Dodaj do ulubionych

Nie chce spac

07.09.04, 21:36
Babeczki, moja 3 letnia corka zmienia sie w aktorke dramatyczna o godzinie 9
wieczorem, kiedy jest pora spac. Kladziemy ja do lozka, przyczytamy ksiazke
(albo dwie), wycalujemy, zaspiewamy o kotkach i gasimy swiatlo i wtedy sie
zaczynaja ryki. Mama, nie wychodz, Tato ja jestem glodna, musze zrobic
siusiu, opowiedzcie mi jeszcze jedna bajke, boje sie ciemnosci! Odczekujemy
dziesiec minut, potem jedno z nas idzie ja jeszcze raz pocieszyc i wycalowac,
zostawiamy jej mala lampke w pokoju i mnostwo zabawek i ksiazek, wiec moze
sie sama pobawic przed zasnieciem, ale ona tylko krzyczy i krzyczy, czasem do
11 wieczorem, nie musze Wam mowic, jak to dziala na nasze nerwy, tylko na
siebie z mezem syczymy ze zdenerwowania.

Co Wy robicie z dziecmi, zeby kladly sie spac grzecznie?
Obserwuj wątek
    • baania Re: Nie chce spac 21.09.04, 21:51
      U nas niestety to samo... I nie mam recept. Kazdy dzien jest inny. Czasem uda
      sie polozyc ja w dobrym humorze i zasnie od razu. Ale ile razy musze do niej
      przychodzic, bo chce siusiu albo pic... Jedyna nadzieja w tym, ze w koncu
      zasnie, bo jest zmeczona. Dbam wiec o to, by porzadnie sie zmeczyla przed kolacja.
    • iwona281 Re: Nie chce spac 21.09.04, 23:06
      Nie piszesz jak to było do tej pory, czy zawsze miała problemy z zasypianiem
      czy teraz siępogorszyło. Mój trzyletni synek zawsze zasypiał bez problemu- sam,
      ze zgaszonym światłem i z zamkniętymi drzwiami. Nawet jak chciałam mu latem
      zostawić otwarte bo było gorąco to kazał zamykać. Od niedawna ciągle pyta czy
      jakis potwór nie przyjdzie i zanim zamkniemy drzw też przeciąga sprawę. Od
      kilku dni każe zostawić drzwi otwarte i wkońcu dje siprzekonać że aniołek go
      pilnuje i jak coś będize chciał to ma zawołać to mama albo tata przyjdą. Myślę
      że jest to czas takich niepokojów, działa wyobraźnia i już. Chociaż nie ogląda
      żadnych strasznych bajek, nawet pszczółki Maji staram mu się nie włączać bo
      potem boi się robaków. Ale przecież nie da się go odizolować. My na razie jakoś
      sobie radzimy i mam nadzieje że to minie. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka