mama_lidki
25.10.05, 14:23
Lidka ma 13 m-cy, chodzi od 10-tego m-ca życia, więc i z wózka korzystamy
sporadycznie, problem polega na tym, że kiedy ja chcę iść z nią za rękę Lidka
natychmiast buntuje się kładąc się na ziemi w tedy powtarzam ze 100
razy "wstań na nóżki i chodź" ona oczywiście mnie ignoruje. Nasuwa mi się
pytanie:
1. Czy zgodnie z jedną zasadą ignorować ją i iść dalej...?
2. Czy mówić te słowa "wstań na nóżki" aż do skótku...?
3. A może poprostu podnieść, wziąć na ręce i iść do domu...?
4. Czy lepiej będzie, podnieść, złapać za rękę i w milczeniu z wywijającym
się dzieckiem trzymając za rękę wbrew jej woli iśc dalej...?
Która metoda jest skóteczna, która mówi, że mama dominuje i że to do niej
należy ostatnie zdanie (krótka mówiąc wygrywa mama)...?
dziękuję za odpowiedzi.
Zodnie z psycholodgią i mysleniem dziecka wygląda to tak:
"Ja nie chcę iść za rękę z mamą, więc położę sie na ziemię,