Dodaj do ulubionych

Żegnam forum

09.03.05, 21:33
Przytaczam list, który dostałam od mamy dziecka, które urodziło się z
niesprawną rączką. Kiedyś, nieopatrznie napisałam, że mimo to powinna dziecko
traktować jak zdrowe. Ale było to dawno, chyba z pół roku temu.
"Verdano,nie chcę zaczynać wojny, ale od pamiętnego upomnienia mnie na
Chorym, że mam syna traktować jako zwykłego, a nie z misiową łapką
stale trafiam na Twój nick.Wiem, że wiele osób uważa Cię za skarbnicę wiedzy
i za PaniąNieomylną.Ale wiesz, jaką mam pierwszą myśl, kiedy wpisuję się na
wątkuwychowanie lub starsze dziecko?żeby tylko nie dopisała się verdana, bo
mi opadną ręce.
Będę tylko podczytywać forum, bo nie chce mi się z Tobą polemizować.
Gratuluję poczucia własnej wartości, ale ja wolę swoje.

mama trójki dzieci"
W związku z tym zawieszam swoje wypowiedzi na tym forum ustępując miejsca
mamie chorego dziecka.
Do widzenia.
Obserwuj wątek
    • roseanne Re: Żegnam forum 09.03.05, 21:38
      Verdana, co TY!

    • wieczna-gosia Re: Żegnam forum 09.03.05, 21:49
      a nie napisala ze o traume ja przyprawiasz smile))

      no to sie nie przejmuj wink))

      Dobrze jej napisalas, mi nic nie opada wink biust mi opada znaczy wink ale to nie
      przez ciebie wink
      • ewamonika1 Re: wieczna Gosiu 09.03.05, 22:26
        nie napisałam, że przyprawia mnie o traumę, bo to nieprawda.

        e.
      • gagia Re: Żegnam forum 12.03.05, 00:29
        Az przykro czytac cos takiego. Wieczna gosia...kto by sie spodziewal.
    • adria1977 Re: Żegnam forum 09.03.05, 21:54
      Hmmmm, ja zawsze liczylam na to, ze dopisze sie verdana... Kazdy Twoj post
      zawiera madre rady i przemyslenia, wiele razy mi pomoglas (choc ja raczej
      czytam, rzadko sie odzywam bo brak mi na to czasu). Mam nadzieje, ze zmienisz
      decyzje... Pozdrawiam smile.
      -
    • miriam_b Re: Żegnam forum 09.03.05, 21:54
      eee no wiesz?????coś tysmile
    • ligia76 Re: Żegnam forum 09.03.05, 22:09
      No co Ty ?
      Przecież napisałaś to w dobrej wierze.
      Jesli ktoś bardzo chce, we wszystkim może dopatrywać się wrogich wypowiedzi.
      Nie powinnaś mieć sobie nic do zarzucenia.

      Pozdrowienia
      Ligia
    • aleksandrynka Re: Żegnam forum 09.03.05, 22:16
      Trochę nie rozumiem, obraziłaś się? Aż tak bardzo Cię to zraniło czy nie chcesz
      narażać tej mamy na stresy? Tak czy siak dziwi mnie to, przecież czy to w necie
      czy w realu spotykamy różne osoby o różnym nastawieniu do nas i tak juz po
      prostu jest. Czy jak jutro ktoś Ci tak napisze na emamie to też odejdziesz? I
      tak po prostu znikniesz, bo komuś się zrobiło przykro? Nie możesz chyba
      odpowiadać za uczucia wszystkich ludzi!
      Czytam Cię zawsze z uwagą, nie ze wszystkim się zgadzam, ale nie zauważyłam u
      Ciebie nigdy napastliwości, mędrkowania, nietaktu... Wręcz przeciwnie, z Twoich
      postów bije zyciowa mądrośc poparta konkretną wiedzą i doświadczeniem, dlatego
      uważam, że Twoje zniknięcie przyniesie więcej strat niż korzyści, przynajmniej
      dla mnie. Oczywiście nie chcę Cię wpędzać w kolejne poczucie winy smile po prostu
      uważam, że takie postępowanie nie ma sensu, chociaż Ty pewnie masz na to swoje
      argumenty.
      Pozdrawiam serdecznie
    • anma Re: Żegnam forum 09.03.05, 22:20
      Kiedyś bywałam na forum duzo częściej, ale teraz...bywam moze tak samo często
      ale raczej czytam, mało piszę. Pamiętam ten post, o którym pisze Verdana i ja
      jako mama chorego dziecka odczucia miałam po nim bardzo pozytywne, podbudował
      mnie on bardzo chociaz nie był skierowany do mnie. Mój synek na pierwszy rzut
      oka (a nawet na drugi i kolejne) wygląda jak zdrowe dziecko, ale...ma epilepsję,
      niedorozwój móżdżku, torbiel podpajęczynówkową, opóźniony rozwój psychoruchowy,
      opóźniony rozwój mowy, obnizone napięcie mięśniowe - to takie najistotniejsze
      sprawy. Chyba pierwszy raz o tym piszę, ale uważam że sprawa warta jest tego. I
      dla mnie najważniejszą sprawą jest to aby moje dziecko było uważane i traktowane
      jak zdrowe! Wiem, ze tylko wtedy, kiedy będę go tak traktować (ale nie tylko ja)
      on sam będzie tak o sobie myślał, będzie się rozwijał i osiągał coraz to więcej
      na swoje możliwości. Jedyna sytuacja kiedy muszę brać pod uwage jego chorobę to
      wtedy kiedy on nie panuje nad emocjami. Kiedy musze mieć więcej cierpliwości niż
      mama zdrowego dziecka. Ale w każdej innej sytuacji traktujemy go jak zdrowe
      dziecko. I wiem, że tylko dzięki temu jest radosnym, kochanym chłopcem, który ma
      swoje zainteresowania takie jak jego zdrowi rówieśnicy. A że nie jeździ na
      rowerze i może nigdy nie będzie? To co? Ja niby zdrowa a do dzisiaj pływać nie
      umiemsmile)
      Reasumując: Verdano, nie zawsze się z Tobą zgadzam (ale to chyba naturalne) ale
      zawsze sobie cenię Twoje wypowiedzi. W każdym wątku szukam twojego nicku (i
      jeszcze kilku ulubionych), bo wiem ze znajde tam wyważoną, rozsądną wypowiedź,
      bez zbędnych emocji i bez obraźliwych słów. I to cenię.
      Rozumiem mamę chorego dziecka poniekąd, sama przechodziłam różne fazy w związku
      ze zrowiem mojego synka, ale jeśli możesz rozważ jeszcze swoją decyzję.
      Pozdrawiam.
    • ewamonika1 Re: od autorki cytowanego listu 09.03.05, 22:25
      Verdano,

      Napisałam do Ciebie na adres prywatny, z tego co wiem, korespondencji prywatnej
      nie ujawnia się ogółowiwink Mail do Ciebie miał tytuł ps, ponieważ był
      uzupełnieniem odpowiedzi nt. polecanych książek. Wg mnie - jak często robisz -
      musiałaś wyrazić swoje zdanie na ten temat. Rozumiałabym, gdyby mój post miał
      tytuł: co sądzicie o takich książkach? Ale ja chciałam polecić tak, jak
      polecałam swoim znajomym, których te książki dość mocno zaciekawiły.

      Dodaktowo uważam, że jako mama trójki dzieci w różnym wieku znam się na
      wychowaniu, ponieważ stanowi ono treść mego życia. A odbieram Twoje posty jako
      wyrażanie jedynie słusznych ocen.

      Z tego, co pamiętam, nie masz chorego dziecka, ale na forum Chore dziecko,
      strata dziecka musiałaś odpowiedzieć na moje pytanie o operację syna. Po prostu
      znasz się na wielu sprawach, nieprawdaż? Pamiętasz może, ile osób wystąpiło
      wtedy przeciwko Twojemu ocenianiu mojego postępowania (a chodziło jedynie o to,
      że mówiłam o trzymiesięcznym dziecku "Piotruś z misiową łapką").

      Przyznaję, że po urodzeniu synka bez dłoni było mi wyjątkowo ciężko, pisywałam
      głównie na forum Chore dziecko, strata dziecka. Ostatnio zaczęłam wychodzić też
      na inne fora, gdy ważne są dla mnie również sprawy związane z moimi starszymi
      dziećmi i chciałam się podzielić moimi przemyśleniami, coś zaproponować. Jestem
      nieco inną mamą, może bardziej przewrażliwioną. Postaraj się i mnie zrozumieć.

      Nie uciekaj Verdano, Ty byłaś tu przede mną.

      ewa

      ps. pisałam na priv. bo nie chciałam moich pretensji wywlekać na forach (bo to
      już drugie forum, z którym się żegnasz). Żałuję, że nie odpisałaś na mój adres,
      tylko zamieściłaś list tutaj. Trudnosad
      e.
      • kokolores Re: od autorki cytowanego listu 09.03.05, 22:29
        Prywatnej korespondencji nie wolno(nie powinno) sie tu cytowac !!Masz racje
        ewamonika1!!!
        To bardzo nieladnie Verando,ze zrobilas z tego temat do dyskusji!!!

        Do drugiego tematu sie nie mieszam bo niedokonca wiem o co biega!
      • dota_mama_jasia Re: od autorki cytowanego listu 11.03.05, 14:29
        Nie znam kontekstu problemu, orientuję się, na czym polega, po napisanych tu
        postach. I chciałam powiedzieć, że jestem pod wrażeniem taktu, z jakim została
        napisana odpowiedź Ewy. Przytoczone przez nią wyjaśnienia skłaniają mnie do
        przyznania jej racji.

        Nieładnie postąpiłaś, Verdano.

        Dota
    • allija Re: Żegnam forum 09.03.05, 22:27
      Rany, ale o co właściwie tej mamie trojga chodziło? Za co tak sie na ciebie
      obraziła i w efekcie ty na nią?
      Mój mąż także ma niesprawną rękę (z powodu wypadku), zawsze traktowałam go jak
      zdrowego człowieka, i wiem, że on tego własnie sobie życzy. Twoja rada była jak
      najbardziej na miejscu.
      Daj spokój, verdana, jeśli mama trójki nie chce cie czytac to może to załatwic
      na swoim forum. Inni chcą.
      • hic_mulier Re: Żegnam forum 09.03.05, 22:36
        Listów się nie ujawnia jak to są cudze listy swoje listy mozna kazdemu pokazać
        chyba. szkoda ze Verdena odejdzie z forum ale własciwie nic innego nie mogła
        zrobić po takim szantazyku moralnym jak ty piszez to ja już nieszczęśliwa
        matka nieszczęśliwego dziecka nie moge. moze kilka jeszcze listów na priva do
        osób ktore się nieszczęśliwym mausiom chorych dzieci nie podobają a będa miały
        całe forum dla siebie.
        • kokolores Re: Żegnam forum 09.03.05, 22:52
          Jezeli autorka listu napisala na priva to widocznie nie chciala publicznie na
          ten temat dyskutowac i to sie (moim zdaniem) powinno uszanowac.

          Nie widze jednak powodu,zeby ktoras z nich opuscila to forum!!
    • jamila Verdana - to zalosne 10.03.05, 02:06
      Po pierwsze, ujawnianie prywatnej korespondencji to zupelnie nie do przyjecia.
      I do tego dramatyczne: 'opuszczam forum', czytaj: 'odchodze;,
      czytaj: 'zatrzymajcie mnie'...(dziecinne co najmniej, na forum wychowanie,
      pisze to osoba, ktora innym rozdaje rady...???).
      Zenujace, ze musimy czytac czyjs prywatny list.

      A to, co mnie zastanawia, to po co sie verdana wypowiada na forum Chore
      dziecko - skoro sama chorego dziecka nie ma??? Ja sie nie wypowiadam na
      tematy, o ktorych nie mam pojecia. Jesli ktos jest TAKTOWNY (ktoras z mam
      powyzej uwaza verdane za taktownawink), nie bedzie zabieral glosu w takich
      sprawach. Osobiscie nie odwazylabym sie udzielac rad autorce listu.
      Zrozumiale, ze musialo to byc dla niej conajmnje niesmaczne.
      Czy Wy tez, z nadmiaru wolnego czasu (zadziwiajace przy malym dziecku)
      grasujecie po forach, ktorych tematy Was nie dotycza? I pouczacie ludzi,
      ktorych dotknelo cos, co Wam sie nie snilo???
      Boze, uchowaj...

      Wiecej pokory, verdana.
      • maksimum Re: Verdana - to zalosne JAMILA-TY JESTES ZALOSNA 10.03.05, 05:02
        jamila napisała:

        > Po pierwsze, ujawnianie prywatnej korespondencji to zupelnie nie do przyjecia.

        O jakiej prywatnej korespondencji Ty mowisz???????
        O"prywatnej" korespondencji dwoch osob,ktore znaja sie z forum??????
        I co bylo "prywatnego" w tej korespondencji?????????

        > I do tego dramatyczne: 'opuszczam forum', czytaj: 'odchodze;,
        > czytaj: 'zatrzymajcie mnie'...(dziecinne co najmniej, na forum wychowanie,
        > pisze to osoba, ktora innym rozdaje rady...???).

        Moze jest lepiej wyksztalcona i doswiadczona od pozostalych i dlatego udziela
        rad.

        > Zenujace, ze musimy czytac czyjs prywatny list.

        Nic nie bylo zenujacego w tym liscie.
        Poza tym,zenujaca jest tresc,a nie to gdzie ona sie znajduje.
        Zenujacy moze byc napis na murze lub nawet ksiazka publicznie wydana,a listy
        prywatne znanych osob sa sprzedawane na aukcjach i nie ma w tym NIC
        ZENUJACEGO!!!!!!!!!

        > A to, co mnie zastanawia, to po co sie verdana wypowiada na forum Chore
        > dziecko - skoro sama chorego dziecka nie ma??? Ja sie nie wypowiadam na
        > tematy, o ktorych nie mam pojecia.

        Caly ten twoj post jest zenujacy,tylko ze przy twoim poziomie umyslowym,ty
        sobie z tego niezdajesz sprawy.


        > Jesli ktos jest TAKTOWNY (ktoras z mam
        > powyzej uwaza verdane za taktownawink), nie bedzie zabieral glosu w takich
        > sprawach. Osobiscie nie odwazylabym sie udzielac rad autorce listu.
        > Zrozumiale, ze musialo to byc dla niej conajmnje niesmaczne.
        > Czy Wy tez, z nadmiaru wolnego czasu (zadziwiajace przy malym dziecku)
        > grasujecie po forach, ktorych tematy Was nie dotycza? I pouczacie ludzi,
        > ktorych dotknelo cos, co Wam sie nie snilo???
        > Boze, uchowaj...
        >
        > Wiecej pokory, verdana.

        Boze uchowaj przed Jamila.
        • dafnezielona Jak ktos nie chce czytac wypowiedzi innej osoby.. 10.03.05, 09:44
          to jest na to odpowiednia opcja w "moim forum". Wpisuje sie go do "wrogow" i
          zaznacza " nie pokazuj wypowiedzi nieprzyjaciol". I spokoj.

          Verdana, masz zazwyczaj zdrowe poglady. W dodatku tez masz troje dzieci, dwoje
          doroslych, wiec oczywiscie, widzisz sprawy inaczej niz matki na poczatku czy w
          polowie drogi wychowawczej. Czasem trudne do przyjecia te Twoje poglady, bo sie
          nie rozczulasz, ale to w koncu tylko opinia. Ktos pisze na forum po to zeby
          uslyszec opinie chyba a nie uslyszec tylko poklask dla swojego zdania.
          Wiec prosze pisz nadal.

          Ewa, list jest prywatny jak dlugo adresat go nie ujawni.. Wolno mu, to on
          decyduje co zrobi z czyms, co ktos mu dal.
          Tez jestem matka trojki dzieci, pewnie w podobnym wieku jak Twoje. Tez
          uslyszalam od Verdany niekoniecznie taka rade, jakiej oczekiwalam. Raz bylo mi
          nawet okropnie wstyd, a moja glupote obnazyla wlasnie Verdana.
          Forum to miejsce spotkan i scierania sie pogladow. Roznych. Jak Cie rania
          czyjes poglady (?!) to nie powinnas zagladac na fora..

        • akseinga Re: Verdana - to zalosne JAMILA-TY JESTES ZALOSNA 10.03.05, 11:24
          Maksimum czy Ty jesteś adwokatem i to takie zboczenie zawodowe?
          A tak na marginesie strasznie źle się czyta to co napisałaś a w zasadzie to
          niewiadomo co Ty piszesz a co jest cytatem.
          Ale to pewnie wina mojego poziomu umysłowego.
          • skarolina Re: Verdana - to zalosne JAMILA-TY JESTES ZALOSNA 10.03.05, 22:35
            akseinga napisała:


            > A tak na marginesie strasznie źle się czyta to co napisałaś a w zasadzie to
            > niewiadomo co Ty piszesz a co jest cytatem.
            > Ale to pewnie wina mojego poziomu umysłowego.

            Jasne, że tak. Bo Maksimum cytując trzymała się ściśle zasad etykiety. Tak
            właśnie powinna wyglądać odpowiedź z cytatami i na każdej grupie newsowej za
            inaczej wyglądającą odpowiedź (np. odpowiedzi NAD cytatem albo cytowanie całego
            postu) zbiera się tęgie baty big_grin
            Jak dla mnie, post Maksimum jest bardzo czytelny.
    • anek.anek Re: Żegnam forum 10.03.05, 10:21
      Verdano, nie żegnaj sięz forum. Ewa została czmś urażona - jej prawo. Ty też
      się poczułaś urazona - Twoje prawo.Ale internet przecież to miejsce gdzie może
      się znaleźć dla wszystkich odrobina przestrzeni.
      Verdano, jeśli chcesz się żegnać to zrób to na forum "chore..strata..".
      Ja rozumiem ewę, bo osobom zdrowym lub majacym zdrowe dzieci łatwo przychodzi
      NIEŚWIADOME sprawienie przykrości. Tutaj nawet największy spec od empatii nie
      będzie zawsze potrafił się zachować właściwie.
      Jełsi Ewa będzie zamieszczała posty na innych forach - to każdy ma prawo się
      wypowiedzieć. Tamto forum jest specyficzne jak dla mnie - samo udzielanie rad
      przez matkęzdrowego dziecka może być odbierane jako niewłaściewe zachowanie. I
      taką reakcję trzeba zrozumieć.
      Ewo, jeśli drażni cię Verdana to po prostu zrób z niej "wroga" w swoim
      komputerze. Nie będziesz widziała co pisze.
      Dziewczyny zostańcie. Verdano, proszę - nawet jak nie zawsze podoba mi się co
      piszesz, to z racji Twojego większego doświadczenia, sposobu pisania ,
      chciałabym żebyś została. Każda bardziej doświadczona mama na tym forum jest
      dla mnie na wagę złota - dla tych początkujących.
      Proszę....
    • madulen Re: Żegnam forum 10.03.05, 10:41
      Verdano olej ta mame i rob swoje napewno jestes dzoswiadczona mama i mozesz nam
      pmoc w wielu sprawach,ja w kazdym rasie chetnie poczytam twoje
      kometarze.pozdrawiam.
    • lola211 Re: Żegnam forum 10.03.05, 11:30
      Nie podoba mi sie, ze verdana opublikowala list wyslany jej na priva, to jednak
      naruszenie pewnych zasad.
      Ale i nie wiem po co ta osoba takiego maila jej wyslala.Jesli nie chce czytac
      verdany, niech ja wygasi i bedzie miala spokoj.
      Uwazam, ze verdana jak najbardziej ma prawo wypowiadac sie na forum chore
      dziecko, przeczytalam pare jej wypowiedzi, i jak zwykle- zdroworozsadkowe
      potraktowanie tematu.A ze nie w smak zainteresowanym, to juz inna sprawa, tamto
      forum jak zauwazylam rzadzi sie swoimi prawami, słuzy raczej do pocieszania,
      niz do dyskusji,pare razy reka mnie szwierzbila by cos napisac, ale odpuscilam
      sobie, mimo ze i mnie dotknela strata dziecka, jednak ja tam nie pasuje, bo
      podchodze do tematu za malo emocjonalnie jak na tamtejsze standardy.
      Uwazam, ze ewamonika zdrowo przesadzila ze swoja reakcja.
      • aszlan Re: forum jednak ogłupia 10.03.05, 12:58
        .... No oczom nie wierze, zdrowrozsądkowa verdana robi robi taki cyrk, zamiast
        odpowiedzieć zainteresowanej (ewiemonice) na priva.
        ka
    • antonina_74 Re: Żegnam forum 10.03.05, 13:23
      Verdano, jakoś nie pasuje mi do Ciebie taka forma opuszczenia forum...
      w sumie przez czyjąś reakcję na poziomie wczesnej podstawówki...
      nie wiem co o tym myśleć ale osobiście wolałabym żebyś została bo choć zdarza
      mi się z Tobą nie zgodzić i nie uważam Cię za "Panią Nieomylną" to Twoje rady
      są bardzo rozsądne i zwykle wnoszą coś do dyskusji...
      dlaczego ustępujesz pola po jednym dość dziecinnym liście?
      byłam pewna że lubisz prowokować do zastanowienia i nie iść z prądem forumowej
      często dość powierzchownej układności...
      to że ktoś ma chore dziecko nie znaczy że nie wolno z nim polemizować...
    • melka_x Re: Żegnam forum 10.03.05, 14:07
      Przekopiowanie korespondencji z priva na publiczne forum jest bardzo niefajne.

      Skoro sama nawiazujesz do dyskusji z forum 'chore dziecko, strata dziecka' to
      ja cos dodam, bo pamietam te dyskusje. Nie chodzilo o to, CO napisalas, ale JAK
      to zrobilas. Sadze ze osoba ktora nie ma pojecia co to znaczy miec dziecko bez
      raczki nie powinna formulowac tak kategorycznych opinii, a juz na pewno moglaby
      sobie darowac mentorski, pouczajacy ton.

      A teatralne gesty w rodzaju 'opuszczam forum' nie przystoja dojrzalej kobiecie.
      Zarowno tym, jak ujawnianiem priva, jestem bardzo zdziwiona, bo do tej pory
      (pomijajac niefortunna wypowiedz na chorym) wydawalas mi sie jedna z
      rozsadniejszych i bardziej wywazonych forumowiczek, zazwyczaj cenilam sobie
      Twoje wypowiedzi.
    • agamamaani ..JAK MAŁE DZIECI.. 10.03.05, 14:37
      nie podoba mi się wywlekanie prywatnych spraw.. nie podoba mi się ocenianie
      innych tylko dlatego, że wyrazili swoje zdanie.. nie podoba mi się określanie
      kogos mianem żałosna.. dziewczyny kłócicie się jak dzieci w piaskownicy...
      zastanówcie się,, moze jednak warto zbastować..
      aGA
      • kokolores Re: ..JAK MAŁE DZIECI.. w przedszkolu 10.03.05, 15:18
        Popieram.
        :o)
        • vivyan Re: ..JAK MAŁE DZIECI.. w przedszkolu 10.03.05, 23:13
          Ja też popieram!! smile)
    • cubus1 Re: Żegnam forum 10.03.05, 20:47
      Bardzo cenię sobie zdanie Verdany.
      Ale ten post zaskoczył mnie bardzo.
      Cóż,niesmaczne...
    • przedszkolak2 Re: Żegnam forum 10.03.05, 22:43
      Verdano, zawsze ceniłam Twoje wypowiedzi i chętnie czytałam wątki, których
      jesteś autorem. Powyższy wątek bardzo mnie zaskoczył. Ujawnienie prywatnej
      korespondecji ?! No coś Ty, przecież to do Ciebie nie pasuje. Zawsze
      uważałam,że jesteś dojrzałą kobietą o wysokiej kulturze osobistej, niestety
      rozczarowałam się.
      Na temat listu mamy trójki dzieci nie będę sie wypowiadać, bo uważam, że nie
      mam prawa czytac listu, który nie jest do mnie zaadresowany.
    • anet22 Re: Żegnam forum 10.03.05, 23:55
      Ale o co Wam chodzi z tą prywatną korespondencją? Przecież Verdana nie
      podpisała tego listu - nie wiadomo, kto go napisał.
      A ze autorka sama się zgłosiła - jej sprawa.
      Czy każdy kto chce się poradzić i cytuje np prywatną rozmowę -
      popełnia "przestępstwo forumowe"?? Każda babka narzekająca na forum na swoją
      teściową, męza? Przecież nie powinno się prać domowych brudów poza domem... -
      sytuacja analogiczna.
      Aleście się uczepiły tej prywatnej korespndencji. Verdana dostała nieprzyjemny
      list, zrobiło jej się przykro, może pomyslała, ze więcej forumowiczek myśli tak
      jak autorka listu i pod wpływem impulsu postanowiła odejść z forum i napisała
      posta z uzasadniem swojej decyzji. Nie podpisała tego listu - nie zrobiła więc
      nic złego. Zejdźcie z niej...
      Inna sprawa to autorka tego listu:lepiej to jej się przyjrzyjcie. Wyprodukowała
      maila do Verdany: nie z konkretnymi sprawami czy zarzutami - a jedynie po to,
      zeby zrobić jej przykrość, a samej poczuc się dowartościowaną - "ale jej
      dowaliłam!"

      Na miejscu Verdany zrobiłabym to samo. I Tyle.

      Verdano - nigdy nie jest tak, zeby lubili nasz wszyscy dookoła. Nie może być to
      jednak powodem aby zamknąć się w domu smile
      Przemyśl swoją decyzję i napisz nam, ze jeszcze czasem rzucisz tu na forum
      komuś dobrą radę wprost od serca smile
      Pozdrawiam
      Anet
      • kokolores Re: Żegnam forum 11.03.05, 00:19
        anet22 napisała:


        > Czy każdy kto chce się poradzić i cytuje np prywatną rozmowę -
        > popełnia "przestępstwo forumowe"?? Każda babka narzekająca na forum na swoją
        > teściową, męza?

        Czy Ty naprawde nie widzisz roznicy w cytowaniu listu innej forumowiczki ,a
        opisywaniu rozmowy z tesciowa???

        Reszty nie komentuje.
      • gagia Prywatna korespondencja - nic w tym zlego? 11.03.05, 00:33
        Jest to, widac, kwestia wychowania. Mnie tak nauczono, ze szanowac prywatnosc
        korespondencji trzeba. Nie ma znaczenia, czy kto podpisal lub nie - dziwi mnie,
        co pisze Aneta (i pare innych osob).

        Milo by Ci bylo, Aneta, gdybys przeczytala wlasny email na forum (w ktorym
        uczestniczysz)- ujawniany z zamiarem nie tylko ponizenia Ciebie, ale
        podbudowania sie Twoim kosztem (zeby uslyszec "zostan, kochamy Cie, a tamta to
        do niczego itd!". Bo tak to wlasnie zostalo zrobione.

        Verdana wcale sie nie chce "poradzic", tylko skarzy sie ("taka przykrosc ja
        spotkala") i teatralnie "zegna" - to pasuje do dziewczynki max. z podstawowki,
        ale nie doroslej osoby. Jestesmy na forum wychowanie...
        CZy ktoras z Was wczytala sie troche w to, co pisze autorka listu? Trzeba
        wyobrazni (a o to nielatwo) zeby postawic sie na JEJ miejscu. Macie zdrowe
        dzieciaki, cieszcie sie. Los jest dla Was laskawy. Napewno takie pouczenia by
        Wam sie nie spodobaly, i to by byla nieporownanie wieksza przykrosc,niz list do
        verdany,ktora tak sie nad soba rozczulila (?)
        Do tego te pouczenia mialy miejsce nie raz i nie dwa...
        Ja nie rozumiem, po co verdana w ogole sie udziala na forum, ktore, jak tu ktos
        powiedzial, wcale jej nie dotyczy. I to na taka skale...


        • aszlan Re: Kim jest ewamoinika 11.03.05, 11:14

        • aszlan Re: kim jest ewamonika 11.03.05, 11:28
          przepraszam za szybko poszło

          gagia napisała:
          >CZy ktoras z Was wczytala sie troche w to, co pisze autorka listu? Trzeba
          > wyobrazni (a o to nielatwo) zeby postawic sie na JEJ miejscu. Macie zdrowe
          > dzieciaki, cieszcie sie. Los jest dla Was laskawy.

          Własnie, właśnie weźcie to od uwagę drogie zwolenniczki verdany; zródłem
          konlfiktu były pouczenia verdany (tak je odebrała ewamonika) na forum "chore
          dziecko". Moim zdaniem verdana powinna darować sobie pisanie na tym specyficznym
          forum, które ma być azylem dla mam zmagajacych się z chorobą/śmiercią dziecka,
          nb. założycielka forum we wstępie prosi o "niepouczanie"
          • antonina_74 Re: kim jest ewamonika 12.03.05, 15:59
            verdana już miała sąd i zaoczną egzekucję smile na "chorym dziecku" i tam moim
            zdaniem konflikt z ewąmoniką powinien pozostać a nie rzutować na interakcje pań
            na wszystkich innych forach, których uczestnicy niekoniecznie są zainteresowani
            dyskusjami z "chorego dziecka".
      • lola211 Re: Żegnam forum 11.03.05, 09:54
        Wiesz, z tekstu mozna juz wydedukowac, kto go napisal, ja na przyklad
        skojarzylam od razu.
        Jest taka zasada, ze nie cytuje sie na publicznym forum listow, ktore dostalo
        sie na priva, myslalam ze dla wszystkich to oczywiste.
    • bea.bea Re: Żegnam forum 11.03.05, 00:34
      Verdana ...nie rób mi tego !!!!! uwiwlbiam czytać twoje posty....
      dla mnie rzeczywiście jesteś " skarbnicą wiedzy"
      • grzalka Re: Żegnam forum 11.03.05, 12:27
        No, cóż- jak dla mnie dziecinada po prostu.
    • ardzuna Re: Żegnam forum 11.03.05, 22:29
      Pa, verdano, zegnam cię bez zalu.
    • verdun Re: Żegnam forum 12.03.05, 14:18
      Szkoda sie obrazac,wielu osobom pomogłas,myśle,że nawet,jesli była to nawet
      tylko jedna ,to warto zostac.
      Na wiele rzeczy reagujemy nazbyt emocjonalnie,po czasie dopiero okazuje sie,że
      niepotrzebnie całkiem.
      Nie przejmuje się,pisz dalej,komu sie nie podoba,to po prostu zignoruje,wielu
      zaś bardzo pomożesz chociażby podtrzymując na duchu!
    • rzasia Re: Żegnam forum 12.03.05, 23:04
      Mądrość życiowa, która jest ze mną od zawsze:
      "Jeśli ktoś powie Ci, że jesteś osłem - nie przejmuj się.
      Jeśli powiedzą Ci to dwie osoby - idź i spraw sobie siodło".
      To oczywiście tak żartem. Nic to, że wielokrotnie dzięki Verdanie rozglądałam
      się za tym siodłem. Może i dobrze, bo byłam zmuszona zastanawiać się i głębiej
      analizować swoje postępowanie.
      Verdana jest szczera (przecież nikt nie lubi obłudy), a że nieraz do bólu...
      Nie znosi również sprzeciwu. Trudno. Przecież można szerokim łukiem omijać jej
      wypowiedzi.
      Co do dyskrecji i kultury, to najczęściej brak jej właśnie tym, od których
      moglibyśmy wymagać więcej. A może miała gorszy dzień.
      Ludzie nauczcie się tolerancji i wybaczania.
      • liza51 Pani PROFESOR ... 13.03.05, 23:05
        ... kiedyś pouczała, że rodzice bezwzględnie muszą szanować prywatność
        korespondencji swoich małoletnich dzieci...

        Niedowartościowanie? Chęć usłyszenia pochwał na swój temat? Cel osiagnięty?
        Czemu miało służyc publiczne pożegnanie? Zaczynek mocnego tematu, kłótni?

        Verdana, jak każdy człowiek, będzie miała swoich zwolenników i przeciwników. A
        odejść zawsze można po cichu, z honorem. Albo zapytać wprost, co sądzicie o
        moich wypowiedziach, czy są nietaktowne? Usłyszałaby zapewne wiele miłych słów,
        ale także miałaby możliwość zobaczyć drugą stonę medalu (czyt.swoich pouczeń),
        czyli jaką reakcję mogą wywołać jej posty. A taka wiedza nawet dla pani profesor
        z doświadczeniem powinna byc cennna. Wszak ludzie są różni i ich reakcje,
        wrażliwość też.

    • tynia3 Ani mi się waż, Verdano ;)! 14.03.05, 10:21
      Odchodzić z forum. Proszę.
      Nie mam Cię za Pannę Nieomylną, lubię czytać Twoje wypowiedzi, a jak komuś
      przeszkadzają, to niech Cię wygasi w ustawieniach forum i ma sprawę rozwiązaną.

      pzdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka