Dodaj do ulubionych

(R)ewolucje domowe, czyli mama wraca do pracy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.10, 11:12
Tia... A jak mój śpi w dzień 2 razy po 15 minut, a kładzie się spać ok północy? Wtedy ja ruszam do robót domowych, kładę się spać o 2 w nocy. Kiedy tu jeszcze czas na pracę?
Obserwuj wątek
    • Gość: uma (R)ewolucje domowe, czyli mama wraca do pracy IP: 213.17.164.* 29.09.10, 11:13
      dla aktywnych mam kolekcja magnesow
      autodeco.pl/dla-kierowniczek-c3717.html
      autodeco.pl/mamma-mia-c3769.html
      autodeco.pl/dziecko-na-pokladzie-c3770.html
      • Gość: kula śniegu Re: (R)ewolucje domowe, czyli mama wraca do pracy IP: 82.139.146.* 29.09.10, 15:05
        ale wiocha
    • Gość: wesoleporady (R)ewolucje domowe, czyli mama wraca do pracy IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.09.10, 11:19
      Autor tego tekstu chyba nie ma dzieciwink))) ani pojecia co to znaczy je miecsmile
      • Gość: Mama Jasia Re: Figa z makiem IP: *.toya.net.pl 29.09.10, 12:32
        Dokładnie. Ja pracowałąm przed ciążą w domu. Mam włąsna firmę. To mi ułatwiło sprawe, bo do samego porodu pracowałam. Po urodzeniu dziecka tez nie bylo źle. Maz mial 3 tygodnie urlopu, ja juz po 2 tygodniach wrocilam do obowiązków. Jak mały był mały smile i na szczescie duzo spał, ja dawałąm rade w pracy. Ale dodam, ze mąż w domu sprząta i robi zakupy. Babcie nie mogły nam pomóc bo tez pracujące. Wiec musialam zatrudnić na 5 godzin nianie. Ale nadal byłam w lepszej sytuacji niz inne mamy zatrudniające nianie. Ja byłam w domu i widzialam co niania robi. Oczywscie sie nasluchalam jaka to leniwa jestem bo z 5 miesiecznym dzieckiem mozna pracowac. Figa z makiem. Ja potrzebuje minimum 4 godzin na samą prace. Czasami romowa telefoniczna trwa 40 minut i co jak mały płacze? TRudno takie zycie mamy pracującej. Ale nie łudźmy sie, ze mając bobasa damy rade pracować. Moze jakies małe zlecenia. Ja mam firme, jakbym poszła na macierzynski musialabym ja zamknąć. I co potem? Kto zatrudni mame z dzieckiem? Po zasiłek i do pomocy społecznej po pieniądze?
    • Gość: aileena (R)ewolucje domowe, czyli mama wraca do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.10, 13:00
      niebosiężne bzdury...na przyszłość proszę się skonsultować z rzeczywistością
    • Gość: tata (R)ewolucje domowe, czyli mama wraca do pracy IP: 89.127.232.* 29.09.10, 13:17
      Co za niezyciowy artykul! Az mnie ciarki przechodza. Owszem wolne zawody to moze jeszcze jakos, ale czasem trzeba spotkac sie z klientem, zalatwic cos w miescie... Bez pomocy osob trzecich nie ma szans chocbys byla super zorganizowana. A przypadkowe i nieprzewidziane organizowanie w/w opieki jest stresujace dla matki i dziecka.
      Prawda jest taka, ze nawet posylac dziecko juz do przedszkola jestes wciaz ograniczona godzinami otwarcia, trzeba zaprowadzic dziecko, odebrac do okreslonej godziny. Jak jest juz szkola, odbrobic z dzieckiem lekcje, obiad, pranie, sprzatanie... Aha nawet szkoda pisac, bo kazdy o tym wie oprocz dziennikarza piszacego artykul sad
      I i przede wszysstkim: gdzie sa te porady?
      • Gość: mg Re: (R)ewolucje domowe, czyli mama wraca do pracy IP: *.chello.pl 29.09.10, 13:59
        Ja mam "wolny zawod" - pracownik naukowo-dydaktyczny - i odkad wrocilam do pracy po macierzynskim jestem nieustannie sfrustrowana. Probowalam ogarnac obowiazki domowe + opieka nad maluchem + odrobina choc pracy naukowej (np. przeczytanie ksiazki). No i okazalo sie, ze sie po prostu nie da. Za pare dni wkraczaja do akcji babcie - moze dzieki temu ja rusze z praca.
        W gruncie rzeczy mamy pracujace na etacie poza domem maja paradoksalnie "latwiej" - wychodza i moga zajmowac sie przez pare godzin tylko praca. A po powrocie glupie przewijanie cieszy jak nie wiadomo co. Choc teskni sie za dzieckiem siedzac w pracy.
    • Gość: Kredka (R)ewolucje domowe, czyli mama wraca do pracy IP: *.kujawsko-pomorskie.pl 29.09.10, 13:41
      ,,Oznacza to, że jeśli przed zajściem w ciążę pracowałaś po 8 godzin dziennie, teraz może to być np. 6 czy minimalnie 4 godziny - być może właśnie tyle trwa popołudniowa drzemka twojego malucha!"
      Buhahahha, pokażcie mi malucha który śpi jak kamień po południu co dzień 4 bite godziny. Artykuł chyba pisał jakiś małoletni stażysta w ramach wprawek, który dzieci widuje w słodkich reklamach TV, gdzie maluchy sa grzeczne, jedza i spia na komendę. Bzdury totalne.
    • Gość: mysz (R)ewolucje domowe, czyli mama wraca do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.10, 14:48
      Dobrze, że choć komentarze oddają rzeczywistość, bo po przeczytaniu takiego artykułu można by się kompletnie załamać. Ja mam 2 dzieci, jedno małe, drugie w przedszkolu, ale i tak często w domu, bo choruje (normalna rzecz). I usiłuję to wszystko pogodzić z dorabianiem sobie pracą zdalną. Horror! Nie mam nikogo, kto by mi pomógł, prócz męża, który wraca do domu ok. 18. Rezultat - kiedy ja usiłuję - głównie nocami, bo w dzień z dziećmi to niemożliwe, a jeszcze jest kupa zwykłej domowe roboty - coś zrobić przy komputerze, wszystko w domu leży. Ubrania nieuprasowane, wszędzie bałagan, zabawki w każdym kącie mieszkania itd. I jeszcze ja się snuję jak upiór, bliska depresji, że sobie z tym wszystkim nie radzę, śpiąc po 3-4 godz na dobę... Fajnie?
    • Gość: supi (R)ewolucje domowe, czyli mama wraca do pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.10, 15:56
      Na obniżonym etacie matka może pracować max. 12 miesięcy, a nie do ukończenia przez dziecko 4 lat, jak pisze autor, który ani o macierzyństwie nie ma pojęcia ani o kodeksie pracy. Poza tym jaka czterogodzinna drzemka ? Jaka praca w nocy, kiedy maluch już zaśnie lub rankiem zanim się obudzi? Szanowny autorze wypowiadaj się na tematy, na które masz solidny, wiarygodny materiał!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka