06.02.11, 22:49
Zaczynam właśnie przygodę z karmieniem mojego potomka i zastanawiam się, jak sobie radzicie zimą. Bądź co bądź dostępne aktualnie w sklepach warzywa są raczej średniej jakości i mocno pędzone chemicznie, a zapitalanie na ekobazarek wydaje mi się tyleż mało wykonalne (daleko!), co niepraktyczne. W związku z tym pytanie - kupujecie mrożone? Nie przejmujecie się? Bo takiego batata na przykład to tylko w formie surowej można dostać. No ogólnie - jak rozwiązujecie ten problem, żeby dziecka zanadto chemią nie faszerować od początku?
Obserwuj wątek
    • lesiomama Re: BLW zimą 07.02.11, 14:15
      u mnie zimą królują mrożonki, z tym że kupuję jednoskładnikowe, bo z takich mieszanek warzywa wydają mi się bez smaku, w dodatku kawałki mniejsze
    • aleksandra1357 Re: BLW zimą 22.02.11, 23:06
      Hm, no właśnie. Ja się np. zastanawiam, czy kupić zimową cukinię, czy też jest to sama trucizna. A może ona z ciepłych krajów jest? Bo np. świeżego brokuła podaję, napisane jest na nim, że z Hiszpanii... A mrożony brokuł za bardzo się rozciapciuje. Ziemniaki są raczej ok, niczym nie pędzone. Ja też daję z mrożonki kilka rzeczy, ale jakoś mi inwencji brakuje, co by tu jeszcze. No i to mięso też faszerowane chemią podobno.
      Noido, może po prostu faszerujmy nasze dzieci od małego, to szybciej przywykną do chemii? wink
      • noida Re: BLW zimą 23.02.11, 15:58
        Brokuła robię na parze i się nie rozpada. Przyjęłam strategię dawania z mrożonek, tam gdzie można, kupowania eko, jeśli się da, a resztę po prostu sklepową. Na razie ta "reszta" oznacza batata, którego dziecko wrąbało z entuzjazmem szalonym. Ziemniaki mu niestety nie smakują i marchewka również.
        Macie rację, że nie ma rady - w końcu i tak się tej chemii najedzą wink Ale staram się minimalizować, tam gdzie mogę, tak samo w sumie jak z żywieniem siebie.
        A cukinii zimowej bym się bała dać dziecku. Sama się trochę ją boję jeść, bo ona ma taki kurna jakiś jaskrawy kolorek jak flamaster do podkreślania co ważniejszych cytatów w książce do prawa wink
    • a_lex Re: BLW zimą 23.02.11, 15:07
      ja faszeruję chemią wink

      kupuję warzywa i owoce w supermarkecie, tam, gdzie mi bliżej akurat.
      mam zawsze pod ręką jakieś mrożonki, w razie czego.

      no trudno, cudów nie ma, świata nie zmienimy, świat jest chemiczny i już.
      wiem, że można minimalizować itd.
      ale u mnie w promieniu przynajmniej 50 km nie ma żadnych sklepów/ bazarków eko. zresztą w to eko i bio też nie ma co za bardzo wierzyć, zwłaszcza po tym, co się słyszy w tv i czyta w gazetach (po takiej "aferze słoiczkowej" Gerbera np.)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka