Dodaj do ulubionych

Pierwszy pokój dziecka

02.07.12, 15:36
Hej
Moje dzieci pierwszy raz będą mieć swój pokój. Chłopiec- 13 lat, dziewczynka- 11. Do tej pory myślałam tylko o pozytywach tego faktu (koniec kłótni o trącanie się w przejściu, kto ruszał czyje rzeczy, kiedy gasić światło, jaka ma lecieć muzyka itp. oraz wzięcie odpowiedzialności za utrzymanie porządku) ale nagle zdałam sobie sprawę, że nie przemyślałam zasad użytkowania pokoju. Syn nie może się już doczekać i obawiam się, że mamy bardzo rozbieżne zdania na ten temat. Zaczęło się od tego, że obraził się na wiadomość, że bez niego będziemy wybierać drzwi (w całym mieszkaniu mają być takie same lub choćby warianty jednego modelu) Zgłasza też ostre protesty wobec planów przesuwania ścian (kosztem powierzchni jego pokoju- nieuniknione), wykłóca się o meble (np. nierozsądnie duża wersalka, która po rozłożeniu zajmie pół pokoju, meble za duże lub w niepraktycznych kształtach) i domaga się zamontowania w jego drzwiach zamka (nie ma mowy)
W związku z tym mam pytanie, na jakich zasadach Wasze dzieci mają swoje pokoje?
Ja zakładam, że: rodzic ma zawsze prawo wejść do pokoju dziecka, ale wcześniej musi zapukać, dziecko ma obowiązek utrzymywać pokój w czystości (ścielić łóżko, wynosić brudy, nie trzymać śmieci na podłodze itp, mieć jako taki porządek w szafie, odkładać rzeczy na miejsce, nie niszczyć specjalnie ścian i podłogi, raz w tygodniu odkurzyć i zetrzeć kurze itp) Na moje oko to rozsądne zasady, ale co na to mój "dorosły" 13- latek?? Założę się, że podchodzi do sprawy na zasadzie: mój pokój, moje zasady, a znając jego zwyczaje, które wypleniam od lat z mizernym skutkiem, wszystko będzie leżeć na ziemi do czasu, gdy nie pokryje się mchemsad
No i sprawa urządzenia. Wiem, że to będzie jego pokój i to on ma się w nim dobrze czuć, ale już nie raz przekonywałam się o stałości jego poglądów. Nie mogę ryzykować, że syn będzie się uczył na błędach i przyzna mi rację po dwóch miesiącach użytkowania mebla, że za duży/zawadza/śmierdzi i lecieć kupować inny. Mam ochotę wykorzystać jego nieobecność, kupić z mężem wszystko, co trzeba, zatkać uszy na miesiąc i mieć pewność, że wszystko jest jak należy.
O czym dziecko, Waszym zdaniem, powinno decydować?? Myślę, że o: kolorze ścian, miejscu lampek, kolorze łóżka, może wybrać biurko, obrazki/plakaty na ścianę, kolor zasłonek, ale kwestia samego łóżka (jakość, materac, schowki itp), szafy, regałów i półek, nie mówiąc o drzwiach i podłodze to już wybór rodziców!
Co myślicie?
Syn nie należy do ugodowych dzieci, nie liczę na rozmowę zakończoną kompromisem. Więc zanim zacznę rozmowę, muszę mieć pewność, że wiem, co najważniejsze, co mogę odpuścić, a czego absolutnie nie. Sama nie mam najlepszych wspomnień. Przyjechałam wtedy z kolonii i zobaczyłam swój pokój. Nie ten, co myślałam, że go dostanę, ze sraczkowatą tapetą, półkami powieszonymi nie tam, gdzie bym chciała, z małym ale za to tanim biurkiem i wielką szafą, gdzie mama trzymała ręczniki i pościel dla całego domu oraz brzydkim dywanem. Nie mogłam nawet protestować, w moim domu dzieci nie były od protestowaniasmile
Proszę o rzeczowe postysmile
Obserwuj wątek
    • tijgertje Re: Pierwszy pokój dziecka 02.07.12, 16:08
      Mysle podobnie jak ty. Moj mlody ma dopiero 8 lat, ale ma swoje zdaniewink W swoim pokoju mogl wybrac kolor scian, zaslony ( z kilku zaproponowanych, zeby sie za bardzo nie gryzly). Meble wbralismy z mezem, mlody mogl cos tam zdecydowac, ale rodzaj i jakosc mebli to nasz wydatek (niemaly), wiec musza byc solidne, zeby sie nie rozsypaly po roku uzytkowania. Posciel, narzuty, dodatki, lampy i inne drobiazgi niech sobie wybiera, ale nawet by mi do glowy nie rpzyszlo, zeby welug widzimisie dziecia kupowac mu inne drzwi! O zamku mowy nie ma. Chce sie zamykac, niech sie wyprowadzi i zamyka u siebie. Mysle, ze baza : meble, dzrzwi, karnisz to wasz wybor, dziecko moze wybrac kolory, dywan, zaslony, lampy i inne bzdety, ktore tak aprawde wlasnie klimat pomieszczenia tworza. Z gory ustalcie tez gdzie i jak chlopak moze wieszac plakaty, zeby nie wyszlo, ze tydzien po malowaniu sciany nadaja sie tylko do ponownego tynkowania. Jak mu nie pasuje, zawsze mozesz mu zaproponowac na noc dmuchany materac w korytarzu i 2 kartony w piwnicy na jego rzeczy. Mieszkanie jest dobrem wspolnym i o drzwi, sciany, podlogi czy okna trzeba dbac wspolnie, zwlaszcza, jesli jest to spory wydatek. Ustalilabym co jest tylko jego, co jest mu dane w "dzierzawe" i ma o to dbac. Jak nie, zdejmujesz drzwi, karmisz, lampy, zostawiasz materac i biurko i juzsmile wiecej mu nie trzeba. A, jeszcze krata w futrynie (albo zamek z zewnatrz by sie przydal ), zeby z pokoju w ogole nie wychodzil. Nie zapomnij tez zalozyc zamka na drzwi do lazienki i kuchniwink a serio, chlopak rwie sie do samodzielnosci, MUSI jednak zrozumiec, ze dopoki mieszka we wspolnym mieszkaniu, ma rzeczy osobiste i jasne warunki i granice prywatnosci, ale to nadal jest wspolne mieszkanie. Do jego pokoju wcale wchodzic nie musisz i tu moge sie z nim zgodzic. Ma bajzel? Dopoki nie zatruwa smrodem reszty mieszkania, to niechby sie mial przekopywac, to jego bajzel i tobie nic do tego. Gdyby celowo niszczyl sciany, meble, drzwi czy okno, wowczas bym interweniowala, ale jesli jego prywatnosc nie zatruwa reszcie domownikow zycia, to bym mu na nia pozwolila.
      • yula Re: Pierwszy pokój dziecka 02.07.12, 16:24
        Tygrysek, tu jest mowa o 13-latku, który jednak jest trochę starszy od 8-latka i jego poglądy na "obciachowe" rzeczy mogą być zdecydowanie inne niż rodziców smile Wiem co kupie jak tylko będę miała jakąkolwiek możliwość, wielkie łóżko, i niech zajmuje nawet półpokoju, bo spanie na wąskim, bo inne sie nie mieści to masakra. Na razie niestety nie mamy żadnej możliwości.
    • yula Re: Pierwszy pokój dziecka 02.07.12, 16:15
      >Sama nie mam najlepszych wspomnień. Przy
      > jechałam wtedy z kolonii i zobaczyłam swój pokój. Nie ten, co myślałam, że go d
      > ostanę, ze sraczkowatą tapetą, półkami powieszonymi nie tam, gdzie bym chciała,
      > z małym ale za to tanim biurkiem i wielką szafą, gdzie mama trzymała ręczniki
      > i pościel dla całego domu oraz brzydkim dywanem. Nie mogłam nawet protestować,
      > w moim domu dzieci nie były od protestowaniasmile
      Właśnie sama sobie odpowiedziałaś, masz nie najlepsze wspomnienia, a teraz to samo chcesz zafundować dorastającemu dziecku i jeszcze sie dziwisz że to mu sie nie podoba. O ile o drzwi to rozumiem estetyka całego mieszkania, to środek to jednak powinien być jego wybór. Co do przesuwania ścian, jeśli to niezbędne by rozdzielić go z siostrą to raczej to zrozumie, tylko musi to do niego dotrzeć, nie wyobrażam by marzył o wspólnym pokoju smile
      Ja myślę że usiąść i porozmawiać dlaczego chcecie by to wyglądało tak a tak, dlczego ten a nie inny mebel, i wysłuchać jego dlaczego on chce inaczej i albo dojdziecie do kompromisu, albo zgodziłabym sie na jego wizje, w końcu to ma być JEGO pokój. Co do utrzymywania pokoju w czystości.............., jeśli do tej pory tego nie robił to zapomnij, może za parę lat jak zaczną przychodzić koleżanki którym bałagan będzie przeszkadzał to moooooże. Mama mojego męża w akcie rezygnacji nie otwierała drzwi do jego pokoju bez wyraźnej potrzeby. Jak myśmy sie poznali to już wejść tam można było, ale ja sama jestem bałaganiara, więc nie wymagam idealnego porządku. Teraz w domu on jest bardziej porządnicki ode mnie smile
      • nortic Re: Pierwszy pokój dziecka 02.07.12, 16:42
        W odpowiedzi na powyższe posty: z jednej strony korci mnie, by zostawić synowi ten jego pokój i niech robi co chce, o tyle mniej problemów dla mnie. Nawet z wielką wersalką, której, założę się, nigdy nie będzie ścielił i syfem wokół. Z drugiej- dlaczego u licha pozwalać mu na wszystko? Bo taki zmęczony, że skarpet nie podniesie? Pachnie mi to aprobatą dla niczym nie usprawiedliwionego lenistwa i syfiarstwa. Myślę też, że rzeczy trzymane w nieładzie niszczą się, bo prędzej czy później będą nadepnięte, zahaczone, podarte, zgniecione itp. Nieład to też nerwowa atmosfera dla wszystkich domowników, kiedy np. okazuje się, że jutro klasówka, a nie ma zeszytu, jutro akademia, a brudną koszulę znajduje się wciśniętą między skarpetkitongue_out
        Z jednej strony pamiętam, co kiedyś przeżywałam i z tego punktu widzenia idę na bardzo duże ustępstwa. Z drugiej: nie widzę powodu, by rodzice nie mieli zupełnie wpływu na jedną piątą mieszkania..
        • morekac Re: Pierwszy pokój dziecka 02.07.12, 17:01
          Ech, ale co ma sam proces wyboru mebli do sprzątania w pokoju?
          Plączesz dwie zupełnie różne sprawy.
          • nortic Re: Pierwszy pokój dziecka 02.07.12, 17:07
            Obie sprawy ważne i nie wiem, jak je obie rozegrać. A syn uparty jak muł sad
            • morekac Re: Pierwszy pokój dziecka 02.07.12, 17:31
              Ale są to sprawy niezależne. Sprawa wyboru mebli to kwestia negocjacji - dogadujecie się pomiędzy jego a twoim 'po moim trupie'.
              Sprzątanie bądź niesprzątanie jest całkowicie niezależne od tego, kto zaprojektował wnętrze.
            • marghe_72 Re: Pierwszy pokój dziecka 05.07.12, 21:06
              nortic napisała:

              A syn uparty jak muł sad
              Ciekawe po kim wink

              Ja jestem w frakcji "jego pokój, jego królestwo". W końcu nie ja tam będę urzędować i psioczyć na za duże biurko czy wersalkę wink

              Co do sprzątania, skoro 13 latek nie sprzata to nie łudziłabym się, że 16 latek zacznie..
        • tijgertje Re: Pierwszy pokój dziecka 02.07.12, 17:43
          nortic, jego bajzel. jesli do tej pory nie nauczyl sie sprzatac, to zapomnij. Jemu sie wydaje, ze juz taaaki dorosly (w koncu "gymnazialysta" , nie? wink ), ale nigdy sie nie nauczy odpowiedzialnosci, jesli ty bedziesz o wszystkim za niego pamietac i wszystkiego pilnowac. z takim podejsciem, to moze faktycznie mu ten zamek w drzwiach zalozwink Jak nie bedzie miec czystej koszuli, to bedzie musial zalozyc cos innego, albo isc w smierdzacej i pogniecionej. Nie wtracaj sie, w tym wieku koledzy (a zwlaszcza kolezanki) szybciej go na miejscu ustawia niz zrzedzaca mamasmile
          zdaje sie, ze najwiekszym problemem w tym watku nie jest urzadzenie pokoju chlopakowi, a problem z jego dorzewaniemwink
        • black_halo Re: Pierwszy pokój dziecka 06.07.12, 23:34
          Nie ustepuj w sprawie skarpet ani nie sprzataj ich sama. Moja tesciowa zbierala brudne skarpety po synach i moj facet do dzisiaj uwaza, ze podloga obok lozka to idealne miejsce na rzucanie gaci, skarpetek i koszulek. I jeszcze sie ciska, ze nie sprzatam jak mamusia.

          To Twoj dom i masz prawo wymagac, zeby pod lozkiem i w szufladach nie bylo hodowli plesni i zebys swobodnie moga dojsc do okna. Masz tez prawo wymagac porzadku.
    • morekac Re: Pierwszy pokój dziecka 02.07.12, 16:29
      wykłóca się o meble (np. nierozsądnie duża wersa
      > lka, która po rozłożeniu zajmie pół pokoju, meble za duże lub w niepraktycznych
      > kształtach)
      A co to znaczy za duże meble lub w niepraktycznych kształtach? Bo moje dziecię ma np. straszliwie duże biurko. Ale takie jest jej niezbędne do życia.

      syn będzie się uczył na błędach i przyzna mi rację po dwóch miesią
      > cach użytkowania mebla, że za duży/zawadza/śmierdzi i lecieć kupować inny.

      Musicie wszystkie meble kupować na raz?
      Wzięłabym młodzież do sklepu, niech sobie pooglądają, podotykają - można ustalić, że wy, rodzice, jesteście w stanie zgodzić się na meble z zestawu A, B lub C, zaś zestaw D będzie z kategorii 'po moim trupie', a syn będzie akceptował meble D i C, zestaw A będzie nie do przyjęcia, a B - nie będzie brany pod uwagę.
      Przecież nie trzeba od razu kupować. Niech syn powie, dlaczego musi mieć taki, a nie inny zestaw mebli - niech to przemyśli przez kilka dni, zrobi plan pokoju. W tym przypadku pośpiech nie jest wskazany.
      Co do drzwi czy podłogi - to nie jest raczej w kompetencji dzieci, mogą decydować (częściowo, oczywiście) od stanu z drzwiami i podłogą.
    • mruwa9 Re: Pierwszy pokój dziecka 02.07.12, 18:22
      Mysle, ze z 13-latkiem d sie juz dyskutowac z uzyciem argumentow smile Na przyklad- drzwi do pokoju musza byc zgrane z wystrojem calego domu/mieszkania i dlatego syn , sila rzeczy, bedzie mial ograniczony wybor w ich wyborze. Ale moze wybrac np. kolor scian (choc moj syn wybiral kiedys taki, ktory zamienil jego pokoj w ciemna , ponura nore o prytulnosci bunkra, o czym syn szybko przekonal sie sam, ze ten kolor to nie byl najlepszy wybor). No, ale kolor scian zawsze mozna zmienic, nawet, jesli kosztuje to nieco kasy i pracy.Moj syn jest wlasnie na etapie czarnych scian, on chce pomalowac swoj pokoj na czarno (po moim trupie), dopuszczalne opcje-jedna sciana ciemniejsza (ale nie czarna), mozemy pomalowac na szaro, a tak w ogole to odwlekamy malowanie, az dziecku samo przejdzie wink
      Zamiast wersalki moze mlody da sie przekonac do zwyklego lozka? Moze jakies inspiracje pokojow mlodziezowych w czasopismach i tv? Posunac mu, duzo rozmawiac i dyskutowac, dlaczego uwazacie pewne jego pomysly za chybione? Wypracowac kompromisy droga dyskusji na argumenty?
      Niby pokoj jest dziecka i ono moze sobie samo w nim radzic, jesli chodzi o porzadek, ale z drugiej strony ja nie chce, aby smrod i robactwo z zasyfionego pokoju nastolatka zatruwaly mi reszte mieszkania, dltego wymagam od dzieci sprzatania swoich pokojow.Nie oczekuje pedanterii, ale raz w tygodniu musza posprzatac (pozbierac porozwalane ciuchy, smieci, odkurzyc, przetrzec podloge). Chociazby dlatego, ze traktuje to jako moj rodzicielski obowiazek, aby nauczyc dzieci utrzymywania chociaz symbolicznego porzadku wokol siebie, zeby nie staly sie bohaterami reality show w stylu amerykanskim z cyklu najbardziej zasyfiony dom (gdzie brudne skarpetki sasiaduja z resztkami niedojedzonej pizzy, splesnialymi kubkami po herbacie i zarzyganym zlewozmywakiem, a gospodarz nie widzi w tym nic niezwyklego). Zeby byly w stanie to zobic same, staralismy sie urzadzic pokoje jak najprosciej, zeby byly jak najlatwiejsze w utrzymaniu w czystosci (niezbyt duzo mebli, za to meble na tyle pojemne, zeby pomiescic dobytek dzieci). Oczywiscie zadnych poscieli i recznikow w szafach dzieci.
      • kara_mia Re: Pierwszy pokój dziecka 02.07.12, 19:10
        on chce pomalowac swoj pokoj na czarno (po moim trupie)
        Dlaczego?
        Jakieś racjonalne argumenty?
        • silje78 Re: Pierwszy pokój dziecka 13.07.12, 18:44
          ja mam jeden. próbowałaś pokryć czarną ścianę innym (jaśniejszym) kolorem? ja tak, w pokoju mojego ex. pokryło to pięć warstw farby. najlepszym wyjściem było usuniecie farby, cekol i malowanie.
      • tijgertje Re: Pierwszy pokój dziecka 02.07.12, 20:17
        Mruwa, dlaczego nie na czarno? znajoma ma sypialnie na czarno i wyglada suuuper. Wszystko zalezy od kompozycji calosci. Ona do czarnych scian i sufitu ma szara podloge, biale meble, rolety, lampy i troche bialo-szarych dodatkow. Kobieta po ASP, w ogole zakochana w czerniach, ubrania nosi glownie czarne. W salonie ma jedna czarna sciane (na wiecej sie maz nie zgodzil, na raziewink ), czarna podloge i troche czarnych mebli, ale w ogole nie jest to przytlaczajace ,bo ma sporo okien i jasnych dodatkow. tylko w kuchni ma biaaaaloooo...
        Jak mlodemu malowalam pokoj w wojskowa zielen, ktora mokra wygladala jak bloto, to maz uznal, ze odwazna jestem. Tyle, ze duze biale meble zupeeelnie zmienily charakter pokoju (mam jakies zdjecia na fotoforum) i zaluje jedynie, ze jedna sciane zostawilam biala.
        • mruwa9 Re: Pierwszy pokój dziecka 02.07.12, 21:00
          bo ma pokoj na poddaszu z oknami na polnoc, w kraju, gdzie w ciagu dnia zima slonce wschodzi po 9, a zachodzi o 15. Umarlby tam na depresje, a mlody juz pedzi zywot jaskiniowca, najchetniej wcale nieopuszczajacego swojej jaskini (glownie po zarcie i do toalety). A pokoj ma duzy (najwiekszy w domu), wiec i czerni byloby duzo (chyba, ze ograniczylby sie do jednej czarnej sciany).
          Poza tym po jego poprzednim pokoju (i wspominanych wyzej doswiadczeniach z wojskowymi scianami) mam serdecznie dosc ciemnych scian.
          Na szczescie moj mlody nie jest az tak uparty, jak syn autorki watku, wiec i da sie go przekonac do roznych spraw.
        • croyance Re: Pierwszy pokój dziecka 04.08.12, 17:44
          Ja mialam pokoj pomalownay na krwista czerwien. Super wygladal, bardzo mi sie podobalo i nadal podoba (juz nie mieszkam z rodzicami, a moj pokoj jest teraz pokojem goscinnym, ale kolor pozostal i wiekszosci gosci bardzo sie podoba) smile
    • kanna Re: Pierwszy pokój dziecka 04.07.12, 12:59
      Na początek: postaraj się postawić w jego położeniu smile Serio.

      Ma 13 lat, ogromną potrzebę podkreślania swojej niezależności i "dorosłości" . Dostaje SWÓJ pokój, który ma szansę urządzić, tak jak chce. wow big_grin jest podekscytowany na maksa i planuje walczyć o swoje terytorium.

      Ma 13 lat. jest dzieciakiem. Ty jesteś dorosła, więc nie możesz wdawać się z nim w walkę.

      Na początek: rozdziel dwie sprawy 1. Urządzanie pokoju 2. późniejsze dbanie o niego

      Na ten moment macie się zajmować planowaniem urządzenia (zasady odnośnie dbania ustalicie później).

      Pozwól mu: przedstawić JEGO koncepcję pokoju. Daj mu pomarzyć, poplanować, pobuszować w internecie na stronach z meblami. Niech tą koncepcję spisze, rozrysuje, zrobi prezentacje, opowie wam. Pokaże. Potem niech zrobi kalkulacje kosztów.

      A potem rozmawiajcie: co jest,do zrobienia (zrealizowania), co się nie da. Niech argumentuje i Cię przekonuje. Dojdziecie do kompromisu, jeśli będziesz brała na poważnie to, co on proponuje i słuchała jego argumentów.
      Zadbaj o to, żeby to podekscytowanie całą sytuacja, co go wypełnia, sensownie ukierunkować: niech dział, planuje, kalkuluje, zamiast się z Tobą kłócić.

      A często jest też tak, ze planowanie, marzenia itp. dają więcej frajdy niż sama realizacja pomysłu smile
      • kanga_roo Re: Pierwszy pokój dziecka 04.07.12, 14:56
        ja bym pozwoliła dziecku wybierać - zabrałabym do mojego ulubionego sklepu na I, praktycznie wszystko stamtąd jest sensowne, i niech sobie dobiera meble i dodatki do wcześniej ustalonej kwoty.
        co do drzwi - nalegałabym, żeby z zewnatrz wyglądały tak, jak inne drzwi w domu. co do okien - zaproponowałabym, zamiast firan i zasłon, gładką roletę. co do ścian - zamiast malowania na jakiś bardzo intensywny kolor (który znudzi się po pół roku), próbowałabym przekonać do neutralnej bieli, szarości, grafitu, ale z podkładem z farby magnetycznej. wtedy plakaty, zdjęcia itp na ścianie można aranżować dowolnie. a dodatki - poduszki, pled, roleta, może lampa - w ulubionym kolorze dziecka.
        • kanna Re: Pierwszy pokój dziecka 04.07.12, 15:34
          A ja zachęcam, żeby najpierw posłuchać co DZIECIAK chce, a nie swoje wrzucać :p
    • amy.27 Re: Pierwszy pokój dziecka 05.07.12, 12:28
      ja bym mu dała do wyboru katalogi z rzeczami które akceptujecie. To znaczy ok, wybierasz meble - i dac trzy systemy, pięć wersalek, palete 5 kolorów. Podsunąć gotowe aranżacje - może coś spasuje. Dajcie wybór ale ograniczcie możliwości.

      Ja jak miałam 14 lat to też sama wybrałam meble, kolory i układ a jak mnie wprowadzili do nowego pokoju to ryczałam pół dnia - takie to było szpetne big_grin
      Dobrze że rodzice zrobili nowy po swojemu, bo inaczej żyłabym tam jak pustelnik, w życiu nie zaprosiłabym tam nikogo. Takze czasem lepiej się zdać na gust dorosłych.

    • camel_3d Re: Pierwszy pokój dziecka 06.07.12, 21:16
      A czemu nie moze o meblach zdecydowac? Jak mu sie po miesiacu znudza to co? Zawsze mozesz powiedziec, ze takie wybral i ze wy tez nie zmieniacie mebli kiedy wam sie po miesiacu znudza.
      • nortic Re: Pierwszy pokój dziecka 06.07.12, 23:03
        Dzięki Wam wszystkim za posty.
        Z tą konsekwencją wyborów dokonywanych przez młodocianego to nie jest tak prosto, bo nie dotyczy ona wyłącznie jego. Dajmy na to uprze się na beddinga z Ikea i dostanie go, bo to jego pokój. Po miesiącu fascynacji nowością dojdzie do wniosku, że na 9 m2 pokoju taka wersalka zajmuje zdecydowanie za dużo miejsca i w dodatku nie chce się sama ścielić. Po czym młody zacznie mi truć, że wolałby coś innego, ja się oczywiście nie zgodzę i będzie foch od rana do wieczora. Wiem, szkoła życia, wiem, nauka dla dziecka, wiem, to go nauczy na przyszłość, ale dlaczego moim kosztem?? Ja po prostu wybiegam trochę w przyszłość...
        Tak sobie teraz myślę, że będziemy powoli podejmować decyzje. Zakładałam wcześniej, że raz dwa urządzimy dziecięce pokoje, żeby już mieć z głowy. Na razie niech młody śpi na starym materacu, po paru miesiącach przyjmie wszystko, co choć trochę wygląda lepiej ; )

        A jeśli chodzi o utrzymanie, zgoda. Tak właśnie zrobię- plan minimum. Nie będę się synkowi wtrącać do jego bajzlu, jak chce, niech ma. Ale w sobotę odkurza i nie zostawia jedzenia, co by się robactwo nie zalęgło.
        • camel_3d Re: Pierwszy pokój dziecka 07.07.12, 12:51
          Moze jakies kompromisy sie uda? A swoja droga to beddingu sa tandetne. Mysle ze najfajnieszym rozwiazaniem jest gruby materac na ziemi. Duzy.. Np 210 na 140. Zawysze mozna go postawic przy scaianie kiedy trzeba.

          A do bajzlu.... Ja mam inne nastawiene... Pokoj ma byc posprzatany....
          • kanna Re: Pierwszy pokój dziecka 11.07.12, 13:50
            Materac bez stelaża się nie sprawdza... uncertain
            Po pierwsze - brzegi się deformują, po drugie - pleśń może się pod nim zalęgnąć.
            • camel_3d Re: Pierwszy pokój dziecka 12.07.12, 06:15
              Zartujesz chyba.....

              Nie wiem gdzie takich rzeczy sie naczytalas.."
              • morekac Re: Pierwszy pokój dziecka 12.07.12, 08:31
                Może to doświadczenie, a nie lektura... wink
            • nortic Re: Pierwszy pokój dziecka 12.07.12, 12:03
              Spałam na materacu całe liceum, więc patent sprawdzonysmile Ale teraz tylko na okres przejściowy, aż dzieci zmiękną. Bo zaczęły mięknąć. Widać, pierwszy szok spowodowany perspektywą posiadania własnego pokoju powoli mija i zaczyna się realne kombinowanie. A co dalej, zobaczymy.
              • annakate Re: Pierwszy pokój dziecka 15.07.12, 20:44
                niech młodzian rozrysuje pokój w skali na kartce, i również w skali narysuje i wytnie meble- wtedy łatwiej będzie uzmysłowić sobie, jak to będzie w naturze. Drugi sposób to na podłodze rozmieścić zarysy mebli z koca lub narysować kredą - pusty pokój wydaje się wielki, może jak zobaczy ile podłogi mu zostanie to da się przekonać, że łóżko90- 110 cm jest też wygodne do spania, a 30 czy 40 cm podłogi to dużo.
                Kolor ścian też można tanio "poćwiczyć" - trzeba kupić parę rolek bibuły, posklejać taśmą i przykleić taśmą malarską do ściany - intensywne czy ryzkowne kolory mogą okazać się nie do wytrzymania - lub prezentować się zaskakująco dobrze (ja mam sypialnię w kolorze chiliwink. Można też skorzystać z kreatorów na stronach producentów farb.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka