20.11.15, 08:46
Córka ma 8 lat i nadal jest niejadkiem. Jest wulkanem energii, wszędzie jej pełno, uwielbia zabawy na powietrzu (mieszkamy na wsi), chodzi regularnie na basen no i oczywiście rośnie, rozwija się, uczy a więc potrzebuje konkretnego jedzenia. I tu jest problem; cokolwiek uszykuję na śniadanie-wszystko jest niejadalne!!! Jak się uwzięła na pastę jajeczną, to jadła tylko to. Jak twarożek z rzodkiewką to codziennie na śniadanie i kolację.
Dla wyjaśnienia dodam, że nutelli nie kupuję, słodkich płatków staram się też nie dawać (najwyżej raz w tygodniu w sobotę/niedzielę). Kupiłam zwykłe kukurydziane i okazało się że jest zainteresowanie, owszem ale tylko dlatego, że dosypała cukru!!!
Śniadania do szkoły nie bierze, bo nie ma kiedy zjeść/ nie jest głodna itp. poza tym jak wcisnę w nią coś o 7.30 rano trudno oczekiwać, że zje coś o 9 na przerwie śniadaniowej. Próbowałam zapisać ja na obiady w szkole, ale jak się okazało, jadła często tylko "ziemniaczki i sosik", a panie w kuchni nie nakładały reszty jak dziecko nie chce. Inna sprawa, że te obiady są niejadalne wink
Ręce mi opadają... Z młodszym synem nie ma problemu, wcina wszystko co przed nim stoi. Słodycze daję tylko po obiedzie na deser, ale i tak problemem jest to, że ona nic nie lubi, choćby stół się uginał. Jak przekonać dziecko do jedzenia, próbowania nowych rzeczy, nowych potraw? Pomóżcie proszę!
Obserwuj wątek
    • nevada_r Re: Niejadek 20.11.15, 09:27
      To tylko tobie się tak wydaje, że ona "potrzebuje" konkretnego jedzenia, sama tworzysz problem. W przypadku tak dużego dzieciaka nakazałabym robienie sobie posiłków samodzielnie [i nie wtrącałabym się w nie; ew. wprowadziła zasadę, że jak jednego dnia słodkie, to drugiego coś niesłodkiego]. I tyle wystarczy nie zagłodzi się!

      >problemem jest to, że ona nic nie lubi, choćby stół się uginał.

      To niech sobie nałoży to, co lubi, i to zje, a ty nie komentuj, choćby to były tylko ziemniaki i surówka. A jak ci tak bardzo zależy, żeby zjadła, to od czasu do czasu szykuj obiady takie, jakie ona zjada.

      >Jak przekonać dziecko do jedzenia, próbowania nowych rzeczy, nowych potraw?

      Nie da się - z własnego przykładu ci powiem. Też byłam takim "niejadkiem", rodzina łamała nade mną ręce, a ja odetchnęłam z radością, jak się wreszcie wyprowadziłam na studia. Bo wreszcie mogłam SAMA wybierać to, co zjem. Bo to wygląda tak,że niektóre potrawy/faktury były i są dla mnie NIEJADALNE [nawet nie wyglądają dla mnie jak jedzenie], inne powodują mdłości, jeszcze inne po prostu mi nie smakują, więc po co się męczyć.

      I dopiero jak zostałam "uwolniona" od rodziny i jej idiotycznych komentarzy, to paradoksalnie sama zaczęłam rozszerzać dietę. Tu spróbowałam tego, kupiłam sobie owoce, których do tej pory nie jadałam - ale wszystko samodzielnie, z własnej woli, nikt mi nie wpychał.

      Więc dobrze ci radzę - zostaw dzieciaka w spokoju. Nawet nie wiesz, jaka to męczarnia i stres, jak cię zmuszają do jedzenia.
      • homely Re: Niejadek 25.11.15, 19:37

        Witam, dzieci które nie chcą jeść albo jedzą tylko wybrane potrawy, to częsty problem rodziców. Dziecko powinno wiedzieć co zjada, wspóle przygotowywanie posiłków pomoże przełamać barierę nieznanych dzieku produktów, dlatego może nie chce ich jeść. Po przygotowaniu własnego obiadu, dziecko chętniej będzie próbowało nowych smaków. Przed podaniem posiłku na stół mówimy dziecku, że np. za 10 minut będzie obiad. Następnie mówimy dziecku, że obiad jest już gotowy na stole. Jeśli dziecko nie przyjdzie, to sprzątamy danie ze stołu, gdy dziecko przyjdzie i powie, że chciałoby zjeść, to powinniśmy powiedzieć dziecku, że był czas na jedzienie, wołaliśmy go, następnie dać dziecku posiłek dopiero kolejny o wyznaczonej porze. Nie staramy się dawać przekąsek dziecku( chrupek, herbatników itp.), aż do kolejnego posiłku. Dziecko powinno wiedzieć , że jest wyznaczony czas na jedzenie i powinno jeść, to co jest podane- inaczej nic innego nie będzie. Pamiętajmy, że dziecka żołądek jest dużo mniejszy niż dorosłego i nie zje ono tyle co dorosły człowiek. Napisała Pani, że dziecko może jeść słodycze tylko jak zje obiad. Proszę spróbować ograniczyć słodycze do jednego dnia w tygodniu. Starajmy się unikać przy dziecku mówienia, ze coś nam nie smakuje- dziecko szybko to zauważy i będzie mówiło,tak samo jak my. ( nawet jeśli dziecko czegoś nie próbowało). Polecić mogę książkę ,,Moje dziecko nie chce jeść''
        -Carlos González
    • dianka_82 Re: Niejadek 23.11.15, 15:05
      Witam,
      mogłaby Pani przytoczyć przykładowy jadłospis córki w ciągu dnia? Rodzicom często wydaje się że dziecko niewiele je, ale ono samo wie najlepiej ile potrzebuje. Nie ma możliwości żeby człowiek sam się zagłodził.
    • camel_3d daj jej spokoj... 25.11.15, 09:34
      serio..to nic nie da..

      ty rob obiad, a ona niech je z tego obiadu co jej smakuje. Nawet jakby to byla sama surowka i kartofle.

      zmuszanie nie da nic, mozesz co jakis czas proponowac zeby cos sprobowala, ale na sile nic z tego nie wyjdzie..

      Wazne sa owoce, warzywa..nabial...

      Kanapki sobie moze sama zrobic, zaptaj w sklepie co lubi, nawet ja beda to kanapki z serem i salata smile)

    • homely Re: Niejadek 25.11.15, 19:38

      Witam, dzieci które nie chcą jeść albo jedzą tylko wybrane potrawy, to częsty problem rodziców. Dziecko powinno wiedzieć co zjada, wspóle przygotowywanie posiłków pomoże przełamać barierę nieznanych dzieku produktów, dlatego może nie chce ich jeść. Po przygotowaniu własnego obiadu, dziecko chętniej będzie próbowało nowych smaków. Przed podaniem posiłku na stół mówimy dziecku, że np. za 10 minut będzie obiad. Następnie mówimy dziecku, że obiad jest już gotowy na stole. Jeśli dziecko nie przyjdzie, to sprzątamy danie ze stołu, gdy dziecko przyjdzie i powie, że chciałoby zjeść, to powinniśmy powiedzieć dziecku, że był czas na jedzienie, wołaliśmy go, następnie dać dziecku posiłek dopiero kolejny o wyznaczonej porze. Nie staramy się dawać przekąsek dziecku( chrupek, herbatników itp.), aż do kolejnego posiłku. Dziecko powinno wiedzieć , że jest wyznaczony czas na jedzenie i powinno jeść, to co jest podane- inaczej nic innego nie będzie. Pamiętajmy, że dziecka żołądek jest dużo mniejszy niż dorosłego i nie zje ono tyle co dorosły człowiek. Napisała Pani, że dziecko może jeść słodycze tylko jak zje obiad. Proszę spróbować ograniczyć słodycze do jedego dnia w tygodniu. Starajmy się unikać przy dziecku mówienia, ze coś nam nie smakuje- dziecko szybko to zauważy i będzie mówiło,tak samo jak my. ( nawet jeśli dziecko czegoś nie próbowało). Polecić mogę książkę ,,Moje dziecko nie chce jeść''
      -Carlos González
    • akgosc Re: Niejadek 18.12.15, 21:08
      Witam,
      Nie zostało powiedziane jak reagują rodzice na to, że dziecko nie zjada posiłków. Odżywianie dziecka wymaga określonej regularności, ilości i jakości podawanych posiłków. Dzieci "niejadki" do których zalicza się dzieci drobne, pobudliwe, nerwowe. Silne przeżycia potrafią zagłuszyć w nich fizjologiczne uczucie głodu. Posiłki dla nich powinny być przygotowywane z większą starannością. Jedzenie podawane na ładnym talerzyku, ustawione na kolorowym, czystym obrusie, barwna serwetka a na niej ułożone sztućce powodują, że dziecko siada do stołu i zanurza łyżkę w podanej zupce.
      Przyczynami z wychowawczego punktu widzenia mogą być czynniki takie jak silna presja ze strony często zdenerwowanych rodziców, jedzenie pod przymusem, stosowanie swoistego systemu kar i nagród. Częściowe zachwiane łaknienia może przekształcić się u dziecka w trwały wstręt do jedzenia. Dziecko łatwo zauważa słabość dorosłych, zręcznie potrafi ją wykorzystać jako środek szantażu. Skuteczną metodą bywa nienaleganie, nieokazywanie zmartwienia z powodu niechętnej postawy do jedzenia. Zniknie ona zresztą wobec normalnego głodu fizjologicznego, pojawiającego się wskutek niedojedzenia któregoś z podstawowych posiłków. Polecam książkę "Odżywianie, odpoczynek i sen" Danuty Siemek gdzie jest wiele cennych porad.
      Pozdrawiam,
    • maja265 Re: Niejadek 14.01.16, 10:40
      Witam .
      Moim zdaniem należał by zachęcić dziecko do przygotowania prostych , samodzielnych i uatrakcyjnionych w pewien sposób posiłków, które swoim wyglądem zachęciły by córkę chociażby do spróbowania. Jedzenie można by uatrakcyjnić poprzez różne spożywcze dodatki ,które nadadzą jedzeniu np. śmieszny wygląd, kształt , różne kolory. Uważam ,że ogromną radość sprawi córce kiedy pozwoli pani jej samej cos przyrządzić oczywiści pod nadzorem osoby dorosłej . Musi Pani zdawać sobie sprawę jednak że dziecko ma prawo czegoś nie lubić tak jak każdy z nas bądź jeść cos do znudzenia . Jeśli jednak tak bardzo uweźmie się na jeden produkt może pani spróbować tworzy jej rożne posiłki z tego produktu łącząc z jakimś innym rzeczami zamiast kanapki z twarożkiem zrobić naleśniki czy tez placki oczywiście z korzystając z pomocy córki .
      Życzę powodzenia Pozdrawiam .
    • kamilla001 Re: Niejadek 25.01.16, 23:04
      Także uważam, że urozmaicone posiłki, które córka mogłaby robić razem z Tobą byłyby dobrym rozwiązaniem. Spróbuj się przyjrzeć lub dowiedzieć (jeżeli chodzi o pobyt w szkole) czy córka nie podjada słodyczy w między czasie. Jeżeli nie to nie martw się dziecko w tym wieku czuje kiedy jest głodne i co potrzebuje zjeść. Nawet kiedy przez jakiś czas je te same posiłki to nie est to problemem najprawdopodobniej za jakiś czas zmieni swoje upodobania do jedzenia i polubi więcej rzeczy, nie ma sensu zakazywać jej jedzenie tego co lubi, a co nie jest niezdrowe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka