noida
06.02.11, 22:49
Zaczynam właśnie przygodę z karmieniem mojego potomka i zastanawiam się, jak sobie radzicie zimą. Bądź co bądź dostępne aktualnie w sklepach warzywa są raczej średniej jakości i mocno pędzone chemicznie, a zapitalanie na ekobazarek wydaje mi się tyleż mało wykonalne (daleko!), co niepraktyczne. W związku z tym pytanie - kupujecie mrożone? Nie przejmujecie się? Bo takiego batata na przykład to tylko w formie surowej można dostać. No ogólnie - jak rozwiązujecie ten problem, żeby dziecka zanadto chemią nie faszerować od początku?