mrs.t 22.05.10, 10:59 Przepraszam za cytat i obrazliwe okreslenie Fisher Price'a.Ale tak sie kojarzy no Kazdemu troche tandety potrzeba, i na odpust czasem dobrze sie przejsc ale jak sie dorobie chcialabym : www.dadum.pl/category/pojazdy-dla-dzieci-baghera Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mrs.t djeco 22.05.10, 11:00 przecudne rzeczy ma tez www.dadum.pl/category/djeco przypadkiem frankowi kupilam kiedys to , zagladnelam na ich inne produkty i ich uwielbiam www.the-jumblies.com/djeco-flight-mobile_2581_1557.htm Odpowiedz Link Zgłoś
mrs.t Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 22.05.10, 11:03 hehem, przegladajac dadum.pl wlasnie zauwazlam tez PUSTEFIX wczoraj w lidlu za 3funty kupilam zestaw do baniek ( a nawet dwa,bo taki super, edzie jak znalazl dla bratankow na dzien dziecka www.dadum.pl/category/pustefix (przynajmniej z perspektywy lidla, to tansza alternatywa Odpowiedz Link Zgłoś
pinkdot Re: jjezdziki i pchacze ;) 23.05.10, 13:47 A propos jeździków, na roczek sprawiliśmy młodzianowi wheely buga, ale dopiero teraz powoli chłopak dorasta do stosowania owego tak jak "instrukcja obsługi" sugeruje. Wcześniej za to osiągał zawrotne prędkości pchając biedronę przed sobą. Ogólnie rzecz biorąc zabawka na pewno godna polecenia, bo nawet moje wielkie dupsko się na niej wozi od czasu do czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
agnen Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 22.05.10, 11:15 To Wam też dwa sklepy polecę. Hocki Klocki Baby Art - większość rzeczy stąd dziewczyny robią same. I są to naprawdę świetnej jakości zabawki i ubrania. zwróćcie też uwagę że na tym zdjeciu na głównej stronie jest śliczna modelka, w sukience i kapeluszu, z krokodylem w dłoni - to moja córka Odpowiedz Link Zgłoś
jula1023 Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 29.05.10, 23:59 agnen napisała: zwróćcie też > uwagę że na tym zdjeciu na głównej stronie jest śliczna modelka, w sukience i > kapeluszu, z krokodylem w dłoni - to moja córka Sliczna coreczka O takie zabawki lubie (oczywiscie nie dla mnie tylko dla mojej corki) Odpowiedz Link Zgłoś
abigail_23 Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 22.05.10, 20:17 dzikiedzieci.pl/index.php?strona=15 Odpowiedz Link Zgłoś
mrs.t Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 22.05.10, 21:19 o, wlasnie, oto lista dzikich dzieci o ktorej pisalam w watku o jumperoo! wrzucilam ja tam tu chcialam wrzucac takie konkretne sklepowe Odpowiedz Link Zgłoś
abigail_23 Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 22.05.10, 21:41 ok to ja kupiłam ostatnio takiego zwykłego bąka Odpowiedz Link Zgłoś
jul-kaa Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 22.05.10, 23:26 A ja kupiłam karuzelę jakąś taką najtańszą, odczepiłam absurdalne pastelowa paskudztwa, uszyłam z filcu kontrastowe zabawki (czerwone, czarne, białe). Jasiowi najbardziej podoba się czarny wieloryb Odpowiedz Link Zgłoś
anik801 Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 23.05.10, 09:31 Ja często kupuję z Nowe szkoły i Educarium(choć to akurat dla starszych dzieci).A z fishera mam dużo zabawek(zresztą nie tylko z fishera),bo gdy jeszcze byłam w ciąży zostałam zasypana zabawkami po dzieciach w rodzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
dagis.1 Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 23.05.10, 11:30 moje dzieci to najchetniej sie kamieniami i robakami bawia ale lubimy tez ten sklep: www.pikinini.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
jula1023 Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 29.05.10, 23:52 Tej firmy zabawki tez sa super www.mytoys.de/Haba/KID/de-mt.to.br01.15/ Odpowiedz Link Zgłoś
agnen Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 30.05.10, 10:10 o pikinini ma fajne rzeczy tylko te ceny... Odpowiedz Link Zgłoś
pinkdot Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 30.05.10, 10:08 A ja chciałam tylko dodać, że niestety nie zawsze te zabawki, które podobają się nam - mamom, wywołują taki sam entuzjazm u dzieci. Ja na początku również wpadłam w szał zakupów ślicznych drewnianych zabawek od Haby i niestety wszystko przegrało z plastikową, ultrabrzydką Discovery Station Leap Froga, która gra, miga i jest jedyną zabawką, którą Cyceron uznaje za godną uwagi już od pół roku. Najbardziej jestem zła na siebie za zakup Bilibo - najdroższej miski w historii kina. Miska owa miała "wspomagać kreatywność i rozwijać wyobraźnię dziecka", swobodnie można efekt taki uzyskać przy użytku zwykłej domowej miski, tudzież kartonowego pudełka. Zresztą i tak teraz dla Jacka istnieją tylko książeczki i piłka, więc nawet nie otwieram stron internetowych sklepów. Odpowiedz Link Zgłoś
jul-kaa Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 30.05.10, 11:12 Święte słowa! Pamiętam jeszcze ze swojego dzieciństwa piękne zabawki - maskotki w naturalnych kolorach, materiałowe lalki (tzw. kapusty) itp. przysyłane przez babcią z USA. Z mojej dzisiejszej perspektywy - przepiękne. Jako dziecko szczerze ich nienawidziłam, chciałam mieć fioletowego psa i Barbie... Odpowiedz Link Zgłoś
jul-kaa Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 30.05.10, 11:14 Coś mi nie idzie kończenie myśli ostatnio Chciałam zakończyć poprzedni post stwierdzeniem, że gust "zabawkowy" dzieci kształtują (niestety) ich rówieśnicy i reklamy w tv. Przed namiętnym oglądaniem reklam dziecko ustrzegę, ale już przed rówieśnikami może mi się nie udać Odpowiedz Link Zgłoś
globus.histericus Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 30.05.10, 14:46 Kurcze, a chciałam kupić Bilibo. Może rzeczywiście w domu można zastąpić miską, czy kartonem, ale w zimie wydaje mi się, że jest fajne do zjeżdżania po śniegu. Odpowiedz Link Zgłoś
pinkdot Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 30.05.10, 16:51 No właśnie chciałam napisać, że na dupolot to by się to najlepiej nadawało. Producent jednak przestrzega przed używaniem w tym celu - podejrzewam, że zawrotne prędkości można by osiągnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
globus.histericus Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 30.05.10, 21:12 > Producent jednak przestrzega przed używaniem w tym celu - podejrzewam, że > zawrotne prędkości można by osiągnąć. Też tak podejrzewam, mam nawet ochotę sama się z tego pospuszczać, jak zakupię i jak zima przyjdzie Odpowiedz Link Zgłoś
mrs.t Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 30.05.10, 19:41 ojej, a ja wlasnie z tej miski wczoraj sie smialam - w jakiejs gazecie przyuwazylam - i sobie mysle - kto taka miske kupi) Odpowiedz Link Zgłoś
dagis.1 Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 30.05.10, 20:28 to zalezy od dzieci ja a w zasadzie moja ellka uwielbia bilibo . serio Odpowiedz Link Zgłoś
misior_biorn Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 11.06.10, 20:04 Kurcze, mrs.t, trafilam przez ciebie na te stronke Dadum, napalilam sie totalnie na jezdzik vilaca, o ten www.dadum.pl/jezdzik-metalowy-nr-1-vilac.html i co? Wale tam mailem, telefonem i formularzem i nic.. nie odzywaja sie... Odpowiedz Link Zgłoś
meciula Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 11.06.10, 22:06 a ja w obronie fishera stane, bo zabawaki jego mamy:p i owszem plastik ale nie mają dziwnych zakamarków, są bardzo wytrzymałe i obłe, nie mają tez małych elementów i obsługa ich jest prosta. i tu podkeślam że mówię o tych które mamy. u nas zabawką nr1 jest mini warsztat właśnie z fisher price i kubeczki (wiecie mniejsze wchodzą w większę itd)z ikea. a te zabawki przeze mnie wybrane stoją i się kurzą... Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka_z-d Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 13.06.10, 13:02 Też uważam, że nie ma co szaleć. Małgosia lubi swojego szczeniaczka uczniaczka - śpiewa z nim i tańczy, garnuszek na klocuszek, laptopa, chętnie bawi się niemowlęcą zabawką w sumie - żyrafą z klockami, miałam też z fischera leżaczek. Zabawki są dobre jakościowo, naprawdę ciężko je uszkodzić - ja tam jestem zadowolona. Ma oczywiście także zabawki drewniane - najchętniej się bawi takim zestawem z Ikei z młotkiem. Bez przesady. Póki co moje ideologiczne niekupowanie ogranicza się do Barbie, kucyków Pony, Hanny Montany i innych tego typu różowatości. Odpowiedz Link Zgłoś
kinga_owca Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 19.06.10, 01:46 myszki synek je uwielbia puzzle firmy Galt szczególnie podłogowe są super zabawki firmy Goki Odpowiedz Link Zgłoś
globus.histericus Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 25.06.10, 15:24 Ach, czyli jest szansa dla naszych misiów (takie same jak myszki, w pudełku z ubrankami). Zakochałam się w nich od pierwszego wejrzenia i poradziłam nie-teściowej, żeby kupiła Marysi na gwiazdkę. Oczywiście za wcześnie i na razie stoją w koncie, a nie-teściowa narzeka, że tyle pieniędzy na nic. A ja wierzę, że Marysia się jeszcze nimi zainteresuje. Poza tym u nas teraz na topie wszelkie piłeczki: kauczukowe do rzucania, szklane do wkładania i wyjmowania z kubków MOLA, pluszowe do przytulania Oprócz tego bączek, taki jak z mojego dzieciństwa, buczący. No i matrioszki przywiezione przez moją mamę z Moskwy. Cudo, bo można otwierać, zamykać, wkładać, wykładać, no bajka po prostu No i muszę się przyznać do trzech plastikowych zabawek grających różne melodyjki. Marysia tak uwielbia muzykę, tańczy, klaszcze, śmieje się, że nie mogłam jej odmówić przyjemności, choć starałam się przynajmniej wybierać takie, które mają miły dla ucha dźwięk. Odpowiedz Link Zgłoś
ophelia78 Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 25.06.10, 11:19 Jędruś (15 msc) uwielbia drewniane zabawki! I ja też Polecam firmy: - Haba (świetna jakość, niemieckie, piękne i cudne, ale baaardzo drogie) - Bajo (trochę tańsze, ale nie wszędzie dostępne; też super) - Voila (są w Smyku, ale tam akurat średni wybór) - Plan Toys Mamy zabawki wszystkich tych firm - i są super. Przy zabawkach z drewna ważna jest jakość - drewno musi być twarde, dobrze obrobione (żeby jak np. dziecku ugryzie, to nie wychodził drzazgi), musi być dobrze położona farba (żeby nie odpryskiwała jak się uderzy klockiem w klocek). Więc dobre drewniane zabawki są najczęściej drogie, niestety... Odpowiedz Link Zgłoś
klarci Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 11.07.10, 05:33 ja synkowi kupuję instrumenty muzyczne, w tym prawdziwy bębenek afrykański, bo wystukiwać rytm za mną poza tym uwielbiak proste klocki w stylu montesorri i zarzucę Wam później skoczka dla dzieci powyżej 1,5 roku - polecany przez pana Zawitkowskiego - my kupujemy na mikołaja 'Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym, niezastąpionym ...'* - tylko co potem z niego wyrośnie Odpowiedz Link Zgłoś
klarci Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 11.07.10, 05:34 a pojazdy świetne, ale drogie Odpowiedz Link Zgłoś
martekle Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 12.07.10, 14:43 a ja mam straż pożarna baghnera o taką na allegro byla za 200 zł Odpowiedz Link Zgłoś
totorotot Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 19.07.10, 15:12 miałam podobne jak Ty poglądy na fp: hałasliwe, marny design, drogie, głupokowate. Moją opinię zweryfikowało dziecko- szczeniaczek uczniaczek, garnuszek na klocuszek (maz myslał, ze to nocnik-ze wzgledu na nazwe), karuzelki, maty, sraty i pierdaty- są przedmiotem jej szaleństwa i dostarczają jej rozrywki i zajęcia na długie godziny. A w koncu zabawki sa dla dziecka, nie dla rodzica, nieprawdaz? Zaznaczę, że nie gadzety z fp nie stępiły jej kreatywnosci- cora równie chętnie - gdy nie ma na podorędziu zabawek fabrycznych- tworzy sobie sama zabawki w miarę swoich dwuletnich możliwości (np. patyk w buzi jak piesek itp. itd). Odpowiedz Link Zgłoś
erba odświeżę wątek przed świętami :-) 01.12.10, 23:54 Szukałam dziś prezentów dla dzieciaków z rodziny i trafiłam na kilka interesujących sklepów, pooglądałam trochę zabawek tez pod kątem przyszłych zabaw mojej córki i spodobały mi się te rzeczy: Muszę przyznać, że przed dzieckiem neutralnie podchodziłam do plastikowych fisher price'ów, ale teraz nie mogę na to patrzeć i chciałabym, żeby moja córka się tym nie bawiła. Tylko, czy dzieci lubią takie drewniaki, które nie walą po oczach i uszach? Oczywiście, jeśli mała pokocha plastikowe różowości, to nie będę jej bronić, ale czy jest szansa, że spodoba jej się też coś alternatywnego? Odpowiedz Link Zgłoś
anik801 drewniaki;) 02.12.10, 08:47 Ulubiona zabawka mojego synka-drewniany element kolejki-tor Jak widzi te tory to od razu jednego zabiera i memla w buzi.Tory są z drzewa(nielakierowane)więc nie ma problemu.No,a z tymi plastikami to różnie bywa(nie wiem co za świństwa do produkcji używają).Choć przyznam,ze mamy kilka fajnych plastikowych "interaktywnych". Odpowiedz Link Zgłoś
jul-kaa Re: drewniaki;) 02.12.10, 14:00 O jaką fajną zabawkę znalazłam: allegro.pl/labirynt-manipulacyjny-niewiarygodne-zwierzeta-i1346975677.html Odpowiedz Link Zgłoś
pinkdot Re: drewniaki;) 05.12.10, 08:30 U nas 2 spore zestawy kolejki drewnianej Brio czekają na miejsce pod choinką. Zabawka świetna, jeśli nie zdobędzie serca 2-latka to zawsze może poczekać, a tymczasem ja się chętnie pobawię. Odpowiedz Link Zgłoś
misior_biorn Re: drewniaki;) 05.12.10, 12:48 Potwierdzam - mamy kolejkę drewnianą w spadku po starszych kuzynach, polskiej firmy, ale praktycznie takie same są w IKEA. Synek ma niecałe półtora roku i od jakiś 2 tygodni, nie ma dnia żeby mnie nie zmusił do rozłożenia mu jej i zabawy :0 Wcześniej robił jako gozilla - ja układałam, on burzył, teraz juz faktycznie bawi się kolejką - oczywiście najważniejszy jest element mostu i przejeżdżanie kolejką pod nim Co do takich drewnianych stoliczków-uczniaczków, mamy taki z boikido, ale zainteresowanie nim jest znikome. Plastikowe klamoty grające mają niestety większe wzięcie Co jeszcze jest fajnie i nie plastikowe? O garnkach z IKEA już chyba pisałam, kredki są spoko, skrzynie, kartony - nim idą na śmieci robimy z nimi różne kreatywne rzeczy Auto baghery u nas też ma wzięcie, mamy model streamline, który był strzałem w dziesiątkę ze względu na miejsce transportowe na zabawki. Z reguły znajduję tam moją komórkę Odpowiedz Link Zgłoś
pinkdot Re: drewniaki;) 05.12.10, 14:06 Piękna ta czerwona bryka! Szkoda, że moje dziecko nie chce używać tego typu zabawek - wszelkie jeździki, rowerki są ostatnimi czasy konsekwentnie ignorowane... Plastiki u nas wzięcia również ostatnio nie mają z dwoma wyjątkami - garaż Little People jest intensywnie użytkowany, ale głównie dlatego, że pasją syna jest teraz wszystko co ma kółka, oraz duplo - wg Jacka najlepsza zabawka na świecie, z tym, że my idziemy w stronę dużych zestawów budowlanych, nie tematycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka3 Re: drewniaki;) 16.12.10, 14:58 W Polsce sie zabawek z drewna tudziez plynow na babelki nie produkuje? Nie moge uwierzyc, ze trzeba to wszystko sprowadzac z zagranicy! Przeciez HABA i Pustefix sa potwornie drogie i w Niemczech mozna tez kupic prawie identyczne produkty innych firm: www.babyartikel.de/marken/roba Moje dzieci uwielbialy drewniane klocki i proste nie-zabawki. Kartony sa do dzsiaj, a mam naprawde stare konie (wkrotce 12 i 10) uwielbiane. Karton po tv stoi do dzis w pokoju corki i jest: telewizorem, teatrzykiem kukielkowym (program produkuja dzieci), domkiem campingowym, rakieta, przebraniem itp, itd... Dzieci sie zmordenizowaly i kreca same filmy, w ktorych ten karton zajmuje niesamowicie wazne miejsce. Do tego moje dzieciaki b. lubily same budowac zabawki: ze starych rolek po papierze toaletowym, plastikowych flaszek, kartonow po mleku, ze smieci po prostu, stemple byly z kartofli, worki na smieci np, kiedy sie je drobno poprzecina i przyklei na stara rolke po papierze byly duchem albo rakieta, albo.... Oczywiscie mamy tez plastikowe zabawki, b. lubiany byl (i jest) Playmobil albo LEGO (ale tylko te klocki podstawowe, nie pamietam budowania z opisu, co zawsze irytowalo moich tesciow - jak sie kupilo zestaw AUTO BATMANA to prosze bardzo, nalezy z tego zrobic auto batmana, a nie karoce albo hulajnoge.). Zabawki mechaniczne dzieci szybko nudzily, gadajace lalki ladowaly po krotkim czasie w kacie, bo gadaly nie na temat i w kolko to samo, bajeranckie auta Hot Wheels z jakimis nudnymi trasami do jezdzenia w kolko przezywaly metamorfoze - z kartonu dzieciaki budowaly tunele, na torach znajdowaly sie przeszkody, w autkach siedzialy swinki. Cuda sie dzialy.. Innym przebojem byly drewniane kolejki,, potem te elektryczne z firmy Märklin, teraz jest Carrera bahn, ale tez urozmaicona )). Oj dzialo sie, dzialo w naszym pokoju dziecinnym! FFF Odpowiedz Link Zgłoś
nutika44 Re: drewniaki;) 19.12.10, 20:06 Drewniane zabawki wcale nie muszą być takie drogie. Siedzę w tym biznesie i widzę, przez ile rąk przechodzą zabawki HABA i jakie marże są nakładane na każdym kolejnym szczebelku. Dla porównania www.bavarka.pl - różnica w cenie kolosalna, m.in. dlatego, że towar jedzie od producenta bez pośredników, a zabawki są zazwyczaj w białych kartonikach (bo to nie opakowanie, lecz jego zawartość jest najważniejsza) i voila. Odpowiedz Link Zgłoś
margonik Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 22.12.10, 02:23 Ale boskie te samochody!!! Ja zamiast FP mogę polecić Quercetti - włoską firmę, która specjalizuje się w rozwojowych zabawkach. Mieliśmy mozaikę tej firmy i przez dłuuugi czas była u nas w użyciu. Teraz mamy zjeżdżalnię dla kulek dla starszaczki, a ostatnio wypatrzyłam fajne klocki dla maluchów: allegro.pl/quercetti-klocki-edukacyjne-dla-dzieci-12m-4135-i1368444361.html Dla nieco starszych dzieci może być fajna taka układanka: www.rik-zabawki.pl/kola-zebate-georello/62-koa-zbate-ze-migami-282-el-2389.html Odpowiedz Link Zgłoś
lula_w Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 14.01.11, 20:13 o! to ja się czegoś o nich ostatnio dowiedziałam nie na własne życzenie otóż malut dostał na gwiazdkę od dziadka małpę na kulce, która (jak pieszczotliwie stwierdził mój małż) piłuje ryja, a za którą to malut miałby sunąć krokodylem. otóż malut małpę molestuje z chęcią, aczkolwiek z równie wielką chęcią zmolestował ostatnio pomelo, które wywalił z koszyka na owoce. za to w klasie "follow me" najlepszą zabawką nadal jest butelka z wodą. to z pozytywów o FP niestety, na te same święta mały dostał gryzak-jabłko i to coś śmierdzi tak niewyobrażalnie, że zaległo na balkonie (i nadal śmierdzi), a ja się zbieram w sobie żeby jakąś federację konsumentów czy co tam zaalarmować... wygląda to tak: jak ktoś Was uraczy, to polecam podziękować, powąchać i... Odpowiedz Link Zgłoś
beata.83 Re: jak nie "fiszer szajs" to co? 21.07.11, 22:20 www.blo-toys.com/index_pl.html Odpowiedz Link Zgłoś