Dodaj do ulubionych

wrazliwe dziecko

27.07.05, 15:44
Moj synek ma teraz 22 miesiace. Jest b. spokojnym dzieckiem- czasami az za
spokojnym. Problem w tym, ze jest zbyt wrazliwy. Ostatnio szczegolnie.W tej
chwili boi sie roznych rzeczy: np. cieni, czarnych rzeczy. Zaznacze, ze nigdy
niczym go nie straszylam, telewizja w minimalnej ilosci, bo po niektorych
reklamach placze przez kilka minut. Jest towarzyski (widac, ze lubi dzieci),
ale nie chce sie bawic z dziecmi w jego wieku. Jak widzi, ze chce go wziac na
plac zabaw, to jest ryk (w miare bawi sie tylko z dziewczynkami, z tymi
spokojnymi), dzieci zabieraja mu zabawki, a on zamiast wyrywac (jak robia to
dzieci w jego wieku) placze i zaraz biegnie do mnie. Gdy dzieci krzycza i
piszcza, to tez placze, bo sie tego boi.Jak widzi, ze jakies dziecko sie
przewraca, to tez placze. Dzieci, zwlaszcza chlopcow unika jak ognia (jest b.
ostrozny i prawie nigdy sie nie przewraca, a wiadomo dzieci nie patrza jak
sie bawia i czasami zdarza sie kolizja- podejrzewam, ze dlatego unika
dzieci).Wyjde z nim na ulice, to jest zadowolony (ma pasje samochody, caly
dzien moze je oglada), pojde na plac- co chwile placze. Jak postepowac z
takim dzieckiem. Biore go na placyk, czasami ladnie sie rozbawi- dopoki nie
zacznie sie walka o zabawki- to jest co chwile placz. Chciala go zapisac do
przedszkola na 4 godziny tygodniowo, ale w tej sytuacji nie wiem czy to jest
dobry pomysl. O moze to kwestia wieku. Jak go oswajac z brutalnymi syacjami
typu wyrywanie zabawek i potracanie przez kolegow.

aga
Obserwuj wątek
    • nangaparbat3 Re: wrazliwe dziecko 27.07.05, 17:15
      Też mam bardzo wrażliwe dziecko i bardzo niesmiałe. Ma teraz 14 lat, jest coraz
      lepiej, stopniowo, powoli. W tym roku nauczyciel poskarzył się, ze się wygłupia
      i przeszkadza na lekcji - to coś zupełnie nowego.
      NAjgorzej bylo, kiedy nie umiałam zaakceptowac tej jej wrażliwości. Wtedy jakoś
      ją oslabiałam, miałam uczucie, ze jest coraz gorzej. Potem sobie powiedziałam:
      jest jaka jest, ma prawo taka być, moze być nawet jeszcze bardziej nieśmiała,
      jest cudowna razem z tą swoja nieśmiałośćią. I to podziałało, jak ja przestałam
      sie przejmowac i mieć poczucie winy, ona zaczęła się robić coraz odważniejsza.
      Myślę, że na zapisywanie do przedszkola czy żłobka za wcześnie. Nawet dzieci
      lubiące bawić sie z innymi w piaskownicy źle znoszą żłobek, co dopiero takie
      wrażliwe dziecko. Ja bym go zabierała w takie miejsca, gdzie miałby wybór -
      bawie sie sam czy przyłączam do innych. Nic na siłę, zwłaszcza w takiej
      sytuacji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka