszą stroną, przy wzroście 80cm waży niecałe
      10kg.
      • bczerwin1 Re: KWIECIEŃ 2002 25.11.03, 10:11
        Moja Gabrysia mówi tylko pojedyncze słowa, nawet do powtarzania nie można jej
        namówić. Jest jeszcze na cycu i to jest jej ulubione jedzenie. Ostatnio nie je
        nic oprócz tego. Waży 12 700 przy wzroście 83,5 cm. Czy Wasze dzieciaki robią
        na nocnik ? (moja niestety nie).
        Pozdrawiam
        Beata
        • paulsiez Re: KWIECIEŃ 2002 25.11.03, 13:22
          Moja waży 15 kg i ma długie włoski(można ja zobaczyć na zobaczcie pod tytułem
          Emka 2002)Mówi dużo, stara sie już łączyć w zdania.Je wszystko co się da.A na
          nocnik pomału robi ale kupke woła już jak zrobi mówiąc "MAMO KUPA"smile))
          • suffo Re: KWIECIEŃ 2002 27.11.03, 08:42
            A ja mam Jurka (10 kwiecien). Probuje ukladac proste zdania, ma 16 zebow i
            kolejne w drodze (tak mysle), wzrost ok. 85 cm, waga ok. 12 kg, lewa noga w
            gipsie - zlamana. Przestrzegam wszystkie mamy - uwazajcie na slizganie! Ja
            przez tydzien bylam w szoku, ze moj ukochany synek na moich oczach, nie
            spadajac z niczego zlamal noge z powodu glupiego pudelka, na ktorym sie
            poslizgnal.
            Pozdrawiam mamy i ich malenstwa
    • magdapik Re: KWIECIEŃ 2002 25.11.03, 16:31
      witam!
      Moja Agniesia urodziła się 27 marca ale myślę że się przyłączę do tego forum bo
      jest mi najbliższe.
      Aga już zabiera się za mówienie odkąd skończyła 1,5 roku. Próbuje składać
      zdania. W zasadzie każdy dzień przynosi kolejne nowe słówka.
      Z nocnikiem jest trochę gorzej. Mówi ale po fakcie i tylko rano po spaniu pewne
      jest że się wysika do nocnika.
      Waży 11 kg. i jest na cycu chociaż wszystko inne już je. Kocha jeść. pod tym
      względem nie mam z nią żadnych problemów.
      Nie wiem jak to jest u innych dzieci ze spaniem w ciągu dnia. Agniesia już
      dobre 2 mies temu odpuściła sobie spanie dzienne. Śpi za to w nocy 12 godz.
      Pozdrawiam wszystkie mamy i tatusiów na tym forum
      • paulsiez Re: KWIECIEŃ 2002 26.11.03, 14:42
        Pocieszjące jest słyszeć że twoja mała nie śpi bo ja już się martwiłam o
        swoją.Inne dziei śpia po 3-4 godziny w dzień a moja Emcia potrafi szaleć od 7
        rano do 23 bez dziennej dawki snu.Ja jestem już wykończona fizycznie i
        psychicznie nawet nie wystarczją 4 dzienne spacery bez wózka którego nie
        używamy już od 2 miesięcy.I co tu robić?? smile)))
        • magdapik Re: KWIECIEŃ 2002 27.11.03, 18:26
          Moja Aga też już dawno z wózka zrezygnowała, a właściwie to od samego początku
          wózek jej nie odpowiadał. Trzeba było ją nosić na rękach bo miała kolki prawie
          przez cały dzień. A potem to już się przyzwyczaiła no i nie było mowy o
          dłuższym spacerze.
          Nie wiem jak Twoja Emcia ale moja Aga odkąd dostała do rąk kredki, pisaki itp
          to potrafi się zająć rysowaniem przez pół dnia (tak siedzi i siedzi ...)Mam
          teraz dużo czasu wolnego i nawet czasem się "nudzę". Dawniej nie odstępowała
          mnie na krok.Drugą zabawą którą uwielbia jest zabawa w całą naszą rodzinę.
          Różnego rodzaju pieski, kaczuszki, miśki nazwaliśmy jej imionami bliskich (np.
          babcia, mama, tata, ciocia Ania itp). Teraz sama sobie przedstawia różne scenki
          np. pieski idą na spacerek. Też dosyć długo się nimi bawi.Jest przy tym taka
          zabawna.
          Ogólnie jest dzieckiem spokojnym,ale bardzo nieufnym w stosunku do obcych.
          Sprawia mi to problem, bo gdziekolwiek z nią pójdę do zaczyna się płacz.
          Najlepsze są miejsca gdzie nikt jej nie zaczepia np. duże sklepy, place zabaw z
          mnóśtwem dzieciaków.
    • lamek Re: KWIECIEŃ 2002 26.11.03, 19:40
      cześć, mam Zbysia z 28 kwietnia, jest burzą energii. Żle sypia w nocy, je
      różnie, ma trochę problemów z nerkami i alergią i stąd jego mała waga 11,5 kg.
      Mówi pojedyncze słowa , jest bardzo niezależny i sypia w dzień, gdyż prowadzi
      bardzo intensywne życie- ma starsze rodzeństwo i ihc kolegów. Potrafi wszystko
      włączyć, wyłączyć i jest kochaniutki
      • paulsiez Re: KWIECIEŃ 2002 27.11.03, 07:42
        Moja ma tak jak ja lekkie uczulenie na cytrusy.A tak poza tym to wszystko
        oki.Pozdrawiamy
        • bczerwin1 Re: KWIECIEŃ 2002 27.11.03, 08:59
          Moja Gabrysia niestety chyba największe uczulenie ma na jajko, ale tak lubi, że
          jak widzi to się trzęsie, no i niestety później wychodzi jej na rączkach,
          nóżkach i buzi. Mam nadzieję, że niedługo jej to przejdzie, bo i tak niewiele
          je poza cycem. Pozdrawiam
          • sgosia5 Re: KWIECIEŃ 2002 27.11.03, 23:58
            To znowu my! Hania niestety też nie chce przekonać się do nocnika, siada na
            nim tylko w ubraniu, chociaż jak chodzi i siusia to - po fakcie -
            woła "kupasiku!", po kupce nie zawsze.
            O mamy mleczku już dawno zapomniała, bo mając ok. 8 mies. sama podziekowała,
            ja ją jeszcze ok. 2 mies. dokarmiałam w nocy, ale w końcu dałam sobie spokój,
            bo ciągle byłam na diecie bezmlecznej i hipoalergicznej i już nie miałam siły.
            Tak więc nie miałam problemu z odstawieniem, zwłaszcza, że Hanka od urodzenia
            przesypiała prawie całą noc i była karmiona właściwie na moje "żądanie" a nie
            jej.
            Teraz śpi ok. 10 godz. w nocy i raz w dzień 1,5 do 3 godz. niestety dość późno
            daje się położyć i czasem muszę ją ok.piątej obudzić, aby wieczorem szła spać
            o ludzkiej porze, tj. ok.21-22wink Wcześniej zasypia w dzień jak ją wiozę
            wózkiem, to nawet o 12-tej, ale wtedy śpi krócej, no i nie śpi już w domu sad
            Co do jej zabaw, to pomimo kredki są fajne pod warunkiem, że rysuje mama lub
            tata, tak samo książeczki, mogłaby "czytać" całymi dniami; na placu zabaw
            niestety zachowuje się "aspołecznie", jakby zjeżdżalnia np. była jej
            własnością, na inne dzieci reaguje rykiem, zwłaszcza, że niedawno
            przeprowadziliśmy się na inne osiedle, najchętniej wcale nie wychodziłaby na
            spacery...
            • magdapik Re: KWIECIEŃ 2002 28.11.03, 17:08
              moja Aga też jest aspołeczna.Jeżeli w zasięgu jej wzroku pojawi się inne
              dziecko np. na zjeżdżalni to krzyczy głośno "dzidzia nie". Zresztą jest to jej
              stałe powiedzenie. Dzieci nie toleruje, chyba że dużo starsze
            • mamahanki Re: KWIECIEŃ 2002 28.11.03, 22:23
              Hej Gosia i inne mamy
              To tak jak bym czytala o mojej Hnce widocznie Hanki tak maja, moja ur.25 marca,
              o nocniku nawet nie mysli, siada od czasu do czasu w ubraniu, a na golaska jest
              jej za zimno. Kieedys rozebralam ja, czekajac na kupke, ale nic z tego nie
              wyszlo, jak tylko zalozylam pieluche, nadela sie i juz bylo po robocie.
              Ze spaniem tez ma problemy zwlaszcza w nocy robi sobie przerwy od 1 do 3-ech
              godzin. przez ostatni tydzien co noc, brak mi juz cierpliwosci. W ciagu dnia spi
              ok 2 godzin i zasypia tez pozno bo ok 14, wieczorem klade ja ok 21 (zwykle po),
              czasem zasypia sama czasem jest ryk.
              Od jakiegos tygodnia zaczela mowic, tzn powtarzac rozne slowa, dzisiaj przez
              caly dzien gadala - traktor popsuty.
              Jest tez strasznym niejadkiem, je 2 razy dziennie sniadanie i kolacje, miedzy
              jednym a drugim zje moze banana albo wafla ryzowego.
              Z innymi dzicmi obchodzi sie strasznie, wstydze sie gdziekolwiek z nia chodzic
              bo maltretuje inne dzieci i zabiera zabawki. No wlasnie moze ktos wie jak sie
              zachowac w takim przypadku. Hanka zachowuje sie juz tak od ok pol roku wszystko
              jedno czy na swoim terytorium czy nie, zawsze jej mowie ze tak nie wolno, ale
              jak grochem o sciane. Rece opadaja.
              • magdapik Re: KWIECIEŃ 2002 29.11.03, 10:04
                możesz spróbować poczytać jej książeczki o Kamyczku. Akurat ostatnio trafiłam
                na taką w której był właśnie ten problem poruszany tzn własności zabawek. W
                ogóle fajne są te książki, ale dosyć drogie np ta właśnie kosztowałą 10 zł a
                była najtańszą.Są one dostosowane do wieku dziecka ale wiadomo czasem ważny
                jest też komentarz rodzica. Ważne żeby daną scenkę osadzić w realiach swojej
                rodziny. Odręba sprawa to to czy Twoja Hania lubi książeczki. To może być
                sposób ale nie koniecznie , wszyscy wiemy jak dzieci w tym wieku są uparte
                • mamahanki Re: KWIECIEŃ 2002 29.11.03, 15:17
                  Hanka ksiazeczki na szczescie lubi, mamy jedna z serii kamyczkowej, o nocniku,
                  niestety nie zachecilo jej. Dzisiaj przynajmniej przespala noc, moze to po tym
                  srodku homeopatycznym ktory jej dalam.
                  jak chcesz to mozesz do mnie napisac prywatnie malwina.ropers@epost.de
                  Pozdrawiam.
                  • paulsiez Re: KWIECIEŃ 2002 30.11.03, 10:57
                    Moja Emcia śpi całe noce.Wczoraj byliśmy z nią na basenie i tak się wyszlała
                    że spała 4 godziny do 19.Ale ze spaniem wieczornym nie było problemu bo poszła
                    po 22.Ale tak jak mówiłam to w dzień ciężko ja uspać.Już zresztą jak nie miała
                    jeszcze pół roku to zaczęła sypiać tylko raz dziennie max na 2 godziny.To
                    dziecko cierpi chyba na bezsenność.Ale i tak chyba jest najlepsza bo jeszcze
                    szczerze mówiąc nie słyszałam o drugim takim dziecku jak Emila które by już
                    chodziło przy meblach mając 5,5 miesiąca.Lekarki mnie operdzielały że za
                    wcześnie ale przecież ona sama wstawała ja jej do niczego nie zmuszałam.I też
                    sie zdrowo chowa nie choruje mimo że karmiona na cycku tylko przez pierwszy i
                    to nie cały miesiąc.smile)
          • paulsiez Re: KWIECIEŃ 2002 28.11.03, 13:53
            Miejmy nadzieje że z wiekiem jej przejdziesmile)
            • stynka2 Re: KWIECIEŃ 2002 01.12.03, 08:23
              Cześć Dziewczyny,
              O, jaki miły wątek, zajrzałam tu przez przypadek i postanowiłam, że się do Was
              przyłączę. Moje szczęście ma na imię Justysia - urodz. 12 kwietnia 2002r.
              Nie karmię jej już cycem, odstawiłam 2,5 miesiąca temu i od tego czasu o wiele
              lepiej przesypia noce (wcześniej był to prawdziwy koszmar - od 3 mies. życia
              wybudzała się dosłownie kilkanaście, kilkadziesiąt razy w ciągy nocy i nic nie
              pomagało). A teraz - dzieciątko śpi o niebo lepiej, odzyskało apetyt, z tym,
              że mleka modyfikowanego pić nie chce.
              A jeśli chodzi o to zabieranie zabawek, ja bym się nie przejmowała, to jest
              bardzo typowe dla tego wieku. Ja mam odwrotny problem - mojej małej dzieci
              wyrywają wszystko z rączek, a ona stoi bezradnie jak cielaczek i zwraca się z
              płaczem o pomoc do mamy. Nie potrafi jeszcze dziewuszka zawalczyć o swoje, a
              ja nie za bardzo wiem jak reagować.
              Pozdrawiam wszystkie mamy
              • magdapik Re: KWIECIEŃ 2002 01.12.03, 15:11
                Napisz proszę w jaki sposób tego dokonałaś (chodzi o odstawienie od piersi).
                May próbujemy już jakiś czas ale nic z tego nie wychodzi.W całym jej życiu
                zdarzyły się tylko 2 noce które przespała bez obudzenia się. A tak to jest
                różnie. W okresie ząbkowania to też to bywa i kilkanaście razy w nocy. A tak
                normalnie to kilka ale dość długo jest "przyssana". Jak na razie to jest to
                jedyny sposób żeby w ogóle zasnęła. M.in. dlatego już nie śpi w dzień bo nie ma
                cyca.
                • stynka2 Re: KWIECIEŃ 2002 01.12.03, 23:20
                  Magdapik, przede wszystkim musisz być pewna tego, że chcesz przestać karmić,
                  jeżeli nie jesteś, nie zabieraj się za to, bo nie wytrwasz. U mnie kiedy
                  nadszedł ten moment, po kolejnej bardzo ciężkej, nieprzespanej nocy, ja ledwo
                  żywa, zdenerwowana na dziecko wiszące całe noce przy cycu, dziecko też
                  niewyspane i bardzo marudne, powiedziałam wtedy dość. Wiedziałam, że jestem
                  gotowa i zaczęłam konsekwetnie wprowadzać to w życie. Największy błąd jaki
                  możesz zrobić, to np. po 2 lub iluś tam dniach niekarmienia załamać się i
                  karmić dalej, robisz tym krzywdę dziecku i sobie. Jak się zdecydujesz - musisz
                  wytrwać, bo będzie się to ciągnęło i ciągnęło. Nie jest to łatwe, u nas było
                  bardzo ciężko - Justysia zasypiała zarówno w dzień jak i w nocy tylko i
                  wyłącznie przy piersi.
                  Pierwsze 10 nocy - krzyki i płacze, nie miałam pomysłu na usypianie jej, na
                  rękach ryk, z ulubionym zabawkami - ryk, ryczała dopóki nie zasnęła, budziła
                  się - pierwszej nocy nosiłam - ryczała, drugiej nocy już nie nosiłam, tylko
                  jak się budziła byłam przy niej i głaskałam po główce, pleckach (ona
                  zachowywała się jakby miała to w nosie krzyczała i wierzgała, po omacku,
                  instynktownie szukała cyca, to było bardzo smutne przeżycie). Ale potem było
                  już coraz lepiej, dawałam jej na noc wodę w kubeczku Aventu, który stał się
                  jej nieodłącznym towarzyszem usypiania i spałam z nią. Ryki nocne w końcu
                  ustały i teraz jest już super.
                  W dzień uczyłyśmy się usypiać ok. 1,5 mies. Płakała przy usypianiu przez ten
                  cały okres, nawet jak już w nocy było ok. Próbowałam jej nie kłaść, padała na
                  fotelu np. zgięta w pałąk ze zmęczenia ok. 16 -17, ona jeszcze potrzebuje snu.
                  Więc próbowałam w wózeczku, trochę spała, ale budziła się z niewygody z
                  rykiem, w końcu postawiłam na swoim i znowu zaczęłam kłaść ją do łóżka. I w
                  końcu udało się, wypracowałyśmy sobie własny rytuał zasypiania, ale to jest
                  bardzo indywidualna sprawa, każde dziecko jest inne i inny rytuał jest
                  skuteczny.
                  Najważniejsze nie załamywać się, choć wiem, że to trudne, sama byłam kilka
                  razy bliska rezygnacji z odstawienia, ale udało się. Uwierz, Tobie też się uda
                  i po prostu zrób to dla Twojego dobra, zdrowia i snu. Maluszek dostał już to
                  co najlepsze i zasługuje na zdrową, radosną i wyspaną mamę.
                  Powodzenia!
                  • stynka2 Re: KWIECIEŃ 2002 02.12.03, 14:19
                    Acha - i jeszcze jedno, zapomniałam napisać o samym sposobie. U nas pomogła
                    musztarda. Moja córka jest estetką, więc widok piersi posmarowanych musztardą
                    ją zniesmaczył i tylko jeszcze ze dwa razy w ciągu dnia upewniała się, czy
                    cycy są dalej "pe" i mają "kuku". Tak jej to starałam się wytłumaczyć.
                    Wiem, że takie sposoby mają wielu przeciwników i często czytałam tu na forum,
                    że trzeba dziecku wytłumaczyć dlaczego się odstawia itd. Owszem, z tym, że
                    moja córka, wówczas 17,5 mies. nie zrozumiałaby nic a nic z wyjaśnień, że
                    mamusia jest już zmęczona. Trzeba dostosować sposób do wieku dziecka i do
                    samego dziecka. Szoku nie zauważyłam, teraz już Justysia na spokojnie porafi
                    oglądać cycy, poklepując je czasami przyjaźnie.
                  • magdapik Re: KWIECIEŃ 2002 02.12.03, 14:21
                    Dziękuję za radę.Na pewno skorzystam, ale myślę że poczekam z tem do świąt i
                    ferii. Wtedy będę miała więcej czasu bo jak mówisz takie odstawianie może
                    trochę potrwać.Zdaję sobie sprawę, że najważniejsza w tym wszystkim jest
                    konsekwencja.Ja nie próbuję jaj już usypiać w dzień bo nigdy nawet o 21 nie
                    widać po niej że jest śpiąca(no chyba że zdarzy jej się wstać bardzo wcześnie).
                    Śpi teraz za to dłużej w nocy nawet do 13 godzin (oczywiście z krótkimi
                    przerwami)
    • jorutka Re: KWIECIEŃ 2002 04.12.03, 16:56
      Czesc,
      moje Słońce ma na imię Zosia, urodziła się 26 kwietnia. Jest bardzo radosnym i
      uroczym dzieckiem, z którym w zasadzie nigdy nie było żadnych problemów. Od
      zawsze pięknie je i lubi w zasadzie wszystko, kocha makarony i ogórki w kazdej
      postaci, podjada oliwki i wszystko co znajdzie się w zasiegu oczu wink)) Wazy
      10,400 i mierzy 82 cm. Juz od dawna jest bardzo elokwentna ale w zasadzie wciaz
      nie mówi nic (poza mama i tata) co dałoby się zrozumiec. Ale jest taka
      komunikatywna w sposobie bycia, ze czasem mi się wydaje ze ona normalnie mówi,
      bo wszyscy dokładnie rozumieją o co jej chodzi. A poza tym jest sliczniutka i
      taka mądra, ze czasem az mnie w żaładku ściska z dumy i wzruszenia, kiedy na
      Nią patrze.
      Pozdrawiam wszystkich rodziców,
      joanna
      • dstec73 Re: KWIECIEŃ 2002 12.12.03, 14:49
        Cześć
        ja też mam kwietniowego smyka. Ma na imię Maciej i urodził się 21 kwietnia.
        Jest jeszcze na cycusiu, którego uwielbia ale oprócz tego je już prawie
        wszystko. Apeptyt bardzo mu dopisuje. Mówi pojedyncze słowa ale bardzo chętnie
        powtarza wyrazy jak się go o to poprosi . O nocniku nie chce słyszeć. Jest
        kochanym łobuzem, który bardzo lubi psocić.
        Pozdrawiamy wszystkich,
        Dorota
    • bczerwin1 Re: KWIECIEŃ 2002 10.12.03, 15:37
      Witajcie
      Właśnie się okazało, że moja Gabrysia ma aztopowe zapalenie skóry. Miała od
      urodzenia problemy ze skórą, ale zwalałam winę na skazę białkową. Ostatnio
      bardzo polubiła jajka i czekoladę, no i strasznie nasiliła się ta wysypka.
      Byłam u dermatologa i taka diagnoza. Jestem załamana, dobrze, że chociaż ona
      jest pogodna.
      Pozdrawiam
      Beata
      • magdapik Re: KWIECIEŃ 2002 10.12.03, 19:36
        nie załamuj się znam wiele osób których dzieci są na coś uczulone ale wiem że
        jak nie ma kontaktu z alergenem to to mija i to czasem bardzo szybko (każde
        dziecko różnie reaguje).Miej nadzieję że Gabrysia poradzi sobie z tym szybko.
        Są przecież sposoby żeby tej wysypki było jak najmniej ale pewnie lekarz już
        Cię o tym poiformował. Pozdrawiam
        • suffo Re: KWIECIEŃ 2002 11.12.03, 08:19
          Nie znam sie na alergiach, ale wiem, ze to popularny temat - nie jestes sama i
          nie bedzie tak zle. I chyba jest to temat dosc rozpoznany, wiec szansa na
          skuteczna walke. Trzymajcie sie cieplutko. Pozdrawiam,
          kaska
          • bczerwin1 Re: KWIECIEŃ 2002 11.12.03, 15:56
            Dzięki dziewczyny za słowa otuchy. Właśnie dzisiaj byłam u innego dermatologa,
            który nie potwierdził tej diagnozy, jestem skołowana, na szczęście leki pomogły
            i wysypka trochę znikła. Najgorsze jest to, że Gabrysia nie może jeść jajek, a
            one są produktem jednym z nielicznych jakie ona wogóle je. Mam nadzieję, że
            będzie lepiej.
            Pozdrawiam
            Beata
            • sgosia5 Re: KWIECIEŃ 2002 14.12.03, 23:59
              Moja Hania ma AZS od ok. trzeciego mies. życia (zdiagnozowane przez kilku
              lekarzy), tak samo jak moja 4-letnia siostrzenica, więc mogłabym wiele o tym
              napisać.
              Ja przez cały okres karmienia jej piersią byłam na diecie bezmlecznej,
              bezjajecznej i nie jadłam typowych produktów alergizujących, choć i tak
              niewiele to pomagało, całe szczęście , że sama zrezygnowała z piersiwink
              Miała zmiany skórne pod kolankami, w zgięciach nadgarstków, suche placki na
              rączkach. Pomogło nam dopiero przejście na Bebilon Pepti, smarowanie maścią
              sterydową i Zyrtec w kroplach (ok. 10mies. życia) oraz koniec okresu
              grzewczego.
              Oczywiście dietę urozmaicamy bardzo powoli, bo dopiero od niedawna Hania je
              jogurty, serki i bułki (gluten!, bo doszło jeszcze i to, ale raczej nie
              związane z AZS), co jakis czas coś ją uczula, ale w tej chwili raczej nie ma
              zmian skórnych (jedynie po kiełbaskach, które z żalem odstawiliśmy), tylko
              brzydkie kupy, teraz np. po zjedzeniu jajka w potrawie ma znowu wysypkę na
              pupiesad , więc na razie nie będziemy go jeść. Przy jej niejadztwie i moim
              lenistwie kulinarnym to naprawdę spory problem... Nikomu nie życzę tego jak i
              każdej innej choroby.
              W jej jadłospisie są głównie cztery zupy ze słoiczków, jedna sprawdzona
              szynka, danonki i bakusie morelowe, jogurty Bakomy (gruszkowy)-nie za dużo,
              duuużo mięska i owoców, żadnych produktów konserwowanych i sztucznie
              barwionych i aromatyzowanych, no i chrupki kukurydziane oraz suche bułki
              (innych nie chce).
              Z alergii pokarmowej najczęściej się wyrasta, ale lepiej tego nie zaniedbywać,
              bo może się przerodzić np. w alergię wziewną a potem astmę. Mam nadzieję, że
              Cię nie przestraszyłam i u Twojej córci skończy się na zwykłej wysypce, a do
              jedzenia zawsze jej coś tam wynajdziesz innego. Polecam książkę z przepisami
              M.Beck-Pietrzak "Moje dziecko jest na diecie". Z alergią trzeba tylko trochę
              inaczej jeść.
              Całe szczęście Hania rozwija się świetnie, jest dość pogodna, czasem marudzi,
              gdy zaczyna coś ją uczulać no i gdy trzeba iść na spacer albo mama gotuje
              obiad zamiast się bawić z dzieckiem smile Ostatnio jest fanką układanek.
              Pozdrowienia!
              Gosia&Hania
              • bczerwin1 Re: KWIECIEŃ 2002 15.12.03, 10:22
                Gosiu, nie przestraszyłaś mnie. Nie wiem czy czytałaś moje posty na alergiach.
                Sama jestem skołowana, wysypka zniknęła, drugi lekarz nie potwierdził diagnozy.
                Wiem na pewno, że jajka ją uczulają i chyba orzechy. Skórę natłuszczam, jakoś
                to będzie, mam nadzieję, że jednak to zwykła alregia.
                Pozdrawiam
                Beata
    • magdapik Re: KWIECIEŃ 2002 15.12.03, 17:38
      Od jakiegoś czasu zastanawiam się czy dobrze robię dając mojej Adze soczki Bobo
      i Junior Frut tylko i wyłącznie. Przeczytałam, że dzieciom w tym wieku można
      podawać tylko ok. 150 ml. soku. Aga wypija przynajmniej jedną butelkę (300 ml.)
      na dzień a często więcej. Właściwie nic innego nie pije. Herbatek nie lubi i
      nigdy nie lubiła.Wieczorem pije jeszcze moje mleko i jak się przebudza w nocy
      to też. W lecie chętniej piła wodę, ale teraz nie za bardzo. Mleko je czasem z
      płatkami, ale do tego obowiązkowo pije soczek. Podobno picie takich właśnie
      dosładzanych soków powoduje, że organizm czerpie kalorie właśnie z cukru i
      odbywa się to kosztem innych cennych składników (mogła by na to konto więcej
      zjeść). Może do doprowadzić do uzależnienia od soku i powstania anemii. Jak na
      razie to po Agniesi nie widać żeby miała anemię, daję jej cebionmulti a poza
      tym ma duży apetyt i właściwie wszystko je. Jedyny minus jaki widzę to to ,że
      soki te bardzo przebarwiają zęby i nie da się tego bez pasty doczyścić a Aga
      jest smakoszem wszelkiego rodzaju past i co tu poradzić.
      Napiszcie jak to jest u Waszych dzieciaczków, ile piją i co piją?
      • sgosia5 Re: KWIECIEŃ 2002 18.12.03, 23:41
        Hania pije dziennie 1 małą butelkę soczku dla dzieci tj. ok.175ml w kilku
        porcjach, z tym, że każdą jej rozcieńczam prawie 1:1, poza tym jeszcze ok. 100-
        150ml herbatki i rano 120ml mleka z kubka.
        Pewnie gdyby więcej piła, to by mniej jadła, bo jest trochę niejadkiem, ale
        każdy posiłek "musi" rozpocząć piciem, bo inaczej nie zje, więc jej nie robię
        zbyt dużych porcji na raz, dopiero jak zje proponuję jeszcze picie.
        Wydaje mi się, że same soki są dość słodkie, bo ja sama piję tylko
        rozwodnione, ale to jest chyba kwestia upodobań. Hania je chętnie surowe
        owoce, np.jabłka, więc myślę, że tyle soku jej wystarczy.
    • bczerwin1 Re: KWIECIEŃ 2002 02.01.04, 19:49
      Wszystkiego najlepszego w nowym roku.
      Jak Wasze dzieci, co nowego słychać ?
      Moja Gabrysia powoli zaczyna coraz więcej mówić, nie są to zdania ale jeszcze
      do niedawna nie chciała dać się namówić nawet na powtarzanie wyrazów. Z nocnika
      dalej nie chce korzystać, no i oczywiście cycuś na pierwszym miejscu. Już
      czasami się martwię, że praktycznie nic innego nie je (wagę chyba ma dobrą
      12 700 i 83,5 cm). Jak Wasze dzieciaki w sylwestra, moja oglądała fajerwerki o
      24 i bardzo jej się podobało.
      Pozdrawiam
      Beata
      • paulsiez Re: KWIECIEŃ 2002 04.01.04, 16:51
        wzajemnie,
        emka sylwestra przespala co do wagi to juz chyba 15 kg to spokojnie.do
        niejadkow nie nalezy wcina wszystko co sie jej da.snieg jej sie srednio
        podobal bo jak rekawiczki sie zrobily biale to bylo ble ble i juz do domu.poza
        tym rozgadala sie jak stara normalnie calymi zdaniami.noce cale spi ale za to
        w dzien mozna zapomniec o odpoczynku.zero spania.a wieczorem tez nie latwe
        mamy zadanie rzeby polozyc ja spac.mamy tez inny problem- wlosy.ma strasznie
        dlugie az za ramiona i nie da sobie ich dotknac mozna zapomniec o gumeczkach i
        spineczkach, a jaki problem po umyciu nie da rozczesac.ale co tam trzeba sobie
        radzic.pozdrawiamy Paulina i Emka
        • suffo Re: KWIECIEŃ 2002 05.01.04, 12:23
          Moj Jurek Sylwestra spedzil tak jak kazdy inny dzien, spokojnie przespal
          fajerwerki i polnoc. Napil sie jedynie z rodzinka szampana dla dzieci (swoja
          droga niezle swinstwo). Snieg lubi - najlepiej lepic balwana, w Nowy Rok
          wyciagnal nas o godzinie 19.00 na spacer, zeby podotykac sobie sniegu. Mowi
          niezle, cale zdania niekiedy zlozone, np. Juleczka ubiera mama, a ten trzyma
          buty. Zacofany jest niestety strasznie jezeli chodzi o picie z kubka - najwyzej
          lyknie wymuszone 2-3 lyczki, a tak to butelka i butelka. No i nocnik to diabel,
          kiedy ma na nim usiasc bez pieluchy. A ja tak bym chciala, zeby skonczyl 2
          latka w majtkach i z kubeczkiem w raczce. Macie moze sposoby na nauke picia z
          kubka - jaki najlepiej na poczatek, jak zachecic?
          Pozdrawiam w 2004 roku, zycze zeby wszystkie nasze pociechy rosly zdrowo i
          dawaly nam duuuuzo radosci i milosci.
          Kaska
      • sgosia5 Re: KWIECIEŃ 2002 08.01.04, 15:28
        Witamy w nowym roku! O Hani gadulstwie już pisałam, teraz tylko się rozkręca
        coraz bardziej, mniej więcej od świąt prawie mówi R, poza tym nic nowego.
        Sylwestra spędziliśmy u znajomych, którzy mają synka 3 mies. starszego.
        Myślałam, że jak zwykle nie będzie chciała pójść spać w dzień, więc ją
        przetrzymam do 17-18, dam się przespać i obudzę na imprezę, ale jak na złość
        poszła spać już o 14, więc wieczorem była padnięta,(co nie było zbyt miłe ani
        dla niej, ani dla nas niestety) i w przeciwieństwie do Michałka do fajerwerków
        dotrwała z wielkim trudem, po czym zmyliśmy się do domu.
        Teraz niestety trochę niezbyt dobrze się czuje (w nocy gorączka, teraz ok, od
        2 dni brzydkie kupki), jakiś wirus, coś zjadła albo ząb, jeszcze nie wiem. Mam
        nadzieję, że szybko wyzdrowieje, bo oczywiście b. mało je.
        Życzę zdrówka wszystkim!
    • akcept3 Re: KWIECIEŃ 2002 11.01.04, 12:46
      Witam serdecznie wszystkie mamy kwietniowych maluchów. Mój synek urodził się 18
      kwietnia. Najchętnie całe dnie spędzał by na spacerach, bazgraniu kredkami i
      oglądaniu Teletubisiów.
      A co do picia z kubeczka to polecam kubki Avent. My teraz pijemy z normalnych kubka,
      ale ze słomką.
      Moim największym zmartwieniem jest to, że mój synek praktycznie nic nie mówi. Marzę
      o tym, że właśnie w drugie urodziny już coś b ędzie mówił- tylko, że zostały do nich
      jedynie 3 miesiące i kiepsko to widzę.
      • anola Re: KWIECIEŃ 2002 16.01.04, 21:37
        Moją Martę urodziłam 10 kwietnia.
        Cieszę się, że Was znalazłam. Jakiś czas temu pisałam na "marzec-kwiecień", ale
        tam opustoszało...
        Martka gada dużo, ale większość słów to jedna sylaba. W zasadzie to tylko ja ją
        rozumiem. Od jakiegoś tygodnia jest dużo wyraźniej, ale jeszcze nie mówi tak
        jak my.
        Z kubeczkiem z dziubkiem nie było problemu, Marta miała ich kilka różnych i
        tylko nie lubiła niekapków. Teraz pije ze szklanki, czasem z kubka z dziubkiem,
        przed spaniem w dzień mleko z kartonika przez słomkę. Karmienie piersią
        skończyłyśmy kiedy miała rok i 5 miesięcy.
        Z nocnika Marta korzysta odkąd sama pewnie siedzi, czyli po skończeniu 6
        miesiąca. Od ponad miesiąca chodzi w domu w majtkach. Pieluszki używamy na
        spacery i do spania. Ale tylko na wszelki wypadek. Już z dwa tygodnie pieluszki
        wyrzucamy suche.
        Jest super prawda? Tylko zasypiać chce z nami przy łóżeczku, a potrafi usypiać
        z godzinę. Może macie jakąś radę?
        Życzę dużo śniegu jeszcze tej zimy. Pozdrawiam.
        anola

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka