Dodaj do ulubionych

chłopczyk zakochany w lalkach

21.03.05, 17:19
Znajomi mają 3,5-letniego synka: grzeczne, pogodne dziecko otoczone opieką i
miłością. Uwielbia bawić się lalkami. Nie interesują go samochody, tylko
lale. Problem pojawił się w momencie, kiedy wychowawczyni w przedszkolu
zwróciła rodzicom uwagę, że tego typu zabawy są niepokojące. Łatwo się
domyślić, dlaczego. Czy miała rację? Czy są tutaj mamy dorastających
chłopców, którzy pomimo zabaw w dzieciństwie odbiegających od standardów
(czyt.: chłopcy bawią się samochodami, dziewczyny lalkami) - nie mają
problemów z identyfikacją płci? Proszę, uspokójcie rodziców dziecka. Są
poważnie zaniepokojeni.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • sakada Re: chłopczyk zakochany w lalkach 21.03.05, 17:24
      Wydaje mi się, że to przesada. Ja nigdy nie bawiłam się lalkami - nie
      interesowały mnie zupełnie. Za to miałam całą kolecję samochodów, łaziłam po
      drzewach i miałam własną "bandę". Zaznaczam, że nie mam probemów z własną
      seksualnościąsmile
      • olga50 Re: chłopczyk zakochany w lalkach 21.03.05, 17:37
        Studiuję pedagogike i zapewniam cie ze takie zachowaniae nie jest
        niepokojące.Ja sama kupiłam kiedyś chrześniakowi lalke bo mnie o to poprosił
        miał wtedy chyba 3 czy 4 lata. Teraz ma 7 i bawi sie tylko samochodami, chociaż
        lala też jest na półce wink)
        A tak poza tym chłopcy bawia sie samochodami, a dziewczynki lalami nie
        dlatego, że rodzą się z takim "instynktem" i tak musi być, a dlatego, że my
        dorosli tak właśnie to postrzegamy i uczymy ich tego, bo w ten sposób
        przygotowujemy ich do pełnienia przyszłych ról życiowych (np. dzieczynki
        poprzez bawienie sie lalkami uczą sie do pełnienia roli matki itp.)
        • szoppracz1 Re: chłopczyk zakochany w lalkach 24.03.05, 08:08
          Jeśli studiujesz pedagogikę, to nie pisz o ludzkich INSTYNKTACH, nawet po
          wzięciu ich w "". Instynkty to domena zwierząt.

          szoppracz - dyplomowany pedagog
          • milena_w Re: chłopczyk zakochany w lalkach 24.03.05, 09:06
            a człowiek to roślina jak rozumiem?
            chociaż słowo instynkt rzeczywiście nie jest najodpowiedniejsze
            • szoppracz1 Re: chłopczyk zakochany w lalkach 24.03.05, 09:55
              Nie utożsamiłam człowieka z rośliną - to Twoja dziwaczna teoria.
              • amb25 Re: chłopczyk zakochany w lalkach 24.03.05, 10:35
                jej chodziło o to, że człowiek to także zwierzę, czy to się komus podoba czy
                nie.
              • milena_w Re: chłopczyk zakochany w lalkach 24.03.05, 19:43
                nie no piszesz, że instynkt to domena zwierząt, więc pytam czym jest człowiek
                jeśli nie zwierzęciem?
          • olga50 do szoppracz 24.03.05, 14:45
            szoppracz1 napisała:

            > Jeśli studiujesz pedagogikę, to nie pisz o ludzkich INSTYNKTACH, nawet po
            > wzięciu ich w "". Instynkty to domena zwierząt.
            >
            > szoppracz - dyplomowany pedagog


            DZIĘKUJE ZA POPRAWĘ,KRYTYKĘ PRZYJMUJE Z POKORĄ. BĘDE O TYM PAMIETAC
            POZDRAWIAM
            • kasssannndra Re: do szoppracz 24.03.05, 14:49
              Dyplomowany pedagog może mi wytłumaczy dlaczego mówi sie że kobieta ma INSTYNKT
              macierzyński?Jeśli człowiek nie ma instynktów to oznacza, ze matka rówiez nie
              ma INSTYNKTU macierzyńskiego, czy tak?
              • kasssannndra Re: do szoppracz 24.03.05, 14:51
                albo INSTYNKT ssania.podobno dziecko rodzi sie z takim instynktem...
                • melmire Re: do szoppracz 24.03.05, 20:06
                  Albo instynkt samozachowawczy smile
    • gepart_czester Re: chłopczyk zakochany w lalkach 21.03.05, 19:40
      Byc moze nie mam najwiekszego doswiadczenia w tym wzgledzie. Jednak pamietam,
      ze jako dzieciak mialam bardzo fajna kolezanke, ktorej mlodszy brat wlasnie
      bawil sie lalkami. Pamietam jakie bylo moje zdziwienie wowczas. Chlopak wyrosl
      na swietnego facetasmile)), ktory jest heterobig_grin
      • tora99 Re: chłopczyk zakochany w lalkach 22.03.05, 07:12
        najwazniejsze zeby byl dobrym, szczesliwym czlowiekiem.
        • ms78 Re: chłopczyk zakochany w lalkach 22.03.05, 07:15
          mój syn ma lat 7 i bawi się misiami a nie lalkami, a samochodziki stoją na
          półcewink ale nie postrzegam tego jak cos nienormalnego- on twierdzi, że do
          misiów można się przytulić- sa to jego "przyjaciele" - "poza tym" jest
          całkiem "normalny"- jeździ na hulajnodze, gra w piłkę i szleje na rowerzesmile
    • imbirka Re: chłopczyk zakochany w lalkach 22.03.05, 08:13
      Na miejscu Twoich znajomych przemyslałabym zmiane przedszkola - ja nie
      chciałabym, aby moim dzieckiem zajmowała się osoba kierująca sie takimi
      stereotypami w wychowaniu i postrzeganiu dzieci. Nie bardzo rozumiem, co
      miałoby byc niepokojącego w tym, że chłopiec bawi się lalkami - przecież ćwiczy
      w ten sposób różne zachowania ze świata dorosłych, a poza tym moze rozwijac
      pełna osobowość, takze te stereotypowo postrzegane jako mniej "męskie" cechy i
      umiejętności, co w późniejszym zyciu jest bardzo ważne.

      Pozdrawiam
      ---
      Pomóżmy Małgosi
      Rząd nie dba o to, jak rodzimy - ale Ty możesz przekazać 1 % podatku Fundacji Rodzić po Ludzku
    • umasumak Re: chłopczyk zakochany w lalkach 22.03.05, 08:17
      Podobno mój mąż do pewnego wieku bawił siętylko lalkami i miał tylko koleżanki -
      zabawy z chłopcami go nie interesowały. Wyrosł z tego, skończył technikum
      samochodowe, potem inforamtykę i jest zupełnie normalnym, nie zniewieściałym
      facetem, który z całą pewnością nie ma problemów z seksualnością.

      Ja z kolei nie uznawałam lalek - wolałajm miśki, kolejkę elektryczną i auta.
      Pani z przedszkola troszkę mało życie zna jak widać. Pzdr
      • aneczka10 Re: chłopczyk zakochany w lalkach 22.03.05, 09:11
        Myślę, że niepokoje, jakie rozsiewa ta pani w przedszkolu są ostatnio modne.
        Afery, o jkich się ostatnio słyszy mają m.in. spowodować to, by ludzie stali się
        przewrażliwieni, znerwicowani, sfiksowani itd, a co za tym idzie - stali się
        świetnym materiałem do terapii psychiatrycznej. Wszystkie współczesne seriale
        mówią jedno: bójcie się normalności, nie bądźcie ludzcy, bo wezmą was za
        wariatów. Sorry, że trochę przeszłam na inny temat, ale to się wiąże.
    • kalina_p Re: chłopczyk zakochany w lalkach 22.03.05, 09:18
      NIGDY nie bawiłam się lalkami, zawsze samochodami, kolejką, klockami Lego. I
      nie czuję się facetemwink
    • miranda3 Re: chłopczyk zakochany w lalkach 22.03.05, 09:54
      Ukochane zabawki mojej 4,5 latki:
      wiertarka, zestaw narzedzi, samochod zdalnie sterowany i jeszcze troche innych
      pojazdow smile zna okreslenia typu : klucze francuskie, klucze imbusowe itd. big_grin
      W przedszkolu bawi sie z chlopcami, nie cierpi sukienek za to uwielbia bojowki
      z duza ilosci kieszeni ( na resoraki tongue_out) ale zawsze podkresla, ze jest
      dziewczynka. Za to starsza corka to 100% kobieta : roze , falbanki i te sprawy,
      razem i tak samo wychowywane wink
      Mamy nawet swoja teorie : przy mlodszej lekarz na USG widzial chopca i dziecko
      sobie zakodowalo big_grin
      A przedszkole tez bym chyba zmieniala.
      • polanka55 Re: Bardzo Wam dziękuję :) 22.03.05, 17:21
        Bardzo Wam wszystkim dziękuję za cieplutkie słowa otuchy smile Chyba tylko matka
        wie, jak wesprzeć drugą matkę. Jak dobrze, że jest możliwość, aby podobne
        doświadczenia skonfrontować na tak szerokim forum. Nagle okazuje się, że
        zachowania określane w wąskim środowisku jako "anormalne" - wcale takie nie są,
        a dziecko rozwija się jak najbardziej prawidłowo. Szkoda tylko, że przedszkole
        nie zawsze może wesprzeć fachową radą, a zdarza mu się - jak w tej sytuacji -
        tylko namącić, zakłócić spokój rodziców.

        W każdym razie wielkie dzięki i gorące pozdrowienia smile
    • kinkygirl Re: chłopczyk zakochany w lalkach 23.03.05, 18:21
      Mi się zdajr, że chłopcom to zamiłowanie do lal zostaje do późnej starości smile
    • anut Re: chłopczyk zakochany w lalkach 23.03.05, 18:46
      Pomijajac aspekt czy stwierdzenie przedszkolanki bylo prawdziwe czy falszywe
      (choc sadze, ze rpzesadzone) to zastanawia mnie co innego: skad ta panika?
      Gdyby nawet malec miał później zostać gejem (choć wątpie żeby juz w tym wieku
      był świadomy własnej seksualnosci) to... no własnie - co? coś na tyle złego,
      ze trzeba wpadać w panike?
      • polanka55 Re: chłopczyk zakochany w lalkach 24.03.05, 10:12
        anut napisała:

        > skad ta panika?
        > Gdyby nawet malec miał później zostać gejem (choć wątpie żeby juz w tym wieku
        > był świadomy własnej seksualnosci) to... no własnie - co? coś na tyle złego,
        > ze trzeba wpadać w panike?
        -----------------
        Teoretycznie nie należałoby wpadać w panikę, tylko spójrz na to od strony
        przeciętnego rodzica. Wyobraź sobie, że Twoje własne dziecko boryka się z
        problemem tożsamości płci. Czy to jest szczęście? Przecież nie raz słyszeliśmy
        w mediach opowieści o ludziach, którzy do momentu operacyjnej zmiany płci nie
        potrafili zaznać spokoju ducha...Przecież sytuacja takich młodych ludzi nie
        jest do pozazdroszczenia. Rodzic chce dla dziecka jak najlepiej, więc zupełnie
        naturalna wydaje mi się jego obawa. Gdyby reagował zupełną obojętnością, wtedy
        podejrzewałabym go o brak głębszych uczuć i nikłe zainteresowanie własnym
        dzieckiem. Lękiem reaguje się na skierowanie z dzieckiem na biopsję, lęk też
        wywołuje problem opisany powyżej.
    • an1978 Re: chłopczyk zakochany w lalkach 23.03.05, 19:27
      >Proszę, uspokójcie rodziców dziecka. Są
      > poważnie zaniepokojeni.
      Może równie ograniczeni jak "wychowawczyni ich dziecka?
      • polanka55 Re: chłopczyk zakochany w lalkach 24.03.05, 10:29
        an1978 napisała o rodzicach dziecka:

        > > Może równie ograniczeni jak "wychowawczyni ich dziecka?
        --------------------
        Czy ograniczeniem jest niepokój o własne dziecko? Ograniczeniem jest
        myślenie: "Wszystko wiem najlepiej, inni z natury nie mają racji. Nie słucham
        nikogo." I zgodnie z takim myśleniem brak reakcji na opinie innych osób, które -
        i to ważne - mają przygotowanie pedagogiczne...

        Wiesz, jako matka czteroletniego dziecka mam za sobą setki przeczytanych
        czasopism dotyczących pielęgnacji i wychowania, kilka poradników itp. Wśród
        koleżanek z pracy jestem uważana za taką, która sporo wie. Zawsze jednak staram
        sie słuchać rad innych, mających dzieci - nawet, jeżeli są słabiej wyedukowani
        niż ja. Bo życie jest tutaj najlepszym doradcą, lepszym niekiedy niż
        podręczniki.

        Do czego zmierzam? Czy zaniepokojenie opinią wychowawczyni i mój wątek mogą być
        podstawą, aby stwierdzić, że ma się do czynienia z ograniczeniem? Gdyby
        wszyscy, bojąc się takiej etykietki, sięgnęli najpierw do podręczników, to
        prawdopodobnie owo forum zginęłoby śmiercią naturalną... Przecież po to jest -
        i po to są ludzie - aby z nimi rozmawiać, radzić się, dyskutować... Każdy ma
        własne doświadczenia, dlaczego nie podzielić się nimi z innymi? Dzisiaj ktoś
        uspokoi mnie, jutro ja uspokoję innego. Chyba na tym powinien polegać świat
        rodziców... Tutaj nie ma pytań mądrych i głupich, ponieważ ich wartość jest
        rzeczą względną, a punkt myślenia zależy od... stopnia przeżycia,
        doświadczenia...
    • milena_w Re: chłopczyk zakochany w lalkach 23.03.05, 19:29
      że niby zrobi sobie krzywdę tymi lalkami?
      aha zapewne chodzi o to że przez takie zabawy stanie się homoseksualistą?
      i co z tego jeśli będzie szczęśliwy?
      nie wszystkich można "wsadzić" w chore stereotypy naszego społeczeństwa
    • hermoso Re: chłopczyk zakochany w lalkach 23.03.05, 20:06
      To nic groźnego.Gdy byłem małym chłopcem też bawiłem się lalkami.Teraz jako
      dorosły bawię się, ale żywymi.Normalny proces.
    • xandi Re: chłopczyk zakochany w lalkach 23.03.05, 20:41
      Jak byłam mała nienawidziłam bawić się lalkami. Uważałam je za całkowicie
      zbędne, podobnie jak inne dziewczęce zabawy - np. w dom. Bawiłam się klockami,
      samochodami, pociągami na torach itp. Jak dostałam wózek (taki dla lalek) to
      woziłam w nim... samochody. Teraz mam 21 lat i obiektywnie patrząc jestem
      całkiem normalna wink. Mam tylko nieco bardziej ścisły umysł niż przeciętna
      kobieta. Jestem wdzięczna rodzicom że nie przestraszyli się takimi "objawami" i
      nie zmuszali mnie do zabawy lalkami.
    • apet1990 Re: chłopczyk zakochany w lalkach 23.03.05, 21:03
      Nie tak dawno temu panie równie mądre, jak opisywana pani przedszkolanka,
      radziły rodzicom dzieci, które wolały pisać i rysować lewą ręką, żeby dziecku
      konsekwentnie przekładać pióro czy ołówek z lewej (tej "nienormalnej") łapki do
      prawej (tej "normalnej"). Pożytek z tego, jak się okazało, żaden, bo to
      wrodzona preferencja, a nawet pewna szkoda, bo dziecko było zmuszane do
      działania wbrew naturalnemu odruchowi.
      Podobnie ma się sprawa z homoseksualizmem. Zgoda, pewne dysfunkcje w domu
      rodzinnym (np. nienaturalnie silna więź z matką, osłabienie pozycji ojca w
      rodzinie) mogą warunkować w późniejszym życiu preferowanie partnerów
      seksualnych własnej płci, ale - na Boga!!! - nie zabawa lalkami (chłopcy) czy
      wozem strażackim na baterię (dziewczynki). Zresztą w większości przypadków
      ta "nienormalność" uwarunkowana została dużo wcześniej (przed narodzinami
      dziecka), a nie w okresie przedszkolnych zabaw. Pani przedszkolanka zatrzymała
      się w rozwoju na etapie pedagogiki i psychologii sprzed ćwierć wieku, skoro
      pozwala sobie wszczynać alarm z takiego powodu. Nie zastanawiałabym się nad
      zmianą przedszkola, tylko już bym je zmieniła. Swoją drogą w księgarniach jest
      parę książek traktujących o wychowaniu dzieci w sposób rozsądny i nie
      archaiczny - może, mając dziecko, warto by po nie sięgnąć, zamiast histerycznie
      reagować na uwagi niedouczonej pani z przedszkola.
    • niebieskooki2 Re: chłopczyk zakochany w lalkach 23.03.05, 22:08
      Ja uważam że ta pani wychowawczyni w przedszkolu to powinna raczej zmienić
      zawód............Ja lalka mi się bawiłem długo no może nawet do 8 roku życia i
      lubię czesać teraz moją dziewczyne bawić się jej włosami oraz nakładac makijaz
      to świetna zabawa !
    • theladyofthehousespeaking Re: chłopczyk zakochany w lalkach 24.03.05, 00:34
      Myślę, że ta przedszkolanka powinna poszukać innej pracy ( np. zmywanie garów
      albo zamiatanie ulic ).

      Dla mnie niepokojące są takie "przedszkolanki" które wytykają palcem młodego
      człowieka już na początku jego życia i naznaczają go piętnem "odmieńca". Co to
      ma wspólnego z pedagogiką ??? Taka postawa gwałci godność tego młodego
      człowieka. Przecież niczego złego nie robi, więc po co z jego zabaw
      robić "problem" i - nie daj Bóg - na siłę go zmieniać, "uszczęśliwiać"...

      Myślenie tej "przedszkolanki" jest chore...
    • iwa7 Re: chłopczyk zakochany w lalkach 24.03.05, 07:27
      Ten tekst to chyba prowokacja, taki przedwczesny prima aprilis ?
      A na poważnie to, pani wychowawczyni wszystko kojarzy się z d... i jest to jej
      problem.
      Zastanawia mnie co powiedziałaby rodzicom innego 3,5 - letniego dziecka, które
      bawi się np. swoimi genitaliami ?
      W tym tekście poruszono ogromną liczbę wątków, które można by rozwijać w
      niekończącą się dyskusję. Najbardziej interesujący wg mnie byłby temat
      "wrastania w kulturę".
      W całej tej historii niepotrzebne jest zdenerwowanie rodziców, gdyż - jak znam
      życie - zachowanie ich synka jest całkiem normalne. Do lalki można się
      przytulić; samochód też można tulić do siebie, ale w dużo starszym wieku.
      Z tej historii wynika też fakt, że dzieckiem zawsze trzeba zajmować się z uwagą...
      i jeszcze...chyba trzeba się przyjrzeć również z należytą uwagą przedszkolance.
      Pozdrawiam wszystkich, a szczególnie zaniepokojonych rodziców
    • szoppracz1 Re: chłopczyk zakochany w lalkach 24.03.05, 08:03
      Jak byłam mała interesowały mnie wyłącznie misie, klocki i samochody. Pamiętam,
      jak płakałam, kiedy wyprawiano mnie na spacer do parku z wózeczkiem i leżącą w
      nim lalą - wyrzucałam lalkę i kładłam na jej miejsce mojego ukochanego
      misiaczka. Z kolei mój towarzysz z piaskownicy uwielbiał bawić się lalkami,
      szczególnie taszczyć je w wózkach. Bawił się więc moimi zabawkami. Pamiętam, że
      na 4. lub 5. urodziny podarowano mi nowy piękny wózek - stary oddałam więc temu
      koledze, a on płakał, ponieważ bardzo chciał otrzymać ten nowy. Gwarantuje Ci,
      że oboje pozostaliśmy przy zdrowych zmysłach. Nie należy doszukiwać się
      problemu tam, gdzie go nie ma.
      • kocia_noga Re: chłopczyk zakochany w lalkach 24.03.05, 09:20
        Znam osobiście dwie takie osoby - jedna to mój syn .Bawił się lalkami , miał
        jedną swoją ulubioną , czasem pękaliśmy ze śmiechu słysząc jego rozmowy z
        lalką - w pewnym okresie lalka przestała go interesować , za to interesuje się
        ludźmi , ma zdolności towarzyskie ; drugi - to znajomy chłopiec - bawił się
        lalkami z dziewczynkami . Też wyrósł na zwyczajnego faceta .I jedna uwaga - syn
        chodził do bardzo dobrego przedszkola , a gdyby mi wychowawczyni coś takiego
        powiedziała o nim - przepisałabym go do innego .
    • aamica Re: chłopczyk zakochany w lalkach 24.03.05, 10:16
      Raczej nie groźne wink Ja jak byłam mała bawiłam sie samochodami i ...nie
      zostałam mechanikiem ani kierowcą. Nawet nie za bardzo lubię prowadzić.
    • amb25 Re: chłopczyk zakochany w lalkach 24.03.05, 10:44
      Mój mąż jako dziecko też bawił się lalkami. Teraz jest infromatykiem, a kontakt
      z dziećmi - także obcymi, bez względu na wiek - ma znakomity.
      Mój Dzidziuś - 2 lata, uwielbia wozic wózkiem misie, przykrywa je, karmi. Jesli
      idziemy gdzieś a jest tam wózek, lalki i np. butelka do karmienia to na pewno
      będzie bawil się właśnie tym. W domu uwielbia bawić się samochodami, robotami,
      klockami - typowo "męskimi" zabawkami.
      Za to od pewnego czasu mówi o sobie, że jest "dziewcynka". Mówi
      np. "dziewcynka da buzi mamusi", dziewcynka, to.. dziewcynka tamto. Owija się
      ręczikiem, twierdząc, że ubiera spódniczkę. On jest "dziewcynka, ale nie
      córecka mamusi tylko dziewcynka synek mamusi". Chyba nie kojarzy różnicy
      bo "tatuś tez jest dziewcynka". Ludzie w pisakownicy dziwnie na niego patrzą.
      Kiedy zapytałam go czemu mówi, że jest dziewczynką odpowiedział "bo się bawi".
      Więc chyba nie ma się czym przejmować. Mam nadzieję, że mu przejdzie. miałyście
      coś podobnego?
    • jakubek Re: chłopczyk zakochany w lalkach 24.03.05, 12:05
      Boże co za kretynki pracuja w przedszkolach!
    • rycerzowa Re: chłopczyk zakochany w lalkach 29.03.05, 13:19
      Dyskusja jest dobrą lekcją dla wychowawczyń i kandydatek na wychowawczynie: po
      co się wychylać?

      Czy autorce listu chodziło o tanie pocieszenie i uspokojenie , czy o prawdę?
      Prawda jest taka, że 99,99% chłopców, zachowujących się - z różnych powodów
      - tak, jak ten opisany w liście, wyrasta na normalnych facetów, nie mających
      problemów z identyfikacją płci.
      Ale pozostaje ten jeden promil.
      I rodzice nie powinni tego zlekceważyć.
      Gdy czytamy reportaże o transseksualistach, zawsze jest o tym, że ich problemy
      zaczęły się już w dzieciństwie.
      Lepiej porozmawiać o tym z psychologiem, niż zostawić swoje dziecko bez
      pomocy. Albo się niepotrzebnie denerwować.
      • polanka55 Re: chłopczyk zakochany w lalkach 29.03.05, 13:59
        rycerzowa napisała:

        > Czy autorce listu chodziło o tanie pocieszenie i uspokojenie , czy o prawdę?
        ----------------
        Hmmm... tanie pocieszenie... Chyba nie znam matki, która nie potrzebowałaby
        pocieszenia w kwestii problemów z własnym dzieckiem.
        Owszem, dobrze jest usłyszeć, że lalka nie wróży kłopotów w przyszłości -
        jednak każdy rozsądny człowiek wie, że istnieją wyjątki od zasady i ten jeden
        promil nie jest tutaj nagłym, niemiłym zaskoczeniem. Dlaczego? Zanim
        zainicjowałam wątek, za rodzicami dziecka była już rozmowa z psychologiem,
        który uspokoił stwierdzając, że jednak nie da się niczego wykluczyć...

        To nie o tanie pocieszenie chodzi, lecz o szukanie podobnych sytuacji, które
        wskazywałyby, że inni mieli identyczne doświadczenia - a teraz są w stanie w
        taki zwykły, ludzki i ciepły sposób je przekazać. Tylko tyle...
        • rycerzowa Re: chłopczyk zakochany w lalkach 30.03.05, 15:00
          OK. To bardzo ważna informacja, że była już rozmowa z psychologiem.
          Zatem naprawdę nie ma się czym denerwować, bo psycholog z pewnością ocenił
          ogólne zachowanie dziecka. Nie w samych lalkach wszak problem.

          A że " nie da sie wykluczyć"?
          Niczego nie można wykluczyć w odniesieniu do jakiegokolwiek dziecka.
          Nie wiemy, co wyrośnie z naszych pociech. Pozostaje nam kochać je, wychowywać
          jak najlepiej i miec nadzieję, że wszystko bedzie dobrze.

          Zabrałam głos, gdyż uważam, że w poważnych sprawach należy przede wszystkim
          poradzić się osoby fachowej. Mam juz na tyle doświadczenia życiowego.
          Na przykład wysoka goraczka mojego małego dziecka w opinii babć, cioć i
          sąsiadek miała być "normalną" sprawą, ich dzieci "tez tak miały" i wyszły z
          tego. Ale córka sąsiadki, studentka AM, zwróciła mi uwage, że to może być
          zapalenie opon, zatem lepiej nie czekac do rana , tylko zawieźć małego do
          szpitala.
          Miała racje.

          Od tego czasu, jeśli ktokolwiek pyta mnie mnie o radę, mówię co wiem, staram
          się uspokoić, ale zawsze odsyłam do lekarza.

          W rzeczonej sprawie, jeśli rodzice ciągle są niespokojni, zrozumiałe jest,że
          pytają o podobne przypadki.
          Ze swej strony mogę też napisać, że mój kuzyn nie lubił zabaw ze starszym
          bratem i innymi chłopcami, gdyż dokuczali mu i poniżali go. Wolał towarzystwo
          opiekuńczej siostry, więc też jej zabawki.
          Nie miał zainteresowań technicznych - nie każdy chłopiec je ma.
          Wyrósł na normalnego faceta, pracuje jako urzędnik, ma rodzinę.

          A wychowawczynie w przedszkolach niech się przyglądają naszym dzieciom i
          informują nas o wszystkim, co je niepokoi.
          Z pewnością psycholog przekazał trochę dobrych rad i pod jej adresem.
          Pozdrawiam.


    • tunieczka Re: chłopczyk zakochany w lalkach 30.03.05, 16:24
      Jakiś czas temu też w tym miejscu pytałam o lalkę i chłopca.
      To zupełnie normalne zachowanie dziecka. Dzieci bawią się lalkami. Nie wiem
      czemu nikt nie czepia się dziewczynek, które bawią się niby chłopięcymi
      zabawkami? To my dorośli powielamy głupie stereotypy. Ja stoczyłam prawdziwą
      walkę z mężem i teściem, którzy odmawiali prawa do zabawy lalunią Wojtkowi.
      Kurcze, życie się zmieniło, nie chowamy synków na wojnę, oni mają być
      partnerami, troskliwymi tatusiami i opiekunami. Dajmy spokój takim podziałom.
      • tunieczka Re: chłopczyk zakochany w lalkach 30.03.05, 16:28
        acha i jeszcze jedno. Mój synek też czasem jest dziewczynką...najbardziej wtedy
        gdy jest z nim teść(przeciwnik lalek). Innym razem jest pieskiem, albo
        strażakiem. Myślę, że to normalna faza rozwoju
      • rycerzowa Re: chłopczyk zakochany w lalkach 30.03.05, 19:19
        Wiesz, w tym co piszesz chyba jest coś "na rzeczy". Przecież dzieci zawsze
        naśladują dorosłych, w ten sposób uczą się zachowań odpowiednich dla swej płci.
        Kiedyś mężczyźni gotowali sie do wojny, zatem mali chłopcy od najmłodszych lat
        machali drewnianymi szablami.
        Teraz tata na równi z mama zajmuje się dzieckiem, zatem synek też bawi się
        lalką, przygotowując się do przyszłej roli jako ojca.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka