tynia3
20.09.05, 13:21
U naszeo 20mise. syna sprawdza się - gdy marudzi, ze czegoś nie ma -
słowo: "BĘDZIE". Natychmiast odpuszcza i usmiecha się. Nie jest ważne kiedy,
ale że najprawdopodobniej będzie, że jest szansa na powtórkę

. Np. "Taty
nie ma" - będzie. "Gucik (jogurcik) nie ma" (zjedł włąśnie i się skończył) -
będzie (np. jutro). "Aciuda nie ma" (autobus pojechał

) - będzie (kiedyś
tam następny). Będzie później, będzie jak dorosnę

, MOŻE będzie, jak się
uda, to BĘDZIE. Tak go jakoś natychmiastowo pociesza to słowo

.
Macie takie słowa-klucze?
pzdr