Boi się i wącha :(

30.11.04, 15:12
Może Wam wydać się to zabawne, ale mnie nie jest do śmiechu sad
Moje dziecko (syn, 4lata) panicznie boi się pasów i kotów, nie weźmie takze
żaby, owada, itp. do ręki. Ok, bez przesady, nie musi, ale wygląda to jak
fobia czy sama nie wiem jak to nazwać.
Boi sie każdego psa, do tego stopnia, że go paraliżuje. Ostatnio kolezanka
przyniosła małego pieska York, no mniejszego już chyba nie ma! Ona sama,
powoduje, ze jest mi aż dziwnie i nie wiem sama jak mam się zachować, kiedy
on się tak boi.
Druga sprawa, to to, że cokolwiek dotyka, wącha rączki, ciągle je myje sad
Nie wiem jak reagować i co robić!

Zmartwiona Ola
    • fasolka99 Re: Boi się i wącha :( 01.12.04, 12:19
      Wiesz, ja bym sie poradzila psychologa, jest jakis cos co sie nazywa "costam
      natrectw" (ale jestem precyzyjna) - jednym z objawow jest np. ciagle mycie rak
      po dotknieciu czegos. Tak dla swietego spokoju chyba warto odwiedzic madrego
      psychologa.
      • asiaap Re: Boi się i wącha :( 01.12.04, 12:37
        to sie nazywa nerwica nartęctw
        z tym wachaniem raczek moja siostra miala tak samo jako dziecko 5-6 letnie
        dokladnie nie pamietam. samo przeszlo
        pozdr
        asia
        • olaj10 Re: Boi się i wącha :( 01.12.04, 14:36
          teraz to dopiero mam stracha! Na pewno się wybiorę!
          Dziękuję za informacje!
          Ola
          • asiaap Re: Boi się i wącha :( 01.12.04, 21:29
            przestan. chcialam Cie uspokoic a nie straszyc. jak napisalam u mojej siostry
            minelo nie wiadomo kiedy i nikt sie tym nie przejmowal .
            a ze to sie nazywa nerwica nartectw dowiedzialam sie duzo pozniej. w sumie moze
            jak psycholog Cie uspokoi to warto isc
            pozdr
            asia
    • evee1 Re: Boi się i wącha :( 02.12.04, 06:34
      Moj syn mniej wiecej w tym wieku dostawal spazmow jak w okolicy pojawila sie
      mucha. Przylatywal do mnie z wrzaskiem i ciezko go bylo uspokoic. Oczywiscie po
      jakims czasie do minelo. Moj syn za psami tez nie przepada i czuje jak chowa
      sie dla mnie jak spotykamy jakiegos na spacerze, a ma prawie 8 lat. Ale koty
      moze tarmosic i wrecz ma do nich upodobanie.
      Co do mycia raczek, to nie wiem jak dludo to juz trwa. Moze to faktycznie taka
      faza - dzieci miewaja przerozne dziwne zachowania i to bez specjalnego powodu,
      ktore potem mijaja. Ale jezeli Cie to niepokoi, to moze idz do psychologa.
      Przed pojsciem zwroc tez uwage czy synek nie robi tez innych rzeczy typu
      liczenie zawsze do ilus tam zanim zrobi jakas rzecz, przechodzenie zawsze w
      konkretnym miejscu, zawsze prawa noga na przyklad. Tego typu zachowania kazdy
      moze miec i dopoki nie powoduja problemow w normalnym funkcjonowaniu, to mozna
      z nimi zyc. Martwic sie trzeba, kiedy zaczynaja one urastac do rangi problemu
      nie do przeskoczenia. Na przyklad mozesz lubic dotknac trzy razy klamke przy
      wychodzeniu z domu. Ale jezeli gdzies sie spieszysz i przypadkiem zapomnisz
      pozegnac sie z klamka smile) i koniecznie MUSISZ wrocic z przystanku do domu,
      zeby tej klamki dotknac, bo inaczej nigdzie nie pojedziesz, to zaczyna to byc
      nieco uciazliwe.
      • asik69 Re: Boi się i wącha :( 02.12.04, 11:54
        Ja bym się lękami synka aż tak nie przejmowała - dzieci boją sie róznych, najdziwniejszych rzeczy (kiedyś ktoś pisał o strachu przed rogami, np. przed rogiem stołu, książki itp.) Ale na jedno chciałam Cię uczulić: psy wyczuwają strach, a jesli Twój synek na widok psiaka dodatkowo piszczy czy robi gwałtowne ruchy, bądź ostrożna. Ja wprawdzie uwielbiam psy, mam do nich ogromne zaufanie, ale jednak nawet spokojny psiak może sie po prostu przestraszyć nietypowiego zachowania malucha. A strach często przeradza się w agresję... Dodaj jeszcze do tego niefrasoblowego własciciela... Mam nadzieję, że nic takiego Wam się nie przytrafi, ale sama nie jeden raz widziałam, jak dzieci potrafią reagować na widok czworonogów.
        Trzymajcie się!
    • sol_bianca Re: Boi się i wącha :( 04.12.04, 12:38
      Z tym myciem rączek to ja sama tak miałam w tym wieku, wszyscy się ze mnie
      śmiali bo np. po jedzeniu zawsze szłam do łazienki trzymając ręce wyciągnięte
      daleko od siebie (żeby przypadkiem się "brudnymi" nie dotknąć), nie wiem skąd mi
      się to wzięło, ale przeszło. Ale w połączeniu z tą fobią to faktycznie
      niepokojące (czy nikt go nie straszył kiedys psem, w stylu "uważaj bo cię
      ugryzie"?) znałam dziecko co miało takie fobie, ale ono było straszone przez
      rodziców.
    • saba76 Re: Boi się i wącha :( 04.12.04, 18:39
      Moje szfagierki synowie i Natalka do tej pory boją się owadow,psów nie bo cala
      3jka wychowuje się wsrod psow(babcie mają) i nic nie zapowiada ,zeby wera też
      sie bała.
      Kiedyś czytalma ,że ten paniczny lęk zwiazany jest z nasza praprzeszlością, a
      najleprze że przechodzi tylko nic na siłe. Nie udawadniaj malemu na sile ,ze to
      nic takiego,musi to przejśc.

      Co do mycia rączek,nie wiem,a moze sama niechcąco tego nauczylaś,a maly
      uważa ,ze tak musi być.
      • katse Re: Boi się i wącha :( 06.12.04, 00:17
        panicznie bałam się wszelkich owadów, pająków - robalami zwanymi.
        Trwalo to bardzo długo.
        W trzeciej klasie miałam obniżoną ocenę z zachowania bo urządziłam histerie
        podczas zajęć plastycznych, gdy nie chciałam dotknąć kartonów pod którymi
        chodziły takie srebrne robaczki - rybiki.
        Dosłownie mnie sparaliżowało i odmówiłam uczesniczenia w zajęciach i się
        rozpłakałam jak mnie pani przymuszała.

        Przeszło jak miałam 12 lat.

        K
Inne wątki na temat:
Pełna wersja