gochamasl
26.10.05, 21:16
starszy 3,7 roku, mlodsza 15 m-cy; spory: mala bierze sobie zabawke, starszy
uwaza ze to jego, albo on pierwszy to mial, i niewazne czy to jego zabawka
czy np lalka malej, dzis taka syt. wczesniej starszy bawil sie kauczykowymi
pileczkami, potem polozyl na stole , mala po jakijs chwili zobaczyla je i
chciala wiec dalam jej jedna, ten jak zobaczyl wpadl w furie, zlosc, i zaczol
wyrywac , ta nie chciala oddac , mlody coraz bardziej zlosliwie ,
natarczywie, wyrywa, ogolny krzyk, wreszcie z taka wlk, zloscie walnął jej w
brzych. pilka wyleciala , zdazylam zlapac, nawet nie mialam jak cokolwiek
tlumaczyc, rzucilam do ich taty, i powiedzialam ze jak sie nie umieja
pogodzic to nikt nie moze jej dostac, mala prawie nic, ale duzy jeszcze
bardziej zaczal wrzeszczec, drzec sie; te wrzaski i darcia ostatnio sa
czeste-i chrypa jest- oczywiscie nie ulegam jak tylko zaczyna wrzeszczec.
co do pilek zagadalam bajka i powoli minelo.
czesto jest takie wyrywanie przez starszego , zabieranie nawet nie swoich
zabawek, jak wtedy postepowac?
moze cos doradzicie