Dodaj do ulubionych

ADHD zespól nadpobudliwosci psychoruchowej ..

30.09.04, 19:18
temat jak zywy ...tak samo jak Nasze kochane Skarby ktore sa zywa energia..i
rozwniez zywymi zmianami nastroju..Kazda mama dobrze wie ile dla niej znaczy
dobro jej wlasnego dziecka .Ja mam 2 synow w wieku 11 i 13 lat ze
zdiagnozowanym ADHD i chociaz mieszkamy w Tychach rozpoczelismy dalsze
leczenie w Warszawie na ul.Litewskiej.Ta "choroba"towarzyszy nam juz od dwoch
lat i jest mi tym bardziej trudno ze sama wychowuje chlopcow nie majac
oparcia w swojej rodzinie a juz tym bardziej w ojcu moich dzieci.Wiekszosc
ludzi z ktorymi sie spotkalismy uwazaja ze sa to dzieci zle wychowane..nikt
nie zadal sobie choc troche trudu zeby zrozumiec ich i moje problemy.Jak
rozpoczelismy leczenie farmakologiczne myslalam ze to zmieni moich
chlopcow..lecz tak naprawde potzrebowalam az 2 lat zeby zrozumiec ze nic i
nikt nie zmieni chlopcow do czasu az ja sama nie zmienie siebie..swojego
patrzenia na swiat i metod wychowawczych.Zapisalam sie do szkoly dla rodzicow
( organizuja je poradnie psychologiczno-pedagogiczne) a pozniej na spotkania
z rodzicami dzieci takich jak moje.Rowniez polecam ksiazke dr.Wolanczyka
jednak ona tak naprawde pomoze Wam zrozumiec tylko ta choroba ,jej przyczyny
i podstawowe wiadomosci wink) Bardzo ciekawa i pomocna jest ksiazka "Kiedy
pozwolic ,kiedy zabronic " autor Robert MacKENZIE ..tam w bardzo prostu
sposob pokazane jest jak nasze Skarby zabawiaja sie naszym kosztem
doprowadzajac nas do granic mozliwosci oraz metody wychowawcze ktore pomoga
nam to zmienic .Mozna zaczac od naszego domu a pozniej wyprobowane metody
przeniesc do szkoly lub przedszkola.Bardzo pomocna jest rowniez wizyta w
poradni psychologiczno-pedagogicznej oraz u lekarza psychiatry dziecinnego (
nie chodzi tu o przepisywanie lekow lecz o diagnoze bez ktorej np.nie mozemy
sie starac o nauczanie integracyjne dla naszych dzieci)Jedno jest pewne czeka
Was duzo pracy i jeszcze wiecej wytrwalosci ale naprawde warto bo te dzieci
nie sa inne ..one sa POPROSTU WYJATKOWE smile))
Obserwuj wątek
    • 1jagienka Re: ADHD zespól nadpobudliwosci psychoruchowej .. 04.10.04, 10:03
      witJ,
      ja mam 3 letniego synka - jest bardzo żywy i ruchliwy,a le chyba po prostu w
      zwykły dziecięcy sposób. Ale doskonale rozumiem to, o czym napisałaś. Jestem
      wychowawczynią w klasie, w której jest chłopak z ADHD. W pierwszej klasie
      (gimn) na pierwszych lekcjach doprowadzał mnie i innych nauczycieli na białej
      gorączki. Potrm przyniósł zaświadczenie, które nic mi początkowo nie mówiło.
      Ale poszperałam], poczytałami zrozumiałam. Czasami było trudno, chociaż Jest on
      miłym i uczynnym chłopcem. Na lekcjach zaczełam zajmować mu cały czas, aby nie
      miał chwili na dekoncentrację - a jest chętny do pracy, zlecałam dodatkowe
      zadania klasowe - czuł się tym, wyróżniony. I tylko szlag mnie trafia, kiedy
      widzę tysięczną uwagę w dzienniku na temat jego zachowania od starych
      wszechwiedzących nauczycielek.
      Trzeba dużo wysiłku i pomysłowości do pracy z "kręcidupkiem (to są słowa mamy
      mojego wychowanka, użyte jednak w ciepłym kontekście)", ale wiem, że w życiu
      będzie mu trudno.
      pozdrawiam Cię mocno
      • regata7 do jagienki 04.10.04, 11:50
        a gdzie uczysz, w jakim mieście?
        miło by było posłać dziecko do szkoły, w której jest taka nauczycielka smile
        • 1jagienka Re: do jagienki 04.10.04, 12:19
          miło, że tak pomyślałaś. Uczę w Olsztynie, ale aktualnie jestem na "ciążowym
          zwolnieniu."
          Myślę, że to jest taka kwestia, że gdyby moje dziecko miało zdiagnozowane ADHD
          to n ie chciałabym, aby zołzowate nauczycielki pogłębiały ten stan lub wmawiały
          mu poczucie winy. Paradoksem jest, że uczę w szkole integracyjnej, gdzie,
          wydawałoby się, trzeba być wyczulonym na różne kwestie. Zawsze dzieciakom
          powtarzam, że los jest przewrotny i nigdy nie mów nidgy!
          pozdrawiam
      • amelka99 Re: ADHD zespól nadpobudliwosci psychoruchowej .. 05.10.04, 07:14
        witaj jagienko milo jest poznac kogos takiego jak Ty ..masz racje trudno jest
        wychowywac takie dzieci a jeszcze trudniej jest przekonac do tego nauczycieli
        ktorzy maja inny poglad na swiat i nie do konca rozumieja potrzebe takich
        dzieci.W szkole moich chlopcow bardzo szybko chciano rozwiazac taki
        problem ..kierujac syna na nauczanie indywidualne sad( I rozczarowalam cale
        grono pedagogiczne odrzucajac ten wniosek proponujac calkiem cos
        innego.Zaczelam uczeszczac z synem na lekcje-dzien w dzien wszystkie godziny
        lekcyjne spedzalam w szkole..I tak bylo przez 2 lata.w tej chwili moj synek
        jest juz w 5 klasie i sam chodzi do szkoly,duzo czasu trwalo nim "zmusilam"
        nauczycieli do odpowiedniej pracy z takim dzieckiem ale wiem ze bylo warto.Nie
        tylko grono pedagogiczne zmienilo zdanie na temat tej choroby ale
        przedewszystkim poznajac reakcje mojego syna na rozne problemy w szkole jestem
        w stanie w miare skutecznie zmienic jego nieporzadane zachowanie w prace dajaca
        efekty.Mimo iz moje dzieci biora rowniez leki ..to tak naprawde tylko praca nad
        soba i nowymi metodami wychowawczymi dala takie efekty smile) Pozdrawiam
        cieplutko.Ola
      • basialaw dla Jagienki 06.10.04, 19:35
        BRAWO!!!!!!Czytając Ciebie wraca mi wiara w nauczycieli z powołania. Napisz na
        mój adres Gazety. Mam ciężki przypadek , prosiłąbym o radę.
    • artewka Re: ADHD zespól nadpobudliwosci psychoruchowej .. 06.10.04, 22:14
      Cześć, jestem mamą dwuletniego Jasia, którego wychowuję sama. Mąż mój jest
      budowlańcem i niestety nie ma go na codzień. Tatuś przyjeżdżając na weekendy
      chciał (chce) synka rozpieszczać, a ja w ciągu tygodnia też nie byłam
      konsekwentna. Skutki naszego postępowania są opłakane, mój synek przy każdym
      sprzeciwie rzuca się na ziemię, bije mnie, a także dzieci na palcu zabaw. Nigdy
      nie zadawałam mu kar cielesnych, wię nie wiem dlaczego tak się dzieje. Byłam u
      pediatry, który powiedziała jak mam z nim postępować. Moja najbliższa rodzina
      powiedziała mi, że to moja wina, że mu za bardzo we wszystkim ustępowała. /nie
      wiem co mam robić, dlatego bardzo proszę o radę i pocieszenie
      • amelka99 rada...hm... 07.10.04, 14:57
        bardzo trudno jest wychowywac takie "zywe sreberko" ale to jest prawda
        jedynie ..sysytem nagrody i konsekswncji jest w stanie nauczyc nasze dzieci
        zmiany swojego zachowania.Polecam Ci ksiazke Roberta MacKENZIE "Kiedy
        pozwoloc,kiedy zabronic " jest naprawde super.I glowa do gory malutkimi
        kroczkami napewno sie uda w koncu to nasze kochane malenstwo a my mamy chcemy
        dla nich jak najlepiej.Pozdrawiam smile) Ola
        • artewka Re: do amelki 07.10.04, 22:13
          Dziękuję bardzo za to, że mi odpowiedziłaś, ja wiem że nie ma co tu radzić, ale
          z tym problemem jestem sama i nie bardzo wiem jak sobie poradzić. Kupię
          książkę, którą mi poleciłaś i muszę uzbroić się w cierpliwość i być wytrwał.
          Tylko jedno mnie boli, że ludzie nie próbują mnie zrozumnieć twierdzą, że tyle
          ile popełniłam błędów wychowawczych to chyba nikt nie popełnił - to jest trudne
          do zniesienia, pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za słowa otuchy Ewa
          • regata7 Re: do amelki 09.10.04, 00:13
            artewka napisała:

            > Tylko jedno mnie boli, że ludzie nie próbują mnie zrozumnieć twierdzą, że tyle
            > ile popełniłam błędów wychowawczych to chyba nikt nie popełnił - to jest rudne
            > do zniesienia, pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za słowa otuchy Ewa

            może i popełniłaś, ale o tym wiesz sama najlepiej.
            Jeśli wiesz, jakie to błędy, to spróbuj je wyeliminować.
            Poczyatj książki, zgłoś się do fachowców, psychologów. Nie każdy człowiek rodzi
            się z talentem pedagogicznym.
            A co mówią inni? Wiesz, najłatwiej wychowuje się cudze dzieci na odległość, a
            jeszcze "najlepsi" są w tym ludzie, którzy sami dzieci nie mają, albo mają już
            bardzo dorosłe i zapomnieli, jakie mieli problemy...
            Nie przejmuj się innymi.
            • moni692 Re: do amelki 09.10.04, 13:11
              Moja siostra ma ADHD.Dostaje leki , w tej chwili nie wiem dokladnie
              nazwy.Ostatnio czytalam ze przez podawanie dodatkowo magnezu mozna
              troche 'uspokoic' dziecko.Moja siostra ma 15 lat i od prawie pieciu lat bierze
              leki.Nastapila bardzo duza poprawa.Jako ze interesuje sie tematem moglabym tez
              doradzic test na inteligencje poniewaz bardzo duzo dzieci z ADHD jest wlasnie
              bardzo inteligentna
              z pozdrowieniami M.
              • regata7 Re: do amelki 09.10.04, 21:42
                moni692 napisała:

                > Moja siostra ma ADHD.Dostaje leki , w tej chwili nie wiem dokladnie
                > nazwy.

                jakie to leki?
                co spowodowało, że zostały przepisane dziecku?
                czy mają skutki uboczne?
                w przypadku mojego syna lekarz stwierdził, że nie są konieczne, przynajmniej na
                razie.


                ...moglabym tez
                > doradzic test na inteligencje poniewaz bardzo duzo dzieci z ADHD jest wlasnie
                > bardzo inteligentna

                wiem smile

                pozdrawiam
                regata
                • al-an Moj syn tez ma ADHD 10.10.04, 16:59
                  Wychowanie takiego urwisa to prawdziwe wyzwanie. Moj syn ma 7 lat i stwierdzone
                  ADHD. Czekamy na tabletki (Retalin ). Nie jestem zwolenniczka prochow ale coz
                  mam zrobic jesli to jest niezbedne? Do tego prawdopodobnie beda jeszcze efekty
                  uboczne sad. Ah i tabletki dzialaja na 70% dzieci ze 100% . Najwazniejsze
                  jednak jest odpowiednie podejscie do takiego dziecka. Dzieci z ADHD sa bardzo
                  inteligentne , wiec wazne jest by pomoc im rozwijac swoj talent i dazyc do tego
                  by sprawnie funkcjonowaly w spoleczenstwie.

                  A w moim synku najbardziej zaskakuje mnie to ,ze dobrze sie uczy - "lapie
                  wiedze w locie" ! Po 3 latach pobytu w Holandii mowi plynnie tym jezykiem ,
                  nie potrzebuje zadnego logopedy. Zaczal mowic juz po 3 miesiacach pobytu tutaj.
                  Pozdrawiam Anna
                  • amelka99 Re:do al-an 19.10.04, 07:26
                    ..hi,hi..to jak szkola przetrwania nigdy nie mozemy narzekac na wrazenia
                    specjalne ktore nam takie slodkie dzieciaki dostarczaja..Jzeli chodzi o
                    RITALIN to moj syn bierze go od ok.2 msc i nie ma zadnych skutkow ubocznych (
                    w przeciwienstwie do innych lekow,nie skarzy sie na ospalosc,bole
                    brzucha,nudnosci} Malo tego na efekty podawania tego leku nei trzeba czekac
                    msc tak jak na inne widok jest widoczny w ciagu kilku dni-jednym minusem jest
                    strasznie dluga droga zalatwiania tych lekow(import docelowy) oraz to ze trzeba
                    podawac je 2 razy dziennie ( co moze kolidowac z planem lekcji w szkole-dziala
                    przez ok.4 godziny.To tyle na temat ,pozdrawiam cieplutko.Ola
                • moni692 Re: do amelki 10.10.04, 19:22
                  Moja siostra dostaje Ritalin i sa bardzo duze postepy.W szkole juz raczej
                  klopotow nie ma a i w domu uspokoila sie.Leki te musi brac do 18 roku zycia a i
                  moze zdarzyc sie ze dluzej.Okolo 30% dzieci nigdy z tego nie wyjdzie, niestety.
                  • amelka99 Re: do MONI692 19.10.04, 07:30
                    Moniczko moze i z tego nie wyjdzie ale z biegiem czasu i rozwoju
                    emocjonalnego.."dzieci" takie potrafia ten nadmiar energi spozytkowac w inny
                    sposob np.wybierajac odpowiednia prace zawodowa gdzie beda sie spelniali smile)
                    Pozdrawiam .Ola
                • amelka99 Re: leki 19.10.04, 07:20
                  jest duzo rodzajow lekow stosowanych u dzieci z takimi zaburzeniami..lecz tak
                  naprawde jednym lekiem typowo na ADHD z jakim sie spotkalam jest RITALIN smile(
                  jednk w Polsce lek nie jest dopuszczony do obrotu-musi byc sprowadzany na
                  import docelowy) Reszta to tylko w wiekszosci leki psychotropowe..co wcale nie
                  oznacza ze nie dawaja efektow..to zalezy juz od potrzeb dziecka.Jezeli
                  znalazlas lekarza ktory na dzien dobry nie przepisuje Ci lekow to nic tylko
                  pogratulowac poniewaz wiadomo ze nie szuka latwego i szybkiego rozwiazania smile)
                  Moi synowie brali rozne leki..bylo ich tak duzo w ciagu tych kilku lat ze nie
                  pamietam nazw wszystkich z nich :
                  Anafranil,Rispolept,Hydroxyzyna,Imipramina .Warto pamietac ze leki te nie sa
                  jednak obojetne dla organizmu Naszych Skarbow i podejmujac decyzje o podawaniu
                  ich musimy liczyc sie ze moga powodowac niepozadane dzialanie..ale z drugiej
                  strony moga byc jednym z sposobow pomagajacym normalnie funkcjonowac tym
                  dzieciom w normalnym swiecie smile) Pozdrawiam cieplutko.Ola
              • amelka99 Re: 19.10.04, 07:09
                Moniczko masz calkowita racje ..dzieci z nadpobudliwoscia psycho-ruchowa sa
                czesto bardzo uzdolnione moze to byc nauka lub inne dziedziny.Moje urwisy sa
                bardzo oddmienne mimo iz oboje maja rozpoznane ADHD to jedne ma sredna powyzej
                4,5 a drugi tylko 3,5 .Tak jak Jacek uwielbia byc zawsze przygotowany do
                lekcji,miec odrobione zadanie i jeszcze dodatkowe prace tak Wojtek nie poczuwa
                sie jakos do obowiazkow ucznia.Samo zycie...a magnez zeczywiscie pomaga smile)
          • 1jagienka artewka 10.10.04, 20:17
            nie przejmuj się tymi gadkami. Każdy chętnie się wymądrza, krytykuje i wytyka
            cudze błędy, a nie pilnuje własnego podwórka.
            Ja się "ratuję" książką Adele Faber i Elaine Mazlish "jak mówić,żeby dzieci nas
            słuchały jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły." Żadne kart cielesne nie
            rozwiążą problemu: agresja budzi przecież agresję. Poza tym ja tłumaczę,
            tłumaczę, zaciskam zęby i spokojnie dalej tłumaczę, za co się podziwiam, bo
            jestem cholerykiem.
            cierpliwości, konsekwencji i miłości, której w Tobie wiele
          • amelka99 Re: do Ewuni 19.10.04, 07:02
            wlasnie musisz byc bardzo cierpliwa i wytrwala w tym co robisz i
            planujesz.Dzieci z takimi zaburzeniami sa tak pogubione same w sobie ze tylko
            Twoja zdecydowana postawa przywodcza wprowadzi spokoj w ten haos.I nie chodz tu
            o dowodzenie lecz raczej o nie zmienianie wczesniej zaplanowanych ustalen
            np.tego ze idziemy do lozeczka o godz.19 ..lub spacer.Dla Naszych Skarbow
            bardzo wazne ze sznujemy ich uczucia dlatego polecam metode ktora ma na celu
            dokonywanie przez dziecko wlasciwych wyborow.Podam Ci bardzo prosty
            przyklad..np.robiac dziecku sniedanie bardzo czesto mozna wyjsc z siebie
            slyszac odzywki typu tego nie chce lub to mi nie pasuje..jajko bee,serek tez
            nie itd.Wlasciwy wybor mozesz uzyskac w bardzo prosty sposob ..zamiast zadajac
            pytanie co bedziesz jadl na sniadanie zaproponuj ze dzis np.jest jajeczko w
            roli glownej i to od niego zalezy jakie ma byc ..gotowane,jajecznica lub
            sadzone.Dziecko doceni to ze dla nas jest bardzo wazne jego zdanie i liczymy
            sie z jego wyborem .A Ty bez zbednych przekonywan osiagniesz i tak zamierzony
            skutek ..zjedzone sniadanko z jajkiem w roli glownej .Naprawde polecam ta
            ksiazke jak i zajecia w szkole dla rodzicow.Bo Ewuniu zmieniajac swoje
            zachowanie tak naprawde zmieniamy Nasze dzieci.Pozdrawiam cieplutko.ola
            • artewka Re: do amelki99 19.10.04, 22:01
              Jestem na etapie kupowania książki, którą poleciłaś. Niestety u nas w
              Częstochowie nie ma jej w żadnej księgarmi, ale jeste na Allegro i właśnie ją
              sobie zamówiłam. Bardzo dziękuję za rady spróbuję je zastosować, może za
              pierwszym razem nie wyjdzie ale może za drugim, za trzecim. Jestem osobą dość
              nerwową i dlatego od jakiegoś czasu stosuję picie melisy (w dużych ilościach),
              a jak nie starcza mi cierpliwości to idę i zamykam się w łazience. To bardzo
              dobry sposób na to żeby dziecko nie widziało mojego zdenerwowania. Jak wychodzę
              to tłumaczę Jasiowi od początku, ale już z nowym zapasem sił i z nastawieniem,
              że teraz będzi lepiej. Czasami to pomaga ale jak wiesz tylko czasami.
              Pozdrawiam Ewa
    • aniawroclaw1 Re: ADHD zespól nadpobudliwosci psychoruchowej .. 18.10.04, 11:03
      Dziewczyny - mojej kolezanki córka ma zdiagnozowane ADHD. Od mojej koleżanki
      psycholog mam kilka b. ciekawych materiałów do poczytania o tym - jeśli chcecie
      b. chętnie udostępnie. Piszcie na adres amichalska@porta.pl / tutaj zawsze
      jestem więc odczytam emaila o odeśle materiały.
      Pozdrawiam
      • amelka99 Re: ADHD zespól nadpobudliwosci psychoruchowej .. 19.10.04, 07:31
        Aniu juz pisze e-maila do Ciebie .Pozdrawiam Ola
        • 1jagienka Re: ADHD zespól nadpobudliwosci psychoruchowej .. 20.10.04, 08:57
          witajcie,
          w ostatnim październikowym "poradniku domowym" jest krótki ale ciekawy artykuł.
          Streszczę:
          - wprowadź rutynę - stała pora snu i pobudki, posiłków, itp.
          - ogranicz bodźce - unikać głośnej muzyki, zapraszania wielu gści naraz,zbyt
          dużej dawki TV i kompa
          - mówić jasno - jasno precyzować
          - planować dzień i zapoznać dziecko już rano z tym planem - co zaskakuje,
          wytrąca z równowagi,
          - zadbać o miejsce pracy - jasne, z małą ilością przedmiotów dookoła,
          - nie obwiniaj się jeśli zareagujesz agresją - przeproś i działaj dalej.

          Dla małego ruchliwca głos mamy jest tak samo wyraźny i istotny jak odgłos
          autobusu na ulicy i nie wie, na którym się skupić.
          Itp.
          Pewnie wszystko to już znacie, ale ja chętnie wszystko czytuję więc się dzielę
          tymi info.
          pozdrawiam
          • amelka99 Re: ADHD zespól nadpobudliwosci psychoruchowej .. 20.10.04, 14:02
            jagienko masz calkowita racje ..na tym wlasnie polega problem Naszych dzieci
            one odbieraja za duzo bodzcow rownoczesnie i trudno im nadac im forme
            pierszenstwa..nie wiedza czy glos mamy czy odglos z tv jest wazniejszy a moze
            przejezdzajacy autobus smile) Dlatego pracujac z dzieckiem warto ograniczyc te
            czynniki do minimum .
      • amelka99 Re: ADHD zespól nadpobudliwosci psychoruchowej .. 19.10.04, 07:34
        Aniu napisalam na poczte gazetowa bo na tamtej mam jakis blad w adresie.
    • amelka99 Re: ADHD zespól nadpobudliwosci psychoruchowej .. 22.10.04, 07:37
      ....
      • jokat Re: ADHD zespól nadpobudliwosci psychoruchowej .. 27.10.04, 12:18
        Czesc Wam wszystkim,
        domyslam sie, ze moj synek tez ma ADHD, ma 7 lat, jest dzieckiem zdolnym,
        nauka - przynajmniej na tym etapie nie robi mu zadnych trudnosci, natomiast
        jest nadpobudliwy ruchowo, nie umie odnalesc sie w grupie, nie slucha polecen
        starszych (nie jest rozpuszczany, ciagle chce byc na pierwszym miejscu, ciagle
        chce zeby uwaga byla zwrocona na niego, przerywa rozmowe starszym
        Jutro idziemy do psychologa. zobaczymy co powie
        Pozdrawiam wszystkie mamy
    • amelka99 Re: ADHD 24.10.04, 07:46
      awansnet.republika.pl/strony/adhd.html
    • kajmy Re: ADHD zespól nadpobudliwosci psychoruchowej .. 11.01.05, 16:22
      www.brykanie.com/
      Czy ktoś zna i może mi polecić?
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka