agnieszkaela
17.07.09, 14:25
Musze pochwalic Filipa. Dal sobie dzisiaj zalatac dziure w zebie!
Podejsc bylo kilka, na szczescie dzisiaj sie udalo. Jest zapisany do
specjalnej przychodni dla dzieci, gdzie wszystko robi sie tak aby
dziecko sie nie balo. Zaczelo sie od liczenia zebow, potem jakies
tam ostukiwanie, potem lakierowanie, wreszcie prawdziwe leczenie z
borowaniem. Wszystko na osobnych wizytach! Jak sie dziecko
wystraszy, zaczynaja zabawe od nowa... Co sie najezdzilam tam to
moje, ale najwazniejsze ze dziecko sie nie boi. A sama tez sie balam
trzeba przyznac, bo dentysty tez nie lubie. Filip podczas jednej z
wizyt zwymiotowal (ma silny odruch wymiotny wiec jak mu za gleboko
cos do buzi wepchala to i poszlo) i myslalam, ze juz trauma bedzie,
ale nie...
Czeka nas leczenie jeszcze dwoch zebow, ale mam nadzieje, ze pojdzie
gladko tak jak i dzisiaj!