Dodaj do ulubionych

absurdalne żądania 3-latka

28.03.12, 17:01
mój syn często wymyśla i żąda rzeczy niemożliwych. tłumaczę, pokazuję, że się "nie da", a ten wpada w taki szał, że nie można go uspokoić. potrafi wrzeszczeć ponad godzinę, aż się zmęczyuncertain czasami złość przechodzi na coś innego, zapomina o pierwotnym powodzie i złości się na mnie, bo np wstałam z krzesła albo napiłam się wody, którą mi każe wypluć! żadne prośby i tłumaczenia nie działają, a najgorsze jest to, że on wisi nade mną, łazi za mną, szarpie... nie pójdzie wrzeszczeć do swojego pokoju, by tam się w końcu uspokoić, ale i mnie utrudnia normalne funkcjonowanie. jest uparty, a ja nie mam pojęcia, co w takiej sytuacji robić. w ogóle jak widzę, że zaraz wpadnie w szał, to staram się odwrócić jego uwagę, ale rzadko to zdaje egzamin. jak już sobie coś ubzdura to koniec...
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: absurdalne żądania 3-latka 28.03.12, 18:59
      morgany napisała:

      > mój syn często wymyśla i żąda rzeczy niemożliwych. tłumaczę, pokazuję, że się "
      > nie da", a ten wpada w taki szał, że nie można go uspokoić. potrafi wrzeszczeć
      > ponad godzinę, aż się zmęczyuncertain czasami złość przechodzi na coś innego, zapomina
      > o pierwotnym powodzie i złości się na mnie, bo np wstałam z krzesła albo napił
      > am się wody, którą mi każe wypluć! żadne prośby i tłumaczenia nie działają, a n
      > ajgorsze jest to, że on wisi nade mną, łazi za mną, szarpie...

      No proszę Cię, trzylatek KAŻE Ci coś zrobić??? A Ty go jeszcze prosisz, żeby pozwolił ci wodę przełknąć?
      Jak zacznie wrzeszczeć odwróć się i wyjdź do innego pomieszczenia i zostaw go. Możesz powiedzieć, że jak się uspokoi to będzie mógł przyjść i Cię przeprosić. wcześniej nie ma wstępu. Jak spróbuje wejść, to weź za rękę i wyprowadź, albo wynieś, powtarzając, że będzie miał prawo przyjść do Ciebie dopiero jak będzie gotowy. I tak do skutku. Wszystko bardzo spokojnie i bez podnoszenia głosu, albo jakiegokolwiek okazania zdenerwowania. Choćby to miało trwać godzinę.
      I nie pozwalaj się szarpać, kobieto! Złap szarpiące Cię dziecko za ręce, przykucnij, żeby patrzeć mu prosto w oczy i zdecydowanym tonem powiedz: przestań natychmiast!
      • morgany Re: absurdalne żądania 3-latka 28.03.12, 20:23
        gdyby mi trzylatek takich numerów nie odstawiał, to bym tutaj nie pisaławink i nie proszę o pozwolenie napicia się, ale proszę, spokojnie proszę, by się uspokoił i opamiętał. i wszystko robię wg zaleceń książkowych, tak jak piszesz i to nie działa. nic do niego nie dociera. efekt jest taki, że przez godzinę się szarpiemy, ja go zatrzymuję w jego pokoju, by się uspokoił. w końcu wychodzę on za mną i łazi jak cień, wrzeszcząc mi do ucha. uwierz, mogłabym z nim spędzić pół dnia w jego pokoju, a on i tak się nie wyciszy, wręcz przeciwnie, to działa jak płachta na bykauncertain
        • marzeka1 Re: absurdalne żądania 3-latka 28.03.12, 20:44
          Nie walcz z nim na siłę, zignoruj, a następnie metodą zdartej płyty : w ten sposób nigdy nic nie dostaniesz, można prosić, nie krzyczeć. Pamiętam , gdy mój syn, jak był mały, w sklepie rzucił się na podłogę, bo "chce i koniec", wzięłam pod pachę, wyszłam w wrzeszczącym dzieciakiem , postawiałam na chodniku: przestań, nic nie dostaniesz w ten sposób. Darł się, ignorowałam to- po jakimś czasie przeszło mu.
          NIGDY nie ustąpiłabym dziecku w opisanych przez ciebie sytuacjach.
          poczytaj sobie

          o i to też
          • morgany Re: absurdalne żądania 3-latka 28.03.12, 21:22
            też mu nie ustępuję, ale jestem wykończona tym jego zachowaniemuncertain kilka godzin z głowy. generalnie syn jest grzeczny, zna zasady, jest usłuchany. niestety ze 3-4 razy w miesiącu diabeł w niego wstępuje i wtedy jestem bezradna, nie wiem co robićuncertain kto tych jego histerii nie widział, ten nie uwierzy, że to to samo dziecko.
            • ola33333 Re: absurdalne żądania 3-latka 28.03.12, 22:17
              ignoruj takie zachowanie i nie dawaj sie wyprowadzic z rownowagi.
              Nie dyskutuj z nim jak wpadnie w histerie. Przeczekac trzeba i tyle, on musi sie nauczyc, ze wrzaskiem nie zmusi cie do zmiany zachowania.
          • morgany Re: absurdalne żądania 3-latka 28.03.12, 22:55
            dziękuję za świetne artykułysmile
    • zawilec1 Re: absurdalne żądania 3-latka 28.03.12, 21:33
      Testuje cię i zdaje się, ze skutecznie. To manipulacja, która pomału stanie się swiadoma a żądania bedą rosnąć. Nie idzie sie wywrzeszczeć, to go sama wynieś. Powiedz raz, nie tłumacz się, nie patrz i nie mów do niego kiedy histeryzuje, na siłę nie uspakajaj. Bedziesz konsekwentna to sie oduczy takiego marudzenia /dzieci łatwo się uczą, trudni jej oduczyć/. Dziecko sie zmieni jak zmienia się twoje reakcje. Powodzenia.
      • annakate Re: absurdalne żądania 3-latka 28.03.12, 22:24
        Kilka razy to juz na forum pisałam, ale się powtórzę: rodzic ma prawo wydać zarządzenia stanowcze, a dziecku ma prawo sie to nie podobać. Uważam, że trzeba w takiej sytuacji nie nalezy tłumaczyć, przekonywać, prosić - tylko stanowczym głosem powiedzieć "przestań" i zignorować, zając się czyms innym- jesli wyraża niezadowolenie w sposób niezagrażający sobie i innym. Jesli zagraża - przerwać niezbezpieczna aktywność, ale nie wychodzić ze skory, żeby go zadowolić. Im szybciej dziecko przywyknie, że to ono ma sie przystosować do świata, a nie świat do niego tym lepiej dla wszystkich.
        • agar2208 Re: absurdalne żądania 3-latka 29.03.12, 01:08
          Mój syn nie robi takich akcji, ale u nas znowu zawsze jest problem żeby wziąć lekarstwo.
          Wtedy jest płacz i histeria,żadne tłumaczenia i przekonywania nie pomagają. Byłam zdesperowana, bo za chiny nie chciał brać, doszło do tego, że zaczęłam brać go krzykiem.
          Znaleźliśmy z mężem rozwiązanie. Sadzamy go w jego pokoju na łóżku, podnosimy barierkę i wychodzimy. Mówimy że ma tu siedzieć, aż sam zawoła że chce wziąć lek. I zadziałało, aż sama byłam w szoku. Czasami jednak wyłazi przez ta barierkę, wtedy mówimy mu, że zamykamy drzwi do jego pokoju i jak się uspokoi i będzie chciał wziąć lek to ma zawołać.
          Czasami trwa to chwilkę, a czasami dłużej, ale zawsze w końcu nas woła i bierze lek.
          Spróbuj podobnie. Jak nie będzie chciał siedzieć w pokoju i jak piszesz wychodzi i łazi za Tobą to zamknij mu drzwi, tylko powiedz, że zamykasz i jak się uspokoi to niech zawoła albo zastuka. U nas działa.
    • camel_3d Re: absurdalne żądania 3-latka 28.03.12, 23:32
      No niezle.....nie pamietam takich akcji w domu...byly jakies podobne, chcial jablko, pokroilem na talerz, a on w ryk ze chcial cale....wie c mowielm, ze nastepnym razem, a taz moze zjesct to albo wogole...szybko sie nauczylismy obaj....on, ze scena nie pomaga i nie dziala, a ja zeby zapytac go czy jablko pokrojone czy niesmile)))

      Ale za numer z zakatem wody to bym chyba ze smiechu sie poplakal...nawet by mnie to nie zezloscilo smile))))

      Jak zrobi taki numer, to powiedz, ze chyba sobie zartuje i nie on dyktuje warunki...i jak chce to moze od razu zaczac plakac... U nas skutecznosc w100 %.... nigdy juz nie plakal o byle co...
      • kanga_roo Re: absurdalne żądania 3-latka 29.03.12, 12:34
        brawo, camel!
        napisałeś bardzo celne zdanie:
        szybko sie nauczylismy obaj....on, ze scena nie pomaga i nie dziala, a ja zeby zapytac go czy jablko pokrojone czy nie
        czasem trudno nam zrozumieć, że dziecko czuje potrzebę samostanowienia. dla nas jabłko to błahostka która nie warto sobie zaprzątać głowy, dla dziecka - ważna decyzja do podjęcia.
        różne rady juz się tu pojawiły, prośby, groźby, szantaże (nie wyjdzie z łóżeczka dopóki nie weźmie lekarstwa), ignorowanie dziecka w emocjach. nie pojawiła się rada, żeby zrozumieć.
        jakkolwiek absurdalne (z naszego punktu widzenia) dziecko ma pomysły, jego złość i rozczarowanie są prawdziwe i szczere. nie są manipulacją (dopóki nie nauczymy go, że tak to może działać).
        może zamiast tłumaczyć, pouczać "uspokój się", ignorować, warto zrozumieć, i powiedzieć dziecku, że się rozumie. to naprawdę często wystarcza.
        "chciałbyś (tu wstawić absurdalne żądanie)". aha, rozumiem. uważasz, że tak bedzie dobrze, jak (tu wstawić absurdalne żądanie). a mama/tata Ci nie pozwala, i to Cię złości/smuci."
        można wyjaśnić krótko, dlaczego się nie pozwala. albo i nie wyjaśniać. można wymyślić własne absurdalne żądanie, żeby dziecko zrozumiało, że nie tylko jego pomysły są niemożliwe do zrealizowania: "ja bym chciała mieć wieelką lodówkę. pełną lodów. lody na śniadanie, obiad i kolację. lodowe kakao, i pączki lodowe, i lodową sałatę też. i kompot z lodów. żeby nie trzeba było jeść kanapek, tylko lody...." moje chętnie włączają się w takie wymyślanie, i rozczarowanie idzie w niepamięć.
        • morgany Re: absurdalne żądania 3-latka 29.03.12, 13:15
          zgadzam się z tobą w 100%! staram się go zrozumieć i mówię tak, jak radzisz, ALE to nie skutkujesad mówię o czarodziejskich różdżkach, które chciałabym mieć, ale nie mam itp, stosuję się do wszelkich książkowych porad: z rodzicielstwa przez zabawę, z książek Faber i czuję się już naprawdę rozczarowana, bo to u nas nie działasad nie można go przekonać, bo on nie słucha, to jest jakiś niewyobrażalny szał i tyle. na szczęście ja tutaj mówię o incydentach, w większości przypadków jest usłuchany i kochany, a przede wszystkim wyrozumiaływink
          • kanga_roo Re: absurdalne żądania 3-latka 29.03.12, 13:45
            zastanów się, czy te napady nie zdarzają się, kiedy jest zmęczony/spragniony/głodny.
            jeśli widzę, że do dziecka nie dociera, sadzam, daję soczek, i mówię "wypij zaraz". takie małe dzieci często nie potrafią ocenić i powiedzieć, że są wykończone, reagują rozdrażnieniem. sok najszybciej podniesie poziom cukru i są spore szanse, że "faza" się skończy.
            • el_elefante Re: absurdalne żądania 3-latka 29.03.12, 20:57
              To prawda, wiele podobnych akcji można powiązać ze zjawiskiem wyczerpania bateryjek. Kiedyś na spacerze prawie godzinę "walczyłem" z młodym, bo wszystko było nie tak, cokolwiek bym zrobił albo powiedział. Wreszcie klapka mi się otworzyła i dałem mu kawałek banana. Jak ręką odjął. Zjadł, wytarliśmy gluty i łezki i kontynuowaliśmy wyprawę bez przeszkód.
    • mama-ola Re: absurdalne żądania 3-latka 29.03.12, 11:54
      U mnie i pierwszy syn odstawiał takie histerie, i drugi też. Najlepiej działa ignor. Zresztą hasło "ignor" poznałam na tym forum smile
      Po pewnym czasie - jak do syna już coś zaczyna docierać - można spróbować zagadywać, odwracać uwagę, coś zaproponować.
    • mondovi Re: absurdalne żądania 3-latka 30.03.12, 10:28
      Nie dawaj się wciągnąć w awanturę, bo to tylko nakręca i dziecko i Ciebie, chociaż wiem, że to nie łatwe. Okres, gdy syn miał 3-3,5 roku wspominam znacznie gorzej, niż osławiony bunt dwulatka. Mój syn urządzał awantury o wszystko - że na przykład ja nacisnełam guzik w windzie, a chciał on, więc natychmiast mamy wysiadać z windy i wsiąść jeszcze raz, że tata go wypiął z fotelika, a miałam ja, więc mamy go zapiąć znowu, że wzięłam ten wózek w sklepie, a on chciał inny, więc mam zamienić. Ignorowanie doprowadzało go do furii, jego furia mnie wkurzała i robiła się dzika awantura o błahostkę. Zanim zmądrzałam wyrósł wink Faktem jest też, że złościł się, gdy był zmęczony/niedospany.
    • asia_i_p Re: absurdalne żądania 3-latka 30.03.12, 20:31
      Przerabialiśmy - jak była zmęczona czy zestresowana, to sama nakręcała się tak długo i skutecznie aż doprowadziła do wybuchu i dopiero potem potrafiła się uspokoić. I też chciała unieruchomić świat na ten czas albo nawet cofnąć czas. Ja wiem, że to marna pociecha, ale trzylatki tak mają i wyrastają z tego.
      Możesz próbować okazywać zrozumienie - na moją nie działało, ale podobno na większość działa.
    • d.o.s.i.a Re: absurdalne żądania 3-latka 30.03.12, 22:33
      DZieci czasem potrzebuja sie wyladowac - taki wentyl bezpieczenstwa. Beda sie same nakrecac i prowokowac. Minie, tylko trzeba im pozwolic zrozumiec siebie. Pogadac, przytaknac, dac sie wyladowac. Powsciekac sie razem.
      • kanga_roo Re: absurdalne żądania 3-latka 31.03.12, 01:36
        poza tym - przy rodzicach dzieci czuja się na tyle pewnie i bezpiecznie, że mogą sobie pozwolić na upust emocji. moje zachowują się właściwie w szkole czy przedszkolu, ale w domu po prostu muszą odreagować. i tak na przykład trzylatka, która od jesieni nie dostała w przedszkolu ani jednej czerwonej kropki (zielone: grzeczna, czerwone: niegrzeczna) w domu jęczy, burczy, pyskuje, płacze, bije i strzela fochy. oraz czasem bluzga. jej braciszek nie pozostaje w tyle. najgorzej zachowują się przy mnie, a kiedy mówię, że mi sie to nie podoba, słyszę "no gdzieś musimy być troche niegrzeczni". i ja ich rozumiem (co nie oznacza akceptowania zachowan niewłaściwych, ale i nie oznacza potępiania dzieci).
        • mama303 Re: absurdalne żądania 3-latka 01.04.12, 10:14
          kanga_roo napisała:

          > poza tym - przy rodzicach dzieci czuja się na tyle pewnie i bezpiecznie, że mog
          > ą sobie pozwolić na upust emocji. moje zachowują się właściwie w szkole czy prz
          > edszkolu, ale w domu po prostu muszą odreagować.

          Popieram, moja córka jeszcze do tej pory jak ma gorszy dzień w szkole to potem w domu bywa nieznośna. A jak chodziła to przedszkola to było to prawie normą że adreagowywała w domu to że w przedszkolu sie bardzo starała smile
    • arth1987 Re: absurdalne żądania 3-latka 31.03.12, 12:29
      Zastanawiam się w takim razie po co są rodzice?! Jak rozumiem zlanie dziecka w tyłek jest nieetyczne i przeczy zasadom "dobrego, bezstresowego wychowania"? Jakoś kiedyś takich problemów nie było. Rodzice są po to aby dziecko wychować a nie na odwrót! Jakby dzieciak kilka razy miał rękę odbitą na tyłku, tak że nie mógłby siadać to by się szybko nauczył, że lepiej siedzieć cicho i być grzecznym. "Student jedzie autobusem, wsiada baba z dzieckiem. Dziecko wrzeszczy, pluje i przykleja studentowi gumę do żucia na czole. Student zwraca matce uwagę, ona stwierdza, że jej dziecko jest wychowywane bezstresowo. Autobus się zatrzymuje student wstaje, i przykleja jakże oburzonej pani gumę na czole ze stwierdzeniem: "proszę Pani ja też byłem bezstresowo wychowywany". Twój dzieciak w końcu zacznie być uciążliwym nie tylko dla Ciebie ale i dla otoczenia. Jeszcze raz brawo.
      • black_halo Re: absurdalne żądania 3-latka 31.03.12, 14:01
        Po prostu dzisiaj kazdy sie z dziecmi cacka, dzieci sa wystawione na piedestal. Nie mowie, ze kiedys bylo duzo lepiej bo w koncu pasa na tylku podobno zasmakowalo z 80% pokolenia urodzonego w latach 70/80 a wczesniej to moze i ze 100%. Malo osoba ma jakas niewyobrazalna traume, zazwyczaj dzieci rodzicow, ktorzy te dzieci katowali. Natomiast wiekszosc doskonale wiedziala za co dostaje w skore. Pamietam jak dwoch synow sasiada meczylo na podworku malego kotka. Wyszedl inny sasiad i wlepil obu po kilkanascie razy pasem na goly tylek, na ulicy. Potem zaprowadzil do rodzicow za uszy i tam dostali kolejna porcje. Lekcja dla wszystkich dzieckow na ulicy - za meczenie kota dostaje sie w skore. Histeria w sklepie czy na ulicy? Nie pamietam zeby takie rzeczy sie zdarzaly a to zapewne dlatego, ze wiekszosc dzieci doskonale wiedziala co je czeka. Jesli nie z wlasnego doswiadczenia to gdzie to juz widzialo. Nie pamietam tez zeby w tamtych czasach rodzice tak strasznie tlukli swoje dzieci, wiekszosci wystarczalo pare klapsow, ew. raz pasek zeby wiedziec kto ustala zasady.
        • verdana Re: absurdalne żądania 3-latka 31.03.12, 15:49
          I rozumiem, ze mamy społeczeństwo bez przestępców, same anioły sa bo w dzieciństwie ich lano i tacy dobrzy wyrośli?
          Jakoś bardzo rzadko zdarza sie dziś dręczenie zwierzat - na tyle rzadko, ze gazety opisują dzieci dręczące zwierzę jako zwyrodnioalców. W czasie tych lanych pasem dreczenie zwierząt - kotów i psów - było popularną rozrwyką starszych dzieci. Tych lanych własnie.
          Podobnie jak na przykład rzucanie kamieniami. To , co teraz jest wyjątkiem, jeszcze niedawno było normą.
          Dorośli ustanawiali zasady przy pomocy paska, w ziazku z tym, gdy nie było paska, nie było i zasad.
          A potem wyrosli tacy ludzie jak Ty - co nie świadczy dobrze o laniu, jako metodzie wychowawczej. Ludzie, którzy cos zrobią dlatego, zę inny jest silniejszy, a nie dlatego, zę wiedzą, ze nie powinni.
          • aqua48 Re: absurdalne żądania 3-latka 31.03.12, 16:01
            Jakoś bardziej mnie przekonuje wychowanie na zasadzie: pewnych rzeczy człowiek porządny nigdy nie robi, niż: nie rób tego i tego bo tatuś cię zleje. W tym drugim wypadku może się zdarzyć, że np dzieciak będzie nadal z ciekawości oraz bezmyślności męczył kota, tylko tym razem zamknie się z nim tam gdzie nikt go nie zobaczy. Albo już jako dorosły bez wahania podłoży komuś świnię, jeśli będzie przekonany o własnej bezkarności.
            • scher To są mity 31.03.12, 22:59
              aqua48 napisała:

              > Jakoś bardziej mnie przekonuje wychowanie na zasadzie: pewnych rzeczy człowiek
              > porządny nigdy nie robi, niż: nie rób tego i tego bo tatuś cię zleje.

              Nie jestem zwolennikiem lania, jestem jednak umiarkowanym zwolennikiem klapsów jako zła koniecznego. Skuteczność klapsa zależy od okoliczności.

              Nie masz racji, że klaps uczy wyłącznie dyscypliny zewnętrznej. Klaps wymierzony przez kochających rodziców skutecznie odstrasza od zachowań ekstremalnie złych i od celowego nieposłuszeństwa. Jeżeli jednak dziecko ma zaufanie do rodziców, to wie, za co dostało, i wie, że zasłużyło. W tych okolicznościach jest w stanie przyjąć za swoje (uwewnętrznić) także i te normy, których rodzice nauczyli metodą bolesną.

              Normalne dziecko, które dostanie klapsa za kradzież pieniędzy z matczynego portfela, pomyśli, że kradzież jest zła i będzie się wstydzić swojego postępku, nie pomyśli natomiast, że kradzież jest ryzykowna, bo matka da klapsa.

              Małe dziecko nie jest niestety w stanie przyjąć, że jak to ujęłaś pewnych rzeczy człowiek porządny nigdy nie robi, bo nie ma jeszcze sumienia i nie myśli jak człowiek dorosły. W młodym wieku nie uniknie się kar zewnętrznych.

              > W tym drugim wypadku może się zdarzyć, że np dzieciak będzie nadal z ciekawości oraz
              > bezmyślności męczył kota, tylko tym razem zamknie się z nim tam gdzie nikt go nie
              > zobaczy.

              Jeżeli dziecko by rzeczywiście tak zrobiło, to jest to zachowanie patologiczne, nienormalne. Normalne dziecko nie zareaguje tak na klapsa wymierzonego jako kara za dręczenie kota.
              • arth1987 Re: To są mity 01.04.12, 21:08
                Zgadzam się!
                Jak już wspomniałem to rodzice są od tego żeby dziecko wychować. Jeśli dziecko wyrośnie na sadystę itp. to nie dlatego, że takie się urodziło tylko dlatego, że rodzice je tak wychowali. Oczywiście nie mówię tutaj o przypadkach gdy dziecko cierpi na schizofrenię lub inne schorzenie które powoduje owe patologiczne zachowania. Oczywiście są też wyjątki, że dziecko pomimo złego przykładu ze strony rodziców "wychodzi na ludzi" bo samo zauważa co jest złe a co nie. To jednak wyjątki które jedynie potwierdzają regułę.
          • black_halo Re: absurdalne żądania 3-latka 01.04.12, 01:27
            Male dziecko nie wie i najczesciej tez nie rozumie dlaczego kradziez, zabawa z pradem czy dreczenie kota jest niedobre. Mozna powiedziec, ze rodzic sobie nie zyczy bo chyba nie bedziesz tlumaczyla kilkulatkowi zasady dzialania pradu i dlaczego moze to sie skonczyc zle, dlaczego wziecie sobie czegos bez zaplacenia albo pozwolenia jest zle (bo dziecko nie rozumie do pewnego wieku pojecia pieniadza ani skad sie te pieniadze biora, dlaczego jedni maja wiecej a inni mniej i dlaczego w zwiazku z tym mama nie moze kupic czegos co dziecko chce). Dreczenie kota to inna sprawa, wiekszosc dzieci zdaje sobie sprawe z tego, ze to jest zle. Ale niektore dzieci maja wypaczona osobowosc bo niektore takie sa i juz. wewnetrzne przekonanie o tym, ze to jest zle nie wystarcza bo one tego nie maja. Niektorym dzieciom wystarczy odczucie na wlasnej skorze, ze to boli a innym i tak sie tego nie wbije do glowy ale wybacz, jesli ktos nie wie, ze to jest zle to sie tego zadnym sposobem nie nauczy.

            Masz jakies dziwne przekonanie, ze dzieci sa z natury dobre a tymczasem dzieci sa od urodzenia hedonistami i egoistami. I rola rodzica jest przystosowanie dzieci do zycia w spoleczenstwie. Z niektorymi to sie nie uda ale wiekszosc jednak procesowi wychowania sie poddaje i osobiscie nie znam nikogo doroslego kto by dzisiaj uwazal, ze dreczenie kota jest zle bo przyjdzie ktos wiekszy i da im w tylek. Wszyscy dorosli w moim wieku, w tym i ja, wiemy ze dreczenie kotow jest zle bo nie mozna zadawac bolu innej istocie. zanim mnie zlapiesz za slowke, ze przeciez klaps na tylku jest zadawaniem bolu istocie to ci powiem, ze klaps jest konsekwencja. Bardzo ogolnikowe zastosowanie biblijnej zasady "oko za oko". Bo jesli tak na to patrzec to dzieciak, ktory wylupalby zwierzakowi oko czy zlamal lapke powinien byc ukarany tak samo. A dostaje tylko pare razy w tylek. Dosyc ulgowa lekcja zycia.

            Z moich znajomych praktycznie wszyscy dostali kiedys za cos w tylek, nikt nie ma traumy, kazdy wiedzial za co.
        • mama303 Re: absurdalne żądania 3-latka 01.04.12, 10:05
          black_halo napisała:

          > Pamietam jak dwoch synow sasiada meczylo na podworku malego kotka. Wyszedl inn
          > y sasiad i wlepil obu po kilkanascie razy pasem na goly tylek, na ulicy. Potem
          > zaprowadzil do rodzicow za uszy i tam dostali kolejna porcje. Lekcja dla wszyst
          > kich dzieckow na ulicy - za meczenie kota dostaje sie w skore.

          Prawdopodobnie dzisiaj jakby ktoś chciał kota męczyć to inne dzieci by mu nie pozwoliły. Teraz dzieci nie dręcza zwierząt a jesli to sa to znikome przypadki nie dlatego że dostana w skórę tylko z innego, bardziej świadomego powodu.
          • arth1987 Re: absurdalne żądania 3-latka 01.04.12, 21:15
            Dzisiaj to tatuś z mamusią bądź, nastoletni braciszek z kolegami biorą kamerę i nagrywają jak kilkulatek rzuca sobie kotkiem o ziemię. Patologia rodzi patologię. Ale cóż takie czasy. Istny wyścig szczurów. Kto by sobie dzisiaj takimi bzdetami jak dobre wychowanie, kultura bądź moralność głowę zaprzątał. Kasę przecież trzeba robić i ludziom sól przemysłową do jedzenia sprzedawać.
      • mama303 Re: absurdalne żądania 3-latka 01.04.12, 10:17
        arth1987 napisał:

        > Zastanawiam się w takim razie po co są rodzice?! Jak rozumiem zlanie dziecka w
        > tyłek jest nieetyczne i przeczy zasadom "dobrego, bezstresowego wychowania"?

        ja jestem przeciwna klapsom i biciu w każdej sytuacji ale zlanie dziecka w opisanej sytuacji jest poprostu głupotą!
        • arth1987 Re: absurdalne żądania 3-latka 01.04.12, 21:11
          Tak racja ale to takie błędne koło. Opisana sytuacja w ogóle nie powinna mieć miejsca a wzięła się zapewne stąd, że dziecko krok po kroczku wychowywało mamusię i na coraz więcej rzeczy sobie pozwalało. W tym momencie to i klapsy nie pomogą bo dziecko już ma dosyć trwale zaszczepioną informację o tym jak daleko sięgają granice jego "widzimisię". A będzie już tylko coraz gorzej.
    • scher Na pewno nie klaps! 31.03.12, 23:04
      To jest zachowanie typowe dla trzylatków. Jeśli zdarza się nie tak często, raczej nie jest to skutek twoich błędów wychowawczych.

      Może pomóc coś do zjedzenia. Może pomóc odwrócenie uwagi. Może pomóc przytulenie, zaśpiewanie piosenki. Może pomóc zostawienie dziecka samego. Może pomóc kombinacja tych wszystkich metod.

      Na pewno nie pomoże klaps, bo trzylatek nie traci panowania nad sobą celowo.
      • arth1987 Re: Na pewno nie klaps! 01.04.12, 21:17
        Klap owszem może i nie (chociaż i tak uważam, ze nie zaszkodzi jeśli dzieciak jest rozwydrzony), no i nie zgodzę się, że takie zachowanie jest typowe dla trzylatków. Mimo wszystko pozwalanie w tym momencie dziecku na WSZYSTKO i dawanie mu wchodzić sobie na głowę, dla świętego spokoju zaowocuje w przyszłości i dziecko będzie miało taki sam szacunek do rodziców jak teraz.
    • mama303 Re: absurdalne żądania 3-latka 01.04.12, 09:59
      Często se jakieś przyczyny takiego zachowania: np. złe samopoczucie, głód, znudzenie, zmęczenie. Warto się zastanowic nad tym. Moje dziecko odstawiało takie hece jak własnie było głodne lub zmęczone. nie popieram metody ignorowania bo to jest często manifestacja czegoś przez dziecko i jesli mama nadal ignoruje i nie pomaga to powoduje to nasilenie złych emocji. Można próbować przytulić /pewnie dziecku jest źle, tylko nie umie tego sprecyzować/, zagadać, odwrócic uwagę czyms zupełnie niespodziewanym np. jakims wygłupem. Poczucie humoru doskonane rozładowuje takie napiete sytuacje!
      • arth1987 Re: absurdalne żądania 3-latka 01.04.12, 21:23
        Takie przytulanie dziecka też może wywołać odwrotne skutki. Dzieci kuzynki też są takie rozwydrzone. Najmłodszy jak czegoś chce a nie dostanie od razu kładzie się na podłodze i wrzeszczy wniebogłosy. Kuzynka "rozwiązuje" problem perfekcyjnie: przytula biedaczka bo w końcu dzieciak sobie gardełko zedrze, spoci, przeziębi lub cokolwiek innego i na odczep daje to czego chciał. Dzieciak ucisza się do momentu aż zabaweczka się nie znudzi i będzie chciało inną. Rezultat jest taki, że dzieciak z miesiąca na miesiąc wrzeszczy głośniej i coraz bardziej manifestuje swoje niezadowolenie. A co najgorsze zaczyna już tak robić w u obcych ludzi. Nie wtrącam się do tego jak dziecko zachowuje się u siebie w domu ale w końcu pójdzie do szkoły, kościoła lub w inne publiczne miejsce i wtedy dopiero będzie problem!
        • kanga_roo Re: absurdalne żądania 3-latka 02.04.12, 14:40
          arth1987 napisał:

          Takie przytulanie dziecka też może wywołać odwrotne skutki.

          przecież to nie przytulanie wywołuje opisane pzrez Ciebie skutki, tylko ustąpienie w kwestii zasadniczej. ja powiem "nie", i przytulę, jeśli płacze, bo rozumiem, że jest rozczarowane. ale krzykiem nie zmieni "nie" w "tak".
          może się zdarzyć, ze zmienię zdanie, ale do tego są potrzebne argumenty, a nie krzyki.
          • arth1987 Re: absurdalne żądania 3-latka 02.04.12, 15:19
            Potrzebna jest stanowczość i przede wszystkim KONSEKWENCJA. Jeśli się dla dziecka pobłażliwym to wyrośnie na strasznego egoistę. Trzeba dziecka uczyć, że każdy czyn ma swoje konsekwencje. Za dobre czyny nagradzać a za złe karać. Samo mówienie, "że nie wolno" może oczywiście przynieść skutki ale czasem bywa, że to nie pomaga i trzeba wtedy szybko reagować.
            Ktoś mądrze powiedział, że wychowanie dziecka to chyba (mówię o dobrym i poprawnym wychowaniu a nie opiekowaniu się dzieckiem bo to swoją drogą) najtrudniejsze z zadań jakie stoi przed rodzicem.
            • mama303 Re: absurdalne żądania 3-latka 02.04.12, 19:27
              arth1987 napisał:

              > Potrzebna jest stanowczość i przede wszystkim KONSEKWENCJA.

              I jeszcze sporo uczucia smile Można jednoczesnie powiedzieć NIE i przytulić i nawet współczuć gdy dziecku z tym NIE nie jest dobrze.
              • kanga_roo Re: absurdalne żądania 3-latka 02.04.12, 21:23
                ale ta konsekwencja często strasznie usztywnia rodziców. powinni być gotowi na dialog z dziećmi, a fixują się na jakichś wymyślonych przez siebie zasadach czy ustaleniach, w obawie, że jeśli raz dzieciom "pozwolą" to "wychowaja straszliwych egoistów". przecież przygotowujemy dzieci do życia w społeczeństwie. to co, wolimy wychować baranki, co tylko bee, bee, i idą tam, gdzie im każą, i robia to, co im polecą, czy myślące osoby, które podejmują decyzje i potrafią je uzasadnić, więcej, przekonać do nich innych?
                jeśli mówię trzylatce "zakładasz do przedszkola spódniczkę, rajstopy i bluzkę", a ona powie, że chce spodnie, bo wygodniejsze i bardziej jej się podobają (przedstawia swoje stanowisko, uzasadnia) - w imię czego mam nie zmienić zdania? oczywiście, jeśli powie, że idzie w styczniu w podkolanówkach, spódnicy i bezrękawniku, sprowadzę ją szybko na ziemię, wyjaśniając, że nie zgadzam się, bo będzie chora. jeśli mamy czas, możemy negocjować zamianę podkolanówek na rajstopy, i zalożenie pod bezrękawnik bluzki. jeśli nie mamy czasu, ubiera to, co przygotowane, ale proszę, żeby wieczorem uszykowała sobie ubranie na jutro, bo wtedy jest czas na dyskusje .
                to samo dotyczy naprawdę wielu sytuacji, w których rodzic orzeka "nie bo nie", zwyczajnie nie starając się zrozumieć dziecka.
                dziecko, które ma szanse na dialog z rodzicem, rzadko posuwa się do wymuszeń, histerii, czy oszustw. nawet takie małe dziecko, jak to autorki wątku.
                i jeszcze - myślę, że nasze dzieci stają się takie, jakie myślimy, że są. jest to nawet jakoś psychologicznie uzasadnione, z tego, co pamiętam. więc jeśli ktoś myśli o swoim dziecku, że to terrorysta, roszczeniowy, rozwydrzony, samolubny - to dziecko takie się staje. ja myślę o moich, że są otwarte, szczere, i rezolutne - i takie są smile
                • arth1987 Re: absurdalne żądania 3-latka 11.04.12, 15:35
                  Znałem kilka takich przypadków rodziców "nie bo nie". Były sytuacje gdzie ojciec bez żadnych powodów (tzn. powód był taki, żeby pokazać kto w domu rządzi) wyznaczał ponad 18-letniej córce godziny spotkań ze znajomymi a w domciu przed 21 miała być. Na Sylwestra pozwolił pójść ale... o 22 miała być w domu (nie to nie żart...). Wynik był taki, że żadne z tych dzieci nie ma szacunku dla rodziców a jak się nie ma szacunku dla rodziców o dla innych ludzi tym bardziej.
                  • mama303 Re: absurdalne żądania 3-latka 11.04.12, 17:59
                    arth1987 napisał:

                    > Znałem kilka takich przypadków rodziców "nie bo nie".

                    Dzieci tez są rózne. Ja mam np. taki egzemlarz który ma sporo tendencje do przesuwania granic, manipulowania i prowadzenia ciagłych dyskusji o wszystko jesli tylko wyczuje że może. U niej akurat dośc dobrze działa ucinanie dyskusji. Nie ma dyskusji nie ma problemu, dziecko spokojne wink
                    • arth1987 Re: absurdalne żądania 3-latka 11.04.12, 23:09
                      Ciekawy przypadek smile Ale to znaczy, że dziecko bardzo inteligentne smile Jeśli się je dobrze poprowadzi to wykorzysta tą inteligencję w "dobrych celach", jeśli nie to bój się kto może tongue_out
                      • mama303 Re: absurdalne żądania 3-latka 12.04.12, 18:37
                        arth1987 napisał:

                        > Ciekawy przypadek smile Ale to znaczy, że dziecko bardzo inteligentne smile Jeśli się
                        > je dobrze poprowadzi to wykorzysta tą inteligencję w "dobrych celach", jeśli n
                        > ie to bój się kto może tongue_out

                        Dobre prowadzenie tego dziecka polega między innymi na żelaznej konsekwencji. Cudownie działa, efekty widoczne natychmiast.
                        • arth1987 Re: absurdalne żądania 3-latka 14.04.12, 23:54
                          Było już o tym wspomniane wcześniej wink Ja też wierzę w działanie tej metody albowiem sam byłem tak wychowywany big_grin
              • arth1987 Re: absurdalne żądania 3-latka 11.04.12, 15:32
                Oczywiście, że tak. Bez uczuć dziecko też takie będzie - puste w środku (ale jak dla mnie to to samo co egoista). Należy być stanowczym ale dziecka nie terroryzować. Rozmawiać z nim tłumaczyć ale i też słuchać co ono ma do powiedzenia.
        • mama303 Re: absurdalne żądania 3-latka 02.04.12, 19:23
          W stasznie czarnych barwach widzisz świat i ludzi...współczuję.
    • morgany Re: absurdalne żądania 3-latka 01.04.12, 21:38
      Dziękuję wszystkim za cenne wypowiedzi. Przeanalizowałam sytuacje, w których zdarza mu się złościć i rzeczywiście wynikają one ze zmęczenia. Syn nie ma już drzemek w ciągu dnia i po południami, gdy jest brzydka pogoda, zdarza mu się atak furii. Zauważyłam, że gdy coś mu się nie podoba np. przed południem to szybko można go przekonać, odwrócić uwagę, bądź pójść na zadowalający kompromis. Natomiast popołudniami nie dociera do niego nic i najczęściej zasypia ze zmęczenia po awanturze. Wczoraj miał podobny kryzys, ale zanim się rozzłościł zrobiłam mu jego ulubione naleśniki i był jak nowo narodzonysmile Także Wasze rady działają za co ogromnie dziękuję! Co do klapsów: nie wyobrażam sobie uderzyć tak malutkiego człowiekauncertain W ogóle nie wyobrażam sobie uderzyć kogokolwiek, a co dopiero małą, bezbronną i o wiele słabszą ode mnie istotkęuncertain Bo rozumiem, że ten klaps to musi być na tyle porządny, by dziecko poczuło ból, a nie po prostu klepnąć po tyłku? Co do maltretowania zwierząt i innych głupich pomysłów to już chyba od opiekunów zależy w jakim duchu dziecko wychowują i jakie wzorce dają. My na szczęście dajemy mu dobry przykład na wielu płaszczyznach życia, jesteśmy dobrymi ludźmi, wychowujemy w szacunku do ludzi i zwierząt, mały nawet w złości używa słów "proszę" i potrafi przeprosić, choć przyznaję, że samo słowo "przepraszam" ciężko przechodzi mu przez gardło, ale przeprasza czynami, uśmiechem, przytuleniem. Wierzę, że moje dziecko jest dobrze wychowywane, ale czasami emocje biorą w nim górę i nie potrafi sam sobie z nimi poradzić. Co będzie gdy pójdzie do szkoły nie wiem, ale ufam, że wpajane teraz zasady nie pójdą w zapomnienie gdy pozna ludzi z "głupimi" pomysłamiwink Myślę, że wiele też zależy od temperamentu człowieka, jego silnej woli, charakteru. Nie zawsze dobrzy rodzice to równie dobre dziecko niestety. Ale nic, tym może i będę martwić się późniejwink
      • black_halo Re: absurdalne żądania 3-latka 01.04.12, 23:50
        Fajnie, ze podzialalo.

        Co do klapsow to oczywiscie na forum nikt ci sie nie przyzna, ze sam czasem wpadnie w furie. Moim zdaniem jesli sie stosuje jako ostateczna ostatecznosc to nawet lekkie klepniecie bezbolesne moze wywolac w dziecko potezny i efektowny szok - w sensie dziecko pomysli "oops, teraz to naprawde pojechalem po bandzie". Dawniej 99% rodzicow tez nie bila dzieci z byle powodu bo jaki to by mialo efekt, zaden. Jak w tym dowcipie "jeszcze tylko lanie i wakacje".
        • kanga_roo Re: absurdalne żądania 3-latka 02.04.12, 14:36
          ja w sytuacji, kiedy dzieciaki sa nieznośne (nie: zmęczone, ale rozbrykane), często werbalizuję moje odczucia ("uch, mam ochotę Ci przylać po tyłku/wytargać za uszy"), albo odreagowuję krzykiem. ewentualnie odsyłam dzieciątka precz, mówiąc, że mają na chwilę zejść mi z oczu, bo jestem wściekła.
          ale to zupełnie inny temat.
    • easyblue Re: absurdalne żądania 3-latka 08.04.12, 15:01
      Tłumaczysz, że jak się ńie uspokoi zamkniesz go w swoim pokjui i będzie mógł wyjść, jak przestanie się awanturować. Zawsze skutkuje, ale trzeba to robic spokojnie, z mądrą miłościa i - najwazniejsze - konsekwentnie.
    • eigerp Re: absurdalne żądania 3-latka 12.04.12, 20:24
      u nas jest podobnie. Najlepiej odejść i nie reagować. Dziecko płacząc i tak obserwuje co robimy...
      • slodkiusmiech Re: absurdalne żądania 3-latka 17.04.12, 09:09
        eigerp napisał(a):

        > u nas jest podobnie. Najlepiej odejść i nie reagować. Dziecko płacząc i tak obs
        > erwuje co robimy...


        dokładnie !

        a ja mam podobne pytanie smile
        powiedzcie mi co zrobić gdy:
        jest np.pora obiadu,siadamy do stołu a mój syn ciągnie mnie gdzieś do kuchni,innego pokoju...(jego obiad i kubek stoją na stole) a on denerwuje się gdy powiem,że teraz jem i jak zjem pójde z nim efekt tego wiadomy wink raz tata się zlitował i poszedł a on jak się okazało po zabawkę chciał iść z nim bo nie dosięgał,mało mówi więc nie powiedział o co mu chodzi odrazu tylko musiał pokazać i tata zareagował prawidłowo i powiedział że teraz jest pora obiadu i auta nie dał,dziecko w ryk...ja nigdy nie ulegam.
        P.psycholog mówiła by postępować jak postępuje by na krzyk i pisk nie zwracać uwagi,w miejscach publiczych stosuję starą metodę,jest pisk wychodzę i koniec,na podwórku to samo,jak największa fala złości mija dopiero mówię co zrobił źle i idę np.do domu,bo po co gadać do wydzierającego się malucha na całe gardło skoro przekrzykuje...i wiecie co teraz mój syn robi.Gdy już się uspokoi i mówię że np.nie wolno tak robić bo...to nawet nie dokańczam zdania bo on piszczy i nie pozwala dojść do słowa...W domu mogę go po prostu olać i iść do innego pokoju w publicznym miejscu niezbyt gdy wokół samochody i ulice,więc mogę odejść kawałek i czekać aż pójdzie,pomaga ale nie spowodowało to że histerie mijają,bo są nadal i nawet o te same sprawy smile
        Bywa zmęczony to śpi w dzień ale jak już się wyśpi to potrafi nadal tak się zachowywać,więc czy śpiw dzień czy nie nie ma to znaczenia...
        więc co teraz ?
        Bo myślę że rok niezwracaniauwagi na takie zachowanie powinno dać efekty a u nas nic
    • mruwa9 Re: absurdalne żądania 3-latka 17.04.12, 12:31
      No i dobrze ze wyczailas sposob, ktory dziala.
      IMHO najpierw trzeba zdiagnozowac przyczyne zachowania dziecka: glod, zmeczenie, przebodzcowanie. Jesli ja zlokalizujemy, uprzedzac dziecko o krok i usunac przyczyne chwile zanim nastapi eskalacja awantury (wlasnie przyklad wczesniejszej kapieli, posilku, nawet bajki w tv, ktora pozwoli wyciszyc emocje). Jesli nie zdazysz, masz prawo byc asertywna. nie dyskutowac z dzieckiem , nie prosic go, im wiecej slow, tym wiekszy belkot, a efekt zaden. Trzeba szybko i stanowczo , asertywnie uciac dyskusje, okazac slownie swoje zdecydowanie, nawet odstawic dziecko do jego pokoju i oswiadczyc, ze bardzo chetnie z nim pogadasz/przytulisz, pobawisz sie, gdy sie uspokoi. Nie chcesz zostawiac dziecka samego w takiej sytuacji- zostan z nim, ale siedz cicho, bez slowa, nic nie mow, ewentualnie zaproponuj przytulenie, gdy bedzie chcialo. Ale dziecko nie moze decydowac o tym, czy tobie wolno przelknac wode, litosci.
    • jupix Re: absurdalne żądania 3-latka 17.05.12, 02:32
      Jejku, teraz przeczytałem pierwszy post. Jak można pozwolić aby doprowadzić swoje dziecko do takiego stanu... Toż to poważne zaniedbanie wychowawcze!
      Na szczęście jest tu już masa normalnych porad.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka