Kłamstwo 4-latka

14.05.04, 10:25
Ostatnio moja córeczka (4 lata) zaczęła oszukiwać. Kilka razy zdarzyło się,
że powiedziała, że umyła ręce, kiedy nie umyła itp. Tłumaczenia i prośby nie
przyniosły na razie rezultatu. Czy macie może jakieś doświadczenia i sposoby?
Boję się, że w przyszłości będzie nas oszukiwać, bo już odkryła, że to może
być wygodne w niektórych sytuacjach. Dodam, że córce chodzi wyłącznie o
uniknięcie nielubianych czynności (nie np. naszej dezaprobaty czy
niezadowolenia, bo go nie okazujemy). Aha, zdarzało się jeszcze nie
przyznawanie się do winy. Uderzyła kogoś, a mówiła, że nie zrobiła tego (wiem
na pewno że to zrobiła).
    • agn Re: Kłamstwo 4-latka 14.05.04, 10:28
      Tzn. w przypadku drobnych spraw chodzi jej o uniknięcie nielubianych czynności
      (nie krzyczymy na nią, tylko spokojnie karzemy np. umyć ręce).
      Oczywiście w przypadku bicia wyrażamy dezaprobatę. I spokojnie tłumaczymy. Nie
      mam mowy o krzyczeniu czy klapsach. W tym przypadku chodzi o
      uniknięcie "kazania".
    • izunia6 Re: Kłamstwo 4-latka 14.05.04, 10:41
      Może za dużo od niej wymagacie. Już tak nie pamiętam, ale wydaje mi się że z
      czterolatkiem, to się jeszcze chodzi umyć ręce, jeśli na prawdę ci zależy na
      wykonaniu tej czynności. Może za wczesnie na zadawanie tak konkretnych pytań?
      • abakus2 Re: Kłamstwo 4-latka 14.05.04, 12:26
        izunia6 napisała:
        Już tak nie pamiętam, ale wydaje mi się że z
        > czterolatkiem, to się jeszcze chodzi umyć ręce, jeśli na prawdę ci zależy na
        > wykonaniu tej czynności.

        Żartujesz?!
    • agn Re: Kłamstwo 4-latka 14.05.04, 12:50
      Czasem rzeczywiście razem chodzimy myć ręce. Ostatnio jednak córka sama dąży do
      samodzielności, m.in. sama chce chodzić do toalety. Dobrze jej wszystko
      wychodzi, więc się z tego cieszę. Jeśli chodzi o to mycie rąk, to nie jest to
      wielki problem, gdyż generalnie grzecznie je myje. Chodzi mi o sam fakt, że jak
      akurat się zdarzy, że zapomniała i nie chce jej się wracać, to z łatwością
      przychodzi jej skłamać. Moja mła jest bardzo przenikliwa i wszystko chce
      dogłębnie wyjaśnić. Przyznam, że mam kłopoty z odpowiedzią na pytanie: dlaczego
      nie można oszukiwać? Zwykle mówię, że sprawi rodzicom przykrość i że też by
      pewnie nie chciała być oszukiwana (podaję przykłady). Czy mogę zrobić coś
      więcej? Ostatnio zdarzyło się to kilka razy i chciałabym jakoś wykorzenić ten
      zwyczaj.
      • verdana Re: Kłamstwo 4-latka 14.05.04, 13:14
        Dziecko klamie, bo jest inteligentne. To zupełnie normalne. Po prostu
        powinniscie mówić jej, ze wiecie, kiedy kłamie i kazać jej jeszcze raz iść umyć
        ręce. Gorzej, gdy nie przyznaje się do winy. Wtedy trzeba powiedzieć (jesli
        jesteście zupełnie pewni), ze wiecie, kto to zrobił. A przede wszystkim nie
        należy do kłamstwa prowokować pytaniami - kto zaczął, kto zbił szklankę itd.
        tylko raczej powiedzieć "Dlaczego się pobiliście", albo "na przyszłość uważaj
        ze szklankami". A co najważniejsze - choć mało popularne. Nie liczcie na to, ze
        jakiekolwiek dziecko nie będzie kłamało. Dziecko kłamie bo nie wszystko chce
        powiedzieć i nie ma takiej siły, poza totalnym podporządkowaniem sobie dziecka,
        aby mówiło rodzicom całą prawdę. Przymknęłabym oczy na niedopowiedzenie (co
        było w przedszkolu? Nic - kiedy pani nakrzyczała czy pobiła się z koleżanką).
        Natomiast nie przepuszczała kłamstwa np. z lenistwa czy dla osiągnięcia
        korzysci.
Pełna wersja