Dodaj do ulubionych

Oporny egzemplarz

29.05.11, 18:48
Zaczęłam rozszerzać dietę od papek, ale raczej domowych nie słoiczkowych, więc dużo w nich kawałków jedzenia. To dlatego, że wcześnie wróciłam do pracy na 1/2etatu i chodziło o to, aby skutecznie zastępować kp. Jutro wielka próba, bo po 3 miesiącach wprowadzania powoli różnych produktów Mała zje obiad beze mnie - będę w pracy już 7hsad Chciałam jej równolegle dawać różne rzeczy do ręki, ale mam pewien problem. Ona wszystko pcha do buzi (przed chwilą "zjadła" gazetę), wszystko oprócz... jedzenia! Jak daję jej chrupka kukurydzianego, brokuła to zazwyczaj nawet nie spróbuje go włożyć do buzi. Za to wszystkie inne przedmioty tak - szczególnie ubóstwia papier i materiały oraz metki. Najczęściej też jedzenie ląduje na podłodze, a zaraz potem w koszu. Blw to dla niej raczej zabawa, a mnie zależy na efektywnym rozszerzaniu diety. Jak było u Was?
Obserwuj wątek
    • luliluli Re: Oporny egzemplarz 29.05.11, 20:30
      U nas od pierwszego posiłku jedzenie było w żołądku, czym byłam szalenie zdziwiona, bo absolutnie wszędzie czytałam zapewnienia, że zanim zacznie się jedzenie, będzie kilka dni/tygodni zabawy. Także nastawiałam się, że nie zje długo nic i Tobie też polecam takie nastawieniewink Wymagać od dziecka, żeby się najadło jedzeniem, którego się mu wcześniej nie oferowało to jak wymagać od niego, żeby chodziło, nie ucząc się wstawać i staćwink Metafora zaczerpnięta z życia, mam syna w trakcie pilnej naukiwink
      Z jedzeniem najlepiej się nastawić tak samo - musi poeksperymentować zanim dowie się, że w ten sposób napełnia się brzuszek i zaspokaja głódsmile

      Ja na Twoim miejscu oferowałabym dziecku systematycznie na każdy Wasz wspólny posiłek (wspólny!) coś ciekawego do jedzenia i nie zwracała uwagi, czy i ile zje, a ile rozgniecie. Za piątym lub pięćdziesiątym razem załapiesmile O ile ktoś będzie służył przykładem i w tym samym czasie jadł swój posiłek oboksmile
    • mond33 Re: Oporny egzemplarz 31.05.11, 21:40
      U nas też bywało różnie i czasem wcale nie łatwowink U nas niektóre, wybrane przez "księcia" kąski typu: brokuł, kalafior, brukselka wędrowały do buzi ale już ryż np bardzo długo nie był w ogóle traktowany jako rodzaj posiłku. Był rzucany, wgniatany w blat, spychany, wywalany ziarenko po ziarenku. Nawet pytałam tu kiedyś o poradę. Makaron też był zabawką, a nie jedzeniem. Jednak próbowałam co jakiś czas i wreszcie choć trwało to dość długo te produkty zaczęły również trafiać do miejsca docelowegowink
    • mrs.t Re: Oporny egzemplarz 01.06.11, 13:40
      osobiscie jestem zwykle bardzo niechetna przyklejania dzieciakom w takim wieku latek niechetny/oporny/niejadek
      one sa takie z naszej perspektywy. z pktu widzenia dziecka , w BLW wszystko jest jakims etapem, i jak najbardziej zawiera sie w tym ZABAWA; potem zrzucanie (badanie grawitacjiwink; odmawianie (bo taka potrzeba przychodzi ze akurat dziecko ma faze na mleko)

      BLW jest efektywnym rozszerzaniem diety - ale jesli rozumiemy to poprzez wychowywanie
      smakosza, dziecka chetnie jedzacego, dziecka dla ktorego posilki sa czyms przyjemnym, doceniajacego atmosfere rodzinnego , wspolnego posilku.
      to nie jest rozszerzanie diety na szybko; bo generalnie niewiele w zyciu dziecka dzieje sie nagle, nauka raczkowania, chodzenia zabiera miesiace, mowienia - jeszcze dluzej; dlaczego z przestawieniem sie z mleka na stale posilki mialo by byc inaczej?
      Takie jest to BLW... chodzi o elastycznosc rodzica, a nie wymaganie od dziecka przyspieszonego rozwoju.

      z rad praktycznych ; to trzeba by troche pokopac forum; moze zajrzyj do watkow o naszych poczatkach
      przewijac sie tam bedzie jedzenie na podlodze np, zapobiegajace zrzucaniu rzeczy.


      wazne tez jest jak dlugo-od jakiego czasu; z jaka dzienna czestotliwoscia probojesz , co ty wtedy robisz gdy podajesz cos dziecku ; nie bez znaczenie jest ze mala kojarzy jedzenie z lyzeczka; w ten sposob wie ze sie napelnia brzuszek, reszta to zabawa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka