Prosze o pomysły ułatwiające wyjcie z domu z trzylatkiem rano do przedszkola. Jak trzeba wychodzić robi na przekór i nie chce sie ubrać, ja przekonuje , zabawiam, potem krzyczę

w końcu sie udaje i wychodzimy. Jedzie w aucie naburmuszony. Następnie nie chce wysiąść z samochodu i od nowa sceny. Wykańcza mnie to prosze o jakies porady. Wiem że to taki etap starszy syn miał identycznie w tym wieku tyle ze on robił sceny jak trzeba było wyjść z przedszkola i to było jeszcze gorsze, jakos przetrzymałam. Młodszy do tej pory był supergrzeczny, fajnie sie ubierał i wychodził bez scen, ale i na niego przyszedł czas buntów. Jak to przetrzymać??