gaja73
21.06.05, 18:50
Czasem myślę, że oszaleję. Mam drugie dziecko. Też córkę. Wiadomo, dzieci się
nie powtarzają. Zwykle są zupełnie inne. Pierwsza córka (9 lat) - dziecko
zawsze grzeczne, ułożone, nigdy nie sprawiało kłopotów. Za to druga córka, co
prawda - tylko 10 mies., ale jest okropna! Okropna dla mnie, jej mamy !
Czasem mam wrażenie, że rośnie z niej mała terrorystka. Nie posiedzi chwilę
sama. Zawsze szuka mojego towarzystwa. Stale płacze i patrzy mi w oczy. Jeśli
tylko zniknę za drzwiami a ktoś inny się nią zajmuje (np. karmi), potrafi
przez cały czas patrzyć na drzwi, czy idę a gdy tylko się pojawię płacze i
wyciąga ręce. Wszystko dobrze - ktoś powie, czuje się bezpiecznie w twoim
towarzystwie. Ale to można zwariować ! Popaść w depresję. Nie mogę zostawić
jej nawet na chwilę ! A co dopiero się dzieje, gdy jest chora ! Koszmar ! Tak
właśnie się dzieje teraz (mała ma infekcję moczową). Nie sypiam. W dzień nie
mogę odejść od dziecka a najgorsze jest to, że nie ma mi kto pomóc.
Czy ktoś tak miał ?