29.09.13, 09:46
Zaczęłam rozszerzanie diety zgodnie z BLW.
Trochę to sobie inaczej wyobrażałam dlatego się pytam. Moje dziecko generalnie wszystko pakuje do budzi i gryzie czyli zabawki, gryzaki, smoczek, moje palce i swoje palce. Wg pediatry idą wszystkie zęby na raz i to jest jego sposób na łagodzenie bólu/swędzenia, po prostu robi sobie masaż dziąseł czym popadnie. Spodziewałam się, że jak podam jedzenie to będzie też pakował do budzi i gryzł. A nie! Dałam na początek brokuł, fasolkę szparagową i cukinię w słupkach. Brokuł złapał najpierw, wpakował do budzi 2 razy, skrzywił się i więcej nie pakował. Fasolkę wpakował raz, zakrztusił się (długa była), więcej nie próbował. Cukinii nawet nie wziął do budzi, ja mu dałam żeby chociaż polizał i poczuł smak. Generalnie był mało zainteresowany, bawił się brokułem i jego łapał, zrzucał z tacki i machał nim, natomiast reszty nawet nie łapał, fasolkę złapał jak ją podniosłam i mu pokazałam, po cukinię w ogóle nie wyciągał ręki. Głównie się rozglądał, bo wcześniej mało był w kuchni, był zainteresowany fartuszkiem, próbował go jeść...
Tak ma być? Czy może powinnam wybrać coś bardziej kolorowego, może na tle białej tacki fasolka i cukinia za mało się wyróżnia? A może zaczęłam za wcześnie?
Mój synek ma 6 miesięcy i tydzień, przedmioty podnosi od dawna, siedzi stabilnie od niedawna.
Obserwuj wątek
    • dagnyy5 Re: początki 29.09.13, 10:55
      a interesował się waszym jedzeniem, jak siadaliście do posiłku? wyciągał łapki?
    • wikasik Re: początki 29.09.13, 12:56
      Na poczatku to bedzie zabawa - przez dluzszy czas. Niektore dzieci od razu badaja wszystkie wlasicwoscinowych "zabawek" - czyli takze smaku I czesto im on sie podoba, a niektore nie sa nim zachwycone i skupia sie poczatkowo na fakturze,ksztaltach, sprawdza, jak daleko potrafia pofrunac wyrzucone wink
      Sprobuj dolozyc jakiegos owoca do warzyw, nie wiem, kiedy chcesz wprowadzac mieso (ja od razu zapodalam), owoce i mieso (bardziej do ssania niz gryzienia) mialy najwieksze branie.

      Ogolnie pierwsze tygodnie to zabawa, a nie jedzenie, jak my dorosli sobie wyobrazamy I kazde dziecko ustala swoje zasady i tempo. Wrodzanie stalych pokarmow metoda blw, bylo jedna z najlepszych decyzji, jakie podjelismy odnosnie naszego dziecka i zycze, bys za 10 miesiecy napisala to samo smile Powodzenia!
      • lezacybyk Re: początki 29.09.13, 15:01
        owoców nie zamierzam wprowadzać na razie, słodkie są, po co ma poznawać jedzenie od słodkiego. Mięso pewnie po 8 miesiącu.
        Może problem tkwi w tym, że nie możemy jeść razem. Mąż je w pracy, ja jestem na ścisłej diecie i mam ustalone stałe pory posiłków, nie mogę ich dostosować do synka. Nie ma ustalonego planu dnia, codziennie jest inaczej i tak w porze mojego obiadu albo śpi, albo jest zmęczony. Nie wiem jakbym miała to wszystko skoordynować, pół godziny przed jego jedzeniem mam karmić go piersią, potem muszę mu przygotować jedzenie i miejsce do jedzenia i jeszcze przygotować mój obiad.
        • joshima Re: początki 29.09.13, 18:48
          lezacybyk napisała:

          >ja jestem na ścisłej diecie i mam ustalone stałe pory posiłków, nie mogę ich dostosować do
          > synka.
          A dlaczego syn nie może się dostosować do Ciebie? Dlaczego uważasz, że dziecko ma jeść w innych porach? Wspólne jedzenie z dzieckiem to jedna z podstawowych zasad.

          > Nie ma ustalonego planu dnia, codziennie jest inaczej i tak w porze moje
          > go obiadu albo śpi, albo jest zmęczony.
          Ale chyba jesz więcej niż jeden posiłek dziennie? Dlaczego myslisz, że dziecko musi dostawać coś akurat w porze obiadu?

          > Nie wiem jakbym miała to wszystko skoor
          > dynować, pół godziny przed jego jedzeniem mam karmić go piersią, potem muszę mu
          > przygotować jedzenie i miejsce do jedzenia i jeszcze przygotować mój obiad.
          A czy Twoje jedzenie nie nadaje się zupełnie dla dziecka? A Ty zupełnie nie możesz jeść tego co chcesz podać dziecku?
    • joshima Re: początki 29.09.13, 18:45
      lezacybyk napisała:

      > Generalnie był mało zainteresowany
      Bo podstawowym warunkiem rozszerzania diety jest to, że dziecko jest zainteresowane jedzeniem.

      > bawił się brokułem i jego łapał, zrzucał z tacki
      > i machał nim,
      No i dobrze. Zapoznał się z nim. Jeszcze się trochę pobawi i za jakiś czas zacznie zjadać.

      > Tak ma być?
      A co Ty robiłaś w tym czasie? Przyglądałaś się dziecku, czy pałaszowałaś swoją porcję?
    • lezacybyk Re: początki 29.09.13, 19:38
      dzisiaj było lepiej, więcej wkładał do buzi, coś dostało się za daleko więc odkrztuszał a raz nawet zwymiotował. W każdym razie jest postęp.
      Dzięki wszystkim za odpowiedź. Przemyślę to wspólne jedzenie, może jednak jakoś się to da zorganizować... Za długo by tłumaczyć ale ja nie mogę jeść tego co on a on nie może jeść tego co ja, no i jak on śpi to ja ze swoim posiłkiem nie mogę czekać, dlatego trudno to zgrać...
      • wikasik Re: początki 29.09.13, 22:21
        Jednym z kluczy do sukcesu, to nie gapic sie i traktowac jedzenie jako cos najnormalniejszego w swiecie, no i jesc razem. Male dziecko nie musi jesc wszystkich posilkow, czy, jesli jeden, obiadu. Dla niego nie ma to najmniejszej roznicy, tzn jest- lepiej jak maluch jest wypoczety i ma sile na nowe wyzwania i eksperymenty, wiec sniadanie moze byc dobra opcja. Jestem pewna, ze znajdziesz choc jeden posilek, ktory mozecie zjesc wspolnie i byloby swietnie, bdybyscie mogli jesc razem mniej wiecej to samo.
        Przemysl jeszcze czas wprowadzania roznych produktow, szczegolnie owocow, wiekszosc w porownaniu do piersiowego mleka wcale slodka nie jest, a raczej kwasna. Ja na mieso zdecydowalam sie w drugim dniu - jako ze glownym powodem rozszerzania diety maluchom sa potencjalne braki zelaza (wszystko inne dostarczane jest w potrzebnych ilosciach w mleku i spokojnie by wystarczylo do roku, a nawet dluzej samo mleko). Mieso ma zelaza najwiecej, w dodatku przez dlugi czas jestono nie zjadane a wysysane - szczegolnie jakies twardsze (ja szybko wprowadzilam rozne rodzaje mies/ryby).
        • aguacate Re: początki 05.10.13, 20:31
          Nie boj sie wprowadzenia owocow.
          I tak poznal juz smak slodki, bo jakby nie bylo, mleko z piersi slodkie jest (a mm tym bardziej) wink A dzieki owocom repertuar sie znacznie rozszerzy. Raczej korzystaj, zanim zima przyjdzie.

          Mnie tez bylo ciezko zorganizowac wspolne posilki, bo ja bylam glodna akurat, jak on spal. Ale cos tam z nim zawsze jadlam, chodzby te brokuly czy jablko. Dziecko bedzie cie obserwowac i nasladowac, wiec wazne jest, zeby jesc razem. Bedzie sie uczyc, ze jedzeniem niekoniecznie sie rzuca, ze mozna jesc lyzka czy widelcem, itp. Jesli nie bedzie cie obserwowac, to skad ma wiedziec?
          Powoli, dostosuja sie wasze posilki.

          Ja zaczelam tez jesc sporo tego, co syn. Mieso i warzywa na parze, zupy, generalnie zdrowo i bez soli. Dzieki BLW jem duzo rozsadniej big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka