Dodaj do ulubionych

agresja starszaka

01.07.08, 19:34
Tak jak myślałam drugi rok z moją dwójką będzie cięzszy od tego
pierwszego no i się nie pomyliłam
Mój synek 3-latek do tej pory dośc fajnie i ciepło traktował młodszą
siostrę, rozmawiał z nią, przynosił zabawki. Od kilku dni zaczął się
jakiś horror. Młody non-stop powtarza, ze nie lubi Hani, że rozbije
jej głowę itp. Niestety przeszedł już do czynów. Wczoraj popchnął ją
bardzo mocno - uderzyła głową w podłogę, no ale dziś już przesadził
na całego - wyrżnął ją z całej siły metalowym autkiem w głowę i to
przy mnie, znienacka. Zrobił to z premaedytacją i bez wyraźnego
powodu. Przyznam, że nerwy mi puściły i nawrzeszczałam na niego jak
chyba nigdy dotąd. Rozumiem, że jest zazdrosny bo młoda jak to
roczniak zrobiła się bardziej mobilna, domaga się tez wiecej mojej
uwagi, ale przeraża mnie szczerze mówiąc ta jego nagła i gwałtowna
agresja
Czy u Was też tak było? że nagle starszak "dostał alergii" na
młodsze rodzeństwo? Jak sobie z tym radzić, nie mogę mu przecież na
to pozwalać bo zrobi jej w końcu krzywdę. A on normalnie z trudem
znosi jej obecnoścuncertain
Co więcej zauważyłam że w stosunku do dzieci na placu zabaw też ma
agresywne zapędy, dziewczyna która zajmuje się nimi kilka godzin
dziennie też powiedziała mi, że bije jej córkę i cały czas powtarza,
że jest głupia.
Kurcze chyba pierwszy raz czuję się bezradna. Nie wiem co się z tym
moim dzieckiem dziejesad
Obserwuj wątek
    • andziulindzia Re: agresja starszaka 01.07.08, 22:22
      Przemyśl dokładnie wszystko, bo mi to wygląda na odreagowywanie.
      Może małemu coś się ostatnio niemiłego przytrafiło w związku z
      siostrą? Może poczuł się pominiety, niedoceniony? Warto chyba z
      dzieckiem porozmawiać.
      • paris4 Re: agresja starszaka 01.07.08, 22:30
        tylko rozmowa z dzieckiem 3-letnim na temat tego co aktulanie
        odreagowuje jest nieco trudna...
        Nie widzę żadnego racjonalnego powodu żeby miał coś odreagowywać.
        Młoda miała niedawno urodziny i wiadomo wszyscy nad nią piali, ale
        Olek też dostał prezent, dbałam o to że by ktoś się z nim bawił
        A moze to że Hanka ostatnio dużo płacze - raz że często upada,
        uderza się jak to odkrywcy świata w tym wieku, poza tym próbuje na
        mnie wrzaskiem wymuszać a ja niekoniecznie ulegam - moze ten jej
        krzyk go drażni???
        Nie wiem jak postępować bo prośbą i groźbą nie pomaga. Siostra stała
        się wrogiem publicznym nr 1 a ja boję się pójśc do toalety i ich
        samych zostawić na chwilę....
        • mbkow Re: agresja starszaka 02.07.08, 09:35
          takich spontanicznych aktow agresji u nas nie ma, ale jak juz zaczna
          sie tluc, to nie ma konca, robia sie absolutnie bezwzgledni i musze
          rozdzielac sila.
          apropos wrzskow, moj Stas l.4 bardzo sie denerwuje, jak Tymon l.2
          glosno placze lub krzyczy. do niedawna ogarniala go taka lekka
          panika.
          trzymam kciuki za szybki powort do normalnosci!
    • kasika75 Re: agresja starszaka 01.07.08, 22:57
      no to nie jestes sama mam ten sam problem ,ni stad młody dostaje po
      głowie, albo jest pchniety chociaz na placu zabaw mowi zeby nie
      sypac na jego braciszka , a w domu tragedia tylko sie szarpia ,mnie
      sie ryczec chce bo nerwy puszczaja ,kat nie pomaga,rozmowa na chwile
      i zaraz to samo,nie jest fajnie moze ktos cos doradzi
      • gonia101 Re: agresja starszaka 02.07.08, 12:46
        U nas to samo... Młody (2 lata 8 mies.) pastwi się nad siostrą (5
        mies.). Mam juz tego lekko dość... I mam pewność, że jest to po
        prostu wielka zazdrość. Staram się go często przytulać, poświecam mu
        dużo czasu i nie widzę żadnej poprawy... ech, przykro mi bardzo sad
    • lola125 Re: agresja starszaka 03.07.08, 07:19
      Ja odkąd mam dwójkę nigdy nie napiszę, że moi to się nad życie kochają, albo nie
      lubią. Po prostu ich relacje zmieniają się z każdym miesiącem. Raz jest super i
      patrzę na nich z dumą i łzą w oku, że są tacy fajni, a raz nie mogę się odwrócić
      na 5 sekund bo co chwila coś się dzieje. Chyba taki zły okres przypadł właśnie
      jak młodszy miał rok. Starszego denerwowało wszystko w bracie. Teraz po pół roku
      jest fajnie, bo starszy odkrył ze może młodszego pouczać i że młodszy go
      naśladuje, ale liczę się z tym, że niebawem to się zmieni. U Ciebie też trzymaj sie!
      • paris4 Re: agresja starszaka 03.07.08, 14:07
        Dzięki Lola własnie to chciałam przeczytaćsmile
        Dzisiaj rochę lepiej, wlazłam z młodzieżą do basenu ogrodowego i
        Młoda takie harce tam wyczyniała, że nawet bratu starszemu
        zaimponowała bo mówił, że Hanusia dzielnasmile))) No nic mam oczy
        dookoła głowy, uzbrajam się w cierpliwość i liczę że faktycznie to
        będzie szlo falami od miłości do nienawiściwink Teraz jest trudny
        okres dla nich obojga
    • stokrotka_44 Re: agresja starszaka 13.01.21, 20:50
      Witam,
      sądzę, że w rozwianiu Pani wątpliwości (zważywszy na niepokojące zachowanie syna), mogłaby pomóc książka Rodzeństwo Bez Rywalizacji: Jak pomóc własnym dzieciom żyć w zgodzie, by samemu żyć z godnością. Jej autorkami są Adele Faber i Elaine Mazlish. Zachęcam do szczegółowego przeanalizowania tej lektury a zwłaszcza stron: 19-27, 30-34, 41-44, 46, 71-76. Konflikty pomiędzy rodzeństwem to codzienne bolączki życia rodzinnego. W swojej książce autorki opisują, w jaki sposób można radzić sobie z kłótniami rodzeństwa. Pozwalają zrozumieć skomplikowane relacje między ludźmi. Podkreślają jak bardzo niebezpieczne może być porównywanie i faworyzowanie dzieci. Rodzeństwa często rywalizują ze sobą o przychylność rodziców, uwagę, zabawki. Rywalizacja w rodzinie to chleb powszedni, jeśli dziecko czuje, że jest traktowane gorzej przez swoich rodziców. Zaczyna dostrzegać przywileje „tego lepszego”.
      Warto podkreślić, że niezwykle istotna w kształtowaniu się psychiki dziecka jest rola starszego brata, który powinien wspierać, ustępować i pomagać. U starszego dziecka może pojawić się poczucie niesprawiedliwości, złość, rozgoryczenie – szereg intensywnych emocji, które sprawiają, że narasta w nim niechęć do rodzeństwa. Każde dziecko jest inne, a przyklejanie etykietek, buduje mury zamiast mostów i stwarza dystans pomiędzy rodzeństwem. Niewątpliwie obniża to poczucie własnej wartości u pociechy. Postrzeganie dziecka przez pryzmat określonej roli (w tym przypadku starszego, wyrozumiałego brata) zwiększa ilość konfliktów. Książka, o której wspomniałam, uczy prawidłowego budowania relacji między rodzeństwem. Pokazuje jak postępować, jakie zachowania ograniczyć, żeby potrzeba rywalizacji pomiędzy dziećmi nie narastała. Ponadto w książce pojawiają się wskazówki. Można dowiedzieć się m.in. w jaki sposób uczyć dzieci wyrozumiałości względem siebie.
      Z zamieszczonego opisu wnioskuję, że jest Pani świadomą mamą, która monitoruje rozwój swoich pociech. Mam nadzieję, że książka okaże się pomocna w zrozumieniu synka i wspieraniu go, a także kształtowaniu pożądanych zachowań. Chciałabym podkreślić, że dzieci, które mają problem z wyrażaniem swoich emocji, często uciekają się do przemocy. Dziecko posługuje się siłą, kiedy ma pewne trudności z przekazywaniem komunikatów. Niezwykle istotne jest, aby chłopiec mógł otwarcie mówić o tym, co czuje i jakie ma spostrzeżenia. Zachęcam do przeprowadzania rozmów ze szczególnym zrozumieniem. Dziecko powinno czuć, że ma prawo do wyrażania emocji. Warto uczyć chłopca rozmawiania o uczuciach, pokazywania mu jak należy radzić sobie ze złością, smutkiem. Negatywne emocje mają prawo się pojawiać, należy jednak pilnować, aby przejawiały się w sposób akceptowalny społecznie. Należy nazywać uczucia dziecka: Widzę, że jesteś rozdrażniony, pytać o jego pragnienia: Chciałbyś, aby zapytała, czy może wziąć Twój samochodzik? Musimy pamiętać o zachęcaniu do wyrażania swoich uczuć. Można zrobić to za pomocą „metody rysunkowej”. Czy zechciałbyś narysować swoje rozgniewanie? Można podsunąć pewne rozwiązania, wskazówki. Pomóc dziecku znaleźć sposób na wyładowanie emocji. Nie lubię, gdy rozrzucasz moje rzeczy po pokoju. Źródłem inspiracji mogą być bajki, które pomogą przybliżyć sposoby radzenia sobie ze skomplikowanymi sytuacjami. Warto skorzystać także z rozmów przy pomocy pacynki. Pacynce łatwiej opowiedzieć o rozterkach niż osobie dorosłej. Ważne jest, by chłopiec nie tylko opowiadał o uczuciach, które mu towarzyszą, lecz by mógł usłyszeć, co czują inni. Brat, siostra, rówieśnicy. U dzieci w tym wieku napady złości wywołane są niejednokrotnie brakiem dojrzałości ich układu nerwowego. Czują gniew, zdenerwowanie, ale nie są świadome, co można z tym zrobić. Oznacza to, że mechanizmy hamowania i kontroli zachowania nie są rozbudowane na tyle, by dziecko potrafiło poskromić wybuch gniewu. Reakcja na nieradzenie sobie z emocjami jest konieczna. Akceptacja mogłaby spowodować duże problemy wychowawcze na dalszym etapie rozwoju dziecka (nie wspominając już o względach bezpieczeństwa).
      Problemy z nieradzeniem sobie z emocjami powinny mieć swoje konsekwencje. W tej sytuacji skutecznym rozwiązaniem może być: odebranie dziecku uwagi czy pozbawienie przywileju. Bardzo ważna jest błyskawiczna reakcja zachowaniem na zachowanie. Dziecko musi otrzymać klarowny, przejrzysty komunikat, że określone postępowanie jest niestosowne. Warto dążyć do wyznaczenia zrozumiałych zasad obowiązujących w domu, których należy przestrzegać. Nie bijemy się, nie krzyczymy na siebie. Przy tłumaczeniu reguł warto zachować spokój, nie dać się ponieść gwałtownym emocjom. Istotne jest również to, by nie pozwolić na faworyzowanie jednego z dzieci. Nie ulega wątpliwości, że młodsze córka wymaga wzmożonych pokładów troski, kontroli, jednak należy pamiętać również o potrzebach starszego syna. Może on widzieć w siostrze konkurencję, a nawet zagrożenie. Warto znaleźć odrobinę czasu w ciągu dnia, żeby skupić swoją uwagę na dziecku i jego potrzebach. Budować zamki z piasku, odwiedzać cukiernię, wybrać się na wycieczkę do lasu. Proszę również nie tworzyć sytuacji zachęcających do rywalizacji pomiędzy pociechami. Kto pierwszy zdejmie buty? Dobrym sposobem może być skłanianie dzieci do tworzenia wspólnych zabaw. Warto znaleźć strefy pozbawione rywalizacji. Na przykład: rzeczy osobiste, zajęcia dodatkowe, na których dziecko poczuje się dobrze i uzyska uznanie.
      Chwalenie syna wzmocni pożądane zachowania. Warto z tego korzystać, doceniając na przykład budowlę z klocków lego. Chłopiec zbuduje wieżę, a poczucie jego własnej wartości wzrośnie. Doda mu to pewności siebie i pomoże w kształtowaniu pozytywnych relacji. Należy pamiętać, że pochwały nie mogą odbywać się kosztem drugiego dziecka. Zapewnienie o miłości do obu pociech sprawi, że syn poczuje się kochany.
      Żywię ogromną nadzieję, że zaprezentowane przeze mnie wskazówki przyniosą oczekiwany efekt. Zapraszam również na stronę: www.aps.edu.pl/uczelnia/instytut-wspomagania-rozwoju-cz%C5%82owieka-i-edukacji/zapytaj-pedagoga/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka