Dwa światy

10.03.04, 15:54
Przyzwyczajamy się z męzem do myśli, że nasza Jula mogłaby mieć rodzeństwo.
Przeczytaliśmy sobie ten artykuł i już trochę wiemy jak to może być.
    • kubara1 Re: Dwa światy 15.03.04, 11:01
      Kazdy nymer"dziecka"zaczynam od opowiesci o Julce, Jasiu i ich rodzicach, bo
      pani Szczypiorska - Mutor wyczarowuje z dnia codziennego, ze spraw powszednich
      piekne opowie[ci: o macierzyDstwie, milosci, rodzenstwie, o szczesciu ale i o
      problemach. To jest zwykle, normalne zycie rodziny ale tyle w nim ciepla,
      spokoju, równowagi i milosci ze ogrzewam si przy nich sama i podpatruje jak
      stworzyc w swoim domu taka atmosfere.
    • kubara1 Re: Dwa światy 15.03.04, 11:04
      Kazdy numer "Dziecka" zaczynam od opowiesci o Julce , Jasiu i ich rodzicach.
      Tyle w nich humoru, ciepla i milosci ze mozna sie ogrzac. Lubie podpatrywac jak
      pani Szczypiorska - Mutor celebruje codziennosc bycia z dziecmi, towrzac
      wlasny, niepowtarzalny, maly rodzinny swiat. Gdyby wszystkie rodziny byly
      takie....
    • ekasia Re: Dwa światy 16.03.04, 00:35
      Cykl opowieści o Julce i Jasiu to właśnie to, co odróżnia Dziecko od innych
      gazet. Nie poprzestajecie na artykułach o pielęgnacji i odżywianiu dzieci.
      Czyta Was nawet moja mama, którą większość gazet dla rodziców nie interesuje.
      Wiadomo od kąpieli i jedzenia jestem ja. Miło też, że ktoś zauważa, że mamy
      potrafią zainteresować się nie tylko pieluchą czy posiłkiem ze słoika.
      W opowiadaniach pani Szczypiorska - Mutor tworzy klimat, któremu trudno się
      oprzeć. Często czuję się tak, jakbym osobiście znała całą rodzinę. To taki
      przyjazny, ciepły dom. Podoba mi się, że ta rodzina ma swoje własne sposoby na
      przeżywanie wspólnych chwil. Tworzą własne tradycje, zwyczaje. Pamiętam tekst o
      przygotowaniach do Bożego Narodzenia. ile pomysłów można było z niego
      zaczerpnąć?! I jeszcze jedno rzuca sie w oczy - cichy zachwyt matki nad
      dziećmi. Nie zarozumialstwo, przechwalanie się udanymi pociechami, ale takie
      zwyczajne poczucie szczęścia, że są takie a nie inne. I to, że mimo różnych
      charakterów potrafią się dotrzeć i wspólnie funkcjonować. Nie zmieniałabym w
      tym cyklu nic. Niech zostanie na łamach Dziecka jak najdłużej.
    • ania1807 Re: Dwa światy 11.04.04, 16:41
      Artykuł pani Magdy Szczypiorskiej-Mutor bez wahania oceniam na szóstkę. Po
      prostu uwielbiam cykl o Jasiu i Julce i to zawsze od niego zaczynam
      comiesięczną lekturę "Dziecka". Z ogromną przyjemnością śledzę dzieje Jasia,
      tym bardziej, że mój synek Sebastian jest jego rówieśnikiem. Razem z Jasiem
      przeżywał więc wiele ważnych wydarzeń w swoim życiu, chociażby naukę
      korzystania z toalety. Czytając o tym, jakie pomysły miał wtedy Jaś, mogłam z
      dystansem spojrzeć na swojego synka i zamiast się na niego złościć, potraktować
      wszystko z przymrużeniem oka. Mam nadzieję, że ten wyjątkowy, a przy tym bardzo
      autentyczny cykl o Jasiu będzie trwał jeszcze bardzo, bardzo długo.
    • polihymnia Re: Dwa światy 18.04.04, 13:56
      Lekturę "Dziecka" rozpoczynam od historii Magdy Szczypiorskiej -Mutor o Julce i Jasiu. Potem czytam felieton Leszka Talko i wstępniak Justyny Dąbrowskiej, a później po kolei całą resztę.
      Uwielbiam opowieści o Julce i Jasiu. Zdaje mi się jakbym świetnie znała całą tę rodzinę, a zwłaszcza Jasia, którego losy śledzę od narodzin. Wszystkim wokół opowiadam o tym co nowego słychać u tej niezwykłej rodziny.
      Podoba mi się taka formuła poznawania sposobów radzenia sobie z problemami wychowawczymi, uzyskiwania informacji o etapach rozwoju dziecka czy odpowiedzi na własne wątpliwości związane z jego posiadaniem. Pani Magda i jej mąż stanowią według mnie wzór dobrych rodziców i pomagają mi samej stawać się lepszą mamą.
      Nie zazdroszczę p. Magdzie cudownych dzieci. Wydaje mi się, iż każde dziecko jest niezwykłe, tylko może nie potrafimy czasem tego dostrzec lub o tym napisać. Nie zazdroszczę jej też umiejętności opowiedzenia pięknie o życiu. Każdy z nas ma swój własny talent i należy się skoncentrować na nim, na jego rozwijaniu, zamiast na cudzych zdolnościach. A jednak czasem czytając teksty Magdy Szczypiorskiej nie mogę ustrzec się przed zazdrością. Zazdroszczę jej pokładów cierpliwości, wyrozumiałości, błyskotliwych pomysłów na zabawy i sposobów rozwiązywania problemów dnia codziennego z dzieckiem. Jest dla mnie wzorem, ale czasem wydaje mi zbyt idealna - wtedy na szczęście mam felieton Leszka Talko, który bardzo mnie przypomina, z moją niepewnością, moimi błędami i niepowodzeniami wychowawczymi. I wreszcie mogę się wyluzować i się z nich śmiać.
    • niuniek764 Re: Dwa światy 25.04.04, 15:55
      czytanie "dziecka" zawsze z mężem zaczynamy od artykułu p. Mutor, która z
      humorem traktuje poważne tematy dając rodzicowi nieźle do myślenia. Zawsze
      podziwiam jej metody wychowawcze a zwłaszcza umiejętność rozwiązywania
      problemów między rodzeństwem. Dzięki tym pełnym ciepła i optymizmu artykułom
      nie boimy się przyjąć do naszego życia więcej dzieci. DZIĘKUJEMY
    • mama1974 Re: Dwa światy 29.04.04, 23:38
      Znam Julkę i Jasia (dzięki artykułom ich Mamy - oczywiście)od zawsze. Nie
      myślałam jeszcze o rodzinie, gdy miała się narodzić Julka, ale przeżywałam
      radość z tym faktem związaną razem z panią Magdą. Potem pękałam ze śmiechu,
      czytając o wyczynach Julki i malutkiego Jasia. A tu proszę dzieci podrosły, a
      ja sama mam dwie córeczki i podobne problemy - jak pogodzić potrzeby
      niemowlęcia i trzyletniej prawie dziewczynki.Jak dzielić czas pomiędzy tych
      dwoje? Czasem dzień płynie gładko, bez stresu, czsem jednak potrzebom
      towarzyskiej trzylatki nie sposób sprostac. Ten artkuł zainteresował mnie, bo
      porusza tak bliskie mi sprawy (choć dzieci nieco młodsze).Zawsze czerpałam z
      dyskretnie i niebanalnie podsuwanych porad w dziedzinie wychowania. Tym razem
      też znalazłam odpowiedzi na swoje pytania i upewniłam się, że moje dzieci to
      dwie zupełnie różne osobowosci i oczekiwania wobec nich też mogą się różnić.
      Artykuł oceniłam jednak na 4. Jest zbyt syntetyczny, może zbyt poważny. Nie
      wierzę że autorkę opuściło poczucie humoru.
      Pozdrawiam czytelniczka.
Pełna wersja