Dodaj do ulubionych

dziecko samo w samochodzie

16.08.04, 09:15
Obserwuj wątek
    • kruszynka6 Re: dziecko samo w samochodzie 16.08.04, 09:38
      Drodzy rodzice ?

      Co sądzicie o babci, która zostawia 4 latka samego w samochodzie ?

      Ja byłam przerażona kiedy taką historie opowiedziami mój 4 letni synek, które
      go zostawiłam pod opiekaą babci (teściowej). Przestraszyłam się, bo dzieck
      osamo mi powiedziało "mamusiu, a babcia zmknęła mnie w samochodzie i płakałem".
      Widac było, że mocno to przeżył i wystraszył się, bo sam o tym mówił.
      Przepytałam go i dowiedziałam się, że babcia poszła do bankomatu, a on płakał ,
      bo sie bał. 4 latek przeciez nie jest przygotowany na taką sytuację, jest za
      mały, sam wystraszony jest przeciez narażony na wiele niebezpieczeństw - chyba,
      ze ja mam chora wyobraźnię, ale od razu nasunęło mi sie ile rzeczy może się
      stać. Staram sie być świadomą i odpowiedzialną mamą, np. uczę synka zasad:
      zawsze jeździmy samochodem zapięci w foteliku,na rowerze - w kasku, dziecko
      nigdy nie zostaje bez opieki dorosłych, a tu babcia robi mi taki numer.
      Myślałam, że jak kobieta ma 60 lat, to potrafi przewidywać i jest
      odpowiedzialna. Niestety, bardzo się rozczarowałam sad Zwróciliśmy z mężem mamie
      uwagę i wydawało się, że zrozumiała, tłumaczyła się nawet. Przyjęlismy
      wyjasnienia i synek pojechał z babcią na wakacje na wieś. byłam troche
      niespokojna, ale zakładałam, ze babcia jest dorosła. Niestety, kiedy
      przyjechałam ich odwiedzić dziecko powiedziało mi, że babcia znów zostawiła go
      w samochodzie. Ręce mi opadły sad Porozmawiałam z nią, starałam się być spokojna
      i rzeczowa, i usłyszałm, ze przeciez nic sie nie stało. Owszem, stało się -
      Hubert znowu się bał. Prwdę mówiąć sama bym się bała, gdyby mnie ktoś zamknął w
      samochodzie a wokół było szaro i padał deszcz. Podobno babcia weszła do apteki
      na pół minuty. Wystraczyło by zestresować dziecko. Nie mówiąc już o
      nieodpowiedzialności...

      Napiszcie, co o tym sądzicie. Ja jestem przekonana, że moje obawy są słuszne.
      Jestem przerażona postepowaniem babci, a najbardziej tym, że moje argumenty do
      niej nie docierają. Może dotrze prosba by nie zostawiała wnuka samego, bo on
      się po prostu boi.

      Pozdrawiamsmile

      Basia
      • gumitex Re: dziecko samo w samochodzie 16.08.04, 11:13
        A może po prostu umów się z nią, że nie może go zostawiać, jeśli znika z jego
        pola widzenia, czyli wchodzi do sklepu. Ja zostawiłam mojego 2,5 synka w
        samochodzie 2 razy jak szłam do bankomatu, zresztą na jego życzenie, bo padał
        deszcz i nie chciał wysiadać. Tak zaparkowałam, że oboje się widzieliśmy cały
        czas i nie było płaczu. Dodam, że jak był mały, to nie zostawiałam go w wózku
        przed sklepem nawet na sekundę. Albo wjeżdżaliśmy razem, albo nie robiłam
        zakupów.

        Co do pół minuty w aptece, to nie wierzę. Mi realizacja jednej recepty zawsze
        zajmuje z 5 minut. Mały rzeczywiście mógł się bać, że babcia sobie poszła.
      • iwonaw2 Re: dziecko samo w samochodzie 16.08.04, 20:38
        Witam,

        myślę, że powinnaś przypomnieć teściowej niedawny przypadek jak matka odeszła
        od samochodu kilka metrów, żeby otworzyć bramę a w tym czasie dziecko jej się w
        samochodzi spaliło.

        Pozdrawiam

        Iwona

        T.S. Moja teściowa też jest najmądrzejsza i wszystko wie i robi najlepiej.
        • kruszynka6 Re: dziecko samo w samochodzie 17.08.04, 09:32
          Wiedzieć nbajlepiej - "przywilej" teściowych ?

          Niech sobie wie lepiej, póki nie zagraża to bezpieczeństwu Mojego Dziecka.
          Mam nadzieję, że moje tłumaczenie i prosby dotarły na tyle, że już więcej nie
          zostawi huberta samego. Poza tym babcia się stara, więc nie jst najgorzej. A ja
          sie staram by relacje między nami były poprawne, tylko w sytuacjach jak wyżej
          zachowuję się mniej dyplomatycznie niz zwykle.

          Pozdrawiam smile
          Basia
      • kruszynka6 Re: dziecko samo w samochodzie 17.08.04, 12:43
        Przepraszam, że zrobiłam tyle literówek, ale to chyba przez emocje - byłam
        bardzo wystraszona, zła i zdenerwowana całą sytuacją.

        Pzdrawiam smile

        Basia
    • eirinn Re: dziecko samo w samochodzie 16.08.04, 11:04
      A może powiedz jej, czym to może grozić? W końcu co jakiś czas pojawiają się
      informacje jak to dziecko spłonęło w zamkniętym samochodzie, albo się odwodniło
      itp. W końcu samochód to tylko maszyna, a co będzie jeśli hamulce puszczą?
      Spytaj babcię (bardzo grzecznie), czy chciałaby mieć na sumieniu zdrowie
      własnego wnuka?
      • kruszynka6 Re: dziecko samo w samochodzie 16.08.04, 12:54

        Dziekuję za post. Powiedziałam czym to może grozić, tzn. co podsuwa mi moja
        wyobraźnia. Obiecała, że już go więcej nie zostawi samego. I chcę wierzyć, że
        dotrzyma słowa, bo babcia zwykle wie lepiej..sad
    • kachwi1 Re: dziecko samo w samochodzie 16.08.04, 15:42
      taka sama sprawa z moim teściem - zostawia moje pięcioletnie dziecko samo przed
      sklepem - bo na przykład mały był z hulajnogą i teściowi nie chciało jej się z
      nią obnosić w sklepie. no i dzieciak stoi, przy ruchliwej ulicy, sam. jak mi o
      tym mały opowiedział, że nie ruszył nawet nogą, tak się bał, to szlag mnie
      trafił. co na to teściowie? że chowam syna pod kloszem. przesadzam. trzeba
      małego usamodzielniać. pięciolatka. w centrum warszawy. samego. pięknego jak
      aniołek. co wy na to?
      • eirinn Re: dziecko samo w samochodzie 16.08.04, 17:44
        Terapia szokowa. Podsuwać co bardziej przerażające informacje z prasy.
        Naprawdę, tłumaczenie nic nie da, bo oni tak całe życie robili (z nami!!!) i
        jakoś nic się nie stało. Opowiadać krew w żyłach mrożące historie. Przynajmniej
        na jakiś czas pomaga.
      • gumitex Re: dziecko samo w samochodzie 16.08.04, 19:00
        Jak mój własny mąż mi radził, żebym małego zostawiała w wózku przed sklepem, to
        spytałam się po prostu, czy zostawiłby przed sklepem swoją teczkę z portfelem i
        kluczami do domu (albo nieprzypięty rower) i drugie pytanie - jakby miał
        wybierać to co jest ważniejsze dziecko, czy jego teczka? Podziałało.
        Poza tym 5-latek już nieźle potrafi protestować, więc porozmawiaj z nim, żeby
        się nie zgadzał na zostawanie samemu. Teściowie mogą uważać to za podburzanie
        przeciw nim, ale mój synek 2 lata 5 m-cy mówi dziadkowi, że "mama inaczej
        kazała". Oczywiście tylko wtedy, gdy mu to pasuje.
    • aleksandrynka Re: dziecko samo w samochodzie 16.08.04, 20:52
      tak, Twoje obawy sa jak najbardziej słuszne. Nie ma innego wyjścia, postawcie
      teściowej ultimamtum: albo już NIGDY nie zostawi dziecka w samochodzie, albo
      nie będziecie ich zostawiać samych. Nie widzę innego wyjścia, w końcu chodzi o
      dobre samopoczucie Twojego dziecka, a sytuacje nie były jakies krytyczne,
      nagłe...
    • kruszynka6 Re: dziecko samo w samochodzie 17.08.04, 09:22
      Dziękuję bardzo za odpowiedzi i komentarze. Bardzo się cieszę, że myślimy
      i postępujemy podobnie. Życzę wszystkim jak najmniej stresujących sytuacji i
      jak najwięcej radości z bycia z dziećmi i rodzinami.

      Pozdrawiam gorąco smile

      Basia
    • mamastasia Re: dziecko samo w samochodzie 17.08.04, 11:51
      Moj syn uwielbia być w samochodzie, tam siębawic itp. Kiedys wyszłam i stałam
      obok , a on niechcąco spuścił hamulec ręczny! Miał wtedy 18 mies. i to był
      przypadek, ale... jak zobaczyłam samochód, krtóry toczy się sam z moim smykiem
      na pokładzie... No, panika to deilkatne określenie tego co poczułam. I dlatego
      nigdy mój syn nie zostanie sam w samochodzie. Nie plecam takich eksperymentów.
      Pozdrawiam
      Ania
    • semali Re: dziecko samo w samochodzie 17.08.04, 23:09
      Raz mi się zdarzyło zostawić dzieci w samochodzie - choć nie powinno. Bardzo się
      spieszyłam, na dworze deszcz i wiatr, a ja musiałam na chwilę wyskoczyć do kiosku.
      Więc kazałam im grzecznie siedzieć w fotelikach (na szczęscie nie płakały),
      powiedziałam, że będą mnie widzieć z samochodu i zaraz wrócę. Samochód
      zostawiłam zamknięty, na biegu i ręcznym hamulcu. Nic się nie przytrafiło, ale
      jednak więcej tego nie zrobię. Bo różnie może być: dziecko może zwolnić hamulec
      ręczny, może otworzyć sie poduszka powietrzna (był kiedyś taki wypadek),
      wreszcie może ktoś wjechać w zaparkowany samochód...
      • verdana Re: dziecko samo w samochodzie 18.08.04, 00:15
        Moja kolezanka zostawiła dzieci i wjechały do sklepu przez przednia szybę.
        Samochód stał na górce, a one zwolniły hamulec. Na szczęście nic się nikomu nie
        stało.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka