nelka12
23.02.04, 23:54
Witam i proszę o radę bardziej doświadczone mamy. Mam 6 letnią córkę, która
jest bardzo wrażliwa i spokojna.
Wydaje mi się, że zaczynamy mieć problem. Córeczka, kiedy coś jej nie
wychodzi, coś jej się nie podoba, od razu chce rezygnować.
Chodzi w przedszkolu na angielski. Do tej pory podobało jej się, wracała
zadowolona, chwaliła się, jakich nowych słów się nauczyła.
Teraz od pewnego czasu chce, aby Ją z angielskiego wypisać. Powód: pan od
angielskiego krzyczy na dzieci. Na nią nie, ale Ona się wtedy denerwuje i nie
podoba Jej się to. No i nie wiem co robić??
Nie zależy mi, żeby na angielski chodziła, bo na prawdziwą naukę ma jeszcze
czas.
Nie chciałabym Jej jednak z angielskiego wypisywać z kilku powodów:
1. żeby zrozumiała, ze nie warto się tak łatwo poddawać i rezygnować (tylko
jak to Jej wytłumaczyć?) *wcześniej chciała zrezygnować z rytmiki, bo nie
umiała przebierać się tak szybko jak dzieci, ale poćwiczyłyśmy szybkie
ubieranie w domu i chodzi teraz z przyjemnością<
2. żeby „oswoiła” się z krzyczącym Panem (w szkole przecież nie zrezygnujemy
z matematyki, bo Pani krzyczy)
Chciałabym ją z angielskiego wypisać:
1. Żeby na przyszłość jej nie zniechęcić do tego języka, żeby jej się
źle nie kojarzył
2. żeby jej nie stresować
3. żeby wiedziała, ze zawsze może na mnie liczyć
Poradźcie, co zrobić???
Jak zachowujecie się w sytuacjach, kiedy widzicie, ze Wasze dziecko nie
walczy, nie próbuje tylko po prostu poddaje się, nie wierzy w siebie. Jakich
argumentów używacie? Jak przekonujecie?
Pozdrawiam