aniaw555
08.01.15, 10:26
Kochani, pomóżcie bo już czasami brakuje mi pomysłów i cierpliwości. Jestem mamą 6-latka. Synuś kochany, słodki, mądry, pomysłowy i tak bardzo uparty. Od mniej więcej roku synek wszedł w okres gdzie to On chce decydować o wszystkim. I wiem że to z jednej strony dobre ale... czasami zaczyna to wyglądać jak na amerykańskich filmach, gdzie dziecko beczy na podłodze w sklepie bo mama nie kupiła zabawki. Coraz częściej to co ja mówię jest nie respektowane, synek sam decyduje kiedy będzie jadł, ubierał się, sprzątał czy mył się. Potrafi tym doskonale rozwalić cały dzień, zdenerwować mnie i męża, i pokrzyżować wszystkie plany. Staramy się wychowywać dziecko, nie krzycząc na nie, nie uznajemy przemocy czy klapsów w pupę.
Jak mam dotrzeć do tego uparciucha. Proszę dajcie jakieś pomysł.