Dodaj do ulubionych

jak "naprawić" zachowanie Starszaka?

19.02.11, 13:51
No to i ja tutaj postanowiłam napisac o poradę, czytałam to forum sporo, jednak mój 2 latek dosyć mocno się "zepsuł" z zachowaniem i czasem ręce opadają bo nie wiem co robić.
Ma on dokładnie 2 lata i 2 mce a młodsze dziecko 6 tyg.
Starszak zawsze był dosyć emocjonalny, potrafił nawet uderzyć rówieśnicze dziecko, ale w sumie to minęło jakiś czas temu, to znaczy tak myślałam, bo teraz wróciło-atakuje mi dzieci bez przyczyny naglesad
wcześniej nie mielismy zadnych histerii-teraz kilka dziennie (staramy się je ignorować, ale momentami boję się ze sąsiedzi mi opiekę społeczną napędząuncertain bo robi to naprawdę głośno i o byle pierdołę), generalnie wszystko jest na nie (taki bunt dwulatka teraz x 10), wszystko jest mama, nie zostanie z babcią (jak juz jestem zmuszona go zostawić na chwilę to jest wielki ryk), jak ktoś przychodzi potrafi wyganiac (mówiąc idź), często nie chcę by ktoś podchodził do łóżeczka-chociaż wszyscy go zagadują ciepło, on jest na nie, nie podoba mu się to bardzo ze w ogóle ktoś przyszedł.
Do małego na poczatku był bardzo grzeczny-całował, przytulał, teraz widzę ze czasem ma ochotę dowalić małemu, ale jestem zawsze blisko i zapobiegam, boję się jednak ze kiedyś niedopatrzęsad tez go pocałuje, ale i widze ze złapie go za rączkę i ścisnąć chce, czy kopnąć nogą. Tak jakby jest coraz gorzej a nie lepiejsad
Jest mi smutno ze tak się zmienił, nie wiemy z męzem co robić, mąż sugeruje rozmowę z psychologiem-nie wiem czy to dobry pomysł, ale jesteśmy w rozterce.
Proszę napiszcie coś, poradźcie-macie doświadczenie.
Staramy sie tłumaczyć, staramy sie być spokojni, ale nerwy czasem niestety puszczają jak sam siebie przechodzisad o to mam zal do siebie.. ale juz nie wiem co robić by trochę był spokojniejszy.
Ogólnie są fajne momenty czasem, położy się koło małego, pogłaska, pogada do niego, ostatnio chciał mu poczytać itd. Ale są i takie mniej fajnesad no a najbardziej dołuje mnie jego agresja, histerie i to ze taki jest niegrzeczny jak ktoś przychodzi. Nawet powrót taty z pracy zmienia jego zachowanie na duzo gorsze, od razu są krzyki, nerwysad
Będe wdzięczna za kazdą radę i sugestię co robić, musiałam się chyba wypisać. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • yula Re: jak "naprawić" zachowanie Starszaka? 19.02.11, 14:33
      jak jest możliwość rozmowy z psychologiem to czemu nie? Może pomóc. Jeszcze mało czasu minęło od urodzenia młodszego i może to sie zbiegło z buntem 2-tka. Ciężko coś doradzić, chwalić dobre zachowania, starać raczej młodszego "sprzedawać" babci a samej zajmować sie starszym, w miarę możliwości ignorować złe zachowania, akcentować dobre i uzbroić sie w cierpliwość. Staraj sie jak najwięcej sie uda czasu spędzać tylko ze starszakiem.
    • mbkow Re: jak "naprawić" zachowanie Starszaka? 21.02.11, 18:04
      moze, jak ktos nowy przychodzi, mlody sie boi, ze zostanie, tak jak brat wink
      dajcie mu czas, nie przejmujcie sie sasiadami, tym, co mysla inni, kazdy zna zjawisko "bunt 2latka", a zestaw nowe rodzenstwo + wiek 2 lata to mieszanka wybuchowa.
      idzcie do psychologa i pogadajcie, jasne. czasem warto nie ze wzgledu na zachowanie dziecka, ale dla wlasnego spokoju.
      w ksiazce "rozwoj psychidzny dziecka o 0 do 10 lat" w rozdziale 2.5 roku padaja stwierdzenia: sklonnosc do dominacji, gwałtowne emocje, skrajne przeciwienstwa, upor... Dzieci w tym wieku uwielbiaja rutyne, stabilizacje, nie znosza nowosci, wybieranie jest dla nich tortura. sposob: praca nad niezliczonymi technikami obchodzenia nieustepliwości, uporu i rytualnych nawykow. oraz cierpliwosc smile
      2latek to malutkie dziecko. w porownaniu z braciszkiem jest duzy, ale on tak naprawde jest jeszcze malutki i tak go traktujcie. nad starszakiem zawsze wisi zagrozenie zbyt duzych oczekiwan ze strony rodzicow...
      to zachowanie jest przejsciowe, pojawienie sie rodzenstwa to szok w jego zyciu. a na temat niecheci do rodzenstwa na pewno sami duzo wiecie, jesli takowe posiadacie. moi maja 5 i 7 i zaczepianie sie jest po porstu dla nich jak oddychanie.
      to bardzo trudny etap, ale z tego, co piszesz, o takich zachowaniach 2latka sie slyszy. do mnie tez sasiadka zaszla kiedys, bo synek potrafil sie drzec niemilosiernie, zreszta nadal czasem daje czadu.
      synek sie nie zepsul, po porstu prawidlowo sie rozwija wink zycze Wam cierpliwosci smile
    • kanna Re: jak "naprawić" zachowanie Starszaka? 28.02.11, 10:56
      Nic odkrywczego nie powiem, ale najlepiej działa czas spedzany tylko ze starszakiem.

      Zasady:
      1. Poświęcasz całą uwagę starszakowi, nazywasz ten czas "czasem mamy i synka"
      2. Robicie tylko to, na co starszak ma ochotę.
      3.Ktoś inny zajmuje się maluchem! (spanie w pokoju obok nie kwalfikuje się, bo cały czas nasłuchujesz, czy się maluch nie obudził)
      4. Nie odbierasz telefonów (mówisz głośno "Potem odbiorę, teraz jest czas mamy i synka"), nie gotujesz, nie sprzątasz, nie reagujesz na małego ("Tatus się zajmie małym, teraz jest czas mamy i synka" )

      Chodzi o to, żeby Straszak dostał twoja całkowitą uwage, w sposób nazwany (Czas mamy i synka) i zorganiozwany (we wtorki i piatki po 15, przez 45 minut).

      Działa jak szczepiona na złe zachowania smile
      • olenka_a kanna 21.03.11, 11:08
        Święta racja.
        U nas działa.

        Teraz mają - 1,5 roku i 3 lata. Uwielbiają się, nawet świetnie razem bawią smile
        Ale starszak potrzebuje czasu tylko z mamą. I jasno okreslonych zasad. Nazywanie uczuć, kiedy sie złości tez mu bardzo pomaga.
    • nirabelka Re: jak "naprawić" zachowanie Starszaka? 19.03.11, 16:46
      Nasza starszaczka ma 2,5 roku a maluch 2 tygodnie. U nas bardzo pomaga czas dla mamy i Tosi, a także nazywanie jej uczuć. Mówię jej "złościsz się na to, że muszę teraz karmić- rozumiemto ale nie wolno...." lub "jesteś smutna bo..."- nazywam jej uczucia, ona przytakuje i bardzo się uspokaja. Rodzeństwo to dla starszaka ogromny stres- widzę to po Tosi, bo chociaż fajnie jest mieć brata to jednak trudno pogodzić się ze stratą mamy i taty w 100 % zaangażowanych. Ale poza zrozumieniem i wsparciem ustaliłabym też granice- jeśli chce histeryzować to idzie do swojego pokoju i wraca gdy się uspokaja, nie rób wszystkiego przy dziecku tylko dlatego że ono Cię do tego zmusza. Starszak żeby czuć się bezpiecznie musi wiedzieć że to ty decydujesz- nie on. Wiem, teoretycznie wszystko jest łatwe- gorzej z praktyką. Ale poradzisz sobie- powodzeniasmile A psycholog może tylko pomócsmile
      POzdrawiam, Ania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka