Dodaj do ulubionych

PSA 273, nowotwór prostaty.

12.10.06, 15:46
Witam, u mojego taty wykryto nowotwór prostaty, ma dopiero 52 lata, psa 273,
dziś ma robiona biopsję. Nie wiemy co robić, jakie badania wykonać, do
jakiego lekarza się udać, jeśli ktoś miał doświadczenie w tej sprawie, prosze
o pomoc.
Jesteśmy z okilic Warszawy.

Dorota
Obserwuj wątek
    • magdusiek2 Re: PSA 273, nowotwór prostaty. 12.10.06, 19:32
      Jeżeli dobrze rozumiem, Twój tata dopiero będzie miał biopsje prostaty. Raka
      ropzoznaje się jednoznacznie dopiero na podstawie wyniku badania
      histopatologicznego wycinków uzyskanych z biopsji. Jeżeli diagnoza sie
      potwierdzi powinniście się zgłosić na konsultację do onkologa, który zaproponuje
      optymalną dl a taty metodę leczenia. W Warszawie jest do wyboru Centrum
      Onkologii na ursynowie (Klinika Nowotworów Układu Moczowego- gabinet
      konsultacyjny w przychodni), ewentualnie Klinika Urologii na Szaserów- oni tez
      mają onkologię " na miejscu".
    • kol32 Re: PSA 273, nowotwór prostaty. 12.10.06, 21:14
      Witaj raz jeszcze. I jak tam z tym wynikiem? Mam nadzieję, że jednak 27,3. Daj
      znać. Nie sugeruj się jednak samym PSA. Ten wynik nie zawsze jest wiarygodny.
      Poczekajcie na wyniki biopsji. Dopiero wyedy będzie wiadomo na pewno co to
      takiego.

      W innym wątku pytałaś mnie o mojego tatę. U niego zaczęło się od prostaty. Jego
      PSA w marcu wyniosło 150. Biopsja potwierdziła: nowotwór złośliwy. Lekarz
      ocenił go jako T3 - już nie nadający się do operacji. Została paliatywna
      terapia hormonalna. Potem potwierdziły się przerzuty do kości. NIestety RTG
      wykazało jeszcze coś innego: ogromny guz w lewym płucu. Potem była
      bronchoskopia i jej wynik (niedrobnokomórkowy płaskonabłonkowy rak płuc w
      ostatnim stopniu zaawansowania) pozbawił nas wszelkich złudzeń. Dziś jest tak
      jak czytałaś w innym wątku. Od momentu diagnozy minęło zaledwie 6 miesięcy.
      Tata ma 63 lata.

      Dorotko, u was na pewno będzie inaczej. Taki czarny scenariusz jak u nas (dwa
      nowotwory pierwotne u jednego pacjenta) zdarza się rzadko. Trzeba wyjątkowego
      pecha.

      Ponadto rak prostaty (jeśli nawet potwierdzi się u Twojego Taty) jest znacznie
      mniej dynamiczny niż rak płuc. To rak płuc odpowiada za to co dzieje się teraz
      z moim tatą i za to w jak błyskawicznym tempie to się dzieje.

      A, jeszcze jedna praktyczna wskazówka. Po biopsji prostaty poszliśmy z tatą do
      prywatnej przychodni PFESO na Nowogrodzkiej (dr. Rogowski). Pracują tam lekarze
      z ursynowskiego CO. Dzięki temu tata znacznie szybciej dostał się do CO.

      Trzymaj się. Nie martw się na zapas i odrzuć czarne wizje. Pisz tutaj a już
      będzie Ci lepiej. Jeśli będę mogła Ci jakoś pomóc, chętnie pomogę.

      Pozdrawiam Cię serdecznie.

      Kasia
    • dador1 Re: PSA 273, nowotwór prostaty. 13.10.06, 09:36
      Kasiu, dziękuję za szybką odpowiedź, podniesienie na duchu i opis jak to było u
      twojego taty. Wyniku nie pomyliłam, PSA 273, PSA wolny 14,2.
      Czy masz może telefon do tej przychodni na Nowogrodzkiej?
      Jeszcze jedno pytanie, czy twój tata miał jakieś niepokojące objawy, u mojego
      taty nic na to nie wskazywało. Pod koniec sierpnia u nas w Ośrodku zdrowia były
      badania profilaktyczne dla mężczyzn i okazało się, że ma guza na prostacie,
      gdyby nie to to nic nie byłoby wiadomo. Wczoraj miał robiną biopsję w prywatnym
      gabinecie na Saskiej Kępie i w poniedziałek będzie wynik. Będzie to nadłuższy i
      najbardziej nerwowy weekend w moim życiu.
      Martwie sie, bo tata ostatnio narzekał na ból kręgosłupa, a czytałam gdzieś
      (wczoraj cały dzień w pracy wertowałam net), że często są przeżuty do
      kręgosłupa, myślę też żeby zrobić tacie PET (skanowanie całego organizmu), może
      to wykazać czy są gdzieś inne ogniska raka.
      Jestem załamana, mam dwoje małych dzieci, właśnie wróciłam po urlopie
      macierzyńskim do pracy, dobrze, że mieszkam blisko rodziców i mogę tatę
      podtrzymać na duchu, chociaż bardzo się załamał i ma najgorsze myśli. Mama
      płacze pokryjomu przed tatą.

      Pozdrawiam
      Dorota
      • kol32 Re: PSA 273, nowotwór prostaty. 13.10.06, 22:51
        Witaj Doroto.

        Oto namiary na PFESO: www.pfeso.edu.pl; 022 331 41 40.

        A jeśli chodzi o jakieś objawy nowotworu, to przed biopsją mój tata miał chyba
        wszystkie podstawowe tylko lekarze (ani internista ani pulmonolog) nie
        potrafili ich rozpoznać. Urolog chyba coś 'zakumał'ale do urologa tata późno
        się zgłosił. A moja wiedza na tematy onkologiczne była wtedy znikoma.

        Po pierwsze tata bardzo szybko chudł (ale ponieważ moja mama zaczęła wtedy
        poważnie chorować myślieliśmy, że to wynik stresu). Dopiero kiedy zaczął
        skarżyć się na obfite pocenie w nocy zapaliła mi się czerwona lampka. Ponadto
        bardzo bolała go kość udowa - najprawdopodobniej już wtedy był tam przerzut.
        No i miał OB 115 - to też jakoś nie niepokoiło lekarzy. Miał też pewne
        doloegliwości ze strony prostaty - ale jakie dokładnie nie wiem - w ogóle mi
        wtedy o tym nie wspominał.

        Doroto, wiem co czujecie czekając na ten wynik. Trzymajcie się dzielnie. Daj
        znać co wyszło.

        Pozdrawiam Cię serdecznie.

        Kasia
    • dador1 Re: PSA 273, nowotwór prostaty. 17.10.06, 10:34
      Wczoraj tata odebrał wyniki biopsji, nie było to badanie hist-pat. tylko
      cytologiczne, oto wynik:
      Liczne gniazga komórek atypowych z cechami atypii znacznego stopnia.
      Dg adenocarcinoma male dif prostatae g- 3 zmiana zlokalozowanoa po obu stronach.

      Proszę jeśli ktoś umie odczytać ten wynik o pomoc co on oznacza.

      Pozdrawiam
      Dorota
      • magdusiek2 Re: PSA 273, nowotwór prostaty. 17.10.06, 17:27
        "Liczne gniazga komórek atypowych z cechami atypii znacznego stopnia"- to są
        nieprawidłowe komórki, znacznie zmienione, ale jescze nie komórki raka.
        "adenocarcinoma male dif prostatae g- 3 zmiana zlokalozowanoa po obu stronach"-
        to już niestety rak prostaty, komórki o niskim stopniu dojrzałości, a więc
        bardziej "złośliwe". Ostatecznie można sklasyfikować (to znaczy określic stopien
        zaawansowania i złośliwości) nowotwór po radykalnym usunięciu prostaty i badaniu
        histopatologicznym całego gruczołu. Niestety to nie sa dobre wiadomości, przykro
        mi z powodu choroby Twojego taty. Na pocieszenie moge dodać, że mój tata przebył
        2.5 roku temu radykalna prostatektomię, i teraz czuje się znakomicie, PSA cały
        czas 0.0. Mam nadzieję, że u Twojego taty tez tak będzie.Powinniście jak
        najszybciej zgłosic się na konsultację do urologa-onkologa.
    • dziubelek2 Re: PSA 273, nowotwór prostaty. 09.11.06, 12:13
      witaj, mój tato zachorował na raka prostaty trzy lata temu - w chwili
      rozpoznania Psa oscylowało w granicach 100.

      niestety stadium było na tyle zaawansowane, ze nie nadawało się do leczenia
      operacyjnego - w chwili obecnej tata jest po radioterapii i jest leczony
      hormonalnie.

      na razie jest wszystko dobrze, nie ma przerzutów, ale zdaję sobie sprawę, ze w
      pewnym momencie nastapi progresja choroby - oby jak najpóźniej.

      tato cały czas jest aktywny i nie leżał ani dnia w szpitalu, naświetlany był w
      gliwicach, a prowadzi go prywatnie lekarz urolog.

      pozdr.anka

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka