Jak Wam poszło pierwsze pozostawienie maluszka w przedszkolu?
Ja jestem trochę zaskoczona - baaardzo pozytywnie. Obudziliśmy Kubę rano a
on: "mamo zasłoń żaluzje ja chcę śpić." Posłusznie spuściłam żaluzje i
powiedziałam, że obudzę go za 5 minutek abyśmy zdążyli pójść do przedszkola.
Wtedy oczka mu się otworzyły i przekornie powiedział, że jak się uderzy w
przedszkolu to zawoła mamę aby mu podmuchała. Wcześnij wmówiłam mu, że w
takich sytuacjach ma pójść do "cioci" (czyli przedszkolanki) i powiedzieć, że
go boli i żeby mu podmuchała. Kiedy siedział na nocniku nie chciał jak zwykle
bajki tylko żebym mu po raz 10 opowiedziała jak będzie wyglądał jego dzień w
przedszkolu. Potem kazał sobie pokazać wszystkie wszywki z nazwiskiem na
ubrankach a na koniec schowałam mu do kieszonki zdjęcie moje i męża jak
całujemy oboje Kubusia. Powiedziałam, że jak będzie bardzo tęsknił to ma
sobie popatrzeć na to zdjęcie a ono go pocieszy. Kuba po tym wstępie nie mógł
się doczekać - sam zaczął zakładać buty i czapkę więc po 15 minutach byliśmy
gotowi. W przedszkolu "ciocia" pokazała Kubie gdzie jest jego wieszak a potem
zabrała go do łazienki aby razem powiesić ręczniczek. Kuba szedł bez
najmniejszych oporów. Na koniec było buzi mamie i tacie i synek zniknął w
sali. Uf... wyszło pięknie, lepiej bym sobie tego nie wyobraziła, mam tylko
nadzieję, że tak beztrosko minie mu cały dzień.
TRzymam kciuki za pozostałych maluchów.