Moja córeczka 30 maja skończyła dwa latka i od pewnego czasu bardzo
chętnie sama odpina i ściąga sobie kapcie.Gorzej jest z ich
zakładaniem i noszeniem. Aby ją tego nauczyć razem z mężem
zaczęliśmy wąchać jej stopki i mówić "fuj" i że to dlatego, że
chodzi bez kapciuszków. Jednak metoda ta nie przyniosła zamierzonego
rezultatu. Dzisiaj jej stopki są po prostu cały czas (nawet po
kąpieli)- jak to sama po sprawdzeniu stwierdza:"siuj"

Mało
tego,zdarzyło się nawet nieraz,że nasze stopy,czy stopy naszych
gości były po uprzednim obwąchaniu określone przez nią
jako "siuj"

!