hania11
24.01.05, 11:22
Mam 4,5 letniego syna, od jakiegos czasu ciagle choruje, glownie sa to gorne
drogi oddechowe. Oczywiscie za kazdym razem konczy sie to antybiotykiem.
Ostatnio skonczyl chorowac dwa tygodnie temu, bral antybiotyk, inhalacje
nebulizatorem z pulmicortu. Zrobilam mu tydzien dodatkowej przerwy w
przedszkolu, zeby "wydobrzal" na dobre. Ale okazuje sie, ze mam z nim wiekszy
problem, otoz byl w sobote na sankach i znowu sie zaczyna; katar,
marudzenie,i znam dalszy ciag: to kaszel i temperatura. Co wyjdzie na spacer
pobiega po podworku to jest chory.
Wystarczy jeden spacer! Co mam z nim poczac? Poradzcie prosze. Bierze
witaminy, we wrzesniu wzial tabletki uodparniajace, ktore zalecila pani
doktor, cholernie drogie, ale stwierdzilismy, ze lepiej zainwestowac raz, niz
wydawac ciagle pieniadze do apteki. A tu nic z tego.
Co mam robic? Mieszkam w Czestochowie, moze ktos poleci jakiegos lekarza z
tej okolicy? Albo badania dla takiego slabego organizmu? Moze ktos mial
podobny przypadek? Prosze podzielcie sie swymi doswiadczeniami.
Bede wdzieczna. Hania