Jakiś czas temu pytałam, która z Was piecze chleb, a teraz spieszę się pochwalić że weszło mi już w nawyk i od jakichś 3 tygodni wogóle nie kupujemy pieczywa
Polecam okrutnie!
Mieszkanie pachnie świeżym chlebkiem, satysfakcja że je się własne, wie się co w środku, a naprawdę nie ma z tym dużo roboty.
Właściwie to trochę roboty jest na początku ze zrobieniem zakwasu, a potem to już kilka minut dziennie (oczywiście z przerwami na leżakowanie ciasta)
A jak ktoś z Wrocka jest to mogę się zakwasem podzielić