lean12
24.11.15, 17:59
Witam wszystkich. Mam problem z adaptacją córci w przedszkolu. Córeczka jest wychowywana w duchu RB w spokojnej atmosferze. Nie ma doświadczenia z dziećmi ze względu na brak małych dzieci w rodzinie. Odkąd poszłam do pracy, córeczka zostaje z babcią. Jest wesoła, spokojna, przytula się do mnie, taty i babci. W tym roku zaczęliśmy przygodę z przedszkolem, niestety nie może się zaadaptować w przedszkolu. Boi się wchodzić do sali z dziećmi. Był czas, że chodziła do przedszkola (we wrześniu - ok 1 miesiąca), ale zdarzyło się kilka razy, że czegoś się mocno przestraszyła (boi się niespodziewanych hałasów) i od tego czasu mimo licznych prób sytuacja zamiast się poprawiać, pogarsza się. Do tej pory stałam na stanowisku, że będę próbować drobnymi kroczkami, ale wygląda na to, że jest coraz gorzej zamiast lepiej. Jestem bliska odpuszczenia przedszkola na ten rok - może wydorośleje i zapomni. Od września przyszłego roku będzie objęta "obowiązkiem przedszkolnym" to podjęlibyśmy znowu próby. Czy ktoś miał podobny problem ze swoim dzieckiem? Proszę podzielcie się swoimi doświadczeniami z przedszkolem waszych dzieci. Z góry dzięki.