globus.histericus
08.07.10, 22:17
Marysia, już od dłuższego czasu chodzi przy meblach. Najpierw tylko
stała, a teraz coraz sprawniej się porusza. Jednak obserwując ją,
wiem, że do samodzielnego chodzenia jeszcze daleko. Wczoraj
przyłapałam moją nieteściową na prowadzeniu Marysi za rączki.
Oczywiście szybko "nakazałam" zaprzestania tego procederu, ale w
dyskusji padło jej stwierdzenie, na które nie wiedziałam jak
odpowiedzieć, mianowicie: Czym różni się prowadzenie za ręce, od
chodzenia przy meblach (na przykład wkoło kanapy, czy wanny)?
Przecież w obu przypadkach chodzi o podpórkę, a kroki Marysia robi
już samodzielnie. Jaka jest różnica czy tą rolę spełniają ręce, czy
meble? No i mnie zatkało. Co wy byście odpowiedziały? Może są jakieś
naukowe argumenty?