dzieckoziemi Re: Przedstwamy sie :) 02.02.11, 14:39 Witam, Ania, mama prawie 6 miesięcznego Antka, chwilowo zamieszkująca w Dublinie, zwykle - Poznań. Dopiero zaczynamy z BLW, ale ten sposób żywienia niemowlaka od razu do mnie przemówił - wydawało się to logiczne i zgodne z dojrzewaniem dziecka do samodzielności. Poza tym - sama bym nie chciała takich ciapek-papek jeść, więc i dziecku nie podaję. Dotąd młody stale karmiony piersią, od wczoraj zaczął poznawać się z warzywami i bardzo mu się spodobało. Odpowiedz Link Zgłoś
cancellaria538 Re: Przedstwamy sie :) 04.02.11, 22:12 Czesc, jestem mama 7 miesiecznej Matyldy, mieszkamy w Dublinie. Matylda piersiowa, lyzeczki nie znosi i conieco sobie podjada, na razie nie wiele, ale lubi sobie gadac z warzywami, ktore stopniowo laduja na podlodze. Bardzo sie ciesze, ze znalazlam to forum, bo bywajac na forum niemowle, zaczelam sobie myslec, ze wiekszosc mam to wariatki Odpowiedz Link Zgłoś
mrs.t Re: Przedstwamy sie :) 05.02.11, 00:40 um niemowle, zaczela > m sobie myslec, ze wiekszosc mam to wariatki u nas wszystkie mamy to wariatki Odpowiedz Link Zgłoś
dzieckoziemi Re: Przedstwamy sie :) 06.02.11, 17:06 O, a która część Dublina? Bo ja na D1. Odpowiedz Link Zgłoś
cancellaria538 Re: Przedstwamy sie :) 07.02.11, 15:17 D3!... Przynajmniej teraz wiem, do ktorego grona wariatow naleze Odpowiedz Link Zgłoś
dzieckoziemi Re: Przedstwamy sie :) 11.02.11, 20:59 Wysłałam Ci maila, cancellaria. Odpowiedz Link Zgłoś
zlakucharka Re: Przedstwamy sie :) 11.02.11, 14:15 Ania. Od dzisiaj na forum. (Wcześniej czytywałam, teraz będę pisać. A mój syn, prawie 7-miesięczny, będzie mi dyktował, co mam pisać Z BLW wystartowaliśmy dopiero-co. Przewodnikiem jest dla mnie książka. Temat tak mnie wciągnął, że poświęciłam mu bloga. Oczywiście zapraszam serdecznie na niego i proszę też o komentarze, które pozwolą mi lepiej go organizować. Adres: bobaslubiwybor.blogspot.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
mama_leonka Re: Przedstwamy sie :) 22.02.11, 22:16 Weszłam właśnie na Twojego bloga I muszę powiedzieć, ze mam podobną wątpliwość. Leo nie zawsze sobie radzi z jakimś jedzeniem i mu to ciągle wypada z buzi, więc czasem mu "pomagam" biorąc dany kąsek w moje palce i pozwalając mu zlizać (dobrowolnie ) - czy to nadgorliwość? Czy jeszcze BLW? Odpowiedz Link Zgłoś
annnnnnia Re: Przedstwamy sie :) 11.02.11, 16:52 W sumie to już kilka postów na tym forum napisałam, a w tym wątku mnie jeszcze nie było. Już raz na forum się przedstaiałam, ale zmieniłam nicka (poprzedni to anna_majja), więc przedstawię się ponownie. Ania, mama Dorotki (ukończone 8 miesięcy), mieszkamy w Warszawie. Papki jadłyśmy przez 2 tygodnie, ale szybko się nam znudziło i przeszłyśmy na jedzenie ręczne. Dorota jest strasznym głodomorem (ma to po mnie ) i może siedzieć z jedzeniem nawet godzinę - i przez cały ten czas będzie jadła, a nie tylko bawiła się jedzeniem. Uwielbia makaron, pomidory i banana, nie przepada za chlebem i mięsem - ale generalnie jest tak fantastycznie wszystkożerna, że aż mi głupio. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_leonka Re: Przedstwamy sie :) 13.02.11, 22:16 Witam, Z radością odkryłam to forum - wreszcie będe się mogła podzielić swoimi spostrzeżeniami i wątpliwościami )) Mój synek ma 7,5 mies. i od ok 3 miesięcy cieszymy się BLW - najpierw było na kolankach mamusi, teraz we własnym krzesełku. Leo uwielbia babrać się w jedzeniu I od samego początku sporo trafia do buzi. Łyżeczką je tylko wieczorną kaszkę (jest nocnym głodomorem, więc czymś go muszę "zapchać"), słoiczków nie ruszy. A ja nawet nie mam ochoty go do tego zmuszać, bo mi BLW też na rękę - Leo jest z tych bardzo absorbujących maluchów i w końcu mogę spokojnie zjeść własny posiłek, wypić kawusię... To mój ulubiony czas spokoju A do tego dobry dla małego - żyć nie umierać Pozdrawiam mamy wcinających samodzielnie maluchów. Odpowiedz Link Zgłoś
topola80 Re: Przedstwamy sie :) 22.02.11, 17:01 Witam się U nas BLW działa, szkoda, że nie było wcześniej książki przy starszym dziecku. Byłoby łatwiej. Odpowiedz Link Zgłoś
guszka10 Re: Przedstwamy sie :) 23.02.11, 16:45 I ja również się przywitam. Jestem wierną czytelniczką od ok. miesiąca. Od 2 tygodni praktykujemy BLW z moją 6,5 miesięczną Guszką. Guszka do końca 6 miesiąca była wyłącznie na piersi. Nie zna butelki ani smoczka. Nosi się w wielo i jest małym-wielkim chuściaczkiem. Wszystkie niepiersiowe jedzonka podajemy "do łapki" tudzież na stół Jeszcze wiele przed nami więc liczymy na podpowiedzi i rady od Was Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
skowronek_81 Re: Przedstwamy sie :) 10.03.11, 14:29 Też Was podczytuję już parę tygodni, pora się przedstawić i może wziąć udział w forum bardziej aktywnie! Emilka jest karmiona głównie piersią, od 5,5 miesiąca zaczęłyśmy nieśmiało BLW - małej spodobało się od razu! Obecnie zajada coraz więcej i chętniej, powoli przechodzę z gotowania osobnych rzeczy dla niej na parze do dawania jej tego, co i my jemy. Widok dziecka wcinającego brokuły czy cukinię z takim zapałem jest bezcenny! Aha, też mieszkamy w UK, do sierpnia jeszcze Anglia a później będzie Szkocja. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
zolwik Re: Przedstwamy sie :) 22.03.11, 23:52 Skoro popełniłam już swój pierwszy post na tym forum to wypada się przedstawić Mazowszanka, ekolog z wykształcenia, służąca dla czterech kotów i mama dla 9cio miesięcznej całkowicie BLW córki. Forum znalazłam kiedy jeszcze byłam w ciąży i zakodowałam sobie że coś takiego istnieje. Przeczytałam Tracy Hogg (jakieś nieporozumienie), W głębi kontinuum i Bobas lubi wybór. Nie wiem jak to możliwe, że jako całe społeczeństwo, a może nawet gatunek, daliśmy się wmanewrować w papki i w mleko modyfikowane. Z chustą jakoś mi nie idzie, kogo mogę uświadamiam, że karmienie piersią jest naturalne i że pokarm kobiecy nie traci na wartości Przy BLW polecam zwierzęta domowe do pomocy. Moje wyspecjalizowały się w oczekiwaniu na to co spadnie z wysokości. Dzięki temu nie tylko dziecko je zdrowo, ja także, ale również koty (każdy ma soją specjalizację, jeden fasolkę, drugi brokuły, trzeci raczej mięso, czwarty chyba tylko mięso) i pies, który prędzej czy później zjada wszystko co zostanie. Odpowiedz Link Zgłoś
alpha.sierra Re: Przedstwamy sie :) 28.03.11, 13:01 Ja też śledzę już jakiś czas . Agata, mieszkam w Łodzi, działam też na forum jako born_to_be_mum. Jestem mamą obecnie (równiutko!) 5cio miesięcznej Zosi, chustowanego piersiowca po pierwszych nieśmiałych próbach z marchewką i wafelkami ryżowymi (jeżeli za nieśmiałą próbę uznamy zeżarcie -zlizanie?- połowy rozgniecionej marchewki rozsmarowanej na wafelku...), podmiotu nieustannych ciężkich walk z tatusiem, babciami i dziadkami o sposób wychowywania (wygrałam w kwestii piersi, chusty, BLW, ciągle walczę o wspólne spanie; jeszcze żadnej walki nie przegrałam ). Odpowiedz Link Zgłoś
annnnnnia Re: Przedstwamy sie :) 05.04.11, 00:50 alpha.sierra napisała: > podmiotu nieustannych ciężkich walk z tatusiem, babciami i dziadk > ami o sposób wychowywania (wygrałam w kwestii piersi, chusty, BLW, ciągle wa > lczę o wspólne spanie; jeszcze żadnej walki nie przegrałam ). Od paru dni mi to trochę spokoju nie daje - wiem, że to nie temat na to forum, ale jakoś smutno mi się zrobiło, jak przeczytałam o walce z facetem o wspólne spanie - to jest IMO na tyle poważna decyzja, że powinna być pełna zgoda obojga rodziców. Wiem co mówię - been there, done that - też się kłóciliśmy o to z mężem, i póki on się nie godził, córa spała osobno, bo jednak trzeba zaspokajać potrzeby nie tylko dziecka, ale i tatusia. Teraz osiągnęliśmy konsensus pt. "uczymy ją spać osobno, ale jak przylezie sama w nocy, to niech śpi". Odpowiedz Link Zgłoś
myga82 Re: Przedstwamy sie :) 29.03.11, 12:43 Witajcie! Jestem Karolina, mama 5,5-miesięcznej Madzi, z Warszawy. O BLW usłyszałam jeszcze będąc w ciąży i metoda mocno mnie zainteresowała. Od tej pory poczytuję Wasze forum, a że wielkimi krokami zbliża się moment rozszerzania diety (Mała do tej pory tylko na piersi), będę pewnie miała mnóstwo pytań. Odpowiedz Link Zgłoś
forgetit Re: Przedstwamy sie :) 18.04.11, 20:13 Witam jestem mamą 4,5 letniego Franka oraz prawie półrocznych bliźniaczek Heleny i Niny. Próbujemy już pomału rozszerzać dietę. Mamy za sobą próbę z tartym jabłkiem podanym na łyżeczce, ale samodzielnie wpakowanym do dzioba,marchewką nieszczęsną , na szczęście po prostu wyplutą po zaksztuszeniu (najpierw matka wykosztowała się na eko owoce i warzywa, a dopiero potem przeczytała o zdradliwej trójcy), no i dzisiaj zaliczyłyśmy siedzenie w krzesełku i zmagania z batatem i kuskusem (buzię ominęły). Aha, moje dziewczyny są absolutnymi cyckoholiczkami, butelki praktycznie nie znają. Czy jest tu już jakaś mama bliźniaków? Odpowiedz Link Zgłoś
aariciao Re: Przedstwamy sie :) 16.05.11, 17:03 Witam, Jestem szczęśliwą mama sześciomiesięcznego synka. Jako że, jestem za wszystkim co jest zdrowe i służy mojej rodzinie pragnę korzystać z metody BLW Jestem w trakcie lektury książki o BLW i po pierwszych próbach podawania małemu posiłków w formie stałej Pozdrawiam wszystkich gorąco. Odpowiedz Link Zgłoś
illegal.alien Czeeeeeeeeeeeesc :) 18.05.11, 00:58 Jestem mama Mii, zwanej Mysza. Mysz ma 5,5 miesiaca, wiec mam nadzieje, ze niedlugo zaczniemy przygody z jedzeniem - do tej pory dalam jej raz kawalek banana do poogladania i pomemlania - Mysz banana polozyla na tacce od krzeselka do karmienia, po czym... wessala sie w brzeg tacki intensywnie sie w niego wpatrujac. Jestem po lekturze ksiazki BLW, wiec teorie mam obcykana - nie moge sie doczekac praktyki Odpowiedz Link Zgłoś
edytadk Re: Przedstwamy sie :) 18.05.11, 12:03 Podczytuję Was z wielką przyjemnością od jakiegoś czasu, więc pozwolę sobie dopisać się do listy. Mam 3.5-letniego syna i 10-miesięczną córkę, mieszkamy pod Wrocławiem. Syn miał dietę rozszerzaną w sposób mieszany - wróciłam do pracy, gdy skończył 5 miesięcy i przynajmniej część mojego mleka chciałam zastąpić innymi posiłkami. Babcia BLW traktowała jako fajną zabawę, ale nie jedzenie, więc pod moją nieobecność podawała to ostatnie "tradycyjnie". Tym sposobem popołudniami i w weekendy dziecko było BLW, poza tym słoiczkowo-papkowe... Córka w zasadzie od początku BLW - dziewczę ma charakterek i nie da się nakarmić, więc Babcia się poddała i po prostu pozwala jej próbować "normalne" jedzenie. Na szczęście ilość odciąganego przeze mnie z dnia na dzień mleka przekracza chęci (możliwości?) konsumpcyjne młodej, więc do uporczywego "niejedzenia" innych pokarmów podchodzę ze stoickim spokojem Poza tym w stosunku do pierwszych prób BLW (w wieku około 6.5 miesiąca) i tak widzę olbrzymie postępy: chociażby to, że młoda świetnie sobie radzi z mniejszymi i większymi kawałkami (np. wczoraj chrupała jabłko, zapakowała spory kawałek do buzi i manewrowała nim z wprawą godną starego wyjadacza - ani razu się nie zakrztusiła), chwyt szczypcowy ma opanowany do perfekcji i ze sporą ochotą próbuje wszystko, co się jej zaproponuje. Zwykle na próbowaniu się kończy, ale nie czepiajmy się szczegółów pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
m.amapola Re: Przedstwamy sie :) 21.05.11, 18:53 Witam Tu mama Sary urodzonej 11.11.10. Nadajemy z Nowego Jorku. Dietę rozszerzamy wyłącznie BLW od dwóch tygodni. Sara radzi sobie swietnie! Je wszystko co my, nic nie przygotowujemy osobno. Dobrze jej idzie, nie krztusi się, ładnie memla i costam polyka. Co ciekawe, tatuś Sary stosował już BLW przy pierwszym dziecku ku ogólnemu przerazeniu byłej zony oczywiście intuicyjnie, zreszta w Meksyku - skąd jest - to normalne. Cieszę się, ze nie muszę osobno gotować ani tracić czasu na karmienie - po prostu siedzimy razem przy stole, a ja jej podrzucam coś z mojego talerza. Sara jest od urodzenia karmiona sposobem mieszanym, potem się udało wyłącznie piersią, a teraz, po moim powrocie do pracy, znowu dostaje trochę mm. Wózka uzylysmy 3 razy, jesteśmy megachustowe. Spimy we trójkę A do BLW w dużej mierze zachęciła mnie wyżej wpisana illegal.alien witam tez koleżankę forgetit i wszystkie pozostałe mamy Tu nasze próby, dzień pierwszy/drugi: www.youtube.com/watch?v=4MDZ-E85ni8 www.youtube.com/watch?v=wUauco3z2co Odpowiedz Link Zgłoś
illegal.alien Re: Przedstwamy sie :) 22.05.11, 00:31 O, czesc Zachecilam Cie sama znajac metode z teorii Odpowiedz Link Zgłoś
fensterka Re: Przedstwamy sie :) 23.05.11, 00:33 Witam. Jestem mamą 13 miesięcznego i energicznego Eryka. Od początku cycoholik, nawet dokarmianie w drugim miesiącu go nie zepsuło, co po części jest moją zasługą, bo zawzięłam się i w końcu butla została odstawiona. Rozszerzanie diety rozpoczęliśmy jak mleczny autorytet- WHO przykazał czyli po ukończeniu 6 miesięcy. Wtedy to natknęłam się na BLW, którego idea bardzo mi się spodobała. Niestety synek nie siedział, więc zaczęliśmy papkowanie. Po 8 miesiącu stopniowo zaczęłam podawać warzywa do rączki, czego rezultatem było całkowite przejście na blw po dwóch tygodniach systemu mieszanego. Erykowi tak spodobało się samodzielne jedzenie, że odmówił współpracy z łyżeczką. Podczas tej wspólnej przygody bywały różne etapy: nieśmiałe zapoznawanie- raczej zabawa, fascynacja i ogromne ilości, a także zwalanie z deski wszystkiego co nie smakuje, nie podoba się, fajnie spada, ja chcę pierś, a nie warzywa, jestem najedzony. W tej chwili po buncie o potrawy z naszych talerzy jemy to samo, wspólnie i często z jednego talerza. Wcześniej gotowałam oddzielnie i na parze, ponieważ stopniowo wprowadzałam kolejne produkty. Dodatkowo w użyciu łyżeczka i widelec trzymany oczywiście przez syna. BLW to świetna zabawa, ale i trudne chwile dla rodziców. Nie chodzi mi bałagan i wcieranie szpinaku w oko, ale o akceptację dziecka takiego jakim jest. Nieraz miałam myśli, że dałabym łyżeczką i byłoby z głowy, a tak grzebie się w tym jedzeniu i za 10 minut znowu będzie chciał jeść lub dojadał z cyca. Albo inne dzieci to jedzą 50 minut i można coś w kuchni ogarnąć, a ten posiedzi w krzesełku 10 minut i już najedzony. Z drugiej jednak strony widok radosnej buzi wymazanej w buraku, dumnej ze swoich umiejętności jest o wiele ważniejszy niż wciśnięte na siłę odmierzone mililitry słoiczkowego obiadku. Warto tu wspomnieć o wzajemnym zaufaniu i wspieraniu indywidualności szkraba. Poza tym Eryk jest najlepszym przykładem, że do jedzenia nie są potrzebne zęby, które pojawiły się dość niedawno. Dla nas ten sposób karmienia to strzał w dziesiątkę, jego zalet jest tak wiele, że aż dziwi mnie jego mała popularność. A i babcie, i dziadki nie mogą wyjść z podziwu, chwaląc się wszystkim jego „żarłoczną” naturą. Książki nie przeczytałam, za to forum jak najbardziej. Dzięki Wam za nie. Nadaję z Puław. Odpowiedz Link Zgłoś
jamajka_g Re: Przedstwamy sie :) 23.05.11, 11:03 Witam wszystkie Mamuśki i Maleństwa Jestem mamą Majeczki urodzonej w styczniu br. Ma nieco ponad 4 miesiące, jest małym niejadkiem, jest na modyfikowanym i po zaleceniach pani doktor wprowadzamy kleik bezglutenowy (od tygodnia) i marchewkę z jabłkiem - póki co ze słoiczka (od trzech dni). Trzeciego dnia niunia chętnie otwiera dziobka dopraszając się jeszcze marchewy ). Poczytałam forum BLW i głównie dzięki wszechobecnej i wszędobylskiej ) mrs.t zamierzam wprowadzić BLW, jak tylko Majeczka będzie na to gotowa . Dzięki Wam wszystkim za Wasze rady, spostrzeżenia itp. - na pewno będę zaglądała tu co najmniej kilka razy dziennie, zwłaszcza, jak już zaczniemy ) Odpowiedz Link Zgłoś
united_kingdom Re: Przedstwamy sie :) 23.05.11, 18:58 Witam, jestem mama 6,5-miesiecznej Mai. Mieszkamy w UK. BLW stosujemy od kilku dni, wczesniej troszke probowalismy puree, ale bez wielkiego entuzjazmu. Zreszta teraz poki co entuzjazm tez raczej umiarkowany. A raczej slomiany zapal. Ksiazke wlasnie czytam, zostala mniej wiecej 1/3. Zagladac na forum bede w miare mozliwosci, zapewne niedlugo sie zglosze, zebyscie rozwialy moje watpliwosci i zaspokoily ciekawosc. A poki co malymi kroczkami rozszerzamy diete... Odpowiedz Link Zgłoś
monstroteratum.furiosum Re: Przedstwamy sie :) 03.06.11, 00:44 Wypadaloby sie przywitac - podczytuje od jakiegos czasu, a od kilku dni zaczelismy stosowac BLW w praktyce. Mieszkamy w Londynie, Viera ma 5 miesiecy i powitala nowe jedzonko z entuzjazmem. Na razie najpopularniejsze byly brokuly, awokado i tost. Odpowiedz Link Zgłoś
lajlonia30 Re: Przedstwamy sie :) 13.06.11, 19:20 Witam mam na imię Karolina i jestem mamą 8 latka, ktory niewiele rzeczy je i nie chce próbowac. jego dieta jest bardzo uboga, pewnie popelnilismy wiele blędów żywieniowych i teraz trudno nam je odwrócić. za kilka tygodni przyjdzie na świat nasza córeczka i chcielibysmy od początku wpajać jej zdrowe nawyki żywieniowe. przeczytaliśmy książke Bobas ... a teraz zaglądam do Was, żeby o pewnych sprawach dowiedziec sie z praktyki. Odpowiedz Link Zgłoś