Dodaj do ulubionych

problem z prawie 3-latkiem

27.04.10, 08:17
Synek za 3 miesiące skończy 3 latka. Od września zamierzam posłać go do
przedszkola. Już teraz uczęszczamy na zajęcia przystosowujące do przedszkola (
1 x w tygodniu po 1 h ) Niestety mały nie chce zostać sam w sali z paniami i
innymi dziećmi, muszę być w zasięgu jego wzroku. Zastanawiam się jak mogę mu
pomóc w przezwyciężeniu lęku przed rozstaniem? Dodam, że odnoszę czasami
wrażenie, że synek boi się innych dzieci.. Jak zajęcia się zaczynają trzyma
się mnie kurczowo a dopiero w trakcie ich trwania się "oddala" a wtedy... już
koniec zajęć ( tak jak pisałam powyżej trwają tylko 1 godzinę ). Zanim synek
się oswoi już jest koniec zajęć.
Proszę o wskazówki: jak postępować na dzień dzisiejszy czy zostawiać go pomimo
płaczu czy dać mu więcej czasu i na razie pozostawać w zasięgu jego wzroku? Do
września jest jeszcze parę miesięcy...
Dodam, że jak pracuję synkiem zajmuje się babcia.
Z góry dziękuję za wskazówki
Obserwuj wątek
    • oczko426 Re: problem z prawie 3-latkiem 27.04.10, 09:12
      Wielu trzylatków nie jest emocjonalnie gotowych do przedszkola.Same
      przedszkolanki powiedziały do mojej znajomej,która przysłała
      3latka,że po co takie maleństwo wysyła,że za wczesnie-jest namłodszy
      w grupie,bo reszta to 4latki w grupie maluchów.
      Każde dziecko jest inne.I inna jest specyfika przedszkoli
      państwowych a prywatnych.Dzieci im młodsze,tym większe mają
      wymagania.Trzylatki dobrze funkcjonują w małych grupach
      ok.10osób.Wymagają indywidualnego podejścia.Poza tym nie
      zostawiłabym takiego malucha na dłużej niż 3-4godz.dziennie.8godz.to
      jest za duży szok dla malucha,którego system nerwowy jest jeszcze na
      tyle niedojrzały,że kiepsko znosi wszelkie nowe wydarzenia,nawet
      chwilową zmianę sali w przedszkolu.
      Znam wiele trzylatków,które przepłakały całe 8godzin w przedszkolu
      przez cały rok i się nie "przełamały" jak to niektórzy
      zapewniali.Jeśli dzecko nie jest gotowe,to nic na siłę.Tak uważam.
      Twój maluch potrzebuje więcej Ciebie i odebranie mu tego może
      narobić więcej złego niż dobrego.
    • soffia75 Re: problem z prawie 3-latkiem 27.04.10, 09:59
      Trochę mało tych zajęć przystosowujących - sama piszesz, że kończą się, zanim synek zdąży się oswoić. Czy przedszkole planuje zwiększenie liczby tych zajęć, np. w czasie wakacji? Jak długo chodzicie na te zajęcia, które są prowadzone obecnie?
      Myślę, że synek potrzebuje zdecydowanie więcej czasu. Z przedszkola na razie nie rezygnuj; zawsze możesz wypisać synka po rozpoczęciu roku szkolnego, jeśli będzie miał ewidentne problemy z przystosowaniem się. Na początek rzeczywiście popieram odbieranie dziecka z przedszkola wcześniej - moja córka przez pierwszy rok przedszkola była odbierana zaraz po obiedzie (nie było siły, żeby została dłużej wink ); teraz, po roku, sytuacja jest odwrotna, trudno ją wyciągnąć do domu, tak jej się podoba w przedszkolu. wink

      I jeszcze jedno. Piszesz: "odnoszę czasami wrażenie, że synek boi się innych dzieci" - czy tak samo zachowuje się w każdej sytuacji kontaktu z dziećmi, np. na placu zabaw?
      • zrezygnowana_1 Re: problem z prawie 3-latkiem 27.04.10, 10:49
        Te zajęcia odbywają się w klubie malucha a synek zacznie chodzić od września do
        innego przedszkola gdzie dni adaptacyjne przypadną na ostatni tydzień sierpnia.
        Synek podobnie bojaźliwie zachowuje się także na placu zabaw w stosunku do
        nieznanych dzieci. Natomiast przy znajomych dzieciach zachowuje się swobodnie (
        bawią się koło siebie )
        Zauważyłam, że on boi się tych dzieci które "koncentrują " się na nim tj. coś mu
        zabierają , krzyczą, chcą podać rękę itp. Jeśli inne dziecko jest w piaskownicy
        i się bawi to jest wszystko w porządku. Synek się przygląda , interesuje co
        tamto robi, naśladuje itp.
        • katarzynagawronska Re: problem z prawie 3-latkiem 27.04.10, 12:14
          jest mi bliskie to o czym piszesz:podobnie uczęszczamy na takie zajęcia,podobnie jak Wy dostaliśmy sie do przedszkola,synek ma 3,3 i też jest lękliwy w stosunku do innych dziecismilechociaż ostatnio nastąpiła duża poprawa!
          nie rób nic na siłę i wbrew niemu,nie zostawiaj go ale jednocześnie staraj sie aby aktywnie uczestniczył w zajęciach,jeśli nie chce usiądźcie i obserwujcie,może nadejdzie taka chwila że synek zapragnie sam wejść do zabawy-u nas nastąpił taki przełom w zabawach myzyczno-ruchowych!jeśli potrzebuję Cie to znaczy że czuje się bezpieczny,dawaj mu to poczucie ale jednocześnie staraj się żeby złapał kolegę za rączkę-ty możesz go trzymać za druga,jak są jakieś wsólne zabawy zawsze chwyć do Waszej pary jakieś dziecko,może spróbuj z jakimś spokojniejszym smykiem
          mów o innych dzieciach np.zobacz jak Twój kolega... fajnie skacze może poskaczemy z nim, koło niego
          najlepiej przełamać jego opory znajdując jakieś jedno dziecko które zachęcicie do wspólnej zabawy
          dużo rozmawiajcie na temat innych dzieci,że dzieci są śmieszne,że z z innymi dziećmi to fajnie się bawić taka ogólna pochwała wpólnej zabawy
          mój syn bardzo szybko się przełamuje kiedy bawi się z innym dzieckiem w berka lub w chowanego-poobserwuj syna i zobacz w jakich zabawach czuje się bezpiecznie w kontaktach z innymi dziećmi i szukajcie sobie kompanów!
          nie wiem czy mój syn odnajdzie się w przedszkolu,może rzeczywiście będę musiała poczekać aż dojrzeje emocjonalnie,ale staram się mu pomagać na wiele sposobów i pocieszam Cie ze sa efekty!!!
        • soffia75 Re: problem z prawie 3-latkiem 27.04.10, 16:43
          zrezygnowana_1 napisała:
          > Te zajęcia odbywają się w klubie malucha a synek zacznie chodzić od września do innego przedszkola gdzie dni adaptacyjne przypadną na ostatni tydzień sierpnia.
          Uważam, że te zajęcia przedszkolne dadzą Twojemu synkowi znacznie więcej; po pierwsze, na pewno będą częstsze i dłuższe, po drugie - dziecko zapozna się z grupą i z paniami, z którymi od września będzie codziennie spędzać czas.

          > Zauważyłam, że on boi się tych dzieci które "koncentrują " się na nim tj. coś mu zabierają , krzyczą, chcą podać rękę itp. Jeśli inne dziecko jest w piaskownicy i się bawi to jest wszystko w porządku. Synek się przygląda , interesuje co tamto robi, naśladuje itp.
          Wygląda na to, że Twoje dziecko jest typem obserwatora - a obserwatorzy potrzebują dużo czasu, żeby się oswoić z grupą; nie rzucają się "z głową" w wir zabawy, tylko najpierw przyglądają się z boczku, czy warto. wink Myślę, że w przypadku Twojego synka czas będzie najlepszym lekarzem; poza tym w jego grupie na pewno znajdą się jeszcze inne mniej śmiałe dzieci, które wolą na początku trzymać się z boku i dzięki temu Twój synek poczuje się raźniej.
          • zrezygnowana_1 Re: problem z prawie 3-latkiem 28.04.10, 08:13
            Bardzo Wam dziękuję za wskazówki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka