Dodaj do ulubionych

Bezbolesne odstawianie od piersi

15.10.12, 15:50
witam,

chciałabym się Was poradzić odnośnie powolnego odstawiania od piersi... Synek ma 15 miesięcy i choć chciałabym go dalej karmić, zaczęłam zastanawiać się nad powolnym odstawianiem, bo sytuacja z karmieniem go zaczyna nabierać trochę niepokojących rozmiarówwink To znaczy, Jaś mógłby siedzieć przy piersi co chwilę, nie traktuje tego jako jedzenie, ale sposób spędzania czasu i okazja do przytulenie się.. miał tak zresztą prawie zawsze, ale powoli tracę już do tego cierpliwość... Chodzi np. o sytuacje, że jak ze mną jest na spacerze, to nie uśnie jeśli nie zatrzymamy się, nie usiądę z nim na ławce i nie dam piersi, a idzie przecież zima... (w zeszłym roku z uwagi na jego maleńkość, tak robiliśmy i zima była ciepławink...
W domu wieczorem też nie uśnie bez piersi, jak się bawi to co chwilę przypomina mu się, że na chwilkę by się podłączył, jak jesteśmy w jakimś nowym miejscu, to też zaraz woli się schronić przy moim biuściewink, więc wszelkie np. rodzinne spotkania spędzam z biustem na zewnątrzwink
Teraz dodatkowo przechodzi pewien etap lekkiego wycofania i nieśmiałości (zawsze był bardzo odważny), ale to pewnie dlatego, że za chwilę zacznie już samodzielnie chodzić, więc sprawa siedzenie przy piersi nasiliła się... MA już powszechną opinię cycocholika..wink
Najbardziej chciałabym go karmić tylko rano i wieczorem (za jakiś czas będę wracała do pracy) i nie chciałam kończyć już z karmieniem, ale nie widzę za bardzo, żeby w jego przypadku dało się karmienie ograniczyć, bo tylko jak mnie widzi to od razu mu się kojarzę...wink
Czy macie jakieś dobre metody na ograniczenie karmienia piersią? Lub bezbolesne odstawianie?
Będę wdzięczna za pomoc!
Obserwuj wątek
    • sandraj Re: Bezbolesne odstawianie od piersi 15.10.12, 21:34
      ojj tak też chętnie porady poczytam na ten temat... Mam bardzo podobnie chociaż raczej podczas zabawy jak siedzimy caly dzien w domu nie potrzebuje piersi ale tylko wracam pierś... tylko idziemy do kogos piers... wezme ją na ręce to ona rączka do mojej bluzki i wyciągać probuje sobie piers.. noooo i nocki.. to jest najgorsze! spi od 19 do 23 karmienie pozniej ok 4 karmienie pozniej roznie co godzine co dwie.. juz chcialabym przespac noc.. uwielbiam ją karmić na prawde ale chwilami bywa to uciazliwe zwlaszcza ze nie zasnie bezemnie i piersi wieczorem..
    • mrs.t Re: Bezbolesne odstawianie od piersi 16.10.12, 11:03
      owszem , zdarzaja sie przypadki ze takie 15sto miesieczne maluszki nie cierpia z powodu odstawienia, ale nie oszukujmy sie, to zadkosc (zwlaszcza jesli nie wprowadza sie zamiennika , smoczka butelki mm)
      przy takim dziecku raczej kierowalabym sie w strone zrozumienia , niz odstawiania
      forum.gazeta.pl/forum/w,21000,123986033,123986033,18_miesiecy_zycia_dziecka_kulminacja_potrzeb.html
      Raczej rewaloryzacja pogladow i oczekiwan, niz wymaganie dojrzalosci , samodzielnosci czy doroslosci. To_malutkie_dziecko.
      Czesto dopiero co zaczyna jesc wieksze ilosci stalych pokarmow, dopiero co zaczyna z nich naprawde korzystac. Mleko spokojnie moze zaspokajac polowe potrzeb odzywczych, (sadzac po mojej corce nawet wiecejwink

      jesli jednak nic nie pomaga i karmienia na zadanie nie jest dla was, cierpliwa praca mozesz to zmienic
      lepiej karmic z pryzjemnoscia, wypracowac kompromis, niz sie frustrowac i w nerwach odstawiac" bo masz dosc" . mozna karmic nie majac dosc, w mniejszym stopniu , moze nie na zadanie, ale wciaz zapewniajac dziecku najzdrowszy posilek mleczny w takim stopniu w jakim potrzebuje ( Z odzywczego, niekoniecznie emocjonalnego pktu widzenia tutaj pisze)

      Poza emocjami, na ktore niewiele mozemy poradzic (-poza zaakceptowaniem) , takie dziecko sporo rozumie, wykonuje polecenia, i na tym mozna bazowac.
      Wkleje tekst ktory ostatnio napisalam dla dziewczyny na forum rowiesniczym - tez slowa kluczowe to "ssie co chwile". U nich tez byla kwestia ciagniecia za bluzke etc, stad tekst nie w 100%dopasowany do Ciebie, ale mysle ze moze cos z niego skorzystasz
      po pierwsze tlumacz zeby nie krzyczal, nie odslanial bluzki. .
      Nie dopuszczaj do takich sytuacji.Naucz nowych nawykow.
      Zajmuj- pokaz ptaszki, wyjdzcie na dwor- duzo czasu na dworze- wtedy nie jest sie takim skazanym na siebie i mamy cycki, dwor jets bardzo ekscytujacy dla takich maluchow.
      A jak pryzjdziecie zmarznieci do domu, SAMA zaproponuj piers - pokazujac znak mleko np.
      Wchodzac do domu mow "mama da mleko", i DAJ. A potem jakas przekaska, obiad, co tam.

      wkleje ci taki watek, ktory trzeba ostroznie czytac, bo na tamtym forum zostal odebrany negatywnie, a nie to bylo moim zamiarem- chcialam podzielic sie , z tymi mamami ktore nie chcialy byc cyckiem, wielkim sutkiem, ale jednak chcialy karmic" kulturalnie" - ze (oczywiscie na tyle na ile dziecko pozwoli) mozna. Oczywiscie, tak jak tam psiza, te rady, nieostroznie stosowane moga prowadzic do przedwczesnego odstawienia sie dziecka (no ale dlatego trzeba dzialac z wyczuciem) , aczkolwiek mi sie jako rady na "odstawianie "nie sprawdzily bo karmie 40mcy, i jest to na tyle komfortowe,, ze ciesze sie z tego ze moj skazowiec/wczesniak dostaje mleczna porcje tego co dla niego najzdrowsze.



      forum.gazeta.pl/forum/w,21000,124240014,124240014,Poradnik_dla_nowych_JAK_WYCHOWAC_KULTURALNEGO_SSAK.html?wv.x=1
      • mrs.t cd 16.10.12, 11:04

        Tamten tekst z linka mowi o starszym dziecku, u naszych maluchow w wiekszosci sytuacji to jeszcze jednak jest czysta potrzeba piersi, bo to sa jeszcze maluchy, i nie zawsze dadza sie oszukac przekaska inna, zajac zabawa. ALe to nie niemowleta totalnie niezainteresowane swiatem.
        Male wypadki niebolesne mozna potraktowac pokazaniem ptaszkow (u nas juz drugie dziecko ma manie ptaszkowa, wiekszosc lez da sie otrzec tekstem "choc zobaczymy czy sa ptaszki" (mezowi zawsze tlumacze ze to nie chodzi o to ze ptaszki MUSZA byc, bo on panikuje ze ptakow nie mawink . WYstarczy podejsc do okna i zagadac ze szukamy ptaszkow "Oj nie ma? "
        No oczywiscie jak jest bolesny upadek czy rozpacz to po to jest piers!

        Podobnie z jedzeniem - jesli glod czy pragnienie zaspokoimy zanim dzieco poprosi o piers, to moze sie okazac ze ciagle o piers nie prosi (ale zrozummy tez ze dziecko moze jednego dnia nie miec ochoty na nic, i chciec piers, moze czuc sie gorzej przeciez, moze miec akurat apetyt na mleko- moze akurat ciezko nam trafic w apetyt dziecka danego dnia)
        Tak samo - niech zawsze dostepny bedzie kubeczek z woda, tak by zdesperowane , spragnione dziecko nie plakalo o piers.

        Zabawa - znow, nie pozwolmy na znudzenie, bo to naturalne ze wtedy sie dziecko odwraca po najlepszy znany pocieszacz, rozweselacz. Oczywiscie - jak zwykle- nie ma co przemeczac dziecka, najtrudniejsze jest znalezienie rownowagi smile Bo zmeczone dziecko przeciez tez prawdopodobine upomni sie o pierswink


        MOmentow zeby dziecko poprosilo o piers jest sporo (wg powyzszych- picie, jedzenie, smutek, znudzenie, zmeczenie - te ktore sa latwe do zidentyfikowania, mozna probowac zastapic. ALe pamietajmy ze czasem po prostu maluch chce piersi bo jest maluchem, bo mu zle, bo mu cos dokucza i warto wtedy mu to dac.
        Ograniczanie "nie bo nie" , w sytuacjach kiedy nie dziala zastapienie piersi zabawa, jedzeniem etc moze doprowadzic do paradoksalnej sytuacji ze dziecko , czujac ze mu sie cos zabiera i ograniczac "bez powodu" , bedzie o piers walczyc - stad warto samemu oferowac piers , powoli wprowadzaajac zasady ktore nam odpowiadaja...




        i jeszcze osobista refleksja, jako mamy ktora popelnila powyzszy "poradnik" przy pierwszym dziecku i bardzo byla z tym szczesliwa.. z natka nie uzeram sie w ogole, mleko ma kiedy chce, wcale nei chce mi sie wprowadzac zasad, ale zachecam, by czy to na zasadach dziecka, czy mamy - karmic jak najdluzej!smile













    • mrs.t jeszcze jedno 16.10.12, 11:51
      polecam tez refleksje w takim kierunku
      forum.gazeta.pl/forum/w,97998,122579935,122579935,bycie_rodzicem_odkrywca_astronomem_przyrodnikiem_.html
      ze nie "jestem rodzicem = musze nauczyc dziecko spac samemu, jesc z lyzeczki, byc samodzielnym, chodzic, srac na nocnik, odstawic od piersi"

      dzieci naprawde takie fizjologiczne czynnosci osiagna same, dorozna, dojrzeja.
      Warto o prostu byc przy dziecku i cierpliwie opiekowac sie nim, obserwujac i cieszac sie kazdym dniem. Bo baaaardzo szybko czas leci i nasze maluchy naprawde juz niedlugo nimi nie beda..
      • sandraj Re: jeszcze jedno 16.10.12, 20:24
        Swiete slowa smile nie powiem dodają siły! Ogolnie kocham karmienie i moge to robic dlugo nawet bardzo, problem pojawia sie, jak pojawiaja sie jakies obowiazki.. ale dobrze mowisz.. bede sobie powtarzac Twoje slowa w chwili zwatpienia... smile a ja dodam ze dobrym zastepstwem piersi jest tatus.. jeszcze do nie dawna nie sadzilam ze moza Gabiw dzien polozyc spac inaczej jak albo na spacerze albo przy piersi ale jakos tatus lula ją na rekach i zasypia normlanie... smile mozna probowac
      • camadreja Re: jeszcze jedno 22.10.12, 01:33
        dzięki za wszystkie rady i linki do wątków, poczytałam sobie, pomyslałam trochę i muszę się trochę z uspokoić, bo z jednej strony rzeczywiście czuję się jak wielki smoczek (bo tu juz nawet nie chodzi o karmienie, bo synek wcale nie je tylko sobie ciumla pierś tak często), a z drugeij strony uświadomiłam sobie, że trochę uległam jednak presji, różnych "życzliwych" co to próbują mi sugerować, że już powoli powinniśmy się odstawiać...
        Głównie niepokoi mnie jednak w tym naszym karmieniu, ze to właśnie nie jest karmienie, ale spędzanie czasu, np. jak gdzieś jesteśmy, a akurat tam nie ma dla niego czegoś ciekawego do roboty, to sobie siada na kolankach, podłącza się, obserwuje świat i tak mu dobrzesmile bo mi wtedy nie zawsze jest jednak dobrze, bo. np. nie mam jak zjeść, nie mogę spokojnie porozmawiać, czy jest po prostu zimno...wink
        Myślę zatem, że muszę troszkę uświadomić go, że mama też człowiek jednak, a nie smoczek i tłumaczyć, że teraz nie tylko za chwilę itp. Może mu to i na zdrowie wyjdzie, że empatii się troszkę nauczy...wink A i tak we wszystkich innych momentach, domowych, nocnych itp. ma mnie przecież kiedy chcesmile No zobaczymy, dzieci mają swojego kryzysy dot. karmienia, to i matka ma czasem prawo mieć kryzys laktacyjnywink
        • mrs.t Re: jeszcze jedno 22.10.12, 11:44

          > mienie, ale spędzanie czasu, np. jak gdzieś jesteśmy, a akurat tam nie ma dla n
          > iego czegoś ciekawego do roboty, to sobie siada na kolankach, podłącza się, obs
          > erwuje świat i tak mu dobrzesmile bo mi wtedy nie zawsze jest jednak dobrze, bo. n
          > p. nie mam jak zjeść, nie mogę spokojnie porozmawiać, czy jest po prostu zimno.
          > ..wink
          > Myślę zatem, że muszę troszkę uświadomić go, że mama też człowiek jednak, a nie
          > smoczek i tłumaczyć, że teraz nie tylko za chwilę itp. Może mu to i na zdrowie

          albo moze znalezc mu zajecie, sama piszesz ze to z nudow..


          >czuję się jak w
          > ielki smoczek

          ej no ciekawe czy mamy butelkowo smoczkowe zala sie ze "dziecko traktuje smoczek jak piers" Ciagle chce ssac, usypia ze smoczkiem, jak w nocy mu smoczek wypadnie to sie budzi"
          No cyhyba jednak piers byla pierwsza, jest pierwowzorem smoczka, wiec naturalne ze smoczek jako produkt wtorny ma sluzyc tym samym celom co piers.
          Wiec kiedy uwazasz "traktuje mnie jak smoczek" to wlasnie tak ma byc (jesli nie jestes w stanie innego zajecia zapewnic) - bo smoczek dziala na wzor i podobienstwo piersi a nie odwrotnie smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka