maminka8
22.05.05, 16:57
U nas było podobnie choć nie do końca tak jak u Was. Był płacz , humory ,
itp. sytuacje. Kopania i plucia w stosunku do rodziców czy kogokolwiek nie
było nigdy.Tylko ten płacz o wszystko co się dziecku nie podobało. Zresztą z
Kubą mieliśmy problem od początku : kolki , bolesne ząbkowanie ,cykliczne
zapalenia krtani, dwa pobyty w szpitalu - które bardzo dotkliwie działały i
na psychikę małego jak i również moją (..). Do czasu ... Nasz synek w wieku
dwóch lat otrzymał " konkurenta " w postaci braciszka. Dziś chłopcy mają po 4
i 2 lata. Starszy jest bardzo czuły i opiekuńczy, wrażliwy na krzywdę
innego ,chętnie chodzi do przedszkola ( choć babcie nie wierzyły że uda mu
się wytrwać choćby miesiąć ), dzieli się zabawkami ( a raczej uczy się sztuki
dzielenia z innymi dziećmi ), skończyły się choroby - zapalenia krtani.
Oczywiście nie jest wszystko tak różowo, oboje z mężem mamy pracę, szkołę ,
dom i nie zawsze jest czas na zabawę z maluchami. Ale odkąd chłopcy mają
również siebie widzimy, ze wyszło tylko wszystkim na dobre , a brat to
poprostu ukochany brat. Pozdrawiam i życzę wszystkim wytrwałości, dziwne
zachowania miną maluszkom na pewno, ale trzeba się uzbroić w cierpliwość .