Dodaj do ulubionych

jak nie "fiszer szajs" to co?

22.05.10, 10:59
Przepraszam za cytat i obrazliwe okreslenie Fisher Price'a.Ale tak sie kojarzy
nowink
Kazdemu troche tandety potrzeba, i na odpust czasem dobrze sie przejsc smile

ale jak sie dorobie chcialabym :
www.dadum.pl/category/pojazdy-dla-dzieci-baghera
https://www.dadum.pl/media/products/LPN-01924V/images/thumbnail/small_samochod-le-mans-zielony-1.jpg?updated_at=1273620286
Obserwuj wątek
    • mrs.t djeco 22.05.10, 11:00
      przecudne rzeczy ma tez
      www.dadum.pl/category/djeco
      przypadkiem frankowi kupilam kiedys to
      , zagladnelam na ich inne produkty i ich uwielbiam
      https://www.the-jumblies.com/inc/prodOverlay.php?radius=0&inFile=uploads/prod/1557s.jpg&tX=240&tY=240&square=0&matte=FFFFFF&inOverlay=0&inPosition=top_left
      www.the-jumblies.com/djeco-flight-mobile_2581_1557.htm
    • mrs.t Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 22.05.10, 11:03
      hehem,
      przegladajac dadum.pl
      wlasnie zauwazlam tez PUSTEFIX
      wczoraj w lidlu za 3funty kupilam zestaw do baniek ( a nawet dwa,bo taki super, edzie jak znalazl dla bratankow na dzien dzieckawink

      www.dadum.pl/category/pustefix
      https://www.dadum.pl/media/products/PUS-69580/images/thumbnail/small_PUS-69580.jpg?updated_at=1273620286
      (przynajmniej z perspektywy lidla, to tansza alternatywawink
    • mrs.t Re: jjezdziki i pchacze ;) 22.05.10, 11:04
      https://www.sigikid.de/gfx_spielwaren/37768.jpg

      www.sigikid.de
      • pinkdot Re: jjezdziki i pchacze ;) 23.05.10, 13:47
        A propos jeździków, na roczek sprawiliśmy młodzianowi wheely buga, ale dopiero
        teraz powoli chłopak dorasta do stosowania owego tak jak "instrukcja obsługi"
        sugerujewink. Wcześniej za to osiągał zawrotne prędkości pchając biedronę przed
        sobąwink.
        Ogólnie rzecz biorąc zabawka na pewno godna polecenia, bo nawet moje wielkie
        dupsko się na niej wozi od czasu do czasubig_grin.
    • agnen Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 22.05.10, 11:15
      To Wam też dwa sklepy polecę.
      Hocki Klocki
      Baby Art - większość rzeczy stąd dziewczyny
      robią same. I są to naprawdę świetnej jakości zabawki i ubrania. zwróćcie też
      uwagę że na tym zdjeciu na głównej stronie jest śliczna modelka, w sukience i
      kapeluszu, z krokodylem w dłoni - to moja córka smile
      • jula1023 Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 29.05.10, 23:59
        agnen napisała:
        zwróćcie też
        > uwagę że na tym zdjeciu na głównej stronie jest śliczna modelka, w sukience i
        > kapeluszu, z krokodylem w dłoni - to moja córka smile
        Sliczna coreczkasmile
        O takie zabawki lubie (oczywiscie nie dla mnie tylko dla mojej corki)
    • abigail_23 Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 22.05.10, 20:17
      dzikiedzieci.pl/index.php?strona=15
      • mrs.t Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 22.05.10, 21:19
        o, wlasnie, oto lista dzikich dzieci o ktorej pisalam w watku o jumperoo!

        wrzucilam ja tam
        tu chcialam wrzucac takie konkretne wink
        sklepowesmile
        • abigail_23 Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 22.05.10, 21:41
          oksmile
          to ja kupiłam ostatnio takiego zwykłego bąka
    • jul-kaa Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 22.05.10, 23:26
      A ja kupiłam karuzelę jakąś taką najtańszą, odczepiłam absurdalne pastelowa
      paskudztwa, uszyłam z filcu kontrastowe zabawki (czerwone, czarne, białe).
      Jasiowi najbardziej podoba się czarny wieloryb smile
    • anik801 Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 23.05.10, 09:31
      Ja często kupuję z Nowe szkoły i Educarium(choć to akurat dla
      starszych dzieci).A z fishera mam dużo zabawek(zresztą nie tylko z
      fishera),bo gdy jeszcze byłam w ciąży zostałam zasypana zabawkami po
      dzieciach w rodzinie.
    • dagis.1 Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 23.05.10, 11:30
      moje dzieci to najchetniej sie kamieniami i robakami bawia

      ale lubimy tez ten sklep:
      www.pikinini.pl/
      • jula1023 Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 29.05.10, 23:52
        Tej firmy zabawki tez sa super
        www.mytoys.de/Haba/KID/de-mt.to.br01.15/
      • agnen Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 30.05.10, 10:10
        o pikinini ma fajne rzeczy tylko te ceny...
    • pinkdot Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 30.05.10, 10:08
      A ja chciałam tylko dodać, że niestety nie zawsze te zabawki, które podobają się
      nam - mamom, wywołują taki sam entuzjazm u dzieci. Ja na początku również
      wpadłam w szał zakupów ślicznych drewnianych zabawek od Haby i niestety wszystko
      przegrało z plastikową, ultrabrzydką Discovery Station Leap Froga, która gra,
      miga i jest jedyną zabawką, którą Cyceron uznaje za godną uwagi już od pół roku.
      Najbardziej jestem zła na siebie za zakup Bilibo - najdroższej miski w historii
      kina. Miska owa miała "wspomagać kreatywność i rozwijać wyobraźnię dziecka",
      swobodnie można efekt taki uzyskać przy użytku zwykłej domowej miski, tudzież
      kartonowego pudełka.
      Zresztą i tak teraz dla Jacka istnieją tylko książeczki i piłka, więc nawet nie
      otwieram stron internetowych sklepów.
      • jul-kaa Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 30.05.10, 11:12
        Święte słowa!
        Pamiętam jeszcze ze swojego dzieciństwa piękne zabawki - maskotki w naturalnych
        kolorach, materiałowe lalki (tzw. kapusty) itp. przysyłane przez babcią z USA. Z
        mojej dzisiejszej perspektywy - przepiękne. Jako dziecko szczerze ich
        nienawidziłam, chciałam mieć fioletowego psa i Barbie...
        • jul-kaa Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 30.05.10, 11:14
          Coś mi nie idzie kończenie myśli ostatnio wink

          Chciałam zakończyć poprzedni post stwierdzeniem, że gust "zabawkowy" dzieci
          kształtują (niestety) ich rówieśnicy i reklamy w tv. Przed namiętnym oglądaniem
          reklam dziecko ustrzegę, ale już przed rówieśnikami może mi się nie udać wink
      • globus.histericus Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 30.05.10, 14:46
        Kurcze, a chciałam kupić Bilibo. Może rzeczywiście w domu można
        zastąpić miską, czy kartonem, ale w zimie wydaje mi się, że jest
        fajne do zjeżdżania po śniegu.
        • pinkdot Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 30.05.10, 16:51
          No właśnie chciałam napisać, że na dupolot to by się to najlepiej nadawałosmile.
          Producent jednak przestrzega przed używaniem w tym celu - podejrzewam, że
          zawrotne prędkości można by osiągnąćwink.
          • globus.histericus Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 30.05.10, 21:12
            > Producent jednak przestrzega przed używaniem w tym celu -
            podejrzewam, że
            > zawrotne prędkości można by osiągnąćwink.

            Też tak podejrzewam, mam nawet ochotę sama się z tego pospuszczać, jak
            zakupię i jak zima przyjdzie wink
        • mrs.t Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 30.05.10, 19:41
          ojej, a ja wlasnie z tej miski wczoraj sie smialam - w jakiejs gazecie
          przyuwazylam - i sobie mysle - kto taka miske kupiwink)
      • dagis.1 Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 30.05.10, 20:28
        to zalezy od dzieci
        ja a w zasadzie moja ellka uwielbia bilibo . serio
    • misior_biorn Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 11.06.10, 20:04
      Kurcze, mrs.t, trafilam przez ciebie na te stronke Dadum, napalilam sie totalnie
      na jezdzik vilaca, o ten www.dadum.pl/jezdzik-metalowy-nr-1-vilac.html i
      co? Wale tam mailem, telefonem i formularzem i nic.. nie odzywaja sie...
    • meciula Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 11.06.10, 22:06
      a ja w obronie fishera stane, bo zabawaki jego mamy:p i owszem
      plastik ale nie mają dziwnych zakamarków, są bardzo wytrzymałe i
      obłe, nie mają tez małych elementów i obsługa ich jest prosta.
      i tu podkeślam że mówię o tych które mamy.
      u nas zabawką nr1 jest mini warsztat właśnie z fisher price i
      kubeczki (wiecie mniejsze wchodzą w większę itd)z ikea. a te zabawki
      przeze mnie wybrane stoją i się kurzą...
      • agnieszka_z-d Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 13.06.10, 13:02
        Też uważam, że nie ma co szaleć. Małgosia lubi swojego szczeniaczka uczniaczka -
        śpiewa z nim i tańczy, garnuszek na klocuszek, laptopa, chętnie bawi się
        niemowlęcą zabawką w sumie - żyrafą z klockami, miałam też z fischera leżaczek.
        Zabawki są dobre jakościowo, naprawdę ciężko je uszkodzić - ja tam jestem
        zadowolona.
        Ma oczywiście także zabawki drewniane - najchętniej się bawi takim zestawem z
        Ikei z młotkiem.
        Bez przesady. Póki co moje ideologiczne niekupowanie ogranicza się do Barbie,
        kucyków Pony, Hanny Montany i innych tego typu różowatości.
    • kinga_owca Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 19.06.10, 01:46
      myszki
      synek je uwielbia

      puzzle firmy Galt
      szczególnie podłogowe są super

      zabawki firmy Goki
      • globus.histericus Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 25.06.10, 15:24
        Ach, czyli jest szansa dla naszych misiów (takie same jak myszki, w
        pudełku z ubrankami). Zakochałam się w nich od pierwszego wejrzenia i
        poradziłam nie-teściowej, żeby kupiła Marysi na gwiazdkę. Oczywiście
        za wcześnie i na razie stoją w koncie, a nie-teściowa narzeka, że
        tyle pieniędzy na nic. A ja wierzę, że Marysia się jeszcze nimi
        zainteresuje.
        Poza tym u nas teraz na topie wszelkie piłeczki: kauczukowe do
        rzucania, szklane do wkładania i wyjmowania z kubków MOLA, pluszowe
        do przytulania wink Oprócz tego bączek, taki jak z mojego dzieciństwa,
        buczący. No i matrioszki przywiezione przez moją mamę z Moskwy. Cudo,
        bo można otwierać, zamykać, wkładać, wykładać, no bajka po prostu smile
        No i muszę się przyznać do trzech plastikowych zabawek grających
        różne melodyjki. Marysia tak uwielbia muzykę, tańczy, klaszcze,
        śmieje się, że nie mogłam jej odmówić przyjemności, choć starałam się
        przynajmniej wybierać takie, które mają miły dla ucha dźwięk.
    • ophelia78 Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 25.06.10, 11:19
      Jędruś (15 msc) uwielbia drewniane zabawki! I ja też smile

      Polecam firmy:
      - Haba (świetna jakość, niemieckie, piękne i cudne, ale baaardzo drogie)
      - Bajo (trochę tańsze, ale nie wszędzie dostępne; też super)
      - Voila (są w Smyku, ale tam akurat średni wybór)
      - Plan Toys

      Mamy zabawki wszystkich tych firm - i są super. Przy zabawkach z drewna ważna
      jest jakość - drewno musi być twarde, dobrze obrobione (żeby jak np. dziecku
      ugryzie, to nie wychodził drzazgi), musi być dobrze położona farba (żeby nie
      odpryskiwała jak się uderzy klockiem w klocek). Więc dobre drewniane zabawki są
      najczęściej drogie, niestety...
    • klarci Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 11.07.10, 05:33
      ja synkowi kupuję instrumenty muzyczne, w tym prawdziwy bębenek
      afrykański, bo wystukiwać rytm za mną wink

      poza tym uwielbiak proste klocki w stylu montesorri
      i zarzucę Wam później skoczka dla dzieci powyżej 1,5 roku - polecany
      przez pana Zawitkowskiego wink - my kupujemy na mikołaja wink


      https://www.suwaczki.com/tickers/bl9ckqi11znob7xp.png

      'Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym,
      niezastąpionym ...'* - tylko co potem z niego wyrośnie tongue_out
      • klarci Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 11.07.10, 05:34
        a pojazdy świetne, ale drogie uncertain
    • martekle Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 12.07.10, 14:43
      a ja mam straż pożarna baghnera smile
      o taką
      na allegro byla za 200 zł smile
      https://www.dadum.pl/media/products/LPN-00838/images/thumbnail/large_Jezdzik-Strazak-Baghera1.jpg?updated_at=1278893703
    • totorotot Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 19.07.10, 15:12
      miałam podobne jak Ty poglądy na fp: hałasliwe, marny design, drogie, głupokowate. Moją opinię zweryfikowało dziecko- szczeniaczek uczniaczek, garnuszek na klocuszek (maz myslał, ze to nocnik-ze wzgledu na nazwe), karuzelki, maty, sraty i pierdaty- są przedmiotem jej szaleństwa i dostarczają jej rozrywki i zajęcia na długie godziny.
      A w koncu zabawki sa dla dziecka, nie dla rodzica, nieprawdaz?
      Zaznaczę, że nie gadzety z fp nie stępiły jej kreatywnosci- cora równie chętnie - gdy nie ma na podorędziu zabawek fabrycznych- tworzy sobie sama zabawki w miarę swoich dwuletnich możliwości (np. patyk w buzi jak piesek itp. itd).
    • erba odświeżę wątek przed świętami :-) 01.12.10, 23:54
      Szukałam dziś prezentów dla dzieciaków z rodziny i trafiłam na kilka interesujących sklepów, pooglądałam trochę zabawek tez pod kątem przyszłych zabaw mojej córki i spodobały mi się te rzeczy:
      https://img.bazarek.pl/49396/6337/1665278/250_13396928644c87ec6532d6a.jpg
      https://www.maxizabawa.pl/image_func.php?img=gfx/f6e04e2018848a661be32ace1e2a5838.jpg&maxwidth=356
      Muszę przyznać, że przed dzieckiem neutralnie podchodziłam do plastikowych fisher price'ów, ale teraz nie mogę na to patrzeć i chciałabym, żeby moja córka się tym nie bawiła. Tylko, czy dzieci lubią takie drewniaki, które nie walą po oczach i uszach? Oczywiście, jeśli mała pokocha plastikowe różowości, to nie będę jej bronić, ale czy jest szansa, że spodoba jej się też coś alternatywnego?
      • anik801 drewniaki;) 02.12.10, 08:47
        Ulubiona zabawka mojego synka-drewniany element kolejki-torwink Jak widzi te tory to od razu jednego zabiera i memla w buzi.Tory są z drzewa(nielakierowane)więc nie ma problemu.No,a z tymi plastikami to różnie bywa(nie wiem co za świństwa do produkcji używają).Choć przyznam,ze mamy kilka fajnych plastikowych "interaktywnych".
        • jul-kaa Re: drewniaki;) 02.12.10, 14:00
          O jaką fajną zabawkę znalazłam: allegro.pl/labirynt-manipulacyjny-niewiarygodne-zwierzeta-i1346975677.html
        • pinkdot Re: drewniaki;) 05.12.10, 08:30
          U nas 2 spore zestawy kolejki drewnianej Brio czekają na miejsce pod choinką. Zabawka świetna, jeśli nie zdobędzie serca 2-latka to zawsze może poczekać, a tymczasem ja się chętnie pobawięsmile.
          • misior_biorn Re: drewniaki;) 05.12.10, 12:48
            Potwierdzam - mamy kolejkę drewnianą w spadku po starszych kuzynach, polskiej firmy, ale praktycznie takie same są w IKEA.
            Synek ma niecałe półtora roku i od jakiś 2 tygodni, nie ma dnia żeby mnie nie zmusił do rozłożenia mu jej i zabawy :0 Wcześniej robił jako gozilla - ja układałam, on burzył, teraz juz faktycznie bawi się kolejką - oczywiście najważniejszy jest element mostu i przejeżdżanie kolejką pod nim smile

            Co do takich drewnianych stoliczków-uczniaczków, mamy taki z boikido, ale zainteresowanie nim jest znikome. Plastikowe klamoty grające mają niestety większe wzięcie sad

            Co jeszcze jest fajnie i nie plastikowe? O garnkach z IKEA już chyba pisałam, kredki są spoko, skrzynie, kartony - nim idą na śmieci robimy z nimi różne kreatywne rzeczy wink

            Auto baghery u nas też ma wzięcie, mamy model streamline, który był strzałem w dziesiątkę ze względu na miejsce transportowe na zabawki. Z reguły znajduję tam moją komórkę big_grin
            • pinkdot Re: drewniaki;) 05.12.10, 14:06
              Piękna ta czerwona bryka! Szkoda, że moje dziecko nie chce używać tego typu zabawek - wszelkie jeździki, rowerki są ostatnimi czasy konsekwentnie ignorowane...
              Plastiki u nas wzięcia również ostatnio nie mają z dwoma wyjątkami - garaż Little People jest intensywnie użytkowany, ale głównie dlatego, że pasją syna jest teraz wszystko co ma kółka, oraz duplo - wg Jacka najlepsza zabawka na świecie, z tym, że my idziemy w stronę dużych zestawów budowlanych, nie tematycznych.
              • fasolka3 Re: drewniaki;) 16.12.10, 14:58
                W Polsce sie zabawek z drewna tudziez plynow na babelki nie produkuje? Nie moge uwierzyc, ze trzeba to wszystko sprowadzac z zagranicy! Przeciez HABA i Pustefix sa potwornie drogie i w Niemczech mozna tez kupic prawie identyczne produkty innych firm:
                www.babyartikel.de/marken/roba
                Moje dzieci uwielbialy drewniane klocki i proste nie-zabawki. Kartony sa do dzsiaj, a mam naprawde stare konie (wkrotce 12 i 10) uwielbiane. Karton po tv stoi do dzis w pokoju corki i jest: telewizorem, teatrzykiem kukielkowym (program produkuja dzieci), domkiem campingowym, rakieta, przebraniem itp, itd... Dzieci sie zmordenizowaly i kreca same filmy, w ktorych ten karton zajmuje niesamowicie wazne miejsce. Do tego moje dzieciaki b. lubily same budowac zabawki: ze starych rolek po papierze toaletowym, plastikowych flaszek, kartonow po mleku, ze smieci po prostu, stemple byly z kartofli, worki na smieci np, kiedy sie je drobno poprzecina i przyklei na stara rolke po papierze byly duchem albo rakieta, albo....

                Oczywiscie mamy tez plastikowe zabawki, b. lubiany byl (i jest) Playmobil albo LEGO (ale tylko te klocki podstawowe, nie pamietam budowania z opisu, co zawsze irytowalo moich tesciow - jak sie kupilo zestaw AUTO BATMANA to prosze bardzo, nalezy z tego zrobic auto batmana, a nie karoce albo hulajnoge.). Zabawki mechaniczne dzieci szybko nudzily, gadajace lalki ladowaly po krotkim czasie w kacie, bo gadaly nie na temat i w kolko to samo, bajeranckie auta Hot Wheels z jakimis nudnymi trasami do jezdzenia w kolko przezywaly metamorfoze - z kartonu dzieciaki budowaly tunele, na torach znajdowaly sie przeszkody, w autkach siedzialy swinki. Cuda sie dzialy..

                Innym przebojem byly drewniane kolejki,, potem te elektryczne z firmy Märklin, teraz jest Carrera bahn, ale tez urozmaicona smile)).

                Oj dzialo sie, dzialo w naszym pokoju dziecinnym!

                FFF
                • nutika44 Re: drewniaki;) 19.12.10, 20:06
                  Drewniane zabawki wcale nie muszą być takie drogie. Siedzę w tym biznesie i widzę, przez ile rąk przechodzą zabawki HABA i jakie marże są nakładane na każdym kolejnym szczebelku.

                  Dla porównania www.bavarka.pl - różnica w cenie kolosalna, m.in. dlatego, że towar jedzie od producenta bez pośredników, a zabawki są zazwyczaj w białych kartonikach (bo to nie opakowanie, lecz jego zawartość jest najważniejsza) i voila.

    • margonik Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 22.12.10, 02:23
      Ale boskie te samochody!!!

      Ja zamiast FP mogę polecić Quercetti - włoską firmę, która specjalizuje się w rozwojowych zabawkach. Mieliśmy mozaikę tej firmy i przez dłuuugi czas była u nas w użyciu. Teraz mamy zjeżdżalnię dla kulek dla starszaczki, a ostatnio wypatrzyłam fajne klocki dla maluchów:
      allegro.pl/quercetti-klocki-edukacyjne-dla-dzieci-12m-4135-i1368444361.html
      Dla nieco starszych dzieci może być fajna taka układanka:
      www.rik-zabawki.pl/kola-zebate-georello/62-koa-zbate-ze-migami-282-el-2389.html
    • lula_w Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 14.01.11, 20:13
      o! to ja się czegoś o nich ostatnio dowiedziałam nie na własne życzenie

      otóż malut dostał na gwiazdkę od dziadka małpę na kulce, która (jak pieszczotliwie stwierdził mój małż) piłuje ryja, a za którą to malut miałby sunąć krokodylem. otóż malut małpę molestuje z chęcią, aczkolwiek z równie wielką chęcią zmolestował ostatnio pomelo, które wywalił z koszyka na owoce. za to w klasie "follow me" najlepszą zabawką nadal jest butelka z wodą. to z pozytywów o FP wink

      niestety, na te same święta mały dostał gryzak-jabłko i to coś śmierdzi tak niewyobrażalnie, że zaległo na balkonie (i nadal śmierdzi), a ja się zbieram w sobie żeby jakąś federację konsumentów czy co tam zaalarmować... wygląda to tak:
      https://multimedia.agito.pl/image/200x200/0/grzechotki-gryzaki/fisher-price-gryzak-jabluszko-m4385.173984.2.jpg

      jak ktoś Was uraczy, to polecam podziękować, powąchać i...
    • beata.83 Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 21.07.11, 22:20
      www.blo-toys.com/index_pl.html
      https://www.blo-toys.com/jezyk-pudelko38.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka