Dodaj do ulubionych

17 latka podkrada pieniądze.

30.11.09, 17:11
Została przyłapana pierwszy raz jak miała 12 lat. Została ukarana
(zakaz komputera). NIe przynisło to pozytywnych skutków. Później
wraz z wiekiem zdarzały się bardziej skomplikowane kombinacje z
pieniędzmi, m.in wyjście na połowinki na które nigdy nie doszła.
Oczywiście pieniadze "się rozeszły". Oczywiście nigdy do nieczego
sie nie przyznaje i twierdzi że to nie jej wina. Dzisiejsza sytuacja
zwaliła mnie z nóg. Rano okazało się, że mąż nie portfela. I
oczywiscie pierwsza myśl, ze zostawił w jakimś sklepie. PO głębszej
analizie coś mnie tknęło. Portfel męża leżał pod poduszką córki.
drobnych nie było bo mąż wydał wcześniej, banknoty nie ruszone. Po
co go wzięła? Chyba jasne. Nie jasne jest tylko to czemu go nie
odłożyła? Pewnie nie miała jak gdyż rano każdy się krząta i nie
miała okazji. Koszmar. Najlepsze zostawiam na koniec. Tłumaczenie
córki: Na pewno musiała zrobić to przez sen. Tak mi się śniło że
chodziłam po mieszkaniu. Zaznaczę że ma kieszonkowe 100zł i
przypuszczam ze przestało jej wystarczać. Nie wiem jak ją ukarać. To
nie małe dziecko. Mam mętlik w głowie. Proszę o jekiś sugestie i
porady. Dziękuję
Obserwuj wątek
    • morekac Re: 17 latka podkrada pieniądze. 30.11.09, 17:49
      Niezależnie od samej naganności czynu - stówa może jej nie
      wystarczać - aczkolwiek to zależy od poziomu zaspokojenia jej
      potrzeb i na co kasę wydaje.
      jakaś kleptomania czy tylko wam zwija kasę? szczerze: jeśli było to
      planowane, mogła to 'inteligentniej' zrobić...
    • radiata Re: 17 latka podkrada pieniądze. 30.11.09, 18:18
      Kradzież jest absolutnie nieakceptowalna - i to młodej trzeba raz a dobrze
      wytłumaczyć. Ale trzeba też wykazać się elastycznością i porozmawiać na temat
      jej potrzeb, wydatków itp. Zależy co ona ma sobie kupować za 100zł dziennie.
      Licząc przez 20dni w miesiącu wychodzi 5zł dziennie, za to kupi sobie batona czy
      kulkę loda, ale na kawę już jej nie starczy.... Jeśli Was nie stać na większe
      kieszonkowe, to pomóżcie jej znaleźć pracę. A co do karania 17latki - trochę
      późno - mówi się, że dziecko się wychowuje do 14roku życia, a potem już tylko
      zbiera owoce. Ja jestem zwolenniczką dialogu...
      • olifra Re: 17 latka podkrada pieniądze. 30.11.09, 18:32
        bardzo podoba mi się Twoje podejście do tematusmile
        Dodałabym tylko jeszcze, ze trzeba znaleźć przyczynę takiej sytuacji czyli jak
        napisałaś "dialog", bo kara sama w sobie...to chyba nic nie da
    • dorota.konowrocka Re: 17 latka podkrada pieniądze. 30.11.09, 18:38
      Może spróbuj nie dramatyzować i nie patrzeć na to jak na "pełnowymiarową"
      kradzież. Jak byłam nastolatką, to też podkradałam mamie kasę. Dlaczego? Bo
      jakoś moim rodzicom nie przychodziło do głowy, ze chciałabym mieć jakieś własne
      kasety (wtedy były jeszcze kasety smile), że chciałabym mieć ładne majtki (o rany,
      jakie to trywialne, ja wiem, ale strasznie głupio było mi o to prosić, bałam się
      komentarzy, że dla kogo to ja się zamierzam tak stroić itd.). Jakieś mydło, co
      nie wysusza twarzy na wiór, krem na syfy (mama była zdania, że mydło i woda to
      zdrowie i uroda...), stanik (Węgierki do ślubu chodzą bez....itp.) Może ona też
      ma jakieś potrzeby, o których głupio jej mówić... Mam wrażenie, że moi rodzice
      trochę przymykali oczy na to podbieranie. Dziś mam 31 lat, zarabiam uczciwie,
      mam własne dzieci, nie kradnę smile) Może jak możesz to zwiększ jej jakoś
      kieszonkowe... D.
    • allija Re: 17 latka podkrada pieniądze. 01.12.09, 00:51
      No ja bardzo przepraszam ale rąbniecie ojcowskiego portfela to nie
      zabranie 5 zł leżących gdzies w mieszkaniu. Dziewczyna od 5 lat
      kradnie i oszukuje, kręci, najwyrażniej nic nie zrobiliscie żeby jej
      skutecnie uswiadomic niewłaściwość takiego postępowania, za chwile
      obrobi kasę w sklepie czy zabierze bluzke ze sklepowej półki bo jej
      się spodoba, od kamyczka do rzemyczka. Ona jest prawie dorosła dla
      prawa i za chwile może ponosić prawne konsekwencje takich czynów,
      musi to wiedzieć.
      Być moze 100 zł to za mało ale dlaczego nie poprosi o więcej
      kieszonkowego tylko woli ukraść? Ja w ogóle nie dostawałam i chcąc
      miec na kawę zwyczajnie nie jadałam obiadów w stołówce, wiedziałam
      że się nie kradnie, czemu ona tego nie wie?
      Nie wiem czy rozmowa wystarczy, dla niej to kolejna rozmowa a
      przecież tamte nic nie dały? macie zamykać wszystko co cenne na
      klucz przed własną córką?
      Moim zdaniem powinnaś jej jasno powiedzieć że ten raz był ostatnim,
      następnym nie bedziesz pobłażliwa, z wezwaniem policji
      włącznie /moze warto ją postraszyć?/. Oczywiscie spytaj o wysokość
      kieszonkowego, wyrażnie powiedz że w razie większej potrzeby moze
      zwrócić się do ciebie o pieniadze a przy okazji przyjrzyj się córce,
      na co ona wydaje, czy faktycznie może jej brakować pieniędzy, czy
      przypadkiem nie potrzebuje na coś na co nie powinna wydawać.
      Oczywiscie wykluczyc trzeba jakąs chorobe ale kleptomania nie
      dotyczy chyba wyłącznie kasy?
      W każdym razie nie wyobrażam sobie swojego domu kiedy musiałabym
      chować portfel przed domownikami, to nie jest normalne.
      • dorota.konowrocka Re: 17 latka podkrada pieniądze. 01.12.09, 10:20
        No jasne, policję... Świetny pomysł... Znakomicie buduje autorytet rodziców,
        chęć podjęcia dialogu, w ogóle rozwiązuje cały problem... Na pewno będzie
        rodzicom wdzięczna i już nigdy nie sięgnie nawet po 5 zł. Z igły widły...
        • allija Re: 17 latka podkrada pieniądze. 01.12.09, 11:03
          na budowanie autorytetu rodzice mieli 5 lat miedzy pierwszą a
          ostatnia kradzieżą, nie uważasz?
          Będzie wdzięczna /jak zmadrzeje/, jesli uchroni ja to w przyszłości
          przed powazniejszymi konsekwencjami.
          Ona ma 17 lat i pełna świadomość tego co zrobiła. To był portfel,
          wyobraż sobie że dorastające dziecko buchnęło ci całą twoją
          miesięczną pensję i nie masz za co żyć, z igły widły?
          Dla mnie to jest ostatni moment żeby cos z tym zrobić, dziewczyna
          jest prawie dorosła i żadnych hamulców przed kradzieżą. Udało się z
          rodzicami, żadnych konsekwencji, to moze uda się w szkole, w pracy
          czy gdzie tam.
          Ja w ogóle sobie czegos takiego nie wyobrażam w swoim domu a też mam
          dorastającą młodzież. Synowie jeśli potrzebuja na basen, fryzjera,
          ubranie, książki czy jakiś wyjazd potrafia przyjść i powiedzieć,
          dlaczego ona tego nie potrafi? Brak zaufania, zakłócone relacje?
          Drobne wydatki typu kino czy wyjscie z kolegami synowie finansują
          sami a jesli brakuje to tez przyjdzie i powie przy czym zwykle nie
          chcą wiecej niz 20 zł, nawet jeśli ja upieram się żeby wziął
          więcej /uważam że lepiej jak zostanie niz zabraknie/ to wzbrania
          się. Czyli taka suma w zupełnosci młodemu człowiekowi wystarcza na
          jednorazowe wyjscie, a przeciez codziennie nie włóczy sie z kolegami.
          Kradzież to kradzież. Jesli okrada sie rodziców to nie jest mniejszy
          wystepek niz jesli okradłoby sie obcą osobę. Wyobraż sobie że
          koleżanka/kolega ukradł portfel twojemu dziecku, też patrzyłabyś na
          to przez palce?
          Nie dziwię się że jest tyle nieuczciwości w naszym kraju jeśli
          istnieje powszechne pobłażanie dla niej, jak czytam.
          • morekac Re: 17 latka podkrada pieniądze. 01.12.09, 11:58
            Mieli pięć lat, a problem nie jest rozwiązany.
            100 zł może być niewystarczające dla 17-latki - zależy co wchodzi w
            zakres wydatków, które ma sfinansowac z kieszonkowego. I nie muszą
            być to wcale wydatki na alokohol, papierosy czy narkotyki. Młoda
            dama potrzebuje np.kosmetyków- nie tylko do pielęgnacji cery, ale
            również tusz podkreślający 'głębię spojrzenia' czy owal ust, nowe
            kolczyki, cudne stringi, od czasu do czasu trzeba zrobić coś
            strasznego z włosami, a tu jeszcze podpaski i może środki
            antykoncepcyjne... Wybacz, czy ma się ze wszystkiego spowiadać i z
            osobna prosić o każdą rzecz - nie wiem, jakie są układy w rodzinie,
            ale może pewne rzeczy są dla niej zbyt krępujące? A może rodzice
            przy każdej - nawet uzasadnionej prośbie - wydziwiają?
            Ale oczywiście buchnięcie porfela jest naganne. A jeśli ma nadmierne
            potrzeby - może powinna zacząć dorabiać?
      • jakw Re: 17 latka podkrada pieniądze. 01.12.09, 20:31
        allija napisała:

        > Ja w ogóle nie dostawałam i chcąc
        > miec na kawę zwyczajnie nie jadałam obiadów w stołówce, wiedziałam
        > że się nie kradnie,
        Taa, rodzice dawali ci kasę na obiady, których nie jadłaś, za to
        raczyłaś się kawą. Czyste oszustwo. Nie różni się to wcale od
        niedotarcia na połowinki i rozejścia kasy.
        • majenkir Re: 17 latka podkrada pieniądze. 01.12.09, 20:42

          jakw napisała:
          > Taa, rodzice dawali ci kasę na obiady, których nie jadłaś, za to
          > raczyłaś się kawą.


          Rany boskie! Ja tak robilam, malzonek moj tak robil, dziesiatki
          naszych kolegow tez smile). I nie jestesmy zadnymi lumpami z
          wyrokami smile.
          A te obiady obrzydliwe byly tongue_out.
          • jakw Re: 17 latka podkrada pieniądze. 01.12.09, 21:01
            Ja nie twierdzę, że obiady szkolne są czy były super i należy je
            spożywać. Ale koleżanka Allija, tak piętnująca oszustwa córki
            Pumpernikiel i wieszcząca jej upadek moralny, sama chyba nieźle
            nabijała swoich rodziców w butelkę i nie bardzo widzę, czym to się
            różni od zwykłego kombinowania Pumpernikielówny typu "rozejście się"
            kasy na połowinki bez dotarcia na nie...
            • morekac Re: 17 latka podkrada pieniądze. 01.12.09, 21:53
              Niczym. Kasa została przeznaczona na cel niezgodny z założeniami - czyli
              zdefraudowana wink.
              • verdana Re: 17 latka podkrada pieniądze. 01.12.09, 22:04
                Dla mnie jest zasadnicza, nie dająca się zatrzec róznica, pomiedzy
                pieniedzmi, ktore dajemy dorastajacemu dziecku na jakis cel, a ono
                przeznacza go na inny, a zabraniem kasy rodzicom.
                Jesli za pieniądze dziewczyna przeznaczy zamiast na obiad, na
                szminke czy kino - to prawde mowiac, nikomu nie dzieje się krzywda.
                Jesli ktos jest skrzywdzony, to tylko ona, bo jest glodna. Rodzice
                pieniądze wprawdzie dali na co innego, ale dali. Ja sama wiem, ze
                moje dzieci tak robia i nie mam pretensji - dalam, to już nie moje.
                Zabranie portfela to przestepstwo całkiem innego kalibru -
                dziewczyna zabiera pieniądze dla niej nie przeznaczone, okrada
                rodziców. Przy czym podebranie matce 10 zł jest karygodne, ale cóż,
                kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem, mnie by reka
                uschła. Ale zabranie dużej ilosci pieniedzy to już zly znak. Znak,
                że albo dziewczyna potrzebuje pieniedzy za wszelką cenę (narkotyki?
                papierosy?), albo ma tych pieniedzy dramatycznie za malo(bo ma), i
                wie, ze nawet na najpotrzebniejsz rzeczy nic nie dostanie, a jak
                poprosi, to czeka ja kazanie, albo jest zwyczajnie i po prostu -
                zlodziejką. W kazdym razie to nie jest incydent nad ktorym mozna
                przejść do porzadku dziennego.
                • jakw Re: 17 latka podkrada pieniądze. 01.12.09, 22:43
                  Ale w gruncie rzeczy nie wiemy, czy córka Pumpernikiel chciała
                  zgarnąć 10, 100 czy 1000 złotych. Pumpernikiel napisała przecież:
                  "drobnych nie było bo mąż wydał wcześniej, banknoty nie ruszone".
                • morekac Re: 17 latka podkrada pieniądze. 01.12.09, 23:31
                  Zgadzam się, że zwinięcie portfela to kradzież, natomiast imho 'zdefraudowanie'
                  kasy na połowinki to 'przestępstwo' porównywalne z przeznaczeniem kasy obiadowej
                  na kawę - w obu przypadkach starsi zostali okłamani, a kasa poszła na co innego
                  smile Tyle tylko, że osoby potępiające młodocianą kryminalistkę z tego wątku za
                  'defraudacje połowinkowe' z dużym zapałem usprawiedliwiają swoje 'obiadowe
                  oszustwa'.
                  przed postawieniem młodej w stan oskarżenia rozważyłabym jeszcze: lunatykowanie,
                  kleptomanię i wrobienie młodej przez młodsze rodzeństwo. Ten portfel pod
                  poduszką - naprawdę mogła zrobić to sprytniej - to budzi moje wątpliwości rodem
                  z kryminałów. Wewnętrzna panna Marple mówi mi, że to zbyt oczywiste wink - ale
                  może takie właśnie miało być tłumaczenie w razie wpadki.
            • allija Re: 17 latka podkrada pieniądze. 01.12.09, 22:48
              chyba sobie zartujesz jeśli nie widzisz różnicy.
              Na marginesie, moja matka samotnie wychowywała dwójke dzieci i ledwo
              wiazała koniec z koniec, nawet wstyd by mi było prosic ja o
              dodatkowe pieniadze. Nie wspominajac oczywiscie o podbieraniu.
              Głodna nie chodziłam bo "żyłam miłością".
              • jakw Re: 17 latka podkrada pieniądze. 01.12.09, 23:18
                "Dziewczyna od 5 lat kradnie i oszukuje, kręci" - to twoje słowa
                Jesteś pewna, że przez te 5 lat kradła?
                Z tego co zrozumiałam, do tej pory była kradzież w wieku lat 12 i
                jakieś krętactwa, które da się porównać do twojego kupowania kawy
                zamiast obiadu. Tylko u ciebie to była szczytna oszczędność , a u
                niej oszustwa i krętactwa. Też oszukiwałaś i może jeszcze kręciłaś
                zapewniając mamę, jakie dobre obiady w tej stołówce. A mama może się
                martwiła i jeszcze witaminki ci kupowała, bo "taka chuda i blada"?
                Taa, łatwo nie dostrzega się belki we własnym oku.
                Rzucasz tekst "dlaczego nie poprosi o więcej kieszonkowego"? Być
                może cel jest nielegalny i wtedy głównym problem nie jest kradzież,
                a to, na co młoda wydałaby te pieniądze. Ale może też być tak, że
                cele wydatkowania gotówki są same w siebie całkiem legalne, tylko
                rodziciele nie zauważają, że córka nie jest już malutkim dzieckiem,
                któremu można naszykować ubranko na dzisiaj, dać kaszkę na
                śniadanie, zupkę na obiad i nic więcej nie trzeba. Być może rodzice
                kasy tej nie mają - ale wymagałoby to też jakiejś sensownej rozmowy
                z córką.
        • angazetka Re: 17 latka podkrada pieniądze. 01.12.09, 21:59
          Umarłam.
    • jakw Re: 17 latka podkrada pieniądze. 01.12.09, 22:07
      Tłumaczenie idiotyczne, samo wykonanie nie wróży kariery w fachu
      kieszonkowca. Ale chyba macie też problem w komunikacji, bo z
      jakichś powodów panna nie powiedziała wam, że kasy jej nie starcza.
      Młoda może mieć wydatki całkiem legalne, ale przez was niekoniecznie
      akceptowane (czy to z braku pieniędzy czy z niewidzenia potrzeby
      takich wydatków). Prosi was kiedykolwiek o pieniądze na jakieś
      dodatkowe wydatki (choćby jakieś ciuchy,kosmetyki itd)? Co wy wtedy
      na to. Może też po prostu nie wiedzieć co się dzieje z jej kasą,
      może narobiła sobie długów i stąd gwałtowne działanie? Może też
      przepuszczać kasę na rzeczy niekoniecznie legalne w jej wieku czy
      nieakceptowane przez was: papierosy, piwo czy choćby antykoncepcja
      bądź całkiem nielegalne typu narkotyki. Potrafisz z nią porozmawiać
      na temat jej finansów bez używania słów typu kradniesz,oszukujesz?
      Jeśli tak -pogadaj. Jeśli nie - być może masz przyczynę problemów.
      • agar2208 Re: 17 latka podkrada pieniądze. 02.12.09, 22:15
        Ja najpierw zabrała bym jej całkiem kieszonkowe. Zero kasy aż zauwazysz poprawę.
        Jeśli nadal by podkradała pieniadze, to bym zabrała ją na komisariat
        policji.albo zadzwonic przy niej po policję
        Można wcześniej porozmawiac z policjantem, moze zgodza sie ją postraszyc.
        Może to ja wystraszy.
        Wiem , że ciężko jest postępowac z dziewczyna w tym wieku.
        • angazetka Re: 17 latka podkrada pieniądze. 02.12.09, 22:21
          > Ja najpierw zabrała bym jej całkiem kieszonkowe. Zero kasy aż
          zauwazysz poprawę.

          Czyli aż zacznie kraść od innych, a nie od rodziców?
          • morekac Re: 17 latka podkrada pieniądze. 02.12.09, 23:03
            Jak ją policja przyskrzyni - to może nawet rodzice nie będą musieli
            z panną porozmawiać, skąd się jej to złodziejstwo bierze...
            • angazetka Re: 17 latka podkrada pieniądze. 02.12.09, 23:08
              A pewnie, rozmawianie to przeżytek wink
        • jakw Re: 17 latka podkrada pieniądze. 03.12.09, 19:21
          agar2208 napisała:

          > Ja najpierw zabrała bym jej całkiem kieszonkowe. Zero kasy aż
          zauwazysz poprawę
          Tzn, że Pumpernikiel zauważy, że córka nie kradnie/nie podbiera kasy?
          Ależ to będzie prawdziwe do momentu, kiedy Pumpernikiel zauważy, że
          młoda kradnie/podbiera kasę...
    • pumpernikiel1610 Re: 17 latka podkrada pieniądze. 03.12.09, 08:33
      Gwoli ścisłości. Córka nigdy nie wspomniała że chce "podwyżkę"
      kieszonkowego, więc rozumiem, że wystarcza. Jeśli chodzi o kosmetyki
      to do tej pory zakupy robiliśmy my czyli zwolniona z tego typu
      wydatków. Ubrania też jej kupujemy. Kupujemy to co się jej podoba,to
      co sobie zamyśli. Chce być ubrana modnie więc jest.Naprawdę ubrań ma
      sporo i koleżanek w związku z tym też nie mało pożyczających od niej
      ciuchy. W rozmowie na temat kieszonkowego wspomniała o kosmetykach
      ale niestety nie kupuje. Nie wymagam. Na papierosy niestety dawać
      nie będę. Smierdzi papierosami na kilometr. Sama nie palę i jej też
      na fajki nie pozwolę wydawać. A skoro mam jej podnieść kieszonkowe
      bo nie wystarcza na papierosy to moze od razu sama zacznę palić bo
      to ja pracuje na "śmierdziuchy".Myślę, że gdyby nie papierosy
      wystarczyłoby jej spokojnie. Ja tez byłam młoda a kieszonkowego nie
      miałam. Prosiłam matkę o wszystko i kraść nie musiałam, niestety nie
      zawsze dostawałam. Drobne z zakupów chyba każdy sobie kiedyś
      przywłaszczył więc tego tematu nie poruszam. Chcę jeszcze tylko
      wspomnieć, że na pewno chodzi o palenie. Ok. 2 tyg temu najpierw
      podebrała papierosy z paczki męża a potem zabrała ostatnią paczkę
      ppierosów. "ŁEB MI USCHNIE".
      • pumpernikiel1610 Re: 17 latka podkrada pieniądze. 03.12.09, 09:04
        Nawet tampony ja jej kupuję.
        • morekac Re: 17 latka podkrada pieniądze. 03.12.09, 12:03
          Lubisz ją kontrolować?
          A z tym potępianiem palenia to mi smierdzi - hipokryzją. Ostatecznie
          ma od kogo podkradać papierosy...
          • agar2208 do angazetka 03.12.09, 13:42
            No wybacz, ale za podkradanie pieniędzy ma byc jeszcze nagradzana kieszonkowym????
            Kara musi byc i trzeba byc konsekwentnym.
            Ja okaże się, że podkrada komuś innemu, to wtedy na policję i postraszyc młodą.
            Nie mówię tu o zamykaniu, ale o wezwaniu na komisariat, przesłuchaniu i
            nastraszeniu.
            Może zadziała.
            • jakw Re: do angazetka 03.12.09, 19:10
              agar2208 napisała:

              > Ja okaże się, że podkrada komuś innemu, to wtedy na policję i
              postraszyc młodą.
              > Nie mówię tu o zamykaniu, ale o wezwaniu na komisariat,
              przesłuchaniu i nastraszeniu.
              Mhm, ale jak się składa doniesienie o popełnieniu przestępstwa to
              należy się liczyć z tym, że osoba podejrzana o to przestępstwo
              zostanie:
              a) przesłuchana
              b) oskarżona
              c) będzie miała sprawę sądową
              d) dostanie jakiś wyrok
              Policja nie jest od straszenia małolatów na życzenie rodziców...
          • pumpernikiel1610 Re: 17 latka podkrada pieniądze. 03.12.09, 14:23
            Nie lubię ale na to wygląda, że muszę. Skoro dostaje kieszonkowe to
            niech tak sobie wykalkuluje, żeby wystarczyło do "pierwszego". Nikt
            z was nie oszczędzał?? Dziewczyny kupują własnie kosmetyki, chodza
            do kina a ona najprawdopodobniej wszystko przepala. I gdyby nie
            paliła nie byłoby pewnie problemu...bo na puder nie wstyd poprosić a
            na fajki to już kłopot.
            • maksimum Re: 17 latka podkrada pieniądze. 03.12.09, 15:39
              Lubi ojca,ot co!
            • amandaas Re: 17 latka podkrada pieniądze. 03.12.09, 20:26
              Nie wiem czy ma kogoś czy nie, ale nie pomyslałaś np o tym że wydaje
              na tabletki anty? To koszt nawet 50zł. Dodatkowo wizyta, pewnie
              prywatna, bo dziewczyna jest niepełnoletnia. Tak mi jakoś śmierdzi
              tymi tabletkami, bo przecież o to na pewno nie poprosi.
        • kanna Re: 17 latka podkrada pieniądze. 04.12.09, 09:36
          No sorry, a KTO ma jej kupowac tampony?? narzeczony? A mydło kto jej
          kupuje?
          • morekac Re: 17 latka podkrada pieniądze. 04.12.09, 18:44
            Sama chyba mogłaby kupić - to co jej najbardziej odpowiada i wtedy,
            kiedy potrzebuje...
            • lolinka2 Re: 17 latka podkrada pieniądze. 05.12.09, 13:07
              kieszonkowe to nie pieniądze na POTRZEBY a na ZACHCIANKI i
              PRZYJEMNOŚCI.

              Od potrzeb są rodzice, dopóki ciąży na nich obowiązek alimentacyjny.
              Tampony są artykułem pierwszej potrzeby bez dwóch zdań - więc nie ma o
              czym rozmawiać w ogóle.
          • morekac Re: 17 latka podkrada pieniądze. 04.12.09, 18:54
            Jest chyba na tyle dużą dziewczynką, że chyba sama może zakupić to,
            co jej najbardziej pasuje
      • jakw Re: 17 latka podkrada pieniądze. 03.12.09, 19:28
        No cóż, papierosy to jeszcze nie jest najgorszy wariant tego, na co
        młoda wydaje kieszonkowe. Ale tak czy siak powinnaś z nią
        porozmawiać. Jak nie o kieszonkowym, to o paleniu papierosów. Przy
        czym rzeczywiście ciężko ci będzie mówić o tym, jak to nie wolno
        palić, skoro mąż pali. Jemu wolno palić i może na to wydawać
        pieniądze. Młodej brakuje roku do 18-tki i nie wolno. Może
        zaproponuj obojgu rzucenie palenia?
        • kanna Re: 17 latka podkrada pieniądze. 04.12.09, 09:37
          Dorośli maja inne prawa niz dzieci. To znaczy, że ojcu wolno palic,
          bo sam na to zarabia, a dziewczynie - jak sie rodzice w domu nie
          godza- to nie wolno.
          • angazetka Re: 17 latka podkrada pieniądze. 04.12.09, 11:15
            > To znaczy, że ojcu wolno palic,
            > bo sam na to zarabia, a dziewczynie - jak sie rodzice w domu nie
            > godza- to nie wolno.

            Tylko umoralnianie dziecka o szkodliwości palenia, podczas gdy
            rodzice palą, wypada dość groteskowo.
            • kanna Re: 17 latka podkrada pieniądze. 04.12.09, 16:40
              Co nie zmienia faktu, że wielu dorosłych pije, pali, a nawet - w
              niektórych krajach - zażywa legalnie narkotyki, a dzieciom nie
              pozwala.
              • morekac Re: 17 latka podkrada pieniądze. 04.12.09, 18:47
                Jedyny znany mi przypadek rzucenia przez nastolatka palenia po
                umoralniającej pogadance nastąpił wyedy, kiedy i paląco-zabraniający
                rodzic również palenie rzucił wink
            • jakw Re: 17 latka podkrada pieniądze. 04.12.09, 18:51
              angazetka napisała:


              >
              > Tylko umoralnianie dziecka o szkodliwości palenia, podczas gdy
              > rodzice palą, wypada dość groteskowo.
              Dokładnie. A dziewczyna ma 17 lat, za rok (albo i niecały) całkiem
              legalnie będzie mogła te papierosy kupić. I co wtedy? Gadka
              typu "palenie tylko dla dorosłych" odpadnie. Co najwyżej matka może
              powiedzieć "A to sobie sama na to zarób!".
              • kanna Re: 17 latka podkrada pieniądze. 04.12.09, 19:15
                A co z alkoholem, kochane? uzywacie w domu, czy NIGDY, bo dzieci?
                jak bedzie miała 18 lat, to sobie może zarobic i kupic.
                • morekac Re: 17 latka podkrada pieniądze. 04.12.09, 22:42
                  Używamy, a jakże - codziennie pijana pod stołem leżę.
                  Jedyną gadka, jaką puściłabym nieletniemu dziewczęciu, byłaby nie tyle o
                  szkodliwości alkoholu, co o:
                  1. nielegalności jego spożycie przez nieletnich,
                  2. skutkach urżnięcia się mniej lub bardziej w trupa
                  3.skutkach prowadzenia po spożyciu alkoholu i skutkach wsiadania z pijącymi
                  kierowcami do samochodu.
                  Rodzice oczywiście powinni zwrócić córce uwagę, że w jej wieku palenie jest
                  nielegalne i że nie zamierzają płacić za to, niemniej pogadanka o szkodliwości
                  palenia jako takiego śmierdzi hipokryzją, niestety.
                • jakw Re: 17 latka podkrada pieniądze. 05.12.09, 12:59
                  Jak ma 17 lat to też może zarobić. Poroznosić ulotki czy dzieci
                  popilnowac. Gorzej z legalnym kupnem tych papierosów. Ale jak widać
                  daje się je kupić, skoro kieszonkowe na to wydaje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka