Dodaj do ulubionych

6 latek i komputer

09.10.05, 11:38
WITAM. MAM PROBLEM.mój syn uwielbia komputer i każdy pretekst jest dobry by
go włączyć.mam wrażenie że już nie panuję nad tym ile czasu przy nim spędza.
kżdy dzieńzaczyna się rozmową o grach jakie fajne, co robił, co można zrobić,
pozwalam mu na pół godziny, ale jemu to nie wystarcza wciąż chce więcej.i
strasznie się wścieka kiedy mu odmawiam,zaczyna mnie szantażować i tak długo
marudzi że to ja zaczynam być zła.rozmawim z nim na ten temat, tłumaczę
dlaczego nie wolno cały czs siedzieć przy kompie ale do niego nie dociera.jak
mu ze mną nie wyjdzie to idzie do kuzyna który mieszka piętro niżej no i tam
dostaje to czego chce.babcia pozwala i nie przejmuje siętak jak ja.oni
patrząna mnie jak na wariatkę że się ciągle ciskam o ten czas spędzony przy
kompie. nie widzą problemu i ja oczywiście jestem najgorsza.a jak nie
komputer to chce bajki i tak w kółko.co robić. mąż zawsze pozwalał synowi na
dużo i częściej mu ulega,i dochodzi między nami do kłótni bo on pozwala a ja
nie. koszmar co robić pomóżcie!!!!!

Obserwuj wątek
    • antonina_74 Re: 6 latek i komputer 09.10.05, 12:37
      Mój 6-latek siedzi ok. godzinę dziennie, czasem gra, czasem rysuje albo pisze.
      Był taki okres że też chciał siedzieć non-stop, wtedy zastosowałam metodę z
      budzikiem - nastawiałam budzik na za godzinę i kiedy dzwonił trzeba było bez
      dyskusji odejść od kompa (oczywiście po zapisaniu pracy czy dokończeniu tego co
      w tej chwili robił). Podziałało.
      Spróbuj może zainteresować syna czymś innym - mój Kuba bawi się klockami LEGO,
      dużo rysuje, ostatni przebój to ciastolina młodszej siostry. bajki też ogląda
      ale nie za dużo - sam się nudzi bajkami po pół godzinie, ogląda albo Scooby
      albo Troskliwe Misie z siostrą a potem idzie się bawić.
      Taki 6-latek to już całkiem rozumny mały człowiek i jeśli się dogadacie bez
      krzyków, kar, ustalicie ramy czasowe, to myślę że będzie respektował umowę. Z
      mężem i babcią też pogadaj na spokojnie - może lepiej żeby chłopcy pobiegali na
      podwórku zamiast grać.
      • mama.ludzika Re: 6 latek i komputer 09.10.05, 12:56
        Mój 6-latek też złapał bakcyla. Jeszcze nie tak dawno dzień zaczynał od tekstu:
        Kiedy pozwolisz mi pograć? A po przedszkolu wchodząc do domu zaczynał nudzić,
        kiedy może usiąść do gier. Pozwalałam mu siedzieć jakąś godzinę dziennie. Jak
        skończył mu się czas, dalej nudził. Okropnie mnie to wkurzało. To ciągłe
        nudzenie, przypominanie się, żebranie. W końcu nie zniosłam tego, postawiłam
        sprawę jasno: koniec komputera w ogóle. Był płacz, wrzask, szantaże, ale
        przeszło mu i uznał sprawę za zamknięta. Skończył się w ogóle temat komputera.
        Przez wakacje synek gościł często u wujka, gdzie dawali mu, jak się później
        dowiedziałam, komputer bez ograniczeń smile Rodzinna dywersja zepsuła moje plany
        odzwyczajenia małego od kompa w ogóle. Teraz mamy inny układ. Od miesiąca:
        przez cały tydzień nie ma komputera, za to w sobotę pozwalam mu siedzieć dosyć
        długo (z przerwami). Nie wiem, czy to dobre rozwiązanie. Tak czy owak syn może
        się wyżyć do woli, za to przez cały tydzień nie jęczy o komputer.
        Trzymanie się ustalonych zasad naprawdę ułatwia nam życie. Chociaż muszę
        przyznać, że cały czas trzymam rękę na pulsie i pilnuję, bo mąż też jest
        bardziej miękki....smile
        • luleczka1 Re: 6 latek i komputer 09.10.05, 14:44
          dzieki dziewczynyza odpowiedz.myslałam ze tylko mój mały to taki uparciuch.jak
          mały przyszedł z kościoła to rozmawialiśmy o tym że będzie miał ograniczenie,
          wył aż sie ściany trzęsły ale zachowalismy zimną krew i nie daliśmy się ponieść
          nerwom i emocjom. teraz trochę mu przeszło ale to jest zadanie na każdy dzień.
          szkoda tylko że inni tego zadania też nam nie ułatwiają

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka