18.10.10, 22:48
Dlaczego grzeczny i spokojny 4latek zaczyna nagle,przy drobnym nawet niepowodzeniu,wołać : głupia mama,czy głupi tata... Zachowuje się tak jakby to była nasza wina,kiedy na przykład gdzieś się uderzy... Przeprasza i obiecuje że więcej nie będzie.Wie,ze sprawia nam tym przykrość,ale i tak sytuacja się powtarza...
Obserwuj wątek
    • kepp Re: Dlaczego? 18.10.10, 23:07
      Dobre pytanie... Znajoma 6latka mniej więcej od 4 roku życia tak reaguje... Mimo tłumaczenia, że danej osobie jest przykro/że rozumiemy jej złość, ale złość można wyrażać w inny sposób + podrzucenie jakiegoś pomysłu/ignorowania zupełnego nie przeszło jej do tej pory.
    • jaad33 Re: Dlaczego? 18.10.10, 23:57
      Taki młody człowieczek będzie przepraszał, obiecywał że już nie będzie i robił dalej to samo. Będzie się złościł, a swoją złość wyrażał krzykiem, płaczem, stwierdzeniami typu nie kocham cię, nie będę się z tobą bawił, mama jest głupia, idź sobie itp. Za 10 minut zaś będzie znów pogodnym dzieckiem, skorym do zabawy. Jest kociołkiem gotujących się uczuć i emocji, a nie ma wypracowanych instrumentów do panowania nad nimi (wielu dorosłych nie ma!). Stąd obrażanie się na niego za takie zachowanie jest absurdalne i .... dziecinne. Z całym szacunkiem, zachowujcie się jak dojrzali ludzie i rodzice, nie jak dzieci. Wiem, że to trudne, sam nie jestem w tej materii bez grzechu, ale trzeba się trochę czasami zastanowić: kurczę, co ja właściwie robię? I na tekst typu :nie kocham cię tato, zdobyć się na odpowiedź: nie szkodzi synku, ja cię za to kocham najbardziej na świecie i zawsze będę. I uśmiech, spokojny głos, miłe, proste gesty. To działa jak balsam na rozdygotane nerwy malucha.
      • stypkaa Re: Dlaczego? 19.10.10, 10:35
        > Taki młody człowieczek będzie przepraszał, obiecywał że już nie będzie i robił
        > dalej to samo. Będzie się złościł, a swoją złość wyrażał krzykiem, płaczem, stw
        > ierdzeniami typu nie kocham cię, nie będę się z tobą bawił, mama jest głupia, i
        > dź sobie itp. Za 10 minut zaś będzie znów pogodnym dzieckiem, skorym do zabawy.
        > Jest kociołkiem gotujących się uczuć i emocji, a nie ma wypracowanych instrume
        > ntów do panowania nad nimi (wielu dorosłych nie ma!). Stąd obrażanie się na nie
        > go za takie zachowanie jest absurdalne i .... dziecinne.

        Tak, zgadzam się. Obrażanie się jest dziecinne. Ale moim zdaniem trzeba, przynajmniej po raz pierwszy jak się coś takiego zdarzy, zareagować dając dziecku jasny przekaz, że nie należy na nikogo mówić w ten sposób.
        Moim synom też się zdarza powiedzieć "głupia mama". Ja wtedy mówię, że nie zyczę sobie żeby mówil do mnie w ten sposób, krótko, ale stanowczo.

        I na tekst typu :nie kocham cię tato, zdo
        > być się na odpowiedź: nie szkodzi synku, ja cię za to kocham najbardziej na świ
        > ecie i zawsze będę. I uśmiech, spokojny głos, miłe, proste gesty. To działa jak
        > balsam na rozdygotane nerwy malucha.

        Nie do końca się zgadzam. Mówiąc "nie szkodzi synku" dajemy dziecku informację, ze może mówić do rodziców co tylko chce i jak tylko chce. Ja mówię do swoich synów po prostu "A ja Ciebie bardzo kocham".
        Moim się zdarza jeszcze mówić np. Sprzedam Ciebie. A ja wtedy z uśmiechem się pytam "A kto będzie Twoja mamą jak mnie sprzedasz?" Na co on mówi "Babcia", a ja na to "A kto będzie Twoja Babcią jak Babcia będzie Mamą?" No i wtedy zazwyczaj następuje kapitulacja i odpowiada "Nie sprzedam, żartowałem" big_grin
        Do głowy by mi nie przyszło obrażać się na dziecko z tego powodu.
        • jaad33 Re: Dlaczego? 21.10.10, 00:04
          > Nie do końca się zgadzam. Mówiąc "nie szkodzi synku" dajemy dziecku informację,
          > ze może mówić do rodziców co tylko chce i jak tylko chce.
          Masz rację. Dokładnie tak powiedziane działa jak mówisz.
          Chodziło mi raczej o "wiem, że jesteś zły, rozumiem to, rozumiem że tak mówisz ale ja cie i tak kocham" - czy coś w tym rodzaju.
          Ale słusznie zwróciłaś uwagę.
    • marcin.slawski Re: Dlaczego? 19.10.10, 13:33
      Podoba mi się określenie "kociołek emocji" smile Tak właśnie jest z maluchami. U sześcio, siedmiolatków też czasem to obserwuję. Nie ma sensu się złościć a już absolutnie obrażać. A może właśnie to, że reagujesz emocjonalnie, to to, co dziecko chce osiągnąć. Zwraca na siebie uwagę, poświęcasz mu wówczas czas.

      A na otarcie łez cytat Janusza Korczaka "Prośba Dziecka" (polecam lekturę całości):

      "...8) Nie przejmuj się za bardzo, gdy mówię, że cię nienawidzę. To nie ty jesteś moim wrogiem, lecz twoja miażdżąca przewaga ! ..."
      • marcin.slawski Re: Dlaczego? 19.10.10, 13:38
        Dla tych co nie znają "Prośby Dziecka" Janusza Korczaka, wklejam całość, bo naprawdę warto to przeczytać:

        Prośba dziecka- Janusz Korczak

        1) Nie psuj mnie. Dobrze wiem, że nie powinienem mieć tego wszystkiego, czego się domagam. To tylko próba sił z mojej strony.

        2) Nie bój się stanowczości. Właśnie tego potrzebuję - poczucia bezpieczeństwa.

        3) Nie bagatelizuj moich złych nawyków. Tylko ty możesz pomóc mi zwalczyć zło, póki jest to jeszcze w ogóle możliwe.

        4) Nie rób ze mnie większego dziecka, niż jestem. To sprawia, że przyjmuje postawę głupio dorosłą.

        5) Nie zwracaj mi uwagi przy innych ludziach, jeśli nie jest to absolutnie konieczne. O wiele bardziej przejmuję się tym, co mówisz, jeśli rozmawiamy w cztery oczy.

        6) Nie chroń mnie przed konsekwencjami. Czasami dobrze jest nauczyć się rzeczy bolesnych i nieprzyjemnych.

        7) Nie wmawiaj mi, że błędy, które popełniam, są grzechem. To zagraża mojemu poczuciu wartości.

        8) Nie przejmuj się za bardzo, gdy mówię, że cię nienawidzę. To nie ty jesteś moim wrogiem, lecz twoja miażdżąca przewaga !

        9) Nie zwracaj zbytniej uwagi na moje drobne dolegliwości. Czasami wykorzystuję je, by przyciągnąć twoją uwagę.

        10) Nie zrzędź. W przeciwnym razie muszę się przed tobą bronić i robię się głuchy.

        11) Nie dawaj mi obietnic bez pokrycia. Czuję się przeraźliwie tłamszony, kiedy nic z tego wszystkiego nie wychodzi.

        12) Nie zapominaj, że jeszcze trudno mi jest precyzyjnie wyrazić myśli. To dlatego nie zawsze się rozumiemy.

        13) Nie sprawdzaj z uporem maniaka mojej uczciwości. Zbyt łatwo strach zmusza mnie do kłamstwa.

        14) Nie bądź niekonsekwentny. To mnie ogłupia i wtedy tracę całą moją wiarę w ciebie.

        15) Nie odtrącaj mnie, gdy dręczę cię pytaniami. Może się wkrótce okazać, że zamiast prosić cię o wyjaśnienia, poszukam ich gdzie indziej.

        16) Nie wmawiaj mi, że moje lęki są głupie. One po prostu są.

        17) Nie rób z siebie nieskazitelnego ideału. Prawda na twój temat byłaby w przyszłości nie do zniesienia. Nie wyobrażaj sobie, iż przepraszając mnie stracisz autorytet. Za uczciwą grę umiem podziękować miłością, o jakiej nawet ci się nie śniło.

        18) Nie zapominaj, że uwielbiam wszelkiego rodzaju eksperymenty. To po prostu mój sposób na życie, więc przymknij na to oczy.

        19) Nie bądź ślepy i przyznaj, że ja też rosnę. Wiem, jak trudno dotrzymać mi kroku w tym galopie, ale zrób, co możesz, żeby nam się to udało.

        20) Nie bój się miłości. Nigdy.
    • kanna Re: Dlaczego? 19.10.10, 17:36
      Mój wrzeszczał jak opetany i walił drzwiami big_grin

      Z uporem maniaka nazywałam,m co czuje i powtarzałam: zdenerwowałeś się, że Ci się nie udało... jestes wkurzony, bo Ci nie pozwalam... jesteś strasznie zezłoszczony, bo...

      Pomaga na tyle, że wali duzo mniej, a zamiast tego przychodzi i mówi: jestem taki wkurzony, taki wkurzony...

      Sukces mam big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka