temat jak zywy ...tak samo jak Nasze kochane Skarby ktore sa zywa energia..i
rozwniez zywymi zmianami nastroju..Kazda mama dobrze wie ile dla niej znaczy
dobro jej wlasnego dziecka .Ja mam 2 synow w wieku 11 i 13 lat ze
zdiagnozowanym ADHD i chociaz mieszkamy w Tychach rozpoczelismy dalsze
leczenie w Warszawie na ul.Litewskiej.Ta "choroba"towarzyszy nam juz od dwoch
lat i jest mi tym bardziej trudno ze sama wychowuje chlopcow nie majac
oparcia w swojej rodzinie a juz tym bardziej w ojcu moich dzieci.Wiekszosc
ludzi z ktorymi sie spotkalismy uwazaja ze sa to dzieci zle wychowane..nikt
nie zadal sobie choc troche trudu zeby zrozumiec ich i moje problemy.Jak
rozpoczelismy leczenie farmakologiczne myslalam ze to zmieni moich
chlopcow..lecz tak naprawde potzrebowalam az 2 lat zeby zrozumiec ze nic i
nikt nie zmieni chlopcow do czasu az ja sama nie zmienie siebie..swojego
patrzenia na swiat i metod wychowawczych.Zapisalam sie do szkoly dla rodzicow
( organizuja je poradnie psychologiczno-pedagogiczne) a pozniej na spotkania
z rodzicami dzieci takich jak moje.Rowniez polecam ksiazke dr.Wolanczyka
jednak ona tak naprawde pomoze Wam zrozumiec tylko ta choroba ,jej przyczyny
i podstawowe wiadomosci

) Bardzo ciekawa i pomocna jest ksiazka "Kiedy
pozwolic ,kiedy zabronic " autor Robert MacKENZIE ..tam w bardzo prostu
sposob pokazane jest jak nasze Skarby zabawiaja sie naszym kosztem
doprowadzajac nas do granic mozliwosci oraz metody wychowawcze ktore pomoga
nam to zmienic .Mozna zaczac od naszego domu a pozniej wyprobowane metody
przeniesc do szkoly lub przedszkola.Bardzo pomocna jest rowniez wizyta w
poradni psychologiczno-pedagogicznej oraz u lekarza psychiatry dziecinnego (
nie chodzi tu o przepisywanie lekow lecz o diagnoze bez ktorej np.nie mozemy
sie starac o nauczanie integracyjne dla naszych dzieci)Jedno jest pewne czeka
Was duzo pracy i jeszcze wiecej wytrwalosci ale naprawde warto bo te dzieci
nie sa inne ..one sa POPROSTU WYJATKOWE

))